AFERA PASIBUSOWA (odpowiedź niesponsorowana) NAJWIĘCEJ #21
Gorące emocje w SFD! Z kodem MNIEJWIECEJ 10% zniżki na WSZYSTKO w SFD: https://sklep.sfd.pl/?utm_source=INFLU&utm_medium=SM&utm_campaign=mniejwiecej 0:00 - Intro 0:57 - Wspólny weekend (małżeński) 10:32 - Afera Pasibusowa 18:38 - Afera Mandziowa 26:57 - Najwięcej ZAATAKOWANE 31:20 - Zdrada na zapas 49:06 - CRASHI W FORMIE 1:04:54 - Klątwa 2 miejsca 1:08:50 - Feedback Pizzowy 1:09:50 - TYSON vs PAUL 1:14:30 - MrBeast... POMÓWIONY? Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/ Facebook :: http://fb.me/mwiecej/ TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecej Prowadzący: Ignacy Łukowski i Łukasz Samoń Kierownik produkcji: Hubert Oleksiak Scenografia: Aleksandra Adamczyk Research: Bartosz Kacprzak
I jakby on zarzucił, bo zazwyczaj jak zamawia i wchodzili z kamerą w różne miejsca, bo on wchodził, to dostawali lepsze porcje, większe porcje, więc wysłali swojego jakby człowieka, tak, żeby po rzeczy wzięli na wynos, a następnie przetestowali gdzieś dalej i jakby w którymś momencie materiału, przy początku raczej... On opowiadał o tym, że w jego historii zdarzało się tak, że nawet komunikował się z nim Pasibus, że miał wcześniej jakąś tam nagrywkę z Papajsem i że to nie cyknęło mu tak, jakby to chciał, że tam z Piri Piri rozmawiał. On miał nagrywkę z Papajsem, tak? Tak, on wspomniał o tym filmie, że coś tam nie zgrało im się z tym Papajsem. Bo ja tylko ten początek widziałem. Tak, tam był fragment rzeczywiście o tym. On dzisiaj jako recenzent jedzenia wychodzi z założenia, że nauczył się już teraz, że po prostu nie może z firmami, z gastronomii, z okołogastronomii pracować, no bo to wpływa na jego wiarygodność.
I to jest jakby fair point, tu wszystko rozumiem, nie ma problemu. Właśnie mówiąc o tych współpracach, podniósł właśnie kanał mniej więcej. To znaczy, nie, nie, podniósł jakiś kanał. Nie, podniósł kanał mniej więcej. Tak? Powiedział mniej więcej później? Tak, że na przykład kanał mniej więcej. Bo na początku, na początku filmu, w środku, w siódmej minucie, a to ja nie dotarłem, widzisz, tutaj. Dostaliśmy nawet w researchu timestampy, Bartku, obejrzeć. O, nie oglądałem, oglądałem początek. Pozdrowienia dla Ciebie, Bartku, dziękujemy za piękny research. Dziękujemy serdecznie. To się odnosimy w takim razie. Myślę, że tutaj zaszło kilka błędów po drodze, co już wcześniej poruszaliśmy ten wątek, ale poruszymy ponownie, bo może ktoś będzie chciał posłuchać. Jaki fajny miniatura i tytuł się zrobił.
Ale wracając, nasz pierwszy kardynalny błąd polegał na tym, że my siebie nie widzimy jako recenzentów jedzenia, pomimo tego, że pozwalamy sobie na opinie, pozwalamy sobie na recenzję, na ocenianie, to jako tak oni uważamy siebie za recenzentów jedzenia, a teraz osoby, które właśnie nagrywają jak jedzą na YouTubie, jak oceniają właśnie za sprawą głównie właśnie książula, który najbardziej to spopularyzował, Stali się tymi recenzentami jedzenia. My tak siebie właśnie nie postrzegaliśmy. Nasza intencja, kiedy tworzyliśmy ten materiał, a raczej kiedy w ogóle dostaliśmy brief, to nie było tak, jak książula zasugerował właśnie, że w briefie mieliśmy napisane, że musi być pozytywna opinia, tylko w briefie mieliśmy powiedziane, że celem całej kampanii jest zareklamowanie apki oraz zareklamowanie nowo otwartego lokalu.
