Mentionsy Mentionsy
Myślnik Stankiewicza
Myślnik Stankiewicza

Kim jest Marie Kondo?

24.10.2026 ·5 min 59 s · 3 rozdziały

https://kalendarzstoicki.pl — na rok 2027 polecam! 🏺🏛️#autopromocja

0:00 · Wprowadzenie i przedstawienie Marie Kondo 3

Dzień dobry, cześć i czołem, jakże miło Cię słyszeć, to znaczy miło mi, że Ty mnie słuchasz. Dzisiaj sobota, czyli cykl o książkach, ale nie będzie to o jednej konkretnej książce, tylko o pewnej autorce, o japońskiej autorce Marie Kondo. To o tyle się mieści w tym cyklu, że jest to autorka, która jest bardzo konkretnie związana z pewną bardzo konkretną koncepcją. Która w szeregu książek rozwijała, książek i nie tylko książek, ale może po kolei. Marie Kondo kim właściwie jest? Chciałoby się powiedzieć, że jest teoretyczką sprzątania, co brzmi dziwnie, ale taka jest prawda. Bo faktycznie jest to autorka książek o tym, jak utrzymać porządek w domu, ale nie tylko o porządku jako takim, ale też o tym, w jaki sposób poprzez porządek w domu utrzymać porządek w naszej własnej duszy, co oczywiście jest bliskie nam tutaj w podcaście.

To brzmi może banalnie, ale po pierwsze banalne nie jest, po drugie jest to duża wielka marka, cała koncepcja za tym stoi. Książki Marie Kondo, był nawet serial na Netflixie. Generalnie to taka kobieta instytucja, która jest związana z właśnie tematem sprzątania, otrzymywania porządku, zarządzania. Generalnie ta koncepcja u niej to jest koncepcja minimalizmu, to że im mniej mamy rzeczy, może nie im mniej tym lepiej, ale że powinniśmy mieć pewną, jakby to powiedzieć, nie im mniej tym lepiej, tylko że rzeczy powinno być na tyle mało i na tyle powinniśmy mieć je klarownie w naszej przestrzeni mieszkalnej, Rozłożone i umieszczone, żeby one dawały pewną jasną, klarowną przestrzeń i ona wtedy nam się przełoży na jasność i klarowność w głowie, co oczywiście ma ten vibe tutaj stoicki.

I jest jedna taka idea, którą chciałbym z tego jej podejścia wydobyć. To w ogóle, myślę, jest dla tego podcastu charakterystyczne, że staram się właśnie z jakiejś rzeczy, która jest szeroka czy wielowątkowa, wydobyć coś, co uważam za centralne, ważne czy główne. Mianowicie taka, jakby, jak odpowiedzieć sobie na pytanie, jak chcemy sprzątnąć, chcemy pozbyć się części rzeczy. Otwieramy szafę, mamy, nie wiem, tam 10 par spodni, że nie wiem, ja nie mam 10 par spodni, no ale załóżmy, że ktoś ma. Jak wybrać te rzeczy, które chcemy, jakby, jeżeli założenie jest takie, że powinniśmy mieć ich mniej, raczej mniej niż więcej, no to jak wybrać te, które chcemy oddać, przekazać komuś, wyrzucić, których chcemy się generalnie pozbyć ze swojego życia. I tutaj centralna idea i moim zdaniem cała ta metoda Marie Kondo tak naprawdę się sprowadza do tego, że każdą z tych rzeczy, o których się zastanawiamy, czy wyrzucić czy nie, czy oddać czy nie, musimy fizycznie wziąć do ręki i je tak poczuć w ręku i sprawdzić, czy dotknięcie tej rzeczy sprawia nam radość.

2:01 · Koncepcja minimalizmu i porządku 1

Brzmi dziwnie po angielsku, w oryginale ona to pisała po japońsku, ale w angielskiej wersji to jest Sparks Joy. Czyli jeżeli wezmę te spodnie do ręki, to czy one spark joy? Czy sprawiają mi radość? Czy czuję, że to fajnie? I to jest taka trochę właśnie ezoteryczna koncepcja, czyli nie mój klimat, bo jestem bardzo racjonalny przecież, ale właśnie to też trochę jest zamysł tego podcastu, żeby pewne rzeczy może migotliwe, może trochę ezoteryczne przetłumaczyć na język bardziej właśnie taki rozumowy, No to jest bardzo pewna konkretna koncepcja, tak? Marie Kondo o tym trochę tak zawsze opowiada właśnie poprzez takie fluidy, energię, czy jak weźmiesz te spodnie do ręki, to czy przeskakuje iskra radości, tak?

4:02 · Metoda Marie Kondo 1

Bo, pisze Marie Kondo, bardzo wiele rzeczy trzymamy w domu i w ogóle w życiu, które nam ciążą, które nie są potrzebne i ze złych powodów, tak? Bo się może kiedyś przyda, bo to, bo tamto, bo dostaliśmy, bo głupio wyrzucić, itd., itd. I Marie Kondo podkreśla, i tutaj 100% się zgadzam, że jeżeli chcemy iść do przodu, to trzeba takie rzeczy wyrzucić, oddać, usunąć z życia, oddać do konteneru dla potrzebujących, czy cokolwiek. Usunąć je ze swojego życia, bo tu właśnie zachodzi taki dziwny trochę fakt, że niby te spodnie tylko leżą w szufladzie, a jednak niesiemy je cały czas ze sobą, mamy je z tyłu głowy. Więc dlatego właśnie warto wziąć do ręki i sobie szczerze, uczciwie powiedzieć, czy to sprawia radość, że mam te spodnie, czy nie. Właśnie tak strzewi z intuicji, bez tego filtrowania, że wypada, nie wypada, albo to, albo tamto.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.