34: Egon Schiele: obsceniczny, prowokujący, narcystyczny.
Obsceniczny, prowokujący, narcystyczny. To słowa, które idealnie określają Egona Schiele. Wykreował swój oryginalny styl. Płaskie formy, mocne, kanciaste, ostre kształty, ciemne kontury i zdeformowane ciała. Często malował z drabiny, by zmienić perspektywę. Stąd te nieoczywiste proporcje. Posądzony o akty pedofilii, aresztowany. Młody uczeń wielkiego Gustava Klimta, mimo, że żył tylko 28 lat, pozostawił po sobie fascynującą i do dzisiaj prowokującą sztukę. Dzisiaj przedstawiam Wam sylwetkę jednego z moich ulubionych Artystów. Miłego i Cheersik z Neapolu! M.
Cześć, witam Was w kolejnym Niewinnym odcinku. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o jednym z moich ulubionych artystów, czyli o Egonie Schiele. Obsceniczny, prowokujący, narcystyczny. To są słowa, które opisują tego artystę i myślę, że tak jak i mnie Was zafascynują. Egon Schiele był uczniem samego Gustawa Klimta, którego znamy i wiele osób uwielbia do dzisiaj. I to właśnie Gustaw dostrzegł w nim wielki potencjał i talent. I powiem Wam, że Schiele studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, a miał zaledwie 17 lat. W pracach z tamtego okresu możemy zobaczyć wiele portretów samego Klimta, ale też ewidentną inspirację Gustawem i jego stylem. Myślę, że jakbyście byli na wystawie, chociażby właśnie w Wiedniu w Muzeum Leopoldów, to byście zobaczyli, bo tam jest wystawa i Egona Schiele, i Gustawa Klimta, i naprawdę niektóre obrazy nie wiecie do kogo należą.
Byłam, widziałam, piękne zresztą, bardzo warto, więc polecam, żebyście się tam wybrali. Ale dobra, przechodzimy do artysty. Bo fajną rzeczą, jeżeli chodzi o Gustawa Klimta, jest fakt, że on bardzo często wspierał młodych, utalentowanych artystów, na przykład kupując od nich ich dzieła, dzięki czemu oczywiście mogli się utrzymać, co jest ważne na początku, ale też mogli wkroczyć w ten niedostępny świat sztuki, który oferował im Gustaw Klimt. Ale to właśnie Agon Schiele był wyjątkową postacią dla Gustawa Klimta, bo to właśnie z nim stworzył niesamowitą więź. No i mamy tutaj idealny przykład mistrza i ucznia. I rzadko o tym wspominam, ale Gustaw Klimt, mimo że mieszkał całe życie ze swoją mamą, to był wielkim lafiryndem i miewał wiele przygód ze swoimi modelkami w studio.
Jedna z nich stała się muzą dla Egona Schiele. Była to młoda i wyuzdana dama Wally Neutziel. W niektórych źródłach nawet się mówi o tym, że dziewczyna parała się najstarszym zawodem świata, czyli lafiryntstwem oczywiście, ale dodam tutaj, żeby nie było wątpliwości, że prawdopodobnie Wally była najpierw kochanką samego Gustawa, a potem właśnie Egona Schiele, bo ona też miała 17 lat jak Egon Schiele, więc myślę, że bardziej dogadywała się z samym Egonem niż z Gustawem. I nie ma co ukrywać, ale Wally zafascynowała Egona i mocno widać to w jego pracach, bo stworzył wiele portretów, ale to właśnie te, które najbardziej się wyróżniają moim zdaniem, to są te, na których właśnie znajduje się Wally. Oglądając pracę Egona Schiele nie mam wątpliwości, że Wally go bardzo zafascynowała, bo mimo, że on miał...
Ogrom prac i portretów, bardzo często były to kontrowersyjne portrety, dlatego że składały się z aktów, ale właśnie te, które przedstawiały Wally były całkiem inne, ponieważ portrety z nią często skupiały się na jej pięknych, niebieskich, takich melancholijnych oczach. No i nie powiecie mi, że jeżeli, powiedzmy, mężczyzna, czyli jego on sile czuje coś do kogoś, czyli do Wally, no to nie będzie się skupiał wyłącznie na jej atutach cielesnych, tylko właśnie na oczach, które, jak to mówią romantycy, są drzwiami do duszy? Wiecie o co mi chodzi? Chyba kiepski ze mnie romantyk, ale coś w ten deseń. Jest to bardzo ciekawy rozdział w jego krótkim życiu, ale najpierw chciałabym się skupić na sztuce Egon Schiele, bo to jest najważniejsze w tym podcaście, poza ciekawostkami o Lafiryndach.