Zaraz przejdziemy do ostatniego odcinka. Może rzeczywiście tak. Ale no nie wiem, ja jakoś nie czuję się może na poziomie recenzenta. Być może tak zostaliśmy postrzegani i być może to jest cały błąd w komunikacji naszej. Myślę, że nie być może. To jest błąd w komunikacji naszej. Nie powinniśmy byli tego w ten sposób zrobić i tyle. Jest to jakaś lekcja dla nas na przyszłość. Mówię, nie ze wszystkimi zarzutami się tam z tego zgadzam, ale tak, rzeczywiście powinniśmy byli. Rzeczywiście ja mam sumy nieczyste, bo nie czuję, że ja nie wiem, oceniałem jako coś lepsze, jak mi coś nie smakowało. To też była dla nas bardzo ważna rzecz, że weszliśmy w ogóle do tego i mówimy, że nie chcemy, żeby była w ogóle jakakolwiek opcja poprawiania naszej opinii, tylko jeżeli coś nam nie posmakuje, to to powiemy. Ja chyba wielokrotnie na tym materiale mówiłem, że tam jest dużo rzeczy... Wielokrotnie mówisz, że coś ci nie smakuje. No, wielokrotnie mi się zdarza akurat. I tam, aby nie patrzeć, to średnia ocen tego pasibusa to właśnie nie były wysokie noty, dziesiątki, tylko to było pięć, sześć, no taki średniak trochę wyszedł.
I milion złotych za to wzięliśmy, bo już nie będzie dzisiaj... A szkoda. Mówiąc właśnie o połowach programu, połową programu mniej więcej jest Mandziu, ja jestem drugą połową, więc Mandziu, miałeś jakąś trudność w związku z naszym odcinkiem. Co znaczy trudność? Ja problemu nie posiadam. Czy mam jakiś problem? Nie mam żadnego. Nie, słuchajcie, ja mam do was, do społeczności tutaj mniej więcej owej, pytanie oraz prośbę. Jakie są elementy charakterystyczne w mojej wypowiedzi, jak właśnie oceniamy, recenzujemy jedzenie, które sprawiają, że... Przez sekundę byliśmy recenzentami, a teraz recenzujemy jedzenie. No tak, ale na przykład ostatnio.
Dobra, właśnie dlatego właśnie mówię, że w momencie jak to nagrywamy... Okej, to jeszcze do tego tematu wrócę. W momencie, jak nagrywaliśmy tamten materiał, to ja w głowie miałem, że pokazujemy menu, co nie? Że po prostu pokazujemy, jak to wygląda, jakie jest to jedzenie. Jeśli pokazujesz menu, dajesz ocenę, to można powiedzieć, że jest takie. Dobra, to może trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Widocznie to był nietrafiony film. I tyle. Bo może rzeczywiście był recenzją i może ja teraz kopium robię, że to nie miała być recenzja, tylko to miało być pokazanie. A skoro pokazujemy i mówimy ocenę, to czy to nie jest recenzja? Tak teraz o tym myślę. Widać się? To była recenzja. Źle wymyślony film. Już. Dobra, wróćmy do tematu. Drugie kopium. A raczej nie kopium, bo właśnie chcę się z tego odleczyć. Słuchajcie, często jak mamy nagrania na mniej więcej, to ja stoję troszeczkę przed takim dylematem, bo mi się wydaje, że niektóre odcinki, które nagrywaliśmy kiedyś, były takie, że po prostu siedzieliśmy, jedliśmy, mówiliśmy dobre, niedobre, głównie dobre mówiliśmy.
To znaczy, wiesz co, ja podchodzę do tego tak. Po pierwsze jestem ciekaw, po prostu jestem ciekaw, czy można to w jakiś sposób określić, czy jestem w stanie nad tym jakoś popracować, jakoś to zmienić. Po drugie są dwa podejścia. Jedno podejście jest jestem jaki jestem, nie chcę się zmieniać, dobrze mi z tym jaki jestem. Ja mam to drugie podejście, które trochę rezonuje też na całe moje życie, że ja lubię pracować nad sobą i lubię pracować nad rzeczami wokół siebie i powoli dążyć do tego, żeby stawać lepszą wersją siebie, żeby dążyć do jakiegoś swego rodzaju perfekcji, że na przykład jeżeli jest związek, który się rozpada, to że się go cały czas naprawia, o czym będziemy później rozmawiać. Ale ja tutaj zająłem widzowi, co niepotrzymanie uwagi, o zaraz będą gadać o związkach. Nie, widzę, że przeskoczą po timestampach.
