Mentionsy Mentionsy
Najwięcej
Najwięcej

PODSUMOWANIE YOUTUBE 2025

30.12.2025 ·2 godz 3 min · 2 rozdziały · 2 sponsorów

Myślisz o przyszłości? Rozważ IKE lub IKZE w XTB: https://link-pso.xtb.com/pso/Klf6q [reklama] Uważasz, że brakuje Ci odpowiedniej wiedzy? Teraz, rejestrując się w XTB z kodem MWIECEJ otrzymasz pełny kurs edukacyjny dedykowany początkującym inwestorom | Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY:00:00 - Gimpson ft. Ku*as Records04:15 - AI09:07 - Podsumowanie świąteczne Mandzia12:19 - Dubbing16:12 - Podsumowanie świąteczne Huberta17:39 - Podsumowanie świąteczne Ignacego25:25 - Podsumowanie roku 202525:53 - Styczeń41:27 - Luty50:58 - Marzec55:32 - Kwiecień01:00:15 - Maj01:09:22 - Czerwiec01:20:32 - Lipiec01:28:28 - Sierpień01:35:34 - Wrzesień01:37:47 - Październik01:43:45 - Listopad01:45:56 - Grudzień01:49:57 - 2025 TOP 302:01:52 - Podsumowanie

22:06 · Agata Meble 6

Voucher na nagranie wspólnego, na ostatni wspólny koncert. I on sobie o tym przypomniał na początku 2024 roku, jak nie miał na nic czasu. Powiedział, robimy koncert. Ja powiedziałem, dobra, okej, róbmy. I to zostało spięte na dziadowskich papierach, zrobione wszystko. Po czym się okazało, że fajnie jest robić te koncerty, zróbmy jeszcze kilka ostatnich koncertów. Tak, no i że bilety zeszły w 40 minut. Ale te bilety to w ogóle były po pięć dyszek. Czyli dla pieniędzy to było zrobione, rozumiem. Nie, dopłaciliśmy do tego interesu na koniec. To prawda, tak. W ogólnym rozliczeniu tam było... Tak, to było dopocone, a dlatego że chcieliśmy zrobić jeszcze fajne wydarzenie. Uważam, że wtedy zajebiście fajne wydarzenie wyszło. Za takie pieniądze, za to, co tam odjebaliśmy wtedy, to było dojebane, nie? No ale konsekwencje będą tego później. Bo i konsekwencje spotkały były partnerki Krzysztofa Gonciarza, bo w maju. Czy spotkały konsekwencje? No właśnie. To samo chciałem się zadać. Czy pojawiły się jakiekolwiek konsekwencje? No właśnie. No pijemy do tego, że Gonciarz wypuścił całego persołusza, a raczej zaczął wypuszczać.

To jest największy flip, to znaczy nie kompletny, ale w jakim stopniu jeden z największych flipów wizerunkowych, jakie widziałem w internecie. Że zmianę takiej narracji o 180 stopni i rzeczywiście takiej też nie zmiany narracji na zasadzie zbudowania trochę kultu wobec siebie, ale te zmiany narracji, gdzie rzeczywiście udało się pokazać, że ta cała historia wyglądała inaczej, aniżeli każdy myślał. Rzadko się takie rzeczy zdarzają. To prawda. Patrząc na to, w jakim stanie był Gonciarz, przy tych pierwszych, powiedziałbym, filmach, które były robione na niego, o tych pierwszych informacjach, które się pojawiały, o takiej opinii publicznej, która była wobec Gonciarza, o tym, że to już się kończy, on, który jest odklejony, wszyscy przestają go traktować poważnie.

Przypominam, pierwszy youtuber, który stracił milion subów. Tak, tak. To były takie historie, to były nagłówki. Wiecie, bo tam się bardzo dużo działo takiego, że wszyscy go jakby spisywali na straty. Tak. To koniec kariery. Lodowiec, który się już roztapia. A jednak... A jednak... A jednak... A jednak... Ten lodowiec się nie roztopił do końca i statek w niego wjechał. No i teraz tak, i statek zniszczony, i lodowiec zniszczony moim zdaniem trochę. Trochę tak. A to jest i tak topiał. Oczywiście, że tak. Gonciarz nie odbije się do tego etapu, w którym był kiedykolwiek. To jest jakby potwierdzone. Wszyscy doskonale o tym wiemy, ale... Ja bym nie zakładał tak do końca. Ja bym nigdy nie zakładał z nikim, kto tworzy w internecie, że nie może się on odbić i że już przeminął. Szczerze? Patrz, dam ci taki ark. Wyobraź sobie teraz Oj Wojtek z kanału, który był taki ogólnoradosny i w ogóle, potrzebował dwóch lat i przerobił się kompletnie do topki polskich twórców.

