NAWROCKI U DONALDA TRUMPA – CO STAŁO SIĘ W BIAŁYM DOMU?!
📍 Tomasz Winiarski i Mikołaj Teperek z kanału Niepoprawny Dyplomata analizują historyczną wizytę prezydenta RP Karola Nawrockiego w Białym Domu 3 września 2025 roku, gdzie spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Jakie były kulisy tego spotkania? Co oznacza dla polsko-amerykańskich relacji i bezpieczeństwa regionu? Omawiamy kluczowe tematy rozmów: współpracę militarną, bezpieczeństwo energetyczne, sytuację na Ukrainie oraz symboliczny gest Trumpa – przelot myśliwców F-16 i F-35 ku pamięci polskiego pilota. Nie zabraknie też dyskusji o kontrowersjach, w tym pytaniu dziennikarza o sankcje na Rosję i braku przedstawiciela MSZ. Subskrybuj Niepoprawny Dyplomata, by być na bieżąco z analizami geopolitycznymi! Daj łapkę w górę i napisz w komentarzu, jak oceniasz wizytę Nawrockiego u Trumpa! 👉 Co naprawdę wydarzyło się podczas tego spotkania?👉 Jakie mogą być polityczne i międzynarodowe konsekwencje tej wizyty?🔍 W tym odcinku:Kulisy wizyty Nawrockiego w USAZnaczenie spotkania z Trumpem dla relacji polsko-amerykańskichMożliwe scenariusze polityczne na przyszłośćKontekst międzynarodowy i reakcje mediów🎙 Niepoprawny Dyplomata to miejsce, gdzie mówimy otwarcie o dyplomacji, polityce zagranicznej i kulisach władzy – bez cenzury i poprawności politycznej.
Pierwszą do stolicy Stanów Zjednoczonych już jako głowa państwa Rzeczypospolitej, ale także potem odwiedzi Rzyma, dokładnie Watykan, gdzie spotka się chociażby z papieżem, też Amerykaninem. Ale po kolei, Karol Nawrocki został przyjęty przez Donalda Trumpa i to wedle najwyższych honorów, bo też otrzymał bardzo prestiżowy nocleg w Blair House obok Białego Domu. I także podczas samego powitania Karol Nawrocki zatrzymał się z prezydentem Trumpem, a nad ich głowami przeleciały F-y ku czci zmarłego dość niedawno w wypadku polskiego pilota F-16.
I on zadał pytanie, no właśnie, według ciebie prowokacyjne, według ciebie, Tomaszu, było to pytanie na miejscu, bo ja pozwoliłem sobie powiedzieć potem... Nie wiem, czy słusznie, to wy ocenicie, że tam Donald Trump tych dwóch dziennikarzy zgasił. I też napisałem o tym na Twitterze. I uwaga, interpretacja własna, ocena własna. Jak brzmiało pierwsze pytanie? I przyjrzyjmy się temu, Paweł Żuchowski, jak w ogóle ten standard dziennikarski wygląda, bo oceny widzę, że wśród naszych widzów, przynajmniej na Twitterze, są mieszane. Will American troops remain in Poland?
Coś w tym stylu zapytał Żuchowski, czyli czy amerykańskie wojska zostaną w Polsce. Donald Trump na to zareagował zdziwieniem, bo ewidentnie zapytał Żuchowskiego, czy ty masz jakieś informacje, których ja nie mam. Wiadomo, że nie pytał na serio. Pytał z pewnym przekąsem. Ja uważam, że to pytanie było nie tyle, że... Nie na miejscu, co że ono było pytaniem sugestywnym, sugerującym, że bo tyle się mówi o tym, że opuszczacie Europę, że to było pytanie nacechowane negatywnie. Nikt nigdy nie podjął tematu ze strony administracji Trumpa, żeby z Polski wycofać wojska. Więc moim zdaniem, szczególnie jeśli to pytanie padło z ust dziennikarza, którego ja osobiście kilkukrotnie złapałem na tym, że przekazywał informacje w sposób nieobiektywny i to jest znowu moja opinia, co do którego wiele internautów, także tych, którzy do nas piszą w masowych wiadomościach, oceniając też postać redaktora Żuchowskiego, postać publiczną, nie jego prywatną osobę oczywiście, tylko jego działalność dziennikarską, to bardzo wiele osób, w tym ja,
Zarzucało redaktorowi Żuchowskiemu, że nie relacjonuje na przykład kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych Anno Domini 2024 w sposób obiektywny, a że przebija się przez te jego relacje ewidentnie jawna niechęć do postaci Donalda Trumpa. No i znowu, my na przykład na tym kanale Rozdzielamy informację suchą, czyli stricte ten wymiar informacyjny od naszych komentarzy. Gdy chodzi o komentowanie, nasze opinie, wówczas nie ukrywamy, przynajmniej tak się staramy, nie ukrywamy, że nasze serca są w wielu sprawach blisko Donalda Trumpa, ale kiedy mówimy ogólnie o informacji w tej przestrzeni newsowej, wówczas staramy się być obiektywnymi, oczywiście w miarę możliwości, bo ten obiektywizm nigdy nie jest w pełni.