Kurczę, rzeczywiście. No, ale wracając do tego, że jeżeli udałoby się określić jaka to jest rzecz, jaki to jest moment, jaka to jest cecha, to prawdopodobnie myślę, że mógłbym u siebie to wyrobić, umiałbym się nauczyć, żeby się z tym pilnować i po prostu tą cechę zmienić. Ponieważ nie uważam, że to jest tak, że mamy w charakterze zaprogramowane jakieś cechy, które mogą być irytujące, denerwujące dla innych. Mamy jakieś tendencje, ale jeżeli tę tendencję da się zmienić przy odrobinie pracy nad sobą, co nie zmieni ciebie jako osoby, to moim zdaniem można taką pracę wprowadzić, bo ja na pewno na przykład nie zacznę się hamować z opiniami, nie zacznę odpuszczać, nie zacznę być taki nitpikujący, nie zacznę być taki czepliwy. Ale być może mogę to robić w sposób, który jest bardziej humorystyczny, bardziej tolerowalny albo mniej irytujący po prostu dla odbiorcy.
Ponieważ w jakiś sposób musi to być irytujące, że tonacja albo słowa, które dobieram wprowadzają irytację, a nie na zasadzie, że a okej, spoko, przypierdziela się xd. Ja mam wrażenie, że wiesz, to też to troszkę jest taka różnica może między nami, że ja jestem, nie wiem, czarna herbata z cukrem i z cytryną, a ty jesteś, nie wiem, macza, że w sensie moja opinia raczej nikogo specjalnie nie zaszokuje, a twoja opinia, mam wrażenie, jest częściej polaryzująca. No obejrzeć trzy godziny dokumentalny film stworzony przez kulinarnego youtubera, który przetestował 64 sposoby na zrobienie jajecznicy i przetestuje samemu je wszystkie po kolei, żeby zrobić najlepszą jajecznicę, jaka tego się da. Więc może to jest właśnie to. Część osób to będzie irytować, część osób to docenić. Ciężko mi powiedzieć.
Ale wydaje mi się, że właśnie, że jeżeli pojawia się jakaś opinia na jednym z tych trzech podcastów, to zazwyczaj jest ona z jednej strony, z drugiej strony i w jakiś sposób ona wyważona i konstruktywna. I ciężko jest nakreślić taką jednostajną opinię, która jest pozytywna dla fejmu. To niekoniecznie. To ja się nie zgodzę. Ja uważam, że inną opinię będzie, nie wiem, Tomek, inną ma Filipek, Brego ma dosyć mocną, ty masz inną opinię, ja mam na przykład bardzo skrajną opinię, jeżeli chodzi o te, więc nie, ja nie uważam, że też te podcasty... Ale zazwyczaj umiemy wyrażać nasze zdanie konstruktywnie, a te opinie, które... No i emocjonalnie często, ja mam wrażenie, że ten mój taki beef do tych wszystkich freaków, do loterii, do wszystkiego jest dosyć emocjonalny, więc jakby nie, ja nie uważam, że on jest super konstruktywny, to jest... Bardzo oparte o mnie samego i z tego, jakie ja mam do tego podejście, więc nie wiem, jakoś takie mam wrażenie, że nie zrównęłoby wszystkich, że to jest takie, wiesz, konstruktywne.
