Mentionsy Mentionsy
Na własnej skórze
Na własnej skórze

You are a badass!

21.10.2022 ·1 godz 12 min · 3 rozdziały

Zainspirowane pewnym amerykańskim poradnikiem, rozmawiamy o marzeniach, podążaniu za nimi i przekonaniach nas ograniczających. Każda odkrywa coś dla siebie, ale też pojawia się refleksja, że warto pytać najbliższych o ich marzenia. Nic nas tak ostatnio nie uruchomiło do działania jak ta książka, więc dzielimy się naszymi przemyśleniami ze światem. Dream big.

30:57 · Rozmowa o przekonaniach i marzeniach 4

No to oczywiście się śmieję, bo to tylko moja nieumiejętność jazdy była, ale zamarzyłam sobie, że w tym roku ja to auto zmienię. No i oczywiście tak jak się zapalam, tak szybko kończę. I właściwie chyba do tej listy nie wróciłam bardzo długo. I na jesieni się zorientowałam, że jeżdżę innym autem. I jak to się stało? No właśnie. Więc jest coś w tym jasno sformułowanym celu, w tym takim poczuciu czego chcesz, jak to ma wyglądać, jak to... Bo od razu Ci się ustawiają różne kroki, które mają Cię do tego marzenia przybliżyć. Ona tam ryzykuje jedną tezę, która moim zdaniem jest być może o most za daleko. Pamiętasz przykład, ona podaje chyba Audi Q7 i drugie to była Toyota RAV4 czy coś takiego.

Czy CR-ha. Że ona zawsze marzyła, jak to Amerykanka, żeby jeździć dobrym niemieckim autem. Marzyła o Audi. No i była w dylemacie, że niespecjalnie zarabia. Marzy o Audi. Ona jeszcze opowiadała o tym, chyba że to był ten czas, kiedy przez miesiąc padało w Kalifornii, ona jeździła jakimś takim rozklekotanym autem, któremu dach przeciekał. No już po prostu trzeba, bo w ogóle te historie są bardzo angażujące i można... No i też one są takie... jest się z czym utożsamić, nie? Tak, tak. No i stała przed tym dylematem, czy pójść w rozsądny wybór Toyota, na którą mnie stać i to Audi, które jest moim marzeniem. Drożej i tak dalej. No i wsiadła w to Audi i powiedziała, że to jest moje auto i to jest moje auto, które jest spójne z moim marzeniem i dzisiaj mnie na niego nie stać, ale to nie znaczy, że ja dzisiaj nim nie wyjeżdżam z sali.

No ale właśnie mówię o tym, że wysiłek być może dla 65-letniego gościa wystawienie się na ośmieszenie, że ja do pracy chcę kurde na hulajnodze jeździć, a nie w swoim Audi Q7, może być większy z tą hulajnogą związany, bo coś ile w sobie ma do przekroczenia, a to jest jego marzenie. No tak, ale ja wyszłam od tego aspektu finansowego nawiązując do raportu Polaków, więc jakby ja tutaj bardziej się skoncentrowałam na tym wysiłku takim finansowym, że czy my tych marzeń też nie identyfikujemy w kontekście tej, że dostosujemy marzenia do dzisiejszej sytuacji. Myślę, że tak. Że o to mi tylko chodziło, bo oczywiście, że jest tak jak mówisz z tą kolejnogą, że gdzieś jest bariera, którą musisz pokonać i ta finansowa może z tym wszystkim najłatwiejsza, bo ta psychiczna czy jakaś wizerunka jest ważniejsza.

Jedne są lepsze, drugie... No tak, no też każdy ma inną percepcję, nie? Aczkolwiek, tak jak wspominałam, to jest pierwsza książka, która sprawiła, że ja coś wokół tego zrobiłam. No, czyli jest dobra. Czytałam wiele książek, inspirowałam się i zastanawiałam się, jak zmienić swoje życie i w ogóle, ale bardzo rzadko to się przekuwało jednak na jakieś działanie. No nie, ja myślę, że ja każdemu z czystym sercem polecam tę książkę i kolejną też polecam, bo jestem akurat w trakcie słuchania jej na auditece. Bo tam jest You are a badass at making money. Wiesz co, tak, bo ona potem już idzie w taką... W obszary. Tak, po polsku to jest finansowy kozak. Zarabiaj ile chcesz i spełniaj marzenia. Jesteśmy zawsze w marzeniach, ale obszary, które tam te marzenia wyznaczają są różne.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.