UJAWNIAMY Z KIM SPOTKAŁ SIĘ DONALD TRUMP Jr. W POLSCE! | Miziołek & Olczyk
Ujawniamy szczegóły tajemniczego spotkania między synem Donalda Trumpa a ważnym politykiem w Pałacu Prezydenckim. Co ustalono i co to znaczy dla Polski? Dochodzą do nas także słuchy, że Donald Tusk ostatecznie rozprawi się z niesfornym koalicjantem i wyrzuci go z rządu - czy to oznacza rząd mniejszościowy, a może stoi za tym bardziej skomplikowana operacja? Zapraszamy na "Niedyskretnie o politykach" w Super Expressie w każdy poniedziałek o 21:00.
A 197 mandatów to jest o 33 mandaty za mało do większości bezwzględnej. Czyli ta większość bezwzględna, te 33 mandaty, Przypadają po prostu prawicy. Łukasz Pawłowski z Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, który był u nas w programie w Polsat News, powiedział o tym, że na dzisiaj rządziłaby Konfederacja z PiS-em i z partią Mateusza Morawieckiego i nawet tutaj nie poruszał bezbrauna. Więc, że są takie też badania, co jest bardzo ciekawe. Więc okazuje się, że tak jak zresztą mówiłyśmy, no idzie prawicowa fala i trochę Donald Tusk to pewnie też odczuwa, robi co może, żeby to powstrzymać, ale też te jego wszystkie działania, które on teraz robi trochę pokazują, że on się miota. Bo to też możemy państwu powiedzieć, no z tych jakichś fokusowych badań wychodzi, że zonda krypto nie zażarła.
Ale o czym chciałam państwu powiedzieć, bo to mnie niesamowicie rozbawiło. Może państwa to akurat nie rozbawi. Otóż posłanka PiSu Maria Kurowska broniła gabinetu własną piersią przed tym, żeby wszedł do tego gabinetu pan Cudak, czyli ten nowy rektor i nagrała takie filmy, że pan Cudak zameldował się u niej już o 23 danego dnia, ale go nie wpuściła do gabinetu. Ponowna próba była o siódmej rano i też bohatersko go powstrzymała. Ale z tego co wiem, to pan Cudak w końcu wszedł do gabinetu, ale po prostu oczami duszy widziałam panią posłankę Marię Kurowską, która broniła gabinetu przed panem Cudakiem.
O tyle te kolejne przejęcia siłowe zamieniają się powoli w farsę. No przejęcie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przez policję, a potem PiS, który powiedział, że rozwierci zamki, bo jak rozumiem zamki zostały zmienione, że rozwiercą zamki, żeby się dostać. No to jest po prostu coraz bardziej kabaretowa historia. No ale ta idea, że może to być przygotowanie, jakby taka próba generalna przed przejęciem Trybunału Konstytucyjnego nie jest takie bezzasadne, bo cały czas się słyszy w przestrzeni publicznej takie spekulacje, że pan minister Berek, który został wybrany na sędziego,
I kto tutaj zachowa twarz, No ale może właśnie o to chodzi, żeby to miało taki charakter, bo skoro kolejne afery się nie przebijają, skoro podczas posiedzenia sejmu Donald Tusk zamiast właśnie chciał trochę przykryć wybór pana Berka tym, że mówił o zonda krypto, okazuje się w badaniach, że to nie podziałało, to w takim razie trzeba dostarczać tych igrzysk cały czas. Jakby trzeba dostarczać coś twardemu elektoratowi, który cały czas czuje, że Donald Tusk nie rozliczył PiSu. Skoro nie rozliczył PiSu, to trzeba przejąć kolejną instytucję. Moim zdaniem on to robi w myśl takiej właśnie strategii, znaczy przejmowania kolejnych instytucji, to wtedy elektorat powie, że jest silny, bo Donald Tusk nie może okazać słabości i podobno tak to teraz wygląda, Dlatego on też nie dymisjonuje ludzi swoich, nie zdymisjonował jak na razie, czy w przypadku afery Szpitala Południowego pokusił się o tę dymisję, żeby nie pokazać, że przyznaje się do błędu.
No ale to jest daleko idąca interpretacja, rzecz jasna. Władza się zorientowała, że jeszcze jest jakaś instytucja, w której są PiS-owcy, więc postanowiła to zrobić. Ja widzę w tym pewną metodę. Nie widzę metody na wygrane wybory, ale widzę metody na skonsolidowanie sobie elektoratu, żeby on tak do końca nie był rozczarowany, bo on jest bardzo mocno dzisiaj rozczarowany Donaldem Tuskiem. Tym, co się dzieje, tym, że nie ma skuteczności, tym, że właśnie taka pani Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nadal może być w rządzie i sobie pluć na Donalda Tuska. Im się to nie podoba po prostu. Nie takiego Donalda wybierali, nie taki rząd wybierali. Lider musi być silny i lider chce to dzisiaj pokazać. Dlatego no też te takie ataki na pana Karla Nawrockiego przy okazji, bo on wie kto jest silny po tamtej stronie, Karol Nawrocki, więc on w tego uderza.