Bardzo fajnie, że są szczere przed kamerą. I szczerze mówiąc, mi się wydaje, że to jest po prostu takie niesamowicie dziecinne i niepoważne podchodzenie do związków międzyludzkich. W sensie, jasne, jeżeli ktoś chce na takim luzie po prostu, git dla niego, ale że to po prostu wynika z tego, że się drugiej osoby nie traktuje na poważnie. No dobra, ale poczekaj, bo kiedyś łatwo było przyjąć pewną gradację związków, bo powiedzmy w starym takim modelu zacząłem się spotykać, były zaręczyny i był ślub, więc związek taki o chodzenie ze sobą było traktowane jako to luźne, a poważny to był ślub. No ale oczywiście różne stosunki społeczne się pozmieniały, no i jakby ludzie żyją dzisiaj całe życie ze sobą w związkach niesformalizowanych i nie ma z tym żadnego problemu, więc trzeba nadać gradację pewnym związkom, no bo nie możemy przyjmować, że każdy, no jeżeli oni się rozeszli po kilku miesiącach,
Otóż tak. Dobra, ja Ci powiem tak, że mój pogląd osobiście na to jest taki, że jeżeli wchodzisz w jakiś związek, to raczej idzie wyczuć, czy taka osoba będzie taką osobą, czy nie będzie taką osobą. Dla mnie jest to dziwne. Musisz być mocno głupi społecznie, żeby wejść we związek, który się kończy w ten sposób. Wyczuć, bo to słowo wyczuć jest takie kluczowe, bo mam wrażenie, że to nie jest tak, że... No to chyba musisz mieć bardzo dużo spotkań przed kimś, żeby go poznać, bo to już nie jest tak, że jesteś w stanie każdą osobę odczytać i jakby wiesz od razu czy ona cię zdradzi, czy cię nie zdradzi, no bo przecież różnimy się od siebie jako ludzie, tak? Różnie reagujemy w sytuacjach stresowych, różnie reagujemy w jakichś tam mocnych napięciach emocjonalnych, które nam się przydarzają i tak dalej, więc to nie jest tak, że...
No dobra, czepiam się może. Czepiasz się. Czepiam się, przepraszam. Nie, myślę, że się po prostu czepiasz, że dla mnie bardzo ważne jest to, żeby po pierwsze nie marnować czasu sobie, a po drugie nie marnować czasu drugiej osobie i to drugie jest chyba nawet dla mnie ważniejsze. Dlatego dla mnie ważne jest przy poznawaniu się, kiedy kogoś szukam właśnie do związku, kiedy kogoś szukałem do związku, raczej tak powinienem to nazwać, jest to, żeby... Poznać się jak najbardziej, otworzyć się jak najbardziej i jednocześnie szczytać drugą osobę jak najlepiej, żeby po prostu wiedzieć z kim mam tak naprawdę do czynienia. Ponieważ ja osobiście na to patrzę w taki sposób, że Nie chciałbym kogoś na przykład poznać powierzchownie, zauroczyć się w jakiś sposób, nie zagłębić się w tą osobę, nie zagłębić się w jaka ona może być, jakie ma poglądy, czy się zgadzamy w jakichś fundamentalnych sprawach na temat życia i tam dalszego rozwoju.
Nie, znudziłbym się. Po prostu uważam, że byłoby nudno, a jeżeli ktoś ma odmienny charakter, to wtedy możesz po pierwsze tę osobę uczyć swoich dobrych cech, a co drugie ważniejsze, możesz od tej osoby się uczyć jej cech. I w ten sposób oczywiście z każdym kolejnym rokiem, w jaki sposób się coraz bardziej docieracie, powoli się zmieniacie, stajecie się trochę też również bardziej podobni do siebie. Trzeba uważać, żeby się nie stać nagle amebą, jedną jednostką, która... Oczywiście, że tworzycie jakąś tam hybrid culture, nie? Taka hybrydka powstaje między wami, nie? Ale generalnie dla mnie, no nie wiem, ja na przykład też podchodzę całkowicie inaczej do tego, ponieważ ja nigdy nie poznałem nikogo w klasycznym stylu. Przez moje pierwsze lata, pierwszy mój związek od razu był związkiem dziewięcioletnim, którym był nawet w narzeczeństwie przez większość tak naprawdę czasu nigdy do ślubu nie doszło.
Mój pierwszy związek polegał na tym, że w ogóle nie wiedziałem, że chcę być w związku i wyszło tak, że poczułem bardzo mocne emocje, wzięły one nade mną w górę z znajomością, staliśmy się związkiem, później musieliśmy się nauczyć żyć ze sobą, dorastaliśmy razem, bardzo dużo się od siebie nauczyliśmy dzięki temu, ale w czasie ja też się... Po prostu nauczyłem, jakie wartości cenię, jakich wartości szukam, co dla mnie jest ważne w drugiej osobie, co druga osoba musi spełniać i tak naprawdę te kryteria, te powody zaczęły mi się bardzo w głowie klasyfikować. Też przechodziliśmy przez ten etap, gdzie po prostu w naszym związku cały czas, pomimo tego, że cały czas była naprawa, to w jakiś sposób to skręciło tak, że ten związek przez jakiś okres był otwarty. I na przykład wtedy bardzo mocno przeszedłem przez właśnie te kryteria drugiej osoby, bo szukanie osoby nawet do jakichś czynności seksualnych, intymnych również jak dla mnie musi być bardzo mocno powiązane emocjonalnie.
