Dywersja na kolei narzędziem dezinformacji
Dywersja na kolei, to nie tylko fizyczny atak - to idealne paliwo dla dezinformacji, która może wywołać jeszcze większy chaos. Jakie są pierwsze zmanipulowane narracje? Dlaczego incydenty na kolei mogą być skutecznym narzędziem do rozsiewania fake newsów? O czym pamiętać, by nie dać się manipulować? Jak wygląda typowy mechanizm dezinformacyjny po takim zdarzeniu? Jakie narracje dezinformacyjne są najbardziej prawdopodobne, czego można się spodziewać, na jakie treści uważać? Gość: Mateusz Cholewa, Demagog.
Podróżnymi materiałami. Jeszcze wrócę do sztucznej inteligencji, bo czy AI stanowi dziś realne zagrożenie w kontekście tworzenia fałszywych dowodów związanych właśnie z takimi wydarzeniami? Wydaje mi się, że tak. No może zostać wykorzystana ta technologia na przykład do stworzenia nagrania, które miałoby pokazywać taki moment eksplozji i załóżmy można by sobie to wrzucić gdzieś w media społecznościowe i zdobyć zasięg.
Ktoś mógłby użyć też AI do tego, aby wygenerować powiedzmy fałszywe wyznanie osoby, która taką dywersję przeprowadziła i opublikować ją gdzieś w mediach społecznościowych. W ostatnim czasie stało się dosyć popularne filmiki, które miały pokazywać młodych rekrutów z Ukrainy, którzy jechali na front i płakali przed kamerą mówiąc, że oni nie chcą umierać. Dosyć popularna kwestia, która pojawiała się też na zagranicznych kontach, która pokazywała krótkie filmiki wygenerowane właśnie z użyciem sztucznej inteligencji. Jaki byłby problem, żeby zrobić to samo? Ktoś może przygotować inne podobne nagranie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.