Kulisy banowania Trumpa - Twitter Files 2 - jak było naprawdę?!
Aby zbanować Trumpa władze portalu nagięły swoje własne przepisy. Wykreowały sztuczny powód do usunięcia byłego prezydenta, traktując go inaczej, niż innych światowych przywódców. Zarząd Twittera miał przy tym wyrażać brak zrozumienia następstw takiej decyzji w kwestii wolności słowa czy jej wpływu na demokrację. Decyzja o usunięciu konta Donalda Trumpa znów została podjęta bez udziału ówczesnego prezesa Twittera, a ponownie w dużym stopniu była za nią odpowiedzialna dyrektor ds. moderacji Vijajiy Gadde oraz inny dyrektor spółki, Yuel Roth. Jako prezes, Jack Dorsey jako prezes powierzył tym dwóm osobom zajęcie się sprawą Trumpa. W wyniku wydarzeń z 6 stycznia 2021, czyli “ataku na Kapitol” zginęło 5 osób, ponad 900 uczestnikom szturmu postawiono zarzuty. Winą za całe zdarzenie lewicowy establishment oraz sprzyjające mu media obarczyły Donalda Trumpa. W obliczu tych wydarzeń następnego dnia, a więc 7 stycznia 2021 roku, konto Donalda Trumpa zostało trwale zbanowane. W tamtym momencie, były amerykański prezydent miał zgromadzonych na nim prawie 90 milionów obserwujących go osób. Jack Dorsey znajdował się po wydarzeniach z 6 stycznia 2021 pod społeczną presją. Dziennikarze, eksperci, lobbyści oraz osoby szeroko znane (jak Michelle Obama) publicznie i w ostrych słowach domagali się usunięcia Trumpa z Twittera. Wyglądało więc na to, że Twitter uległ tej presji i permanentnie usunął konto byłego prezydenta USA ze swojego serwisu, jako oficjalny powód podając "ryzyko dalszego podżegania do przemocy". Przytaczano oświadczenie Twittera z 2018 roku, w którym stwierdzano, że: "zablokowanie światowego przywódcy na Twitterze lub usunięcie jego kontrowersyjnych wpisów na Twitterze ukryłoby ważne informacje, które opinia publiczna powinna zobaczyć i podjąć o nich dyskurs. Nie uciszyłoby to również tego przywódcy, ale z pewnością utrudniłoby niezbędną dyskusję wokół jego słów i czynów".
Mikołaj Teperek przedstawia gościa i temat odcinka - banowanie Donald Trumpa z Twittera i analiza Twitter Files.
Tomasz Winiarski i Miłosz Sowa analizują dokumenty Twitter Files, pokazując, jak Twitter zbanował Donalda Trumpa.
Tomasz Winiarski opisuje decyzję Jacka Dorseyego i jego wpływ na banowanie Trumpa z Twittera.
Tomasz Winiarski opisuje reakcje różnych grup społecznościowych i sondę, którą przeprowadził Elon Musk.
Miłosz Sowa analizuje prawodawstwo dotyczące regulacji mediów społecznościowych w USA.
Tomasz Winiarski i Miłosz Sowa omawiają reakcje FBI i Białego Domu na publikację Twitter Files.
Tomasz Winiarski i Miłosz Sowa porównują sytuację z Pentagon Papers i analizują etykę publikowania tajnych dokumentów.
Diskussja nad rolą prasy w kryzysach politycznych, przykłady z Pentagon Papers i Trumpa.
Tomasz Winiarski i Miłosz Sowa debatują o granicach wolności słowa i odpowiedzialności za publikowanie tajnych dokumentów.
wsparcie naszego projektu na Patronite, dorzuceniem się do dyplomatycznej kawy lub po prostu zostawienie łapki w górę
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„wsparcie naszego projektu na Patronite, dorzuceniem się do dyplomatycznej kawy lub po prostu zostawienie łapki w górę"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aby zbanować Trumpa władze portalu nagięły swoje własne przepisy. Wykreowały sztuczny powód do usunięcia byłego prezydenta, traktując go inaczej, niż innych światowych przywódców. Zarząd Twittera miał przy tym wyrażać brak zrozumienia następstw takiej decyzji w kwestii wolności słowa czy jej wpływu na demokrację.
Decyzja o usunięciu konta Donalda Trumpa znów została podjęta bez udziału ówczesnego prezesa Twittera, a ponownie w dużym stopniu była za nią odpowiedzialna dyrektor ds. moderacji Vijajiy Gadde oraz inny dyrektor spółki, Yuel Roth. Jako prezes, Jack Dorsey jako prezes powierzył tym dwóm osobom zajęcie się sprawą Trumpa. W wyniku wydarzeń z 6 stycznia 2021, czyli “ataku na Kapitol” zginęło 5 osób, ponad 900 uczestnikom szturmu postawiono zarzuty. Winą za całe zdarzenie lewicowy establishment oraz sprzyjające mu media obarczyły Donalda Trumpa. W obliczu tych wydarzeń następnego dnia, a więc 7 stycznia 2021 roku, konto Donalda Trumpa zostało trwale zbanowane. W tamtym momencie, były amerykański prezydent miał zgromadzonych na nim prawie 90 milionów obserwujących go osób. Jack Dorsey znajdował się po wydarzeniach z 6 stycznia 2021 pod społeczną presją. Dziennikarze, eksperci, lobbyści oraz osoby szeroko znane (jak Michelle Obama) publicznie i w ostrych słowach domagali się usunięcia Trumpa z Twittera. Wyglądało więc na to, że Twitter uległ tej presji i permanentnie usunął konto byłego prezydenta USA ze swojego serwisu, jako oficjalny powód podając "ryzyko dalszego podżegania do przemocy". Przytaczano oświadczenie Twittera z 2018 roku, w którym stwierdzano, że: "zablokowanie światowego przywódcy na Twitterze lub usunięcie jego kontrowersyjnych wpisów na Twitterze ukryłoby ważne informacje, które opinia publiczna powinna zobaczyć i podjąć o nich dyskurs. Nie uciszyłoby to również tego przywódcy, ale z pewnością utrudniłoby niezbędną dyskusję wokół jego słów i czynów".