U żadnego człowieka, siłą rzeczy. Natomiast Żuchowski wielokrotnie dawał się poznać z takiej strony, że widać było, że pała co najmniej dużą niechęcią do Trumpa. Domyślam się również, że do Nawrockiego podobnie, bo to też się przebija z jego relacji medialnych, szczególnie na jego profilu na Instagramie. No i kiedy on pyta, czy amerykańskie wojska w Polsce pozostaną? Nie było w ogóle nigdy zagrożenia, że one zostaną wyprowadzone przede wszystkim. Żadnego takiego komunikatu od Trumpa. Stąd Trump zapytał, czy w ogóle coś wiesz, czego ja nie wiem. A potem dodał, że Polska może w ogóle liczyć na to, że on jeszcze więcej tych wojsk do Polski wyśle, bo Amerykanie i Polacy są świetnymi partnerami. Jak tylko polska strona będzie chciała te wojska amerykańskie zwiększyć, to Trump powiedział, że to zrobi.
To nie było najbardziej hardkorowe zgaszenie, bo dużo bardziej zgasił Trump, redaktora polskiego radia Marka Wałkuskiego, ale moim zdaniem Mr. President, what is the future of Polish-American military alliance? What's the future of US military presence in Poland? Takie rzeczy np. w kontekście bazy o imieniu Trumpa w Polsce. Czy ona będzie? Czy ta obecność będzie permanentna? Jak pan to postrzega? Polsko-Amerykański Sojusz Militarny i obecność wojsk, a nie czy amerykańskie wojska zostaną w Polsce, bo to sugeruje możliwość ich wycofania.
Tak jakby coś było na wokalnie w ostatnim czasie, a niczego takiego nie było. I to jest właśnie zastanawiające, bo Rzeczywiście formalnie gdzieś tego w ogóle nie widziałem, może jakieś przebąkiwania bardziej twitterowe, jakoby miałoby się coś takiego stać. Zresztą to takie straszenie już miało miejsce w samej kampanii prezydenckiej 2024, gdzie mówiono wielokrotnie z ust chociażby Applebaum, obok której siedziałem, żona Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych. I przecież ona wielokrotnie porównywała Trumpa do dyktatorów w swoich tekstach do The Atlantic.
I tak samo straszono w mediach liberalnych głównego nurtu, że Trump zostawi Europę, Trump zostawi Zachód, Trump zostawi Polskę, Polska będzie kolejna. A tutaj w bardzo sprawny i szybki sposób dowiedzieliśmy się, I uważam, że pytanie potrzebne, bo odpowiedź była fajna, rozwiała te wszystkie plotki, chociaż nie było żadnych podstaw, żeby w nie w ogóle wierzyć. Ja coś tam widziałem chyba na Twitterze, ale nic poważnego. Więc myślę, że Donald Trump wielokrotnie zresztą był łapany przez dziennikarzy na temat spraw, o których ktoś plotkuje, chociażby ostatnio plotkowano o tym, że panie prezydencie, czy pan wiedział, że pan umarł?