Spróbujmy całkowicie odwrócić kota ogonem. Zobaczmy, czy dzięki temu uda się dostrzec nasze błędy, jakie popełniamy i być może już się uda jakoś to naprawić, ponieważ to jest trochę taka desperacka próba naprawy nawet. Można tak to nazwać. Ale żeby była ta desperacka próba, to ja czuję, że na przykład musi obok tego być na przykład... Wielkie dzięki i do zobaczenia! Ja z czasu teraz, wiesz, już starszy o trzy lata i trochę bardziej doświadczony, ja bardzo dużo dostrzegam, że dużo rozwiązań po drodze były po prostu nietrafione i to było odwlekanie rzeczy w czasie.
Więc jakby wiedza na przykład o tym, że twoje partner czy partnerka jest takiego domów, Może wpływać na pewne rozumienie, że np. wściekasz się na swojego partnera, mówisz, ty nigdy nie umiesz odłożyć pieniędzy, nie umiesz zadbać o finanse domowe, a to może wynikać z czegoś takiego. To jest w ogóle problem z komunikacją między ludźmi, że to nigdy nie powinno być, że ty jesteś taki i taki, albo ty robisz to i to. Ale jesteśmy ludźmi, mamy emocje, no. Dobra, jesteś okej, ja się nigdy nie komunikowałem w ten sposób. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ja się nigdy... No i masa ludzi tak komunikuje. Tak, ale mówię, że szczególnie, powiem Ci tak, u mnie w domu często komunikowano się w ten sposób. Ja z tego wyniosłem lekcje, żeby się nigdy nie komunikować w ten sposób. Ja się nie pytam, że wiesz, nie oskarżam kogoś, że jesteś taki i taki, tylko się pytam, dlaczego jesteś taki. Jeżeli nie wiesz dlaczego, jeżeli odpowiedź jest taka, nie wiem, jestem taki, jaki jestem, to takie okej, dobrze, Stanówmy się wspólnie.
Źle to zabrzmiało. Ja pierdolę. Już przejebałem. Cały twój rant właśnie, że tak powiem, poszedł na dół. Mika, jestem z tobą. Dlaczego to podniosłem? Właśnie dlatego, że czasami pewne rzeczy, które mieliśmy w domu, które widzieliśmy jako złe, Albo je przyjmujemy, to jest częsta postawa, albo stajemy się ich gorącym takim przeciwnikiem i robimy kompletnie na odwrót. I to jest też gdzieś tam na jakimś poziomie wychowawczym. Ale masa osób jednak komunikuje w taki sposób różne trudności, że coś mi się nie podoba. I teraz wróćmy do tego właśnie, o czym rozmawialiśmy, o tej ilości partnerek i jakby zatrzymywaniu dla siebie takich rzeczy. Myślę sobie, że tak, na początek to pewnie nie jest coś, o co powinniśmy pytać partnera, partnerkę. Słuchaj, to na pewno nie jest conversation starter. Siema, z iloma chłopami byłaś?
Jest middle-aged. Ponieważ w Japonii 50 lat nie jest wiek starszy, tylko to jest wiek średni. On jest jeszcze cały czas w sile wieku i to bardzo mocno zaznaczył. I to właśnie dało mi do myślenia, że nasze życie, im bardziej się stajemy zaawansowani jako ludzie, tym bardziej spowalnia. Zatem nawet jeżeli wchodzisz w jakąś relację, w jakiś związek, że patrząc na to logicznie, wyłączając pryzmat emocjonalny, Chciałbyś się potencjalnie związać z osobą, która była więcej niż w jednym związku, która już trochę wie mniej więcej czego szuka, czego oczekuje i czego może się spodziewać, a nie z kimś, z kim wiedzieć związek i ta osoba na przykład może ci powiedzieć, że w sumie to nigdy nawet nie udało się mi sprawdzić czegokolwiek innego, w sumie to nawet nie wiem, czy dobrze podjąłem, podjęłam decyzję, że jest ta osoba, która wiesz, to jest bardziej taki świadomy wybór, aniżeli nieświadomy zostanie z kimś.