Bo nawet jak byłam jeszcze na studiach, to nie wiedziałam, kim jest Egon Schiele i nigdy nie słyszałam o takim artyście. Bo jak wielokrotnie Wam wspominałam, nauczyciele woleli setny raz omawiać styl kolumny doryckiej, niż nam przedstawić jakiegoś ciekawego artystę. Jak tylko zobaczyłam jego dzieła, to byłam naprawdę zahipnotyzowana, bo to był bardzo oryginalny styl, coś, czego wcześniej nie doświadczyłam. Płaskie formy, kanciaste, ostre kształty, ciemne, silne kontury i to, co najciekawsze, czyli zdeformowane ciała – Często malował z drabiny, by zmienić perspektywę, stąd te nowoczesne proporcje na jego rysunkach i obrazach. I dla mnie jest to ciekawe, bo ja jako artystka nie pomyślałabym o tym, żeby wejść na drabinę i jakby zmienić proporcje modela.
Może dlatego, że główną modelką jestem ja. Jak się tak zastanawiam, to faktycznie ja też to robię, ale z racji, że żyję w XXI wieku, to deformuje swoje proporcje na zdjęciach, które robię telefonem. I faktycznie z perspektywy właśnie umieszczam go bardzo wysoko, żeby moje ciało wyglądało inaczej i ciekawiej na obrazach, więc Egon Schiele robił to na drabinie. I jak kiedyś o tym przeczytałam, no to stwierdziłam, że jest to bardzo interesująca ciekawostka. Mam nadzieję, że tak interesująca dla Was, jak i dla mnie. I mogę się założyć, że wiele osób, które nie znały Egona, a teraz na przykład patrzą na jego pracę, To określiłyby jego prace mianem brzydkich, ale brzydkie to są przypadkowe prace metodą pewringu albo łamanie praw kobiet, a na pewno nie prace Gonashile, moi drodzy.
Tutaj uczymy się sztuki, żeby nie omawiać jej tak bardzo infantylnie. Ale przyznaję, że jak pierwszy raz mój znajomy przedstawił mi twórczość Egon Schiele, to do końca nie wiedziałam, czy mi się to podoba, czy nie, ale na pewno mnie to zainteresowało. I zaintrygowało na tyle, że chciałam się zagłębić w temat właśnie twórczości Schielego, bo te jego powyginane postacie, takie niepokojące twarze, czy powykręcane ręce mocno przyciągnęły moją uwagę w tamtym momencie, bo jak Wam powiedziałam wcześniej, Wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam, nie widziałam. I to były takie początki, kiedy zaczęłam rozumieć, że tak wygląda dla mnie obcowanie ze sztuką, że to jest odczuwanie emocji, czy to skrajnych, jakichkolwiek w ogóle emocji, a nie tylko postrzeganie obrazu, czy mi się podoba, czy nie, czy jest ładny w cudzysłowie.
Wiecie, na pewno wiele razy się nad tym zastanawialiście. I to było takie fajne odkrycie. I chyba w tamtym momencie po prostu inaczej zaczęłam postrzegać sztukę i być może w tamtym momencie, kiedy poznałam sztukę Egon Schiele, zapragnęłam, żeby dowiadywać się o artystach w taki swój, marikowy sposób, a nie w taki nudny, jak przedstawiali mi zawsze to nauczyciele czy profesorowie gdzieś tam na uczelni. Ale mam też ciekawostkę a propos tych powykręcanych dłoni, bo każda para rąk w jego obrazach, czy to ręce modelek, modeli, to ręce wzorowane na dłoniach samego Egona Schiele. Jest to bardzo ciekawe. Zresztą każdy, kto chodził, nie wiem, do liceum plastycznego, to dobrze wie, że bardzo dużo trzeba było malować swoich dłoni, kiedy trzeba było oddawać szkicownik cotygodniowy na lekcje rysunku czy malarstwa.
Egon Schiele żył bardzo krótko, bo tylko 28 lat, ale ewidentnie zapisał się w historii sztuki jako nowatorski artysta, bo w tamtych czasach mało kto w taki sposób tworzył. I on też mocno odchodził od tego stylu, który promował Gustav Klimt, który też miał takie bardzo obfite ornamenty i wzdobienia tła, a za to Egon Schiele w ogóle zrezygnował z tych teł, więc to też jest dosyć ciekawe. Dla mnie jego styl to takie połączenie ekspresjonizmu, który był mocno nacechowany na pewno I wojną światową, na pewno secesją wiedeńską, no bo to te klimaty, mieszkał w Wiedniu i latami spędzonymi z Klimtem. To też trzeba przyznać, ale dla mnie też taką młodzieńczą świeżością, czyli czymś totalnie nowym i też tematyką, która nie do końca.
