INFLUENCERZY & PIENIĄDZE z ROSJI od telewizji RUSSIA TODAY - WYBORY w USA 2024 i PROPAGANDA PUTINA
Afera kontrwywiadowcza w USA. Policja federalna FBI, która zajmuje się również operacjami o charakterze kontrwywiadowczym rozbiła siatkę rosyjskich agentów próbowali wpływać na opinie Amerykanów, ingerując w wybory prezydenckie oraz parlamentarne. Moskwa, poprzez swoją tubę propagandową, czyli telewizję Russia Today, opłacała sowicie prominentnych twórców Internetowych cieszących się często wielomilionowymi publicznościami. Pieniądze miały trafiać do nich poprzez spółkę medialną zarejestrowaną w stanie Tennessee. Choć akt oskarżenia nie wymienia jej z nazwy, dziennikarze CNN dotarli do informacji, które wskazują, że chodzi o spółkę Tenet Media, która miała pełnić rolę słupa. Finansowanie przez zagraniczny podmiot działań o charakterze kampanijnym, które mają na celu wspieranie konkretnego kandydata bądź partii politycznych jest zabronione przez amerykański kodeks wyborczy oraz prawo federalne. 2 osoby związane z Russia Today usłyszały już zarzuty federalne w tej sprawie, natomiast 10 osób zostało objętych sankcjami. Influencerzy, którzy za pieniądze rozsiewali narrację Kremla póki co występują w charakterze świadków w sprawie. W przypadku wspierania konkretnego polityka m.in. przy pomocy prowadzenia komunikacji wyborczej, siania dezinformacji i propagandy, za pieniądze pochodzące od zagranicznego podmiotu, nie chroni obywateli USA 1. Poprawka do Konstytucji, która gwarantuje wolność słowa i poglądów. Nie chodzi tu bowiem o zarzut dzielenia się nieodpowiednimi, wrogimi amerykańskim interesom poglądami, a o to, że zawiązany został spisek, aby wpływać na amerykańską kampanię m.in. poprzez uprawianie komunikacji politycznej, namawianie do konkretnych decyzji wyborczych. A to wszystko sowicie podsypane rosyjskimi rublami... Sprawie przyjrzeli się redaktorzy kanału Niepoprawny Dyplomata - Tomasz Winiarski oraz Mikołaj Teperek. Zapraszamy do materiału!
Poprzez spółkę Tenet Media i właśnie w akcie oskarżenia ta spółka nie występuje pod oficjalną nazwą Tenet Media, tylko jest napisane pewna spółka medialna, ale dziennikarze CNN dotarli do informacji, które sugerują, że chodzi o Tenet Media, spółkę ze stanu Tennessee, która to poprzez dosyć sowite dotacje finansowe miała opłacać Influencerów, prominentnych youtuberów w Ameryce, którzy mają milionowe publiczności, żeby ci rozpowszechniali w amerykańskim internecie propagandę prorosyjską i to zarówno w wymiarze tej polityki zagranicznej jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie, gdzie tam były promowane takie narracje, że to Ukraina jest wrogiem Ameryki, a nie Rosja, bo to Ukraina zabiera pieniądze, które mogłyby przez Amerykanów być wydane na amerykańskie potrzeby, na infrastrukturę.
No i czytając obszerny akt oskarżenia, Widzieliśmy tam konkretne kwoty, jakie były proponowane ludziom, prezenterom w YouTube czy w szeroko rozumianych mediach internetowych, którzy jako twarze nowo założonego kanału mającego na przykład promować rosyjską propagandę, oczywiście nieoficjalnie, żądali 5 milionów dolarów, żeby w ogóle usiąść do stołu negocjacyjnego. To są bardzo dobre pieniądze i tutaj właśnie eksperci sugerują, że ci ludzie No naprawdę albo świadomie wiedzieli w co się pakują, a ci którzy nie wiedzieli to po prostu popełnili skandaliczny, niewybaczalny wręcz akt głupoty, żeby nie doszukać się jakiegoś drugiego dna w tak dobrym, nierealnie lukratywnym dealu.
Tutaj mamy całą sieć kontaktów i rosyjskich agentów wpływu, którzy Właśnie ingerowali, tworzyli sieć influencerów, którzy mieli prorosyjską narrację uprawiać, a Russia Today była tylko jednym z głównych mózgów całej tej operacji. Ale chciałbym się tylko przypomnieć, że to nie jest też pierwsza historia, kiedy Rosjanie robią tego typu akcje wywiadu swojego, bo dwa lata temu mieliśmy operację nagłośnioną w mediach rosyjską pod kryptonimem Sobovtur. Chodziło o to, że oni robili, hakerzy rosyjscy, strony internetowe do złudzenia przypominające cieszące się zaufaniem amerykańskie media. Szata graficzna, wszystko podobnie, ale to nie były prawdziwe strony internetowe tych zaufanych redakcji, tylko Wytwór rosyjskich hakerów, rosyjskiej tuby propagandowej i tu właśnie na tych stronach była też rozsiewana rosyjska propaganda i część być może odbiorców w Ameryce, widząc stronę internetową, która wzbudza ich zaufanie, bo jest do uznania podobna do ich ukochanego jakiegoś tam medium amerykańskiego, dali się złapać w tą sieć kłamstwa.
