Mentionsy Mentionsy
Następna Stacja: Inwestycje
Następna Stacja: Inwestycje

33. Inwestowanie w cieniu geopolityki

15.07.2024 ·17 min 23 s · 4 rozdziały

Na arenie międzynarodowej wciąż mamy do czynienia z różnymi wydarzeniami geopolityki, którą w zasadzie możemy odmieniać przez wszystkie przypadki: wybory parlamentarne, zamachy terrorystyczne, napięcia w relacjach handlowych czy wreszcie konflikty zbrojne (Rosja-Ukraina, Bliski Wschód)...a przecież to tylko wydarzenia, o których już wiemy. Nawet w kontekście zbliżających się na jesieni wyborów prezydenckich w USA, w najnowszym odcinku staramy się odpowiedzieć na pytanie: czy geopolityka powinna być fundamentem decyzji inwestycyjnych na rynkach kapitałowych? A może są skuteczniejsze sposoby, by szum informacyjny i natężenie wydarzeń niewątpliwie poważnych nie nie wpędziły inwestorów w pułapkę? Na te i inne pytania odpowiedzą: Michał Trojanowski i jego Gość - Piotr Siegieda z Millennium TFI. Zapraszamy!

6:03 · Wybory w Stanach Zjednoczonych i ich wpływ na rynki 1

Intuicyjnie to się jakby No tak, coś się tutaj nie zgadza. Może to była euforia związana z ewentualnie potencjałem przemysłu zbrojeniowego, ale to jedyna rzecz, która mi przychodzi do głowy. Oczywiście, moglibyśmy się zastanawiać. Z perspektywy, kiedy już znamy fakty, wiemy co się wydarzyło później, łatwo jest mówić w którym momencie była okazja inwestycyjna, w którym momencie lepiej było. Zabrać pieniądze z rynku, ale ciekawą analizę zrobił JP Morgan, który porównywał stopy zwrotu z rynku akcji w sytuacji, kiedy mieliśmy do czynienia z takim kryzysem geopolitycznym i porównywał to z takim zwykłą stopą zwrotu z tego samego rynku. Okazało się, że negatywny wpływ tych kryzysów był zauważalny w perspektywie do trzech miesięcy.

10:59 · Inwestowanie w czasach niepewności 1

Ja zawsze odpowiadałem jedno, że nie wiem oczywiście jak duże piętno na rynkach odciśnie dane zdarzenie, nie wiem jak długo ono będzie aktualne, ale wiem jedno, że podejmowanie decyzji w emocjach wtedy, kiedy cały świat robi to irracjonalnie, Oznacza po prostu największe ryzyko pomyłki, a w inwestowaniu przecież chodzi o to, żebyśmy podejmowali decyzję w oparciu o jakieś racjonalne przesłanki. Odkładając inwestowanie na pewniejsze czasy, warto pamiętać o tym, że w praktyce oznacza to rezygnację z inwestowania w ogóle, bo naturą rynków jest niepewność. Inwestorom czekającym na pewniejsze czasy polecam słowa Morgana Housela. Tym razem będzie inaczej, to nie są najgroźniejsze słowa w inwestowaniu. Zainwestuję, kiedy sprawy wrócą do normalności. Te są o wiele gorsze. I myślę, że to jest doskonała puenta naszej dzisiejszej rozmowy.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.