A z trzeciej strony Van Gogh sobie radził, bo jak nie miał pieniędzy, to po prostu robił swoje autoportrety, także no wszystko jest do przejścia. Ale w podcaście o pedofilii na pewno Wam mówiłam o tym, że Egon Schiele został aresztowany właśnie z powodu tych nagich portretów dzieci. I niby wszystko działo się ponad 100 lat temu, ale malowanie wyuzdanych aktów dzieci do dzisiaj wzbudza kontrowersję i mam nadzieję, że nigdy nie będzie omijane, bo to jest bardzo poważny temat. I nawet na jednej wystawie z okazji rocznicy twórczości Schielego Muzeum pod wpływem ruchu MeToo postanowiło wywiesić tabliczkę z informacją, że artysta został oskarżony o uwiedzenie nieletniej. Także to też jest ciekawe. Ale przez całe życie twórczość Egona spotykała się z niezrozumieniem.
To jest na pewno. Bo ludzie widzieli wyłącznie rozebrane ciała, nie dostrzegając tak naprawdę tej całej emocjonalności i takiej sensualności. Trochę smutno, dlatego że ja patrząc na te obrazy nie widzę tej erotyki. Ja właśnie widzę bardziej sensualność i emocje. I poznawanie siebie, swojego stylu, właśnie okresu dorastania. To jest dla mnie bardzo ciekawe. No i w ogóle widzę wybitnego artystę, jeżeli chodzi o jego twórczość. No ale nie będę ukrywać, że Egon Schiele do dzisiaj wzbudza kontrowersje na całym świecie i w całym świecie sztuki. Ale też ludzie i kolekcjonerzy potrafią naprawdę zapłacić krocie za jego rysunki i obrazy, bo dotarłam do informacji, że najdrożej sprzedanym obrazem był obraz, który wylicytowano za 7 milionów funtów, czyli ogromne w ogóle pieniądze.
Pewnie o takich nigdy nie myślał Egon Schiele te 100 lat temu. Z ciekawostek tak a propos Wally, czyli jego muzy, no bo to, jak powiedziałam Wam, był bardzo ciekawy etap w jego życiu, muszę Wam powiedzieć, że ich wspólne życie było skromne, ale pełne pasji. I naprawdę, ewidentnie było widać w tej ich historii fakt, że oni się kochali, bo jak Wam powiedziałam, że Egon Schiele został wsadzony do więzienia i oskarżony o te akty, pedofilskie i generalnie ta cenzura się za niego wzięła. To Wally cały czas przy nim była i przynosiła mu do więzienia ołówki, jakieś tam kartki, bloki, wszystkie rzeczy, dzięki którym Egon Schiele mógł sobie tworzyć, no bo wiadomo, dla artysty to jest jedna z najważniejszych rzeczy, więc też mogło mu koić te wszystkie rzeczy,
Nie pamiętam, ile on był w tym więzieniu, ale chwilę to trwało. Także ona go bardzo kochała i wspierała w tamtym momencie, jednym z najtrudniejszych momentów w jego życiu. Bo pamiętam, że też był taki okres, kiedy wszyscy bardzo mocno rzucili się, żeby krytykować sztukę Gona Schiele i oni wyprowadzili się z Wiednia, uciekli gdzieś do jakiejś małej miejscowości, żeby jednak... jednak nie być na świeczniku, że tak powiem, ale tam też go oskarżali, bo znaleźli jakąś małą dziewczynkę w ich mieszkaniu, która właśnie pozowała Munago, więc jakby chyba się nie nauczył na swoich błędach. No ale widzicie, ja Wam tutaj opowiadam o tej wielkiej pasji i miłości, jaka się wytworzyła pomiędzy tymi młodymi ludźmi.
Ale historia jest o wiele bardziej przykra, niż sobie możecie wyobrazić. Dlatego, że Egon Schiele to był chyba taki klasyczny artysta z definicji, dla którego to sztuka była najważniejsza. I były też oczywiście ważne pieniądze, bo to dzięki nim mógł pozwolić sobie na spokój tworzenia. I zobaczcie, ilu artystów Wam przedstawiłam i mówiłam o tym, że ani rodzina, ani miłość życia nie były w stanie być na pierwszym miejscu. Tu zawsze była sztuka. Czy to Tamara Łempicka, czy Pablo Picasso. Przykładów jest oczywiście o wiele więcej. Ale w przypadku Egona Schiele historia kończy się bardzo przykro. Bo w pewnym momencie Egon postanowił ożenić się z siostrą Wally, czyli swojej miłości życia.
