Mentionsy Mentionsy
Niesamowite Lubuskie w Radio ESKA
Niesamowite Lubuskie w Radio ESKA

LOTUR - "idzie nowe"

17.09.2025 ·37 min 30 s

W programie Niesamowite Lubuskie z Radiem ESKA Łukasz Kozłowski rozmawiał z Michałem Woźniakiem z Lubuskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Gość podkreślał m.in., że zagraniczni turyści – szczególnie z Czech i Węgier – chętnie wybierają zamki, pałace i dworki z noclegami, a ogromnym atutem regionu pozostaje hasło „Lubuskie aktywnie” – kajaki, rowery i kontakt z naturą.Rozmowa pokazała, że właśnie autentyczność i miejsca z duszą będą fundamentem nowych działań LOTURu.

No właśnie Michał, przepraszam, przerwę Ci. Powiedz może naszym słuchaczom jak wygląda struktura organizacji, bo to może jest istotne. Więc jeśli chodzi o promowanie Polski za granicami, za to odpowiada Polska Organizacja Turystyczna, czyli tak zwany POT. Myślę, że większość ze słuchaczy zetknęła się już z fajnymi spotami, z informacjami na temat Polskiej Organizacji Turystycznej. Następnie w każdym regionie, czyli województwie, czyli mamy 16 regionalnych organizacji turystycznych, to są takie organizacje, które są już wspierane z budżetów samorządowych, zarówno z samorządu województwa, jak i powiatów, jak i gmin, generalnie członków danej organizacji. Jest jeszcze jeden stopień niżej, to jest już LOT, ale nie mam na myśli polskich linii lotniczych, ale lokalne organizacje turystyczne, które mogą być zakładane przez gminy, przez miasta, np.

Zielona Góra, nawet przez rozmaite zrzeszenia, nawet przez poszczególne obiekty. Czy jakieś miejsca takie konkretniejsze, większe, może powstać Lokalna Organizacja Turystyczna, która wtedy promuje się już tak dokładnie tylko i wyłącznie to miejsce. Także można powiedzieć, za promocję całej Polski odpowiada POT, za promocję regionu. Odpowiada ROT, zarówno w innych rewirach, regionach polskich, jak i za granicą. Natomiast LOTY zajmują się promocją turystyczną wszelkiego rodzaju dla danego, już mniejszego miejsca. Zostańmy jeszcze w tych kwestiach technicznych. Powiedz, bo to jest forma stowarzyszenia, prawda?

Ciągle gotować zainteresowanie Polską i poszczególnymi regionami. No i my się z nimi spotykamy i ustalamy jakieś takie szczegóły pierwsze współpracy i kolejnych kroków. No to mogę powiedzieć, że na przykład... Z koleżanką, która szefuje takiemu zagranicznemu ośrodkowi Polskiej Organizacji Turystycznej w Tel Awiwie, próbowaliśmy znaleźć jakiś łącznik. Izrael z Lubuskiem. Wyobraźcie sobie Państwo Izrael i Lubuskie. Gdzie tu mógłby być łącznik? I się pojawił w najbardziej niespotykanym miejscu. Ptaki i obserwacja ptaków. Izraelici, to ja wiem, mają fioła na punkcie obserwacji ptaków, no a my mamy takie miejsce, że po prostu lepszego się znaleźć nie da, czyli nasz Park Narodowy Ujście Warty, tak, niedaleko Słońska, niedaleko Kostrzyna, więc kto wie, czy nie przyjadą dziennikarze zajmujący się ornitologią i influencerzy, żeby właśnie zobaczyć to miejsce, a potem, kto wie, może goście z Izraela przyjadą.

Zgłosiło się do mnie Tokio, Japonia, Marysia z tego zagranicznego ośrodka i ja byłem bardzo zdziwiony, bo to zwykle ja wystosowywałem zaproszenia, a tymczasem to właśnie Tokio odezwało się pierwsze. I myślę, co ta Japonia może chcieć od nas? Okazało się, że podobnie jak wielu innych turystów przyjeżdżają w Lubuskie, Także to wino jest wciąż magnesem przyciągającym i to nie tylko Japończycy przyjadą sprawdzić, czy rzeczywiście warto tu przyjechać pokosztować win, ale będą też i rozmaite inne nacje, które spróbują, a potem zobaczymy może w ślad za nimi przyjdą również turyści przyciągnięci dobrą recenzją, dobrym artykułem w prasie albo programem telewizyjnym czy choćby taką rozmową programem radiowym jak nasza.

Jest spójne i bardzo się cieszę z tego co mówisz. Uważam, że powinniśmy właśnie w tą stronę iść. Nie wyważać drzwi otwartych. Mamy coś, co naprawdę nie ma nikt. Korzystajmy z tego. Chwalmy się tym. Ci ludzie naprawdę tego chcą. Tak, tak, tak. Nie wszyscy turyści chcą wejść na Zamek Królewski, nie wszyscy turyści chcą oglądać Muzea Narodowe, chociaż oczywiście ja polecam i z otwartego i gorącego serca zachęcam do tego, żeby to robić. Natomiast czasami jest w ten sposób, jednego roku wybierają się do jakiegoś dużego miasta albo dużego takiego konkretnego turystycznego regionu, a potem chcą Niesamowite Lubuskie w Radio ESKA

Mamy historyczny Dolny Śląsk, który Piastowski był przez długie, długie stulecia, potem stał się czeskim, potem stał się austriackim i tak dalej, aż w końcu wrócił do Polski. Więc mamy tę południową część województwa lubuskiego, która przez długi czas była polską, potem była nazwijmy to śląską, kiedy ten Śląsk rządził się troszeczkę swoimi własnymi prawami poszczególnych księstwa, no a potem już przyszło oczywiście Królestwo Czech i koniec końców Cesarstwo Habsburgów. No i mamy tę północną część, marchijską Onegdaj, czyli Gorzów, taki na północ odwarty. Niektórzy mówią, że to już zachodniopomorskie, że to już zachodnie Pomorze. To są właśnie tematy, które wychodzą przy rozmaitych podziałach administracyjnych i tak dalej.

A powiedz mi, bo teraz już powoli będziemy kończyć. Minęło 30 minut, ale jedziemy trochę dalej, bo chciałem cię jeszcze zapytać... O ciebie. Jak to się stało, że pojawiłeś się w tej branży i kiedy to było? Oj, ja swoje czasy radiowe zakończyłem w 2003 roku właśnie tutaj w Zielonej Górze i potem po krótkich, rozmaitych epizodach właśnie turystyka się pojawiła. Czasami moi turyści, bo byłem pilotem, byłem przewodnikiem turystycznym, moi turyści zadawali mi takie klasyczne pytanie. Panie Michale, od jakiego czasu pan to robi? Więc ja odpowiadałem od siódmego roku życia. No to może sobie wyobrazić, jaki wzrok spotykałem zwrotny. A ja mówię, takich mam rodziców. Mama uczyła geografii w trzech szkołach w Międzyrzeczu, ojciec wszystkiego oprócz chemii.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.