Tak to powiem. Mamy prawo chyba wszyscy do własnej oceny, ale teraz przejdźmy do chyba tego najbardziej spektakularnego zgaszenia, które odbyło się w tej konferencji prasowej, ponieważ redaktor Wałkowski zadał pytanie następujące. Tomaszu? Redaktor Wałkuski zadał pytanie nawiązujące do wojny na Ukrainie, pytając Trumpa, że skoro jest, co wielokrotnie Trump podkreślał, rozczarowany, zawiedziony postawą Putina w sprawie dążenia do pokoju, to dlaczego nic w tej sprawie nie robi na przykład, żeby ukarać Putina, żeby jakoś go docisnąć i na to Trump zareagował... Dlaczego? Bo powiedział, a skąd ty wiesz, co my robimy?
Na przykład w kuluarach. Na przykład w ogóle masz jakiś dostęp do informacji, co Stany Zjednoczone, jakie naciski wybierają na Rosję, jakie kroki podejmują. Przecież te rozmowy trwają i Trump się tutaj poczuł bardzo mocno pokrzywdzony przez Wałkowskiego do tego stopnia, że zapytał, z jakiej ty redakcji w ogóle jesteś? No i Wałkowski odpowiedział, a Trump powiedział, ty w ogóle nie powinieneś w takim razie być dziennikarzem, powinieneś zmienić zawód. No to jest już zgaszenie bardzo hardkorowe, bardzo dosadne, no i Mikołaj, twoja opinia. No moja opinia jest taka, że zgaszenie redaktora Wałkowskiego jest o wiele bardziej spektakularne niż to takie... No, to jest jednak mimo wszystko moja opinia.
No okej, może bardziej małe zgaszenie. Może nie będę wrzucał tutaj do jednego worka, bo jednak dobrze, że rozwiał Żuchowski tę mgłę plotek. Tak tutaj spektakularne zgaszenie redaktora... Wałkuskiego. Nie pierwszy zresztą raz, gdy łapiemy na Twitterze to, jak bardzo ekscytował się przybyciem chociażby Zełyńskiego bardziej niż chyba ewidentnie Nawrockiego. Plotki, które mówiły zresztą o tym, w jaki sposób... Kurde, nie wiem, czy powinniśmy, bo nie chciałbym, żeby ktoś nam zarzucił, że mamy jakiś ból czegoś. No ja jestem hobbystą. Dzisiaj tweety, przyznaję, pisałem z relacji tej Nawrocki i Trump, całej wizyty tego spotkania, z ławki pod blokiem.
No słuchajcie, no mi jest wygodnie mówić to oczywiście ze swojego studio, naszego podcastowego. I wygodnie mi to mówić z ławki pod blokiem na drugiej stronie Atlantyku. Ale byłem w różnych sytuacjach. Tomasz zresztą też był na konferencji prasowej z Donaldem Trumpem w 2017 roku. To wam powie bardziej Tomek, jak to wygląda, bo ja byłem operatorem na kilku konferencjach prasowych, ale najbliżej Donalda Trumpa z nas, chyba bliżej niż ja, był Tomasz. Oczywiście obaj też byliśmy... 10 metrów mniej więcej. Nawet miałem pytanie przygotowane na karteczce, mam tą karteczkę do dzisiaj zachowaną i pytanie dotyczyło, że Panie Prezydencie, dotrzymuje Pan wielu obietnic, czy dotrzyma Pan również tej obietnicy, aby pozwolić Polsce dołączyć do programu Visa Waiver Program i to pytanie nie miałem szansy go zadać, ale Trump je rozwiał jakiś czas później, kiedy Polska dołączyła do programu o ruchu bezwizowym.
Nie ukrywam, jest moim marzeniem być na takiej konferencji prasowej, na jakiej był Tomasz, ale w gabinecie owalnym. Nie ukrywam, moim marzeniem jest zobaczyć deklarację niepodległości, która wisi w gabinecie owalnym Donalda Trumpa, gdzie Karol Nawrocki robił sobie... Ja nie będę ukrywał, ale Ja czuję, że chyba coraz większą też może zagrożeniem, a może konkurencją jesteśmy my jako podcasterzy. Hashtag własne mikrofony dla właśnie tych osób. I może jednak w przyszłości Biały Dom, tak samo Kancelaria Prezydenta, tak samo na wzór Białego Domu zaprosi influencerów, zaprosi podcasterów takich jak my, bo uznają, że pytania na przykład redaktora Wałkuskiego są kompromitujące dla polskiej racji stanu.