Bo rodzice Wally zaproponowali, że jak to zrobi, to będą mu płacić za tworzenie sztuki. No wiecie, to były też inne czasy, więc Egon Schiele skusił się na te propozycje i tak naprawdę poświęcił miłość dla sztuki. No ale piętnasty raz powtórzę, że sztuka dla artysty zawsze jest na pierwszym miejscu. Aczkolwiek też powiem, że mnie to nie do końca dziwi. Więc Egon ożenił się z Edith Harms, tak się nazywała ta siostra Wally. I z tego, co pamiętam, z jakiejś historii, które kiedyś czytałam, to Wally była taką czarną owcą, dlatego że ona wolała właśnie przebywać w tej bochemii artystycznej, wolała być kochanką na przykład Gustawa Klimta.
niż zająć się czymś porządnym, jak na kobietę wypada. Więc nie miała zbytniego kontaktu z siostrą i z rodzicami, co jeszcze chyba było większą szpilką albo jakimś sztyletem wbitym w serce, że Egon Schiele postanowił ją porzucić dla jej własnej siostry. I właśnie wziął z nią ślub. I ta Edith też często pojawiała się na jego obrazach. No w końcu darmowa modelka, prawda? Zawsze pod ręką jego żona. Ale muszę przyznać jedno, że według mnie w obrazach, na których jest portret jego żony, nie ma tyle namiętności, bliskości, jaka towarzyszyła dziełom, na których pojawiała się Wally. Więc to można wyczuć. Jak pooglądacie trochę obrazów Egona Schiele, oczywiście bardzo Wam polecam, to zobaczycie te różnice.
I obraz, który zapadł mi najbardziej w pamięć, to jest obraz pod tytułem Uścisk kochankowie 2. I możliwe, że nawiązuje do pocałunku obrazu Gustawa Klimta. Ja w nim na przykład widzę taki dramatyzm i tęsknotę. I Schiele został zapytany o jego genezę. To jest ciekawe, bo mało jest cytatów od Schielego. I powiedział, że chciał ukazać, że mimo ewidentnego połączenia, nie zawsze jest możliwe połączenie dusz. Czyli taka piękna metafora. Aczkolwiek nie ukrywajmy, że zostawił miłość życia po prostu dla pieniędzy. Nie ma tutaj z czego się tłumaczyć. Ale jest jeszcze jeden obraz Egona Schiele, który jest nawiązaniem do miłości albo do pożegnania może bardziej z Wally.
Ponieważ jest to obraz, który nazywa się Śmierć i Dziewczyna. I na obrazie pięknym, zresztą obrazie ogromnym, ona jest przytulona do niego, a jego wzrok, który jakby patrzył się w nazw odbiorców, mówi wszystko. Mówi, że to jest koniec, to jest moja interpretacja, ale nie tylko pewnie moja. I możliwe też, że chwilę przed tym uprawiali seks, bo leżą w takich prześcieradłach, które są mocno zmiętolone, że tak powiem. Także No często w historii, sami pewnie wiecie z własnego doświadczenia, że po prostu na pożegnanie miętosi się prześcieradło. Jeszcze muszę wam powiedzieć a propos sztuki Egona Schiele, ponieważ jeżeli już mniej więcej wiecie, co tworzył i jak to wszystko wyglądało i wiecie, że to były akty i że były mocno nacechowane seksem i też takimi młodymi,
ciałami, co mogło być, jak już powiedzieliśmy, albo nawiązaniem do fascynacji młodymi dzieciakami, albo po prostu faktem, że on był młodzieńcem, bo miał 17 lat, no to mówi się, że styl Egon Schiele był nacechowany właśnie seksualnością i śmiercią, że to były takie dwie rzeczy, które były nieodłączne w jego twórczości. I ja dotarłam do takiej informacji, że ojciec Egon Schiele chorował na sefilis, którym zaraził się gdzieś tam podczas seksu. I możliwe więc, że to miało wpływ na jego sztukę, w której jakby zmysłowości niezmiennie towarzyszy też widmo śmierci. Może dlatego też jego sztuka tak bardzo fascynuje wielu ludzi i jest taka nieoczywista, nie do końca dopowiedziana i że mamy ochotę w ogóle stać i wpatrywać się w jego obrazy.
