Kwestia odwagi (J. Kaczmarski)
Dowiedz się więcej — dokmiń do końca — dołącz do nas! Zapraszamy do społeczności, szczegóły tutaj, wystarczy pierwszy próg: https://patronite.pl/Stankiewicz #autoreklama
Z tych właśnie pozycji nasz dzisiejszy bohater wyprowadza swój kontrcios, poetycki oczywiście, nie będę się tutaj rozwodził nad tym czy Kaczmarski był sprawcą przemocy domowej, czy nie był, czy pił wódki bardzo dużo, czy ekstremalnie dużo. Natomiast opowiem o bardzo mało znanej piosence, która się nazywa Kwestia odwagi. Nie będę tu przytaczał, tak jak wczoraj wiersz Herberta, ta piosenka jest dostępna wszędzie, wystarczy wstukać Kaczmarski. Kwestia odwagi jest na YouTubie w autorskim wykonaniu, nawet w dwóch różnych wersjach z dwiema różnymi melodiami. To jest jedna z najbardziej wyrafinowanych, najsubtelniejszych w ogóle Piosenek Kaczmarskiego. I w ogóle to jest jedna z bardziej subtelnych i głębszych dyskusji między twórcami w drugiej połowie w Polsce, w drugiej połowie XX wieku.
No bo kwestia odwagi jest właśnie kontrą czy odpowiedzią na potęgę smaku Herberta, dlatego omawiamy dzień po dniu. No tutaj współczesne bify raperów przy całej sympatii nie umywają się do tej rozmowy, bo Kaczmarski odpowiada Herbertowi właśnie, że ten problem z potęgą smaku jest taki, że ona się mimowolnie trochę chyba, ale jednak staje mocno defensywna, że ona jest postawą Kwestia odwagi J. Kaczmarski. Names mentioned.
Co może być słuszne na pewnym odcinku, natomiast jest mimo wszystko destruktywna, negatywna. Odpowiedź Kaczmarskiego jest taka, że właśnie trzeba się zdobyć na odwagę działania pozytywnego. Działania, które jest pozytywne, konstruktywne, w którym jesteśmy proaktywni, w którym jesteśmy podmiotem, które wychodzi z nas i które jest naszą własną domeną, naszym własnym pomysłem, no i mówiąc po stoicku, naszą własną Sprawczością. To jest oczywiście wysiłek, każde działanie jest wysiłkiem, ale przede wszystkim, podkreśla Kaczmarski, potrzebna jest do tego odwaga, odwaga działania, nie w takim oczywistym tylko poziomie, że odwaga, żeby przezwyciężyć strach przed konsekwencjami, że piszę książkę, czy zakładam firmę, no to muszę
Przezwyciężyć strach przed tym, że się nie uda, nie sprzeda, że pomysł się nie sprawdzi, biznes splajtuje i tak dalej. Ko Kaczmarskiemu chodzi jeszcze o co innego, o odwagę taką poznawczą. Że odwagę, żeby napisać książkę czy założyć firmę trzymającą tych przykładów. No to ja się muszę pogodzić z tym, że tak książka jak i firma, Będą pewnie inne niż ja sobie początkowo myślałem, że będą, że poprowadzą mnie w jakąś inną stronę, że będą też pewnie dużo bardziej takie siermiężne, nie takie, inne, niż bym sobie życzył. I piosenka to krok po kroku opisuje, że działanie proaktywne i twórcze zawsze będzie takie niejednoznaczne, zawsze będzie, mówiąc wprost, trochę brudne, na pewno niedoskonałe, nigdy nie będzie zero-jedynkowe.
A tylko w rzeczywistości, tylko w realnym świecie jest możliwe w ogóle działanie. Czysta spekulacja, jednoznaczne takie zerojedynkowe myślenie jest możliwe w myśleniu właśnie. Tylko w myśleniu. A jeżeli chcemy się realnie zmierzyć z działaniem, tworzeniem i być konstruktywnym i coś faktycznie zrobić, no to nie unikniemy niejednoznaczności, odcieni, półcieni, szarości, sytuacji niejednoznacznych i trudnych. Nie ma co od tego uciekać, z tym trzeba się zmierzyć, warto się zmierzyć, natomiast nie ma co też ukrywać, że do tego jak śpiewa Kaczmarski potrzebna jest ta tytułowa odwaga. I na zakończenie tego dualnego odcinka, ja myślę, że to jest dopiero miejsce, żeby napomknąć o tym kontekście politycznym, który właśnie z tej perspektywy końcowej, myślę właśnie fajnie i konstruktywnie widać, że Potęga Smakun to był wiersz pisany jeszcze w głębokiej Rzeczpospolitej Ludowej,
W PRL-u i Herbert wypowiadał przez niego właśnie niezgodę na tamten system również. Natomiast Kaczmarski swoją piosenkę pisał już w latach 90. XX wieku, już w Polsce niepodległej i to jest właśnie ta fundamentalna różnica, że będąc opozycjonistą w dyktaturze, no możemy sobie trochę tak myśleć zerojedynkowo, tak? My kontra oni, my i nasze wartości kontra ich antywartości i ich brzydota, tak? Ale w momencie, jak się stajemy gospodarzami we własnym kraju, no a przynajmniej we własnej duszy, no to natychmiast taka postawa robi się problematyczna, bo życie w niepodległym kraju polega właśnie na konstruktywnym działaniu, pozytywnym, takim proaktywnym, no i na braniu odpowiedzialności i na robieniu rzeczy faktycznie i aktywnie, a nie tylko na oporze przeciwko
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.