Dokładnie tak. Dobra, ale przyjrzyjmy się w takim razie tej górze lodowej czy tam piramidzie, bo wspomniałeś o firmie z Tennessee. Jest to Tenet Media i tutaj się sprawa komplikuje, ponieważ właścicielami tej firmy jest dwójka, narzeczeństwo. Główną postacią jest youtuberka Lauren Chen, która uwaga jest Kanadyjką. Ale posiada chyba rezydencję amerykańską i mogła też założyć swoją firmę w Stanach Zjednoczonych, ale też swoją siostrzaną firmę w Kanadzie oraz jej narzeczony Liam Donovan oraz wspomniałeś o dwójce rosyjskich dziennikarzy, Russia Today.
I przez ich firmę, przez Tenet miało iść od Russia Today gigantyczne pieniądze, którymi mieli dysponować opłacając innych influencerów. Czyli realnie dużo z tych influencerów było np. opłacanych przez Tenet Media, czyli amerykańską spółkę, do nagłaśniania pewnych tematów, do propagowania pewnych tematów. Czyli np. nagraj odcinek o tym, Imigranci coś tam, w Stanach Zjednoczonych coś tam, albo nie wiem, coś pod tezę bijącą w rosyjską propagandę, tak? Dobrze rozumiem. Czyli technicznie jakby ciąg pieniędzy szedł po prostu w taki dziwny sposób, ale ci wszyscy youtuberzy nie są...
No w sumie nie wiem czy są poszkodowani czy nie. The Atlantic powiedział, że jeżeli dostawali ofertę na grube miliony od jakichś, nie wiem czy randomowych, bo The Atlantic chyba sugeruje, że jakichś randomowych profili, ale to chyba nie są randomowe profile, skoro pieniądze miały iść przez firmę, która Której władzę piastuje jednak youtuberka z twarzą. Tak, w przypadku Tenet Media tak można mówić, ale tam były też większe zawiłości i część tych deali mogła być proponowana właśnie tak mniej oficjalnie. Ale ja bym to porównał do sytuacji, kiedy kupujesz, powiedzmy, samochód warty rynkowo 100 tysięcy złotych, a kupujesz go za 15 tysięcy i mówisz sobie oficjalnie, ale znalazłem deal. Ale tak naprawdę oskarżą cię za współudział w pasercie, bo to musiałeś wiedzieć, że ten deal jest nierealnie dobry.
To raczej coś, co często zwykli użytkownicy internetu, może się z tym nie spotykają, ale youtuberzy mogą się z tym spotykać, jak dostają maile, hej, mamy dla Ciebie atrakcyjną promocję jakiegoś produktu. Dużo hakerów chce na przykład przejąć kanały youtubowe w ten sposób. Ale rozumiem, że ci duzi youtuberzy naprawdę dostawali pieniądze za jakieś tam treści, powiedzmy, uproszczając dyskusję, ultraprawicowe. Tak, no zarzut dotyczy tego, że oni się mieli opowiadać po stronie skrajnie prawicowych środowisk. Niektórzy mówią, że promować właśnie kampanię Donalda Trumpa. No ale jak wiemy, też o tym wspomniałeś na początku materiału, są też głosy, które sugerują, że niektórzy z tych twórców influencerów, chociażby fundatorka Tenet Media, wcale zdaniem wielu sympatyków czy komentatorów pro-Trump, wcale miała nie być sojuszniczką Trumpa, tylko kimś, kto właściwie wbijał klin w to środowisko i robił złą robotę dla Trumpa.
