Smutna prawda o fast fashion
Gdy w mediach przeczytałem to koniec fast fashion, zacząłem się zastanawiać, czy to nie fejk. Branża tekstylna i Unia Europejska zaczynają wspierać działania na rzecz zrównoważonej produkcji ubrań, ale przecież wciąż bardzo dużo ubrań kupujemy, coraz więcej ich produkujemy, a co za tym idzie, także powstają góry odpadów tekstylnych. Czy rzeczywiście Polacy odchodzą od fast fashion? Czym polski przemysł odzieżowy może konkurować z platformami ultra fast fashion, które oferują ubrania za ułamek ceny? Jak polski przemysł odzieżowy może konkurować z platformami ultra fast fashion, które oferują ubrania za ułamek ceny? Jakie korzyści np. środowiskowe czy zdrowotne niesie ze sobą odchodzenie od fast fashion? Goście: Aleksandra Krysiak - dyrektorka Związku Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego (PIOT), Michał Mikołajczyk - członek Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża.
O tej likwidacji kontenerów PCK. Dokładnie, o gigantycznym wzroście odpadów tekstylnych, z którymi mamy do czynienia. Jakość tego, co tam trafia, to przede wszystkim nie nadaje się do niczego. Natomiast oby nie było tak, że wyczyszczone szafy natychmiast zapełnią się błyskawicznie kupowaną i tak bez pomyślunku odzieżą różnej jakości. Natomiast zgadzam się tutaj z panią dyrektor, że widzimy wzrost świadomości zakupów. Mamy takie sygnały z branży odzieżowej, ale także sygnały, które płyną na przykład z naszego pilotażowego, ale takiego dobrosklepu. Jest obserwowany trend wzrostu zakupów w second handach, czyli Polacy nie boją się tego, nie wstydzą się i bardzo dobrze, bo istniało trochę takie zagrożenie, że z czasów, w których donoś po starszym bracie, bo przecież nie ma nic, pojawi się, że nie, no to jest wstyd.
Z czego? Produkcja krajowa to tak de facto w granicach 20 miliardów, czyli reszta stanowi import i to ten niekoniecznie chciany przez nas, bo mało obserwujemy, wszyscy to chyba przyznamy, chodząc po ulicach polskich miast, że mało widzimy sklepów z markami międzynarodowymi, dobrych jakościowo, a nawet jeżeli je widzimy w sieciach handlowych, To one nie są dla przeciętnego Polaka cenowo. Co Polak robi? Zamawia na platformach, a później choruje. Kupujemy portfelem, tak? Jak z perspektywy PCK wygląda obecna sytuacja? Czy rzeczywiście mamy dziś do czynienia z ogromnym nadmiarem odzieży, której nie potrafimy odpowiednio zagospodarować?
Reszta trafia na śmietnisko, trafia do spalania. Albo tak jak wcześniej do kontenerów PCK, bo ludzie traktują to jako szmatę, zamiast wywozić na PSZOK. Tak, natomiast możemy sobie powiedzieć o dramatycznej liczbie, która może gdzieś w głowach naszego społeczeństwa zahamuje ich popęd do kupowania, ponieważ przeciętny Polak wyrzuca rocznie 16 kilogramów odzieży i my mówimy tutaj o około 470 ton odzieży trafiającej na wysypisko rocznie. A ile zostaje jeszcze w naszych szafach, prawda? Bo przecież to są te tak zwane też odzieżowe przydasie. Przydasie, nie przydasie. Ja uważam, że w ramach zmiany toku myślenia ten przydaś może być wykorzystany.
Należy bardzo szczególną uwagę zwrócić na to, Kto jest operatorem? Zanim klikniesz kup, to sprawdź w warunkach sprzedaży, sprawdź w identyfikacji, kto ci de facto sprzedaje. Czy się nie podszywa pod polskiego producenta. A, bo to bardzo często są kraje bardzo odległe i nienasze. Czy PCK odczuwa różnicę w jakości oddawanych ubrań dziś i w porównaniu do tego, co było na przykład dekadę temu? Teraz to jest w ogóle zachwiane. Tak jak mówiliśmy, po 1 stycznia niestety to się zmieniło. W tym wolumenie, który zwiększał się jeszcze do końca ubiegłego roku, No to oczywiście ten odsetek takich produktów odzieżowych kiepskiej jakości, on miał miejsce i to też na to zwraca uwagę operator naszego systemu, który obsługiwał te pojemniki, który przekazywał nam odzież, ale jednocześnie odkupował od nas także tę odzież.
Jak deponuje do kontenera PCK to tak, ale jak postawi obok to... Warunki naturalne i wszystko inne zniszczy. I tutaj o tym niemarnowaniu bardzo istotny aspekt i wtedy zdecydowanie zbliżymy się do liczb przy niemarnowaniu żywności. Kiedy to przemysł, retail, tak samo jak i żywności, restauracje, przemysł, sprzedaż, restauracje, tam ten poziom marnowania jest bardzo niski. Natomiast gdzie jest największy? W gospodarstwach domowych. No i tu znowu wracamy do tego. Powinniśmy uderzyć się we własne piersi. Dokładnie, ale to państwo powinno temu uderzeniu sprzyjać. Edukować. Edukować. Edukować. Co państwo powiedzieliby młodemu konsumentowi? No powiedzmy młodemu dwudziestolatkowi, który twierdzi, że nie stać go na droższą, być może w domyśle lepszej jakości odzież, a fast fashion to dla niego jedyna opcja.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.