I teraz rzucam ci Krzysztof Gonciarz, który w ciągu dwóch lat na przykład robi jakąś dojebaną serię o jakimś problemie społecznym gdzieś na świecie. Np. serię o... Rzucam, wymyślam, kompletnie. No, współczesnym niewolnictwie. I robi całą serię reportaży, gdzie jedzie na przykład do jakiegoś Bangladeszu, potem pokazuje Dubaj, potem pokazuje jakieś kanale. Robi jakąś taką zajebistą, dobrą vlogersko-dziennikarską robotę. Gdzie się strzeli akurat z klimatem społecznym i ze zmieniającym się nastrojem społeczeństwa w coś. Jasne, ale... I on odbija cię w 80. Tak, ale ja nie wierzę w to, że on wizerunkowo powróci do tego, że zawsze będą łazić za nim ludzie, którzy będą powątpiewać, czy przebywać tę historię. W porządku, ja uważam, że dobra afera, którą masz z tyłu, to też buduje ci trochę... Zobacz, bardzo dużo dużych dziennikarzy ma coś takiego, że ma za sobą różne kontrowersje z tyłu wizerunku i wcale im to nie psuje. I zawsze się znajdzie ktoś, kto aha, napisze ci na Twitterze i zbierze pod tym 15 lajków, nieważne co osiągnie, zawsze się znajdzie taka osoba.

Tak, ale uważam, że duzi dziennikarze zawsze muszą jakąś kontrowersję w sobie wzbudzać, duzi twórcy... Czy to nie jest trochę też konsekwencja tworzenia? Że jeżeli tworzysz i się wychylasz w jedną albo w drugą stronę, to prędzej czy później albo ci się pominie noga, albo komuś wejdziesz na tyle na nerwy, żeby zaczął to komentować? Wiesz co, możliwe. W sensie ja uważam, że i tak patrząc na Gonciarza i na ten rok, to jest bardzo dobra jakby ścieżka i droga, którą on przebył. Powiedziałbym może przed rokiem. Oczywiście, że tak. Wiesz, bardziej chodzi mi o to, że Marcin Dubiel chciałby zrobić taki comeback. Tak, bardzo by chciał. Pomyślał sobie, ucieszył się, że coś pomyślał. Marcin Dubiel skończył na etapie co do chuja i największej odklejki i tyle.

A Gonciarz... A wygrał jedną sprawę w sądzie. To prawda. A Gonciarz też poszedł do sądu. Mówiąc od klika, mamy Labubu w maju, wspomniane wcześniej. Mamy też Viral Kebab, kolejny z produktów... Czy ja mogę wam opowiedzieć krótką historię o Labubu? Dawaj. Myślałem, że o Viral Kebab. Nie, kupiłem ostatnio Labubu. Ale nie takie jak myślicie, tylko jeszcze gorsze. Z czekolady. Do pracy. Nie. Poszedłem dla Bubu z dubajskiej czekolady. Nie, poszedłem, mamy ze znajomymi taką tradycję świąteczną, że kupujemy sobie prezenty, a potem na miejscu gramy o nie w gry i ten kto wygra każdą grę ma jakby pierwszeństwo do wzięcia losowego prezentu spod choinki. Okej. Fajny pomysł, no. Czyli jakby wszyscy kupujemy, zapakowujemy. W tym roku ustaliliśmy sobie budżet pięć dyszek. No ja o tym totalnie zapomniałem. I na dzień przed przypomniałem sobie, kurde, zapomniałem, że robimy prezenty, jest ta impreza świąteczna.

73:30 · XTB 1

Pytanie, czy oni mogą mieć, czy to jest sprawnie, czy to jest na mordę. No tak, ale właśnie o to chodzi. Czy te ustalenia były nierespektowane przez Czarka, czy to Pasut sobie wymyśla, bo z góry zakładać, że Pasuta odkleiło i sobie wymyśla, to uważam, że To może być głupie, że można się pomylić. To trochę było jak z Gonciarzem. Oczywiście nie ten sam kaliber sytuacji i wszystko, ale tak powierzchownie patrząc, że można się przejechać na tym, gdzie tak naprawdę siedzi w tym wszystkim prawda. Tak, znaczy ja właśnie znowu nie chcę być sędzią, nie chcę oceniać, kto ma rację, a kto nie ma racji. Bardziej chodzi mi o trochę sposób narracji prowadzenia takiej... O, bardziej mogę powiedzieć tak, że to jest smutne, że to tak wygląda i że Robert doprowadził to do tego stanu, że to tak wygląda, no bo on to doprowadził do tego stanu.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.