Że to nie jest już pierwsza sytuacja, kiedy tego typu dziwne pytania, gdzie to pytanie brzmiało Pan nic nie robi. To właściwie nie jest pytanie, to jest opinia. Ja nie zabraniam dziennikarzom mieć opinii, ale Myślę, że sami też możecie to ocenić. To pytanie było... To nie było pytanie z tych trudnych... Bo trudne pytanie też należy zadawać. Ale to było pytanie, które było opinią. Nie zdążył Wałkuski dalej go wybronić czy wytłumaczyć tego pytania, czy rozwinąć to pytanie. I oczywiście Donald Trump odpowiedział, że no robi tyle, tyle i są tam sankcje i że też z drugiej strony nie będzie sankcjonować non-stop chociażby niektórych krajów, ponieważ inne kraje sojusznicze będą dostawały rykoszety.
Tomaszu, co jeszcze? Trochę gryzę się w język mam wrażenie, ale może ty coś dopowiesz? No ja uważam, że to była kompromitacja to pytanie. Jeżeli jeden tylko z dwóch przedstawicieli polskich mediów zostaje wysłany przez prezydenta Stanów Zjednoczonych na dziennikarską emeryturę, to nie jest dobrze. Dwóch stałych, bo byli też dziennikarze inni. Maksymalnie neutralnie, również dlatego, że wiemy, Jak Donald Trump reaguje na tego typu pytania dziennikarzy, które czasami właśnie są pozbawione takiego obiektywizmu, który winien towarzyszyć pytaniom na tego typu konferencjach. I tutaj Donald Trump powinien być zapytany, co zamierza zrobić, w jaki sposób dokręcić śrubę Putinowi, jakie kroki przedsięwziąć, gdyby tak nie było, a nie sugerować prezydentowi,
Że się nic nie dzieje w tej sprawie. A kim on jest, żeby on oceniał? On nie wie co się dzieje, pomijając to, że się dzieje nawet w przestrzeni publicznej. My wiemy o wielu krokach, które Trump, jego administracja robi, zapowiadają sankcje i wiele innych rzeczy się dzieje, ale o być może bardzo wielu procesach w ogóle nie jesteśmy świadomi. Więc mówienie, no bo się nic nie dzieje, panie prezydencie, ale skąd ty to wiesz, nie? I to jest coś, co Trumpa wyprowadza z równowagi i myślę, że to pytanie można było znać dużo bardziej profesjonalnie. I tyle. I myślę, że to jakby zamyka ten temat. Natomiast jakby... My tutaj jesteśmy, hello, i bardzo chętnie na taką konferencję pójdziemy. Jak będzie okazja, to pokażemy, moim zdaniem, na pewno nie gorszy poziom dziennikarstwa.
A to gwarantuję. Ja jestem w stanie to zagwarantować. Ja chętnie odpinam wrotki. Uważam, że jesteśmy zajebistym kanałem. Możemy wejść, możemy zrobić zajebistą relację. Nawet vloga. Nie ma problemu. No właśnie. And no shame. Po amerykańsku. Jak Trump przykazał, że tak powiem. Be proud of yourself. Be confident. Własne mikrofony. Ludzie do nas piszą. Dlaczego was tam nie było? Kurde, że ci dziennikarze narzekały. To napiszcie do kancelarii prezydenta Nawrockiego. Super, że mamy, abstrahując od tego, jak Max Kolonko teraz co tam pisze i mówi, natomiast Max Kolonko z czasów, kiedy był korespondentem, super, że mamy teraz dwóch dziennikarzy akredytowanych w gabinecie owalnym przy samym Białym Domu, ale ja uważam, że Max Kolonko z Nowego Jorku robił kiedyś dużo lepszą robotę dziennikarską niż ci korespondenci, których mamy obecnie w Białym Domu, ale to znowu moja prywatna opinia.