Fuard starał się bardzo mocno stworzyć niego youtubera. Ten, którego imienia nie można wymawiać. Lord Voldemort. Starał się stworzyć z niego youtubera, ale nigdy youtuberem nie był. Chyba nie był, tak, rzeczywiście. Czyli Julia niestety dołączyła do Tomka jako przegranej w finale. Widziałem, że Tomek Rzucą na storkach, że był. Ja powiem tak, ja Julii Żugaj życzę, żeby jej się tak kariera rozwinęła jak Tomkowi po tym, jak przegrał w Tańcu z Gwiazdami. O, zarzucę, czy Julia to nie jest na podobnym poziomie kariery jak Tomek? Też bardzo podobna. No dobra, ale żeby rozwinęła się, żeby nabrała tempa. Jeszcze bardziej. A, podobną trajektorię wystrzału. Rzeczywiście, no tak. Więc Julii się niestety nie udało, przegrała z Vanessą w finale. Tomek był na widowni, ja myślę, że to jest przyczyna. Była klątwa od Tomka. Tak, tak, tak. Ty byłeś w ogóle kiedyś na tym tańcu razem? Tak, byliśmy razem. A wtedy razem zapojechaliśmy. Tak, byliśmy razem. Właśnie, zapozycyjnie zakodowałem tego, starość i radość.
33 lata. Jak ktoś chce. Uważam, że to jest po prostu przygoda, wiesz? Zawsze się pokazanie w tych mainstreamowych mediach, ale szczerze mówiąc... Wydaje mi się, że to jest więcej problemu niż korzyści z tego. Być może ona będzie miała jakaś teraz, wiesz, może będzie w mainstream, stanie się jakoś trochę bardziej celebrytką i tak dalej, ale ilość po prostu niechęci, hejtu i takiego kpienia od osób czysto nieinternetowych jest niesamowita, tak, ale za to, że ona namawiała swoje fanki, za to, że ona chciała, żeby internet ją wspierał, że ona była tak bardzo zaangażowana i chciała tak to wygrać, to oczywiście już czytam tylko o tym, jaka ona nie jest okropna.
Okej. Ale zajebiście dobra to na pewno nie była walka młodego Jake'a Paula z emerytalnym Mike'iem Tysonem, ale żelazny Mike żelaźnie się uratował od bankructwa. Brawa dla niego. Po raz już chyba któryś w swojej karierze, bo on biedny niestety nie był zwykle dobry w pieniądze. Wydaje mi się, że... Mike Tyson jest legendą boksu, zabijaką, z wagi ciężkiej był killerem przez wiele uznawanych za gołta kompletnego. Jake Paul jest pajacem, który właśnie bije emerytowanych fighterów MMA, emerytowanych bokserów, bo jest w sile wieku stać go na trenerów i napierdala.
Ma 26, 27 czy 28 lat. Mieszka na Puerto Rico, ma po prostu siłownię przy domu i napierdala. I on teraz jest jakby bokserem i uczy, że będzie bił. Więc zrobił pojedynek właśnie z Mikem Tysonem, że Mike Tyson, który urywał nieomal żegłe przeciwnikom, czy pokona wściekłego, który tylko prowokuje Jake'a Paula. No więc na papierze zadziałało. Według różnych źródeł każdy z nich miał dostać za walkę 30 milków dolków. 20 milków miał dostać Mike Tyson, 40 milków miał dostać Jake Paul. I plus jeszcze przez to, że Mike przetrwał powyżej czwartej rundy, Jake musiał oddać 5 swoich milionów Mike'owi. Okej, czyli w ten sposób się przekręciło. Rozumiem. No to tak. Walka, jak możecie się spodziewać, była kurwa kapiszonem, nie? W sensie takiego kapiszonu to nie widzieliście od czasów Arab kontra Kizo.
Aha, okej, to jest ten poziom. No, mocne słowa, Mandziu. Ja powiem tak, gadałem właśnie z moim ulubionym pracownikiem w Żabce, czyli Alanem i właśnie mówił, że oglądał, ale wyłączył po czwartej rundzie, bo się nie dało oglądać dwie pierwsze rundy, jeszcze Majk wykazywał agresję, obejrzałem te dwie pierwsze rundy i to było ciężkie, ciężkie to było w oglądaniu, ale to też również wynika między innymi z tego, że Chłop ma prawie sześćdziesiątkę. Ale to jeszcze nie wszystko. Pół roku temu Mike Tyson miał transfuzję krwi, gdzie praktycznie stracił on mega dużo krwi w całym ciele. Schód wtedy chyba z 25 kilo i był w stanie podśmiertelnym. I on z tego wszystkiego doprowadził się do stanu, gdzie wyszedł przed Jake'a Paula i wytrzymał z nim do samego końca.
