Rosyjska dezinformacja uderzająca w ukraińskich olimpijczyków
Rywalizacja sportowa także może być polem walki o narrację i prawdę. Podczas właśnie zakończonych Zimowych Igrzysk Olimpijskich również pojawiła się fala fałszywych treści, które były wymierzone w ukraińskich sportowców. Jak rosyjska dezinformacja wykorzystała igrzyska, by manipulować opinią publiczną? Fejkowe treści w kontekście wydarzeń sportowych, wymierzone w Ukrainę, nie są nowym zjawiskiem? Rosyjscy sportowcy występowali jako neutralni. Kreml od początku twierdził, że to „dyskryminacja”. Gdzie zaczyna polityczna narracja o „rusofobii”? W rosyjskich przekazach pojawiało się hasło, że Zachód „upolitycznił sport”. To klasyczna technika odwracania ról - oskarżanie innych o to, co samemu się robi? Do kogo skierowane były te przekazy? Goście: dr Leon Ciechanowski, Katedra Zarządzania w Społeczeństwie Sieciowym, Akademia Leona Koźmińskiego.
Też MKOL ma różne przepisy, które nie pozwalają na deklaracje polityczne, więc to działa też w różne strony. Tam byli też sportowcy wykluczani za różne deklaracje, jakieś zdjęcia na kaskach i tak dalej, więc to jest trochę taka broń ogosieczna. Więc myślę, że tam specjaliści doszli do takiego punktu trochę kompromisu, kiedy właśnie z jednej strony mogą pokazać, że coś jest nie okej, a z drugiej strony nie wykluczają zupełnie tych sportowców. W rosyjskich przekazach pojawiło się hasło, że Zachód, cytuję, upolitycznił sport, czy upolitycznił tutaj wprost mówimy igrzyska. Czy to klasyczna technika odwracania ról? Myślę takie oskarżanie innych o to, co samemu się robi.
A jak w praktyce oddzielić odpowiedzialność państwa od indywidualnych karier sportowców? No właśnie, ale nie wpadając w pułapkę propagandy. Właśnie te reguły, które wprowadził MKOL, one są tak neutralne, jak mogłyby być, czyli właśnie dopuszczamy do współzawodnictwa tych osób, tylko w taki sposób, żeby to nie wiązało się z jakąś propagandą. Pod tym względem to odegrało swoją rolę. W rosyjskich czy prorosyjskich kanałach pojawiały się sugestie, że decyzje MKOL są sterowane politycznie przez Zachód. W ten sposób najłatwiej manipulować opinią publiczną? No trudno tutaj powiedzieć. MKOL jest mimo wszystko w pewnym sensie niezależną organizacją, więc na pewno może swoje prawa ustalać.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.