Mentionsy Mentionsy
Myśli znikąd
Myśli znikąd

Fale i Kant

27.08.2026 ·6 min 34 s · 2 rozdziały

Jak patrzeć na książki, filmy, media i świat, kiedy coraz trudniej ułożyć sobie tożsamość? Opinie i przekonania, które próbują się nie przejmować, że płyną coraz bardziej znikąd.Karolina Lewestam – (ur. 1979), dziennikarka i redaktorka, członkini redakcji „Pisma”. Obroniła doktorat z filozofii na Uniwersytecie Bostońskim. Wielokrotnie nominowana do nagrody Grand Press w kategorii „Publicystyka”. Autorka książek dla dzieci: Mała księżniczka, Silla i Strażniczka perły oraz dla dorosłych: zbioru esejów Pasterze smoków i powieści Pamiętnik Magdy Kot.-------Zamów aktualny numer „Pisma”: https://magazynpismo.pl/kup-aktualny-numer-pisma/

0:06 · Magazyn Opinii - Myśli znikąd 1

Magazine Opinii. Myśli znikąd. Fale i Kant. Karolina Lewestam. Jestem na wakacjach. Nie są to wakacje sensu stricto, bo jestem z dziećmi, a wiadomo, że dzieci ciągną za sobą cały bagaż oporządzania. Nie przeszkadza mi to jednak. Odczuwam głęboką wdzięczność za możliwość bycia na wakacjach, za szansę patrzenia na ocean i oddychania innym powietrzem.

0:21 · Analiza fal i oceanu 3

Jeśli istnieje wieczność, to jest nią właśnie monotonne, nieskończone działanie donikąd i po nic. Ruch powtarzalny. Zawsze powtarzam, że na tym zmiennym świecie są tylko dwie rzeczy naprawdę niezmienne – zdrowie i pogoda. W zdrowiu nie myśli się o chorobie, wydaje się ona niemożliwością. Z kolei pogoda otula umysł tak szczelnie, że jej zmiana całkowicie wypada z horyzontu możliwości. Ten zachmurzony moment nad oceanem jest na zawsze. O tych falach, na które spoglądam, pisał Immanuel Kant, kiedy zastanawiał się nad wzniosłością jako przeżyciem estetycznym.

Wzniosłość była dla Kanta czymś wspaniale ludzkim. Mimo bowiem całej dzikości i bezkresu natury, postawieni przed nią zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy. Jesteśmy niezależnie od nawet najbardziej gwałtownego zjawiska. Jesteśmy w obliczu wiatru i fal. I to nasze bycie jawi się nam, jak twierdzi Kant, jako wyabstrachowane, inne, odporne na wiatr. Człowiek racjonalny potrafi czuć swoją odrębność nawet w obliczu żywiołów. Kto pamięta słynny obraz Kaspara Davida Friedricha Wędrowiec nad morzem mgły, na którym rzeczony wędrowiec stoi na skale tyłem do widza i patrzy na nieskończony, nieprzyjazny, lecz piękny krajobraz przykryty morzem szalejących mgieł?

Rozumie dokładnie, o jakie uczucie, jaki stan chodziło Kantowi. Jestem więc na wakacjach i patrzę na ocean, amalgamat czarnej smoły i białej piany, przepastny rezerwuar podwodnych tajemnic, niezbadanych lasów alg i domów dziwnych stworzeń. Na ocean, który ma mnie w głębokim poważaniu i który zjadłby mnie bez wahania, gdybym nieuważnie, jak wędrowiec Friedricha, stanęła na zbyt daleko wysuniętej skale. I myślę o wszystkich innych ludziach, którzy tak jak ja spoglądali na ocean, których dzieci też zbierały muszelki i okrągłe kamienie, uciekając na małych stopach przed głodną falą.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.