Media workerów i dziennikarzy na boku. Co wiemy dalej z tego, co wyniknęło z tego spotkania? Donald Trump powiedział bardzo ciekawą rzecz, ponieważ powiedział, że to jest pierwszy raz w historii Polski w XX i XXI wieku, gdy Polacy cieszą się z obecności zagranicznych żołnierzy na swoim terytorium. To faktycznie Polaków cechuje, że jest duża bardzo akceptacja i taka jakby chęć, żeby Amerykanie tu w Polsce stacjonowali. Oczywiście znacie moje zdanie bardzo dobrze, że Amerykanie są w Polsce, są silnym fundamentem i gwarantem naszego bezpieczeństwa i fajnie, że ta wizyta potwierdziła, Już nawiązując trochę do tego pytania Żuchowskiego, bo Trump bardzo wyraźnie powiedział, możecie liczyć na więcej wojsk amerykańskich w Polsce.
Nawet już zostało ujawnione, że w rozmowach bilateralnych między Nawrockim a Trumpem ten temat obecności Amerykanów nad Wisłą był poruszany. Były dyskusje konkretne dotyczące kształtu tej obecności w przyszłości i mają nad tym pracować szef BBN-u Sławomir Cenckiewicz. I Pete Hexett, czyli szef Departamentu Wojny Stanów Zjednoczonych. Elegancko. Departamentu Wojny powiedziałem, a no właśnie, Departamentu Obrony jeszcze, ale Donald Trump coraz bardziej chce przechrzcić ten Departament na Departament Wojny, tak jak nazywał się kiedyś. Dajcie znać w komentarzach, co wy uważacie o tym pomyśle. Czy Departament Wojny jest? Ok. Padło także zaproszenie dla Donalda Trumpa, żeby znowu zrobił wiec MAGA.
Niektórzy w Bieszczady, a niektórzy w Góry Skaliste. My z tych... O, znowu dzwonił. Tak, dobija się strasznie. Może Trump coś w międzyczasie powiedział, to jakieś coś ważnego. Albo tak bardzo chce wystąpić Sovex po prostu. To co powiedział Jack Posobiec w kontekście tej wizyty bilateralnej Nawrockiego w Waszyngtonie u Trumpa. Bo Posobiec powiedział, że Poland is the beating heart of Europe, że my jesteśmy właściwie sercem Europy i to jest dosyć istotne, ponieważ jeśli Trumpa administracja będzie tak Polskę postrzegała, a na pewno Trumpa administracja rezonuje trochę z tym, co mówi taki komentator jak Posobiec, on jest blisko Trumpa w dużym stopniu.
Ale również przedstawiając cały interes Europy i to nam Amerykanie będą komunikowali swoje oczekiwania i swoje pomysły, a my im europejskie tutaj stanowisko, właśnie reprezentując stary kontynent w jakimś szerszym ujęciu. Ja bym do tego zmierzał, żeby Polacy... Nie mieli żadnych kompleksów i mieli świadomość tego, że jesteśmy dla administracji Trumpa bardzo kluczowymi partnerami, oni nas bardzo cenią i to, że mamy konserwatywnego prezydenta powoduje, że Trump na pewno na nas patrzy dużo bardziej przychylnym okiem niż gdybyśmy mieli. Prezydenta z namaszczenia na przykład Donalda Tuska czy jakiegoś tam innego lewicowego polityka. Dlaczego o tym mówię? Bo padły takie zarzuty, że Amerykanie decydowali kto się znajdzie w polskiej delegacji do Waszyngtonu.
Podatek od Big Techów. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że to coś mogłoby osobno, ale połączyć mimo wszystko jedną i drugą stronę w Polsce. Ale ja wiem, że raczej jest to temat... Który na pewno w relacjach Trumpem z Trumpem powinno się unikać lub przepychać innymi kanałami. I na pewno nie podczas takiej wizyty, która wyglądała na naprawdę wizerunkowo owocną. I pamiętajmy co się działo nawet za pierwszego Trumpa. Nawet za Bidena. I zobaczymy, co będzie, kiedy przyleci do Polski Tomasz Róża, Tom Rose, czyli prawdopodobnie już przyszły, to już zapewne jest klepnięte niemalże ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce.
