Mentionsy Mentionsy
Mistrzowskie Rozmowy
Mistrzowskie Rozmowy

Kim naprawdę był Bruce Lee? Prawdę o Jeet Kune Do ujawnia Michał Czapla – uczeń linii Ted’a Wonga |#49

20.11.2025 ·2 godz 0 min · 2 rozdziały · 2 sponsorów

Z Michałem Czaplą rozmawiamy o tym, kim naprawdę był Bruce Lee – wojownikiem, filozofem czy legendą wykreowaną przez kino.Michał to jedyny w Polsce certyfikowany instruktor Jeet Kune Do w linii przekazu Ted’a Wonga – ostatniego prywatnego ucznia Bruce’a.To rozmowa o ruchu, który miał znaczenie.O myśleniu, które wyprzedziło epokę.O człowieku, który pokazał, że ciało i dusza mogą walczyć razem – i że siła nie zawsze wymaga krzyku.Michał opowiada o tym, co Jeet Kune Do znaczy naprawdę – nie jako styl, ale jako droga rozwoju