Dlaczego jesteśmy uzależnieni od ich ROPY?
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to możliwe, że obszar stanowiący zaledwie 3% lądów Ziemi kryje ponad połowę światowych rezerw ropy naftowej? To nie kwestia przypadku ani polityki, lecz efekt niezwykłej układanki geologicznej trwającej setki milionów lat. W tym filmie cofamy się do epoki starożytnego oceanu Neo-Tetydy, zaglądamy do podziemnego piekarnika węglowodorów i sprawdzamy, jak zderzenia płyt tektonicznych stworzyły gigantyczne pułapki naftowe. Zobacz, dlaczego ten mały skrawek globu stał się najważniejszym punktem na energetycznej mapie świata.
Staram się być na bieżąco z tym co dzieje się na świecie i pewnie jak wielu z Was niemal codziennie wyświetlają mi się informacje z Bliskiego Wschodu. Donald Trump postanowił rozpocząć wojnę razem z Izraelem przeciwko Iranowi. To doprowadziło do paraliżu cieśniny Ormus Dzisiaj mamy dodatkowo zablokowany szlak przez Morze Czerwone, uszkodzony ROP-ociąg wschód-zachód w Arabii Saudyjskiej. I nie, to nie będzie film o polityce, czy geopolityce, czy konfliktach globalnych, ale o czymś, co leży u podstaw wielu decyzji, czy procesów, które tam się działy i dzieją. Chodzi o ropę naftową i gaz.
Czy zadaliście sobie kiedykolwiek pytanie, jak to się dzieje, czy skąd się wzięło to, jak to się stało, że na obszarze stanowiącym zaledwie 2-3% lądowej powierzchni Ziemi kryje się około połowa światowych konwencjonalnych rezerw ROPY i około 40% zasobów gazu? Znajduje się tu ponad 30 gigantycznych pól naftowych, z których każde mieści co najmniej 5 miliardów baryłek, a tutejsze pojedyncze szyby naftowe mogą być do kilku razy bardziej wydajne niż najlepsze odwierty w Rosji czy na Morzu Północnym. Jak doszło do powstania tak niewyobrażalnego bogactwa?
Wszystko zaczyna się od życia. To hasło można odczytywać metaforycznie, ale w przypadku tej opowieści chodzi mi o dosłowną interpretację tego hasła. Wszystko zaczyna się od życia. Ropa, gaz, wszystko zaczyna się od życia. Przez setki milionów lat dzisiejszy Bliski Wschód nie przypominał piaszczystej pustyni. Był stabilnym, Płytkim szelfem kontynentalnym dawnej płyty arabskiej, będącej częścią superkontynentu Gondwany. Oblewany przez ciepłe wody starożytnego oceanu Neotetydy. Położenie w rejonie niskich szerokości geograficznych, czyli ciepły klimat, sprzyjało ogromnej produktywności organicznej. Wody roiły się tu od mikroskopijnego planktonu.
Gdy te drobne organizmy obumierały, opadały na dno, gromadząc się w głębszych, słabo natlenionych zagłębieniach szelfu. Nie przez wieki, nawet nie przez tysiące lat, ale przez miliony lat osady te odkładały się niemal nieprzerwanie, osiągając rekordową grubość nawet do kilkunastu kilometrów grubości tego osadu. Samo zgromadzenie szczątków organicznych, choć bezprecedensowe jak powiedziałem, to jednak za mało. To nawet nie połowa sukcesu, to dopiero pierwszy krok. To organiczne błoto musi zostać poddane odpowiedniemu ciśnieniu i odpowiedniej temperaturze. Po to, jeżeli ma się zamienić w ropę czy w gaz.