I to jest też linia obrony niektórych z tych najbardziej znanych, mających największe publiczności twórców internetowych w Ameryce, którzy w tej sprawie gdzieś tam orbitują. To to, że oni wcale nie mieli takich poglądów, bo dostali pieniądze z Rosji czy przez Russia Today, przez Tenet Media, tylko że takie były ich poglądy. To jest ich linia obrony. Natomiast nie oni są bezpośrednio przedmiotem oskarżenia. Przedmiotem oskarżenia jest mózg całej operacji, czyli Krem, a właściwie dokładnie rzecz ujmując Russia Today. Którzy to złamali prawo federalne finansując działania mające wpływać na przebieg amerykańskich wyborów prezydenckich, co jest złamaniem przepisów właśnie kodeksu wyborczego chociażby. Zagraniczna kasa wpływająca na wybory. Ale influencerzy, którzy uważają, że to były ich własne poglądy, a wyjdzie w wiadomościach,
Dużo, dużo wrzuca, dużo na pewno agencji reklamowych prosi o to, ale często widziałem, że raczej wiesz, u nas nawet autopromocję jak e-booka wydasz i mówi, że to jest autopromocja ciebie, to Powinno się według wytycznych UOKiKu oznaczyć, że to jest autopromocja. No tak, tutaj jest u nas bardziej restrykcyjnie na pewno. Natomiast wracając do sedia tej sprawy, to ta komunikacja wyborcza to jedno, ale właśnie też to, że ludzie, twórcy Prost współpracowali z Tenet Media, to też się niektórzy mówią, że wśród nich na pewno mogli być ludzie, którzy byli świadomi tego spisku, całej tej konspiracji, ale też mogli być youtuberzy, którzy też oni się będą gdzieś tam w ten sposób pewnie bronili, że Tenet Media to firma działająca w Ameryce, oni mogli nie znać ich powiązań z Russia Today.
Natomiast tutaj jest wielkie pole do popisu dla FBI, żeby to wyjaśniać, którzy co wiedzieli z tych influencerów. Czyli walenie w głupa po prostu. Tak, bo oczywiście można sobie wyobrazić łatwo, że oprócz tych spiskowców, nazwijmy to w ten sposób, którzy działali zarówno w mediach, jak i tych spiskowców, którzy działali na granicy polsko-białoruskiej, czy jako ekolodzy, byli też polityczni idioci, którzy mówili te wszystkie rzeczy antypolskie czy antyamerykańskie w tym wypadku, Czy antywojskowe uderzali w nasze służby mundurowe, czy uderzali w niezależność energetyczną Polski, w budowę elektrowni jądrowej, pchając nas w ten sposób w łapy rosyjskiego Gazpromu. Natomiast część z tych ludzi to byli agenci opłacani, a część to mogli być pożyteczni idioci po prostu. którzy byli wykorzystywani przez sprytniejszych od nich.
Więc tutaj jest bardzo dużo różnych typów ludzi zaangażowanych, jedni świadomie, drudzy nieświadomie, ale na pewno świadomie zaangażowany był Kreml, świadomie zaangażowana była obrzydliwa tuba propagandowa Russia Today i świadomie zaangażowana była spółka Tenet Media z Tennessee. I tutaj jest na pewno ogromne pole do popisu i bardzo dobrze, że służby amerykańskie działają, bo tak jak powiedział Mary Garland, no nie można pozwolić na to, żeby wrogie Ameryce siły wykorzystywały amerykańskie swobody obywatelskie, wolność mediów, wolność słowa do tego, żeby okłamywać amerykański naród, żeby siać dezinformację, propagandę, bo to potem jest Chyba, że robisz to bezpłatnie.
Mieliśmy żony niektórych polityków Chinki i mieliśmy też szpiegów chińskich. I myślę, że to samo można powiedzieć o każdym innym agencie wpływu rządu No innego niż amerykański. No tak, chociażby amerykańska administracja na kanwie tej sprawy, o której teraz mówimy, przypomina, że nie tylko Rosja jest tu zaangażowana, ale także Iran chociażby próbuje siać dezinformację poprzez swoich agentów wpływu, poprzez opłacanie ludzi, którzy za pieniądze coś powiedzą i puszczą w ether jakąś retorykę, jakąś narrację, więc jak widać media, ale to nie od dziś są orężem też w walce tych wielkich mocarstw albo mniejszych mocarstw, Także w czasie chociażby zimnej wojny dziennikarze byli używani jako broń w tej ideologicznej wojnie zimnej.
Jeśli chodzi o relacje z wojny w Wietnamie, było bardzo wiele zarzutów. Mieliśmy też makkartyzm. I wielkie witch hunt, jak to Trump lubi nazywać, i szukanie szpiegów wszędzie, wszędzie. Co teraz zrobiło się trochę bardziej skomplikowane w erze internetu, chociaż FBI też potrafi sobie z tym poradzić. Jak widzieliśmy w akcie oskarżenia, są szczegółowe informacje, wymiany z czatów. Więc cóż, nawet chyba pisanie wiadomości na quasi zaszyfrowanym telegramie rosyjskim może wcale nie pomóc Lauren Chen czy jej firmie Tenet Media oraz innym Prawicowym influencerom.
