Co się działo z obrazem Jana Matejki?
Sławny obraz Stańczyk znany jest wielu osobom, ale co się z nim działo po zakończeniu II wojny światowej?
Odmalowana sytuacja wydarzyła się 7 maja, a w zasadzie dla Sowietów to 8 maja 1945 roku. To wtedy Niemcy podpisali akt kapitulacji, ale oczywiście Stalin z tego powodu był niezadowolony. On kazał dokument podpisać jeszcze raz, ale to dla nas nie ma znaczenia. To co ma dla nas znaczenie? Dla nas liczy się kto przemawiał w odmalowanej scence. No to kto? Ta scena odgrywała się w Sudetach, w pałacu w Zagórzu Śląskim, niedaleko od zamku Grodno. Można nawet powiedzieć, że pałac znajdował się u podnóży zamku. Coś mi się po głowie kołacze.
Jakąś wycieczkę w Sudety mam w pamięci i tyle. Niezła zabawa musiała być. Tak niezła, tylko głowa mnie potem strasznie bolała. I to ja może do opowieści wrócę. Miejscowy przewodnik, pan Stanisław Warzecha, podał, że z 8 na 9 maja 1945 roku w pałacu przebywali żołnierze Armii Czerwonej, którzy urządzili sobie tymczasową kwaterę w lokalnym pałacu. Tę właśnie scenkę odmalowaliśmy. A ten Sowiet? To dowódca oddziału, który tam przebywał, pułkownik Wiaczesław Iwanowicz Moskwin. I co on tam nakazał? Według jego relacji czerwonoarmiści urządzili sobie w pałacu libację alkoholową, a w piecu palili starymi obrazami zgromadzonymi na pałacowym strychu.
Bohaterski Sowiet kazał przerwać libację, a znalezione dzieła sztuki przewieźć do Związku Sowieckiego. Tak trochę mi to wszystko nie pasuje. Wszyscy normalni ludzie podczas urlopu jadą nad morze albo w góry. No ale przecież jesteśmy w górach. Więc o co ci chodzi? No ale popatrz. Wszyscy ludzie chodzą sobie spokojnie i oglądają widoki. Tylko my biegamy jak kot z pęcherzem, szukając tego, co już dawno zostało znalezione. Stop! Chciałaś widoki? To proszę bardzo. Stąd jest ładny widok na dolinę. Nawet ławeczkę postawili. O proszę, siadaj i podziwiaj.
To potwierdza tylko, że nie można wierzyć Sowietom, którzy przedstawiają takie wersje wydarzeń, jakie są dla nich wygodne. Tu akurat masz rację. Ale co dalej? Niezależnie od okoliczności, sowiecki pułkownik odnalazł w pałacu skarb. Zaczynam powoli rozumieć, co się wydarzyło w okolicy, ale pozostaje pytanie. Jaki skarb został tam ukryty, a później odnaleziony? Z całą pewnością wiemy, że trafiły tu skarby z Warszawy. Po upadku Powstania Warszawskiego duża część zbiorów Muzeum Narodowego została wywieziona ze stolicy. Skrzynie ze skarbami ulokowano w Świdnicy oraz właśnie w Zagórzu Śląskim.
Zgadza się? A wróciło do Polski pięć obrazów? Moje pytanie jest takie. A gdzie reszta? Pani Zuzanno... Zdobycz Wojenna Sowietów. Zapewne to wszystko leży gdzieś w ich magazynach. Nie jest wyciągane na wystawy, bo zaraz ktoś się dopatrzy, że to zagrabione dzieła sztuki. I to koniec naszej historii? Znaczy koniec historii poszukiwań w tym miejscu? Już pani napomknąłem, że do kilku spraw powrócimy. Więc najwyższy czas, abyśmy to zrobili. Chyba czas, abyśmy poszli dalej. O pałacu już chyba nic ciekawego nie powiesz. Jest jeszcze taka informacja, że dwa lata po zakończeniu wojny harcerze znaleźli w pałacu warona von Seidlitz'a koło Wałbrzycha sześć portretów skradzionych z pałacu wilanowskiego, muzeów warszawskich i prezydium rady ministrów.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnica opisuje zaginione skarby w Sudetach i ich znalezienie przez sowieckich żołnierzy.
Opis okoliczności znalezienia skarbów przez sowieckich żołnierzy i ich przewóz do Leningradu.
Opis skarbów z Warszawy, które zostały ukryte w Zagórzu Śląskim i przekazane do Polski.
Opis obrazu Stańczyk w czasie balu na dworze królowej Bony, który wrócił do Polski jako dar bratny.
Spowiedź o zaginionych skarbach i potencjalnych tajemnicach, takich jak czeskie dywany.
Podróżnica podaje informacje o potencjalnych lokalizacjach skarbów w zamkach i tajnych miejscach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.