W miarę jak na dno trafiały kolejne warstwy niesionego prądem materiału, te starsze pokłady były spychane coraz głębiej pod ziemię. W głębinach basenu panowały wyższe temperatury, czy wysokie temperatury, które wprowadzały materię organiczną w tzw. oknoropne, czy gazowe. Pod wpływem tego naturalnego ciepła kerogen, czyli mieszanina organicznych związków chemicznych, zaczął powoli przeobrażać się w płynną ropę i gaz ziemny. I dzisiaj pewnie tego filmu w ogóle bym nie zrobił, bo nie bardzo byłoby o czym mówić, gdyby nie fakt, że opisane przed chwilą przeze mnie procesy w którymś momencie zostały dodatkowo przyspieszone. Przez kolizje płyt tektonicznych, które pogłębiły te baseny osadowe i dostarczyły dodatkowej energii termicznej.
I wiecie co? To wciąż nie wszystko. Nawet nie jesteśmy jeszcze w powie. Gdy ROPA już powstała, zaczęła przemieszczać się w kierunku sąsiadujących, bardziej porowatych warstw skalnych. Bliski wschód został Obdarowany najlepszymi możliwymi skałami zbiornikowymi, czyli takimi, które posiadają pory i szczeliny umożliwiające magazynowanie płynów, w tym przypadku ROPY, i gazów. Są to głównie wapienie, dolomity, które dzięki mikroszczelinom oraz procesom częściowego rozpuszczania skał przez wodę działają jak gigantyczne kamienne gąbki o ogromnej pojemności. I to wciąż nie wszystko. Przecież skoro ropa czy gaz w te gąbki wsiąknęła, czy je nasyciła, mogłaby z nich równie łatwo uciec.
W ten sposób powstały spektakularne pułapki strukturalne. Ropa i gaz migrowały bezpośrednio do tych kopuł i tych fałdów, gdzie gromadziły się pod takim nieprzepuszczalnymi warstwami, tak jak gdyby ktoś je nakrył nieprzepuszczalną pokrywką. I to właśnie w tych gigantycznych strukturach leży chociażby saudyjski gwar, Jakie największe konwencjonalne lądowe pole naftowe na świecie, kryjące ponad 70 miliardów baryłek ropy. Tylko i wyłącznie z jednego takiego pola wystarczyłoby Polsce ropy na około 300 lat.
Innym przykładem jest gigantyczne, takie współdzielone przez Katar i Iran pole gazowe South Pass North Dome. I tu ciekawa sprawa. Te procesy tektoniczne, o których mówię, były na tyle silne, by stworzyć te wielkie pułapki, ale zarazem na tyle łagodne, że nie zniszczyły ani nie rozszczelniły tych struktur, które węglowodory trzymają uwięzione. Ludzkość wiedziała o obecności tego skarbu od tysiącleci. Starożytni mieszkańcy dolin rzecznych używali naturalnie wypływającego bitumu, czyli jakiejś ciężkiej ropy jako zaprawy murarskiej, ale też np. do uszczelniania swoich łodzi. Nowożytna historia naftowa regionu rozpoczęła się na początku XX wieku, w pierwszych latach XX wieku wraz z pierwszym takim głębokim odwiertem w zachodnim Iranie.
Mimo, że od tamtej pory minęło ponad 100 lat intensywnego i masowego wydobycia, geolodzy z Amerykańskiej Agencji Geologicznej szacują, że tamtejsze skały wciąż skrywają ogromne, nieodkryte dotąd zasoby konwencjonalne. Może ich być nawet blisko 100 miliardów baryłek ROPY oraz biliony metrów sześciennych gazu ziemnego. No to jeżeli nigdy nie zadaliście sobie pytania, skąd na Bliskim Wschodzie tyle ropy, teraz możecie je zadać. No i znacie już odpowiedź. Obecnie na Bliskim Wschodzie wydobywa się 1 trzecią światowej produkcji ropy naftowej i około 20% światowej produkcji gazu ziemnego. Natomiast udokumentowane zasoby to ponad 50% światowych rezerw na bardzo niewielkim, zwykle pustynnym i niegościnnym terenie.
Jest w tym coś niesamowitego. No i coś co tłumaczy dlaczego w tamtym regionie nie tylko skumulowała się ROPA, ale także wpływy światowych mocarstw, wojny, pieniądze, spiski, zdrady no i emocje. Wielkie dzięki i do zobaczenia!
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.