Mentionsy Mentionsy
Mr. Nemezis
Mr. Nemezis

ADHD Życie przed i po diagnozie...

09.09.2025 ·2 godz 9 min

Witajcie w kolejnym odcinku w którym jak zwykle ciekawie, wesoło ale i na poważnie rozmawiamy o życiu z ADHD co do którego "schorzenia" jedno z nas ma absolutną pewność posiadania a drugie wciąż się waha - jak przysłowiowy trup na wietrze....

Trochę tak jakbyśmy miały zardzewiałe przewody i trochę tego dochodzi, ale właściwie niewystarczająco dużo. Więc ciągle szukasz czegoś nowego, ciągle szukasz, ciągle szukasz, ciągle szukasz, żeby jakoś ten układ nagrody cały czas sobie pobudzać. I stąd ADHD-owcy. No i teraz tak. Dlatego ADHD'owcy są świetnymi zaczynaczami. Pamiętasz, ja o tym kilka razy mówiłam. Zajebiście zaczynają rzeczy. Mają genialne pomysły, pod warunkiem, że ktoś je za nich dowiezie potem. Bo teraz tak, jesteś w stanie to przerobić, jak już masz tą wiedzę, jak już wiesz, ja mogę mówić o sobie, jak ja już wiem, że jestem świetnym zaczynaczem i mam mega problem z kończeniem tematów, to jestem w stanie to na jakimś poziomie kontrolować.

Albo na przykład po każdych dziesięciu zdjęciach, nie wiem, poszłabym zrobić sobie kawę. Albo obejrzałabym, jak ktoś lubi, cztery filmiki na TikToku. Uwaga, bardzo językowne, bo z czterech możesz zrobić czterysta. No, to się strasznie wkręcasz w to. TikTok jakby... No, ale ogólnie mówiąc, to wszystko, co scrolluję, to... Tak, na to trzeba uważać, ale generalnie znaleźć, albo nie wiem, stałabym pokrówkę. Natomiast na mnie najfajniej działa interakcja z kimś innym, czyli przyjście do kogoś i powiedzenie mu, ha, zrobiłam. Ja nic nie oczekuję, w ogóle tylko powiedzenie, jak mi ktoś odpowie spoko, to ja już jestem szczęśliwa i iść dalej. To są, że dlatego na przykład bardzo fajnym patentem też i to też polecam, my musimy w końcu tego Discorda może ADHD'owego odpalić, tak jest to narzędzie przemienia, tak mamy ADHD, tak to tak wyglądało u ADHD'owców i tak będzie się to jeszcze przeciągało.

W końcu jak odpalimy, to już będziemy konsekwentnie się tego trzymać jak pijane płotu. Tak, dokładnie tak. Bardzo fajnym patentem dla ADHD'owców jest wspólna praca zdalna na kamerkach. Czyli spotykają się... Bo się stymulują wzajemnie, jedno drugie ciągnie za uszy. Tak, tak, tak. Ja miałam kiedyś... No, to tak działa, ja wiem. To tak działa. Właśnie, nie? Taki plan i to też można byłoby na tym... O kurde, ja się odpaliłam, patrz. Też można byłoby na tym Discordzie odpalić taką właśnie grupę wsparcia, na której możesz... A da się odpalić taką grupę wsparcia, żeby jednocześnie grać w grę? No to zróbmy tak. Ja mówię o grupie wsparcia takiej po prostu, że się wspieramy wzajemnie w dążeniu do celu.

Że w końcu spotkałam ludzi, którzy myślą tak jak ja i że naprawdę nie jestem jedynym... Największym pojebem tego świata, przepraszam, że są tak fajnie pojebani ludzie jak ja. I się świetnie dogadują ADHD'owcy, bo mają wysoką empatię. To jest też bardzo ciekawe. No mają wysoką empatię, ja na pewno mam bardzo wysoką empatię, ale też nie zawsze. Czasami ta moja empatia jest wybiórcza. To jest dobre, no. No dobrze, ale to zdefiniuję empatię w takim razie, bo może się... Potrafię się... Potrafię. Bardzo mnie wzruszają takie momenty, kiedy widzę jakieś cierpienie dzieci albo nie znoszę, ale wręcz alergicznie reaguję, muszę wyjść z pokoju.

Tak, żeby sam być niezauważonym w tym, że ja im się przyglądam, ale ja rejestruję zupełnie po nic, ale staram się po prostu tak dla jej, nie wiem, zapamiętać maksymalnie dużo szczegółów na przykład, w co byli ubrani, czy mi się zdaje, że ta kobieta z tym facetem to jest para, a oni stoją w zupełnie innych częściach tego sklepu, no to okej, to ja idę tam, idę tam i za chwilę widzę, okej, tu ona wkłada jemu do koszyka coś, on też do tego samego, dobra, okej, idą dalej tu, się rozdzielają i tak dalej, okej, dobra, czyli tu nie mamy szans, wracamy. Dopomina się, kłania cały czas. Do domu. Cały czas się bawisz w dopaminę. Cały czas masz fun, wiesz. Dlatego ja cały czas mówię, że ADHD'owcy są jak dzieci. No tak, tak. Cały czas grasz w grę. Cały czas, tak. Dokładnie na tym to polega. Cały czas grasz w jakąś grę. I oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Była taka sytuacja, że ty miałeś, byłeś z jakiegoś powodu zajęty, coś tam się działo. My generalnie... Znaczy, bo się zająłem po prostu pracą innym tematem zupełnie niż YouTube'owymi nagrywkami. My też generalnie mamy klasyczne zachowania ADHD'owców, czyli Albo napieprzamy ze sobą cały dzień, praktycznie cały dzień, albo jest cisza przez kilka dni, bo jest cisza, bo cokolwiek. Ale zanim ten rytm jakby się tak ustabilizował, no to też trzeba było to wyłapać. Jak się ludzie poznają, to muszą sobie wyłapać pewne rzeczy. I za którymś razem jak się taka cisza z twojej strony pojawiła, ja napisałam wszystko w porządku.

Kolejna zawalona robota, kolejny zawalony związek, kolejne zawalone coś tam i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Co robiłaś? Byłam architektem. Kolejna zawalona robota, kolejny zawalony wieżowiec, kolejne zawalone życia. Kierownik budowy dostał wyrok 4 lata bezwzględnego. Te wszystkie budynki, które się zawaliły to ja, to ja. Przepraszam, bo nie mogłem. No wiem, wiem, wiem, wiem. W każdym razie i zawsze trafiałam, trafiałam finalnie już z problemami, które były, które były gdzieś, gdzieś pochodną i najczęściej nie znając w ogóle jeszcze tematu i tego, że są różne nurty psychoterapii na terapię behawioralną, która dla ADHDowców to jest dramat po prostu. Potem masz zadania domowe, jakieś rzeczy, które masz robić, których kurwa nigdy w życiu nie zrobisz, bo zapomnisz w ogóle proszeć.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.