No bo jednak elektorat, głosując na Donalda Tuska, spodziewał się, że skoro pisowski elektorat coś dostał za czasów PiSu, to ten platformerski coś dostanie, a on nie dostaje. On po prostu nie dostaje. Pytaniem dostaję bardzo dużo, tylko to są właśnie te rzeczy, o których nie piszemy i nie mówimy, ponieważ o nich nie wiemy, ponieważ są zręcznie blokowane. To jest to, co miało nie wyjść na światło dzienne w Jeleniej Górze, czyli po prostu bezczelne rozkradanie publicznych pieniędzy przeznaczonych dla powodzian. No ale to też jest elektorat. Nie, to nie jest elektorat, to są jego działacze. No działacze plus elektorat. Nie, nie, elektorat to jest elektorat. Elektorat, który jest szeroki, który mówi, dobrze, no to PiS chciał dostać 500+, PiS miał jakieś tam tarcze, proponował i wszystko, a my co dostajemy?
Ale to jest takie typowe lęki tych, którzy są w opozycji, a mają nadzieję na przejęcie władzy. Jak PiS w 23 roku szło do wyborów, to też opozycja mówiła, że oni w ogóle do tych wyborów nie dopuszczą. Nie będzie tych wyborów, bo po prostu zatrzymają władzę dla siebie. No i teraz dokładnie to samo mówi prawica. Jest taka plotka, że Mateusz Morawiecki i jego partia jest sztucznie pompowana przez liberalne media, że tam właśnie Mateusz Morawiecki jest zapraszany, że są jakieś długie materiały na ten temat. No trochę inaczej, niż jak było za czasów pana Jacka Kurskiego i ta doktryna 8 czy 9 sekund, to teraz właśnie dłużej jest to panu Mateuszu Morawieckim.
A poza tym, no przepraszam, pan, jak on nam się nazywa? Mencen. Mencen przecież też jest przedsiębiorcą, też ma dużo pieniędzy i imponuje tym młodym mężczyznom, że tak się dorobił. Znaczy to zawsze można w dwie strony ograć. Ten miecz może być obosieczny, także to uderzenie może być. Oczywiście rozumiem ten pomysł, tak? Napompować balon Morawieckiego, żeby Morawiecki odebrał głosy PiS-owi. Ale nikt nie pompuje. Ja nie mam wrażenie, że ktokolwiek to pompuje. No ale on właśnie już nie jest bohaterem zbiorowej wyobraźni. Przestał być, prawda? Odkąd odszedł z PiSu. Tak, no ale właśnie najciekawszy moment to jest taki, kiedy odchodzisz z PiSu i możesz na niego napluć. Taka jest prawda. To jest medialnie najciekawszy dla dziennikarzy moment. A później no taka praca od podstaw. Pozolna. Kogo to obchodzi?
Taka jest prawda. I pod tym względem, no to dzisiaj oni mają 6%, oni balansują, żeby dostać 5%. Podobno między 4 a 8. Takie są sondaże średnie. 4 to jest bardzo zły prognostyk. 8 jest oczywiście dużo lepszy, ale w obu przypadkach należy pamiętać o tym, że plus minus to jest 3%, to jest błąd statystyczny, plus minus. Ja mam wrażenie, że to jednak to, co my słyszymy czasem od naszych rozmówców, to jest trochę taka zazdrość, że Donald Tusk sobie nie zbudował jakiejś małej partii, z którą, na zasadzie takiej trzeciej drogi, z którą mógłby w Kalicie pójść do wyborów. Bo oni widzą, to o czym mówiłam, co Łukasz Pawłowski mówił, że ta prawica, łącząc się, znaczy oczywiście lepiej dla prawicy, gdyby poszła razem, w sensie, żeby ten PiS miał jednak tego Morawieckiego, ale tak czy owak, mając te wszystkie partie, może wygrać wybory na dzisiaj, tak?
Natomiast my wiemy, kto się spotkał i żeby rozmawiać o tej wizycie w Białym Domu, to spotkał się z synem Donalda Trumpa Adam Bielan, bo Adam Bielan... Europoseł PiSu, który pozostał przy PiS-ie. Teraz jest szefem EKR-u, zastąpił Mateusza Morawieckiego w ubiegłą sobotę na tym stanowisku. No bo to właśnie Adam Bielan zapewniał te wszystkie kontakty z republikanami Karlowi Nawrockiemu jeszcze w czasie kampanii. To dzięki niemu były organizowane te spotkania Donalda Trumpa Karolem Nawrockim. I to wtedy Donald Trump postawił na Karola Nawrockiego, prawda? Znaczy to pamiętam, jak się wtedy wszystkie te media też liberalne śmiały, że absurd, że pojechał do Stanów, ale no się Trump z nim nie spotka i tak dalej i tak dalej. I były takie cały czas żarty. Heheszki.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa skupiła się na sytuacji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie, jej wpływ na koalcję i potencjalne zmiany w jej pozycji.
Przedyskutowano wpływ na media i próby kontroli informacji przez rząd, w tym wątpliwe materiały na temat jednego z ważnych ministrów.
Dalsza analiza strategii rządu, w tym usunięcie rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i potencjalne przejęcie Trybunału Konstytucyjnego.
Krytyka strategii rządu i jej wpływ na elektorat, w tym obawy dotyczące słabości rządu i potencjalnych konsekwencji.
Rozmowa o spotkaniu syna Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim i potencjalnej roli wizyty w ONZ i G20.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.