Niebieskie psy z Czarnobyla
W zamkniętej strefie wokół Czarnobyla zauważono psy z niebieską sierścią. Użytkownicy mediów społecznościowych już wiedzą, że to radioaktywne mutacje po katastrofie. A może świetny przykład dezinformacji? Efekt promieniowania? Z punktu widzenia fizyka jądrowego, promieniowanie mogłoby w jakikolwiek sposób wpłynąć na kolor sierści zwierząt? Czarnobyl wciąż jest jednym z najbardziej "tajemniczych i niebezpiecznych" miejsc świata. Jak dziś wygląda sytuacja radiacyjna w tej okolicy? Jakie teorie spiskowe krążą na temat tego miejsca? Z jakimi fejkami związanymi z Czarnobylem - w swojej pracy zawodowej - muszą się mierzyć naukowcy? Gość: prof. dr hab. Jerzy W. Mietelski, Instytut Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk.
Bo bardzo ciężko jest żyć z taką świadomością, że od widzimy się kilku osób na świecie, całe życie na Ziemi można powiedzieć zależy. A to jest realne zagrożenie? Mówię nie o tych osobach konkretnie, bo nie siedzimy w ich głowach, ale że to jest zagrożenie, które grozi zagładą całej planety? To może nie w sensie w ogóle wyeliminowania życia, no bo pomimo tego, że ten współczynnik tak zwanego overkill jest tam rzędu 20 w tej chwili, to jeszcze do sterylizacji całej planety to daleko, ale rzeczywiście jest tak, że po prostu jeżeli by wybuchła wojna nuklearna, to większość z nas by po prostu nie przeżyła tego. Znakomita większość. We wspomnieniach Henryka Kissingera jest podana liczba, że oni w latach 70-tych liczyli się z tym, że jeżeli by wybuchła wojna nuklearna, to pierwszego dnia ginie od 170 do 180 milionów Amerykanów.
Tak opublikował Kissinger. W latach siedemdziesiątych jeszcze. Nawracając do rzeczywistości, jakie są Pana zdaniem te najpopularniejsze teorie spiskowe na temat Czarnobyla? Może najciekawsze, najbardziej niedorzeczne z punktu widzenia fizyka jądrowego, być może wręcz śmieszne? No na przykład takie obawy, że jeżeli by się sarkofag zawalił, to jest jakaś straszliwa katastrofa. Dlatego, że tam też ten sarkofag służy rzeczywiście izolacji, odizolowania w obie strony, co znaczy, żebyśmy Z jednej strony ochronili całą tą pozostałość lokalną po reaktorze przed degradującymi wpływami czynników atmosferycznych, które by mogły ponownie odsłonić, prawda? Po prostu trzeba było go na nowo odbudować i tyle. No po prostu nic jakiegoś straszliwego by nam się tam...
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.