Tego typu przypadków kłamliwych, niezgodnych z prawdą pseudofaktów było dużo więcej w polskiej przestrzeni medialnej. No i właśnie część z tych ludzi, która tego typu nieprawdę propagowała, robili to nieświadomie, bo po prostu nie byli ekspertami w tej dziedzinie. Gdzieś tam coś usłyszeli, podejrzeli i po prostu... Czyli łykali propagandę. Łykali propagandę i stami się stawali jej rezerwuarem jakby i przekazywali ją dalej, ale część być może była opłacana za rosyjskie ruble i tutaj też są takie materiały w przestrzeni medialnej, które sugerują, że niektóre nazwiska związane z tymi agentami wpływu, jeśli chodzi o dezinformację w mediach, także są polskie nazwiska, które mogły być właśnie finansowane przez Kreml. A co polscy youtuberzy?
Nawet Amerykanie nas nie fundują. Szkoda. Tyle robimy dobrego dla Ameryki. Ani Rosjanie, ale wy za polskie złotówki, polska waluta, patriotycznie i na samym końcu tego i każdego kolejnego odcinka będzie plansza z nazwiskami naszych Ukochanych patronów, także bardzo wam dziękujemy. Ostatnio pan Jarosław Duda oraz jeden z ekspertów, bardzo szanowanych na Twitterze, Łukasz Kobierski. Także zapraszamy na nasz Patronite, jeżeli chcecie wspierać no właśnie takie alternatywne media. Nam FBI nie grozi, dlatego zapraszamy. Chyba jedyne rzetelne media, które nagrają o tym podcast.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się z powitaniem i informacją o sponsorze, Poszetce, oraz omówieniem sytuacji prawicowych influencerów w Stanach Zjednoczonych.
Analiza sytuacji, w której Russia Today finansowało influencerów, aby rozpowszechniać rosyjską propagandę.
Omówienie prawnej sytuacji i konsekwencji finansowania zagranicznego influencerów w kampaniach wyborczych w USA.
Analiza firmy Tenet Media i jej roli w finansowaniu influencerów do propagowania rosyjskiej narracji.
Omówienie krytyki wobec Trumpa z boku Lauren Chen i jej wpływ na sytuację influencerów.
Diskutowano o rosyjskiej propagandzie, jej wpływach na amerykański polityczny klimat i finansowaniu influencerów. Wyjaśniano, że nie wszystkie krytyczne opinie o Trumpie mogą być finansowane przez Rosję, a że FBI śledzi sprawę.
Podkreśla się, że niektórzy polscy influencerzy mogli być finansowani przez Kreml, propagując dezinformacje.
Kanał Niepoprawne Dyplomata zachęca do wspierania poprzez Patronite i podkreśla swoją niezależność.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Afera kontrwywiadowcza w USA. Policja federalna FBI, która zajmuje się również operacjami o charakterze kontrwywiadowczym rozbiła siatkę rosyjskich agentów próbowali wpływać na opinie Amerykanów, ingerując w wybory prezydenckie oraz parlamentarne. Moskwa, poprzez swoją tubę propagandową, czyli telewizję Russia Today, opłacała sowicie prominentnych twórców Internetowych cieszących się często wielomilionowymi publicznościami. Pieniądze miały trafiać do nich poprzez spółkę medialną zarejestrowaną w stanie Tennessee. Choć akt oskarżenia nie wymienia jej z nazwy, dziennikarze CNN dotarli do informacji, które wskazują, że chodzi o spółkę Tenet Media, która miała pełnić rolę słupa. Finansowanie przez zagraniczny podmiot działań o charakterze kampanijnym, które mają na celu wspieranie konkretnego kandydata bądź partii politycznych jest zabronione przez amerykański kodeks wyborczy oraz prawo federalne. 2 osoby związane z Russia Today usłyszały już zarzuty federalne w tej sprawie, natomiast 10 osób zostało objętych sankcjami. Influencerzy, którzy za pieniądze rozsiewali narrację Kremla póki co występują w charakterze świadków w sprawie. W przypadku wspierania konkretnego polityka m.in. przy pomocy prowadzenia komunikacji wyborczej, siania dezinformacji i propagandy, za pieniądze pochodzące od zagranicznego podmiotu, nie chroni obywateli USA 1. Poprawka do Konstytucji, która gwarantuje wolność słowa i poglądów. Nie chodzi tu bowiem o zarzut dzielenia się nieodpowiednimi, wrogimi amerykańskim interesom poglądami, a o to, że zawiązany został spisek, aby wpływać na amerykańską kampanię m.in. poprzez uprawianie komunikacji politycznej, namawianie do konkretnych decyzji wyborczych. A to wszystko sowicie podsypane rosyjskimi rublami... Sprawie przyjrzeli się redaktorzy kanału Niepoprawny Dyplomata - Tomasz Winiarski oraz Mikołaj Teperek. Zapraszamy do materiału!