Hubert "Spięty" Dobaczewski, lider zespołu Lao Che
Do technikum samochodowego poszedł jako konformista. Podobnie było z ekonomią. Ale z muzyką już nie. Uwielbia grać na gitarze, pisze genialne teksty i… nie lubi słuchać swoich płyt. Kiedyś pracował jako kierowca ciężarówki. Wyjeżdżał w dalekie trasy, słuchał muzyki i pokochał samotność. Zapraszam do wysłuchania bardzo osobistej rozmowy z Hubertem Dobaczewskim "Spiętym" w audycji „Myślidziecka 3/5/7”, Katarzyna Stoparczyk
Mogę ci przeczytać ostatnie. A możesz? Mogę. Bardzo proszę, super, dziękuję. A poczekasz? No tak, jasne. Musiałam wyjaśniać, że to są różnego rodzaju jakieś fragmenty, na przykład Powstaje Warszawskie. Powstaje, a nie powstanie. Powstaje Warszawskie. Więc ja mam dużo takich, wiesz co, przełamanie. Na przykład, że fajnie by było nazwać płytę Dźwięk czynienie. Że Bóg nosi koszulkę Motorhead. To są najróżniejsze, wiesz co, głupotki takie. Skojarzenia takie, tak. Tak. I z tego tkasz potem teksty. Tak. Wiesz co, mam jakąś tam swoją metodykę. Tylko to jest też tak, że się po prostu siada i na pewno rano. Ciężka praca? Bardzo ciężka. A rano to o której?
Z Bogiem w koszulce Motorhead, albo coś. I to jest takie, wiesz, coś fajnego. Jestem ja wtedy. Ale widzisz, ludzie, którzy boją się spotkania ze sobą, nie lubią ciszy. Może dlatego kiedyś grałem death metal. Spuentowałeś najnowszą płytę Lao Che. Wiedza o społeczeństwie to wiedza o zbiorowym szaleństwie. A ile jest szaleństwa w tobie? Myślę, że jest dużo. Myślę, że właściwie to nikt nie jest normalny w pewnych kategoriach, bo są kategorie, w których każdy jest wariatem w pewien sposób. Wiesz co, w ogóle sztuka, wiesz, uprawianie sztuki, no to jest taka też rzecz, która się ociera momentami o szaleństwo.
No, wiesz, to też są i diabełki takie, no. Na całe szczęście. Chwała Bogu, że to diabełki. Taki paradoks, nie? A na jakie dziewczyny je wychowujesz? Teraz trzeba by powiedzieć, na dobre polki. A to nic złego właściwie, nie? To potem taki się staje kanon, jakiś taki bubel, nie? A to nic, nic złego. To na marginesie. Wiesz co, nie wiem, chciałbym, żeby były po prostu, żeby nie były konformistkami na pewno. Dlaczego na tym etapie swojego życia, przed tym ostatnim sprintem, maratonem, dowiedziałeś się o sobie najważniejszego? To zachowam dla siebie. Dobra. Szanuję. To bardzo dziękuję. Jakie dziecięce marzenie, może takie jeszcze masz, chciałbyś spełnić? Twoje dziecięce marzenie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Katarzyna Stoparczyk przedstawia Huberta Spiętego-Dobaczewskiego, ekonoma, kierowcę ciężarówki i sprzedawcę nieruchomości, autora tekstów i wokalistę zespołu Lao Che.
Hubert Spięty-Dobaczewski opowiada o swoim tekście i muzyce, podkreślając, że nie lubi słuchać swoich płyt i że muzyka dała mu poczucie siebie.
Hubert Spięty-Dobaczewski opowiada o swoim dzieciństwie, relacjach z rodziną i ojcu, który był melomanem.
Hubert Spięty-Dobaczewski opowiada o swojej karierze jako kierowcy ciężarówki, opowiadając o trudnościach i doświadczeniach w pracy.
Hubert Spięty-Dobaczewski opowiada o swojej twórczości, muzyce i inspiracjach, w tym o swoich marzeniach i doświadczeniach z pisaniem tekstów.
Hubert Spięty-Dobaczewski opowiada o swojej rodzinie, codziennym życiu i trudnościach, w tym o doświadczeniach z wychowywaniem córek.
Hubert Dobaczewski podzielił się swoją ostatnią życzeniem i wyraził wdzięczność za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.