To chyba lepiej nie poruszać tego tematu. No chyba, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nawet celowo chciało sabotować Kancelarię Prezydenta. Podrzucili im niewygodne tematy dla Trumpa. I co ma Nawrocki zrobić? Bo albo wyjdzie z jednej strony na Messengera rządu Tuska, albo po prostu zaraz popsuje swoją relację. Z Trumpem wrzucając nieprzyjemne tematy, bo nagle let's talk business, ale to nie jest taki biznes, który byłby dla ciebie fajny. A jednak umówmy się, czy tego chcemy czy nie, już nawet nie chodzi o Trumpa. Stany Zjednoczone są większym graczem niż Polska. A jeszcze jak przywołałeś już rząd, to w kontekście tych pretensji, a czemu nie rząd, a czemu nie zaproszenie jest dla Nawrockiego, a nie dla premiera i tak dalej, to...
Przypomnę kilka wpisów Radosława Sikorskiego i Donalda Tuska. Radosław Sikorski na przykład w 23 roku pisał, że Trump miał być wczoraj aresztowany, ale znowu łgał. Potem napisał wcześniej w 21, że Trump to proto faszysta. W 20 pisał Trump to nie republikanin tylko szarlatan. W 16 roku nazywał Trumpa człowiekiem Putina w Białym Domu, a sam Donald Tusk. Wiele krytycznych bardzo komentarzy pod adresem Trumpa, ale także zarzucał mu jakąś agenturalność. No więc po takiej serii wypowiedzi wiadomo, że te relacje budowane pomiędzy takimi politykami, przedstawicielami tego rządu a Donaldem Trumpem mogą być bardziej problematyczne mówiąc językiem dyplomacji niż w przypadku Nawrockiego.
Który wygrał wybory prezydenckie, a zanim to zrobił, usłyszał od Trumpa, you're gonna win. Ty wygrasz. I poklepał go Trump po plecach, dając mu swoje wsparcie polityczne. Które na pewno było nie bez znaczenia. Co więcej, wiadomo, że to jest następca Andrzeja Dudy, nie tylko konstytucyjnie, bo jest dalej prezydentem za niego, ale również polityczno-filozoficznie w tym sensie, bowiem reprezentuje partię, wywodzi się z tego samego środowiska politycznego, a Trump przywołał postać Andrzeja Dudy na spotkaniu z Nawrockim, mówiąc, właśnie wspominając, że to świetny człowiek, bardzo dobry człowiek i wielki przyjaciel. Więc tutaj widać jak na tacy, że z Trumpem bardzo w cenie są indywidualne relacje, które się wypracowuje z nim, zupełnie nie na kanwie oficjalnych delegacji dyplomatycznych, a na kanwie takiej po prostu partnerskiej przyjaźni, którą się buduje nie z dnia na dzień, więc to jest też istotne.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
📍 Tomasz Winiarski i Mikołaj Teperek z kanału Niepoprawny Dyplomata analizują historyczną wizytę prezydenta RP Karola Nawrockiego w Białym Domu 3 września 2025 roku, gdzie spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Jakie były kulisy tego spotkania? Co oznacza dla polsko-amerykańskich relacji i bezpieczeństwa regionu? Omawiamy kluczowe tematy rozmów: współpracę militarną, bezpieczeństwo energetyczne, sytuację na Ukrainie oraz symboliczny gest Trumpa – przelot myśliwców F-16 i F-35 ku pamięci polskiego pilota. Nie zabraknie też dyskusji o kontrowersjach, w tym pytaniu dziennikarza o sankcje na Rosję i braku przedstawiciela MSZ. Subskrybuj Niepoprawny Dyplomata, by być na bieżąco z analizami geopolitycznymi! Daj łapkę w górę i napisz w komentarzu, jak oceniasz wizytę Nawrockiego u Trumpa! 👉 Co naprawdę wydarzyło się podczas tego spotkania?👉 Jakie mogą być polityczne i międzynarodowe konsekwencje tej wizyty?🔍 W tym odcinku:Kulisy wizyty Nawrockiego w USAZnaczenie spotkania z Trumpem dla relacji polsko-amerykańskichMożliwe scenariusze polityczne na przyszłośćKontekst międzynarodowy i reakcje mediów🎙 Niepoprawny Dyplomata to miejsce, gdzie mówimy otwarcie o dyplomacji, polityce zagranicznej i kulisach władzy – bez cenzury i poprawności politycznej.