Mentionsy Mentionsy
Myślnik Stankiewicza
Myślnik Stankiewicza

Świat się chwieje, co robić?

08.01.2026 ·26 min 43 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Polecam i zalecam: "Kalendarz stoicki" Nowy Rok, szczegóły tutaj: https://kalendarzstoicki.plA w niedzielę 11 stycznia 2026 zapraszam na webinar jak się po stoicku ogarnąć z Nowym Rokiem, zerknij, zapisz się, zapraszam: https://piotrstankiewicz.pl/webinar1/#autoreklama

Nie ma być świat zewnętrzny, tylko właśnie ja sam, że ten świat zewnętrzny, no on wiadomo istnieje, wiadomo jest, natomiast ja nie muszę się go pytać o zdanie, nie muszę jakby wisieć na tym, czy tam jest akurat ład, czy bezład, czy się dzieje dobrze, czy się dzieje źle. Ja nie muszę z trwogą otwierać internetu, żeby przeczytać, co tam się znowu od Janie Pawliło. Chodzi o to, że tym wymiarem, w którym mam, w którym szukam, w którym tworzę porządek, sens i swoją sprawczość, jestem ja sam. Jest właśnie moja przestrzeń wewnętrzna. te rzeczy zależne ode mnie. Ten obrazek, w którym Marek Aureliusz mówi, że to jest tak jakby człowiek wpłynął na zatokę, która jest bezpieczna i cicha od wiatru i nie ma na niej fal i że to jest ta przestrzeń w naszym wnętrzu, do której możemy się zawsze schować.

A one zawsze są przecież szalone i nieracjonalne. I ten cytat, jeszcze raz właśnie, że Marek Aureliusz mówi, że przy lądek opływa żeglarz i tam jest ta zatoka spokojna od fal, no to jeszcze raz, oczywiście to jest fajne, oczywiście to jest istotne, Natomiast jeżeli takich geologiczno-topograficznych przykładów się trzymamy, każdy ma swoją ulubioną formę geologiczno-tektoniczną, ja bym tu inny obrazek zaproponował, mianowicie taki, że powinniśmy być jak taki krater, kocioł, wulkanu, z którego cały czas się wydobywa, bucha, Czy kotłuje się lawa, energia, żar, tak? Że nie zatoka morska, która jest spokojna, tylko właśnie takie jezioro pełne lawy, tak?

Nie mam być oczywiście wulkanem w sensie wybuchu czy gwałtowności, tylko w sensie tego, że wulkan, może to nie jest najmądrzejsza metafora, no ale tak się już tutaj to ułożyło, no wulkan jest niezależny od tego wiatru, który może zburzyć powierzchnię zatoki i jakoś tam ją zwichrować, tak? Wulkan jest niezależny od pogody, od klimatu, od pory roku i od tego przede wszystkim, co ktokolwiek kiedykolwiek o nim myśli. Dlatego, że energię ten żar czerpie z siebie, z głębi Ziemi. Innymi słowy, może żeby się nie zgubić w tych geologiczno-topograficznych, meteorologicznych metaforach. Zobacz, jak Marek Aureliusz mówi o tej zatoce, która jest bezpieczna, osłonięta od fal, no to jasne, to jest ważne, to jest istotne, natomiast to jest cały czas obraz takiej ucieczki, takiego odchodzenia od świata w stronę pewnego spokojnego miejsca, poszukiwanie spokojnego miejsca, w którym mogę się schronić przed tym szaleństwem świata i jasne, to jest ważne, ale to nie wystarczy.

To jest błąd. Stoicy mówią, że nie należy iść tą drogą. Nie należy iść tą drogą, dlatego że to zawsze będzie iluzja. Jak to mówią, jeżeli się nie interesujesz polityką czy historią, no to uważaj, bo one się tobą zainteresują. Nie da się uciec ostatecznie, to Marek Aureliusz też o tym mówi, że jeżeli nie umiesz tego skonstruować w duszy własnej odpowiednio, to uciekanie czy w Bieszczady, czy właśnie na jakieś tam odległe wyspy, gdzie chcemy żyć spokojnie, to nic nie da, jeżeli własna dusza nie będzie... dobrze ustawiona. Ten obraz tej lawy, która ma w sobie tą energię, która zawsze może wyjść na zewnątrz, jest potrzebny do tego, żeby zobaczyć, że my powinniśmy cały czas żyć aktywnie.

Marek Aureliusz, szerokie spojrzenie. Te problemy, które mamy dzisiaj, no to jednak... z całym szacunkiem do nich i nie umniejszając, no nie wiem, w 43 roku, no to mój dziadek, myślę, no chciałby mieć takie problemy, jakie ja mam dzisiaj, tak? I to warto może cały czas mieć z tyłu głowy, tak? Nie zmienia to przy tym faktu, że problemy, które mamy dzisiaj, lęki, niepokoje i tak dalej, no są jak najbardziej realne, tak? No to, że mi księgowość wyszła na minusie za poprzedni rok, no jest obiektywny fakt, którego nie zmienią żadne chociaż, a propos, tutaj może ogłoszenie parafialne, że harmonogram szkoleń, przepraszam, tak to mi się skojarzyło, harmonogram szkoleń opracowujemy powoli i spinamy na rok 26, więc jeżeli w Twojej firmie...

23:12 · stoik 2

się coś nie spina, jeżeli w twojej firmie komunikacyjnie trochę sprawy leżą, jeżeli w twojej firmie trzeba by trochę takiego stoickiego podejścia bardziej, to śmiało pisz na maila stoik małpopietrzankiewicz.pl i wszystko dogadamy. Tutaj zajaweczka autoreklamy mi wskoczyła, jakoś taka improwizowana, więc... Wracając, prawdziwy sens tego ćwiczenia, czy prawdziwy sens tej szerokiej perspektywy, o której mówi Marek Aureliusz, czy kosmicznej perspektywy, nie jest taki, żeby sobie mówić, że inni mają lepiej, czy inni mają gorzej, tylko chodzi o to, żeby nie myśleć o sobie samych w kategoriach wyjątkowości, żeby właśnie się wyłamać z tego poczucia, że jesteśmy u progu tego 26 roku, jacyś inni, czy niesamowicie wyjątkowi.

No nie jesteśmy. Nie należy jakby zawierzać temu, że jesteśmy wyjątkowi, bo nie jesteśmy. Nasz punkt widzenia nie jest wcale wyróżniony. Przyjmij to, a na pewno wszystko się mentalnie lepiej ułoży. To jest sens tego, co Marek Aureliusz tutaj chce powiedzieć. A z jeszcze innej strony, no tak na koniec, jest też coś takiego, że czasami po prostu tęsknimy do tego, co było, ale nie tak naprawdę do tego, że świat był kiedyś lepszy, bardziej krzepki i lepiej zorganizowany, tylko tęsknimy podświadomie, czy półświadomie, czy całkiem świadomie do tego, że byliśmy po prostu kiedyś młodsi, a każdy jakoś tam pozytywnie pewnie wspomina w jakichś tam przynajmniej ramach te czasy młodości.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.