Jako głównych takich fagasów tego wszystkiego wydarzenia bym przyjął tych dwóch typów, którzy kupili te takie super miejsca za chyba 2 miliony dolarów czy za 3 miliony przy samym ringu, gdzie mogli oglądać walkę, a i tak jak były filmiki z tego, to ty poglądaj na telewizorze walkę siedząc obok ringu. Spod ringu nie jest taka super widoczność, więc patrzyli na telewizor, nie? I oglądali za 2 miliony, 3 miliony dolków chyba, żeby kupić... Jeżeli ktoś kupuje coś takiego, to byłoby go też stać na 20 czy 30 milionów, aby kosztował. Tak mi się wydaje. Być może tak. To jest fuck you money. To jest fuck you money. Masz nielimitowaną ilość pieniędzy i po prostu ale zajebiste miejsca. Chcę tam siedzieć. Spoko. W sensie... Jest wiele momentów myślę takich historycznych. Jakiś wyjątkowy koncert, właśnie jakaś walka wszechczasów. Jake Paul kontra umierający emeryt.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Hostowie opowiadają o problemach technicznych podczas nagrywania, takich jak utrata dźwięku i prąd.
Hostowie informują widzów, że będą nagrywać z bocznych kamery i wracają do tematu.
Hostowie opisują stan biur i proces remontu, w tym warstwy i materiały używane.
Hostowie wspominają o historii papierosów w polskich lokacjach i ich zniknięciu z pubów.
Hostowie opisują dalsze problemy podczas remontu, takie jak piasek i wykładziny.
Hostowie przygotowują się do wywożenia materiałów z biur.
Hostowie rozmawiają o decyzjach dotyczących remontu i prace w firmie.
Hostowie opisują swoje relacje z pracodawcą i kulturę pracy w firmie.
Hostowie podsumowują rozmowę i wprowadzają temat pasibusa.
Hostowie analizują pasibusa i jego wpływ na ich kanał, podkreślając problemy z recenzjami.
Podróżnicy reflektują nad reakcjami społeczności na ich treść, omawiając podejście do recenzji i komentarzy.
Podróżnicy opowiadają o mikrodramce z internetu i reflektują nad pojęciem zdrady w związkach.
Rozmowa kontynuuje temat otwartych związków, ich pozytywne i negatywne strony, a także doświadczenia autora z takimi związkami.
Rozmowa o znaczeniu otwartości i komunikacji w związku, w tym rozmowy o przeszłości partnerów i ich wpływ na relację.
Wspomnienia o własnej przeszłości i jej wpływie na obecne relacje, porównanie z kulturą feudalną i współczesną.
Komentarze na temat kariery youtuberów, konfliktów międzyludzkich i wpływów mediów na osoby publicznej.
Rozmowa o walkiecie między Jake'em Pauliem a Mike'em Tysonem, opisane są koszty i widoki.
Rozmowa o plotkach dotyczących walki między Tajsonem a Adamkiem, opisane są koszty i sytuacja Dogpack44.
Opis sytuacji Dogpack44, który zaczął badanie MrBeasta, opisane są konsekwencje i skutki tego badania.
Opis sytuacji MrBeasta, plotki i zarzuty, opisane są konsekwencje i skutki tych zarzutów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gorące emocje w SFD! Z kodem MNIEJWIECEJ 10% zniżki na WSZYSTKO w SFD: https://sklep.sfd.pl/?utm_source=INFLU&utm_medium=SM&utm_campaign=mniejwiecej - Intro - Wspólny weekend (małżeński) - Afera Pasibusowa - Afera Mandziowa - Najwięcej ZAATAKOWANE - Zdrada na zapas - CRASHI W FORMIE - Klątwa 2 miejsca - Feedback Pizzowy - TYSON vs PAUL - MrBeast... POMÓWIONY? Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/ Facebook :: http://fb.me/mwiecej/ TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecej Prowadzący: Ignacy Łukowski i Łukasz Samoń Kierownik produkcji: Hubert Oleksiak Scenografia: Aleksandra Adamczyk Research: Bartosz Kacprzak