Także dla mnie one są naprawdę wyjątkowe i niesamowite, chociaż myślę, że jak wam teraz opowiadam o Egonie i tutaj wspominam o pedofilii i o zostawieniu swojej miłości dla jakiejś innej typiary, no to... Może nie brzmieć to zbyt zachęcająco, ale uwierzcie mi, to był naprawdę wyjątkowy i bardzo zdolny artysta. I zapewne wszyscy znacie sztukę Gustawa Klimta, tak? Jest to jeden z najwybitniejszych, jeden z najbardziej znanych też artystów na całym świecie. I teraz Wam przybliżyłam sztukę Egona Schiele, więc pytanie jest, czy uczeń przerózł mistrza? I zastanawiałam się nad tym bardzo długo, pewnie kiedyś powiedziałabym, że tak, ale z drugiej strony myślę, że jest to zbyt płytka próba określenia jednego i drugiego, bo nie da się określić artystów w taki oczywisty, biało-czarny sposób jak niczego.
Wszystko jest wielopoziomowe i wielowarstwowe. Bo Schiele zmarł zbyt szybko. Jakby nie wiemy, co mógł nam jeszcze pokazać i mając na uwadze na przykład twórczość Pablo Picasso, który zmarł w wieku dziewięćdziesięciu kilku lat, no to styl Pablo Picasso zmieniał się co jakiś czas i w końcu ewoluował na kubizm, który wszyscy teraz znamy. Więc nie wiemy, co na przykład siedemdziesięcioletni Egon Schiele mógł stworzyć. Mógł w ogóle pójść w całkiem inną stronę, jestem tego pewna, bo artysta rzadko kiedy zostaje przy swoim stylu na zawsze i do końca swoich dni. A poza tym chyba nie możemy porównywać Egonas Schiele z Klimtem, który tak jak powiedziałam był super wybitny i tworzył jeszcze przez wiele, wiele lat.
Na szczęście, chociaż ja nie jestem wielką fanką Gustawa Klimta, ale to już wiecie, nie moja stylistyka, ale bardzo lubię historię naokoło samego Gustawa. Jak widziałam na żywo jego prace, to całkiem inaczej ich doświadczałam, bo... na wszystkich piętrach, jakby było chronologicznie przedstawione jego tworzenie i trochę bardziej się z nim zaprzyjaźniłam, więc jest możliwe też, że kiedyś polubię i Salwadora Dalego. No ale dobra, nie o tym. Bo tak naprawdę po tym krótkim przedstawieniu Wam postaci, jaką był Egon Schiele, no to pewne jest tylko jedno, że sztuka Egona Schielego jeszcze przez wiele lat będzie prowokowała i fascynowała, mam taką nadzieję, Bo tak naprawdę będzie fascynowała kolejne pokolenia, które będą odkrywały niesamowicie niepoprawną i emocjonalną sztukę.
A to jest najważniejsze, prawda? Przynajmniej dla nas. Od siebie jeszcze muszę Wam dodać kilka rzeczy, ponieważ ten znajomy, który pokazał mi też właśnie twórczość Egona Schiele, podarował mi taki piękny zestaw pocztówek z twórczością Egona, do dzisiaj mam. I lubię sobie do tego wracać, wiecie, usiąść wieczorem z winem i poprzeglądać te pocztówki, czy chociażby jakieś albumy z Egonem Schiele, znaczy mam jeden album, także nie będę tutaj ściemniać, ale jest wystarczający. I powiem Wam, że jak patrzę na jego twórczość, teraz mam przed oczami właśnie kilka jego autoportretów, to dla mnie jest niesamowite, w jaki lekki sposób on malował, ponieważ nie dość, że jest tutaj, nie wiem, czy to był akryl, czy to był olej, ale była tu mieszanka wszystkiego, bo widać tutaj ołówek, widać węgiel, pastele, jest taka fajna lekkość kreski, transparentność.
To jest nieprawda. Dla mnie to niesamowity artysta. Mam nadzieję, że Was trochę zainteresowałam i że sobie pogrzebiecie i pooglądacie jego twórczość i że jak będziecie kiedyś w Wiedniu, to wpadniecie na wystawę i pooglądacie na żywo jego prace. Jest bardzo dużo małych prac. Nie wiedziałam, że takie małe formaty tworzył. Nie wiem, czym to było zdefiniowane, ale i tak warto się im poprzyglądać. Jakby na żywo to ma całkiem inny wydźwięk, ale to wiadomo. Także mam nadzieję, że było przyjemnie Wam słuchać o Egonie Schiele. I to jest pierwszy podcast, który powstał a propos jednego artysty. Pewnie jeszcze mogłabym zrobić, wiecie, kilka godzin opowiadając Wam o Egonie Schiele. Ale tutaj ma być w skrócie, żeby po prostu rozwiać wątpliwości, czy był wybitnym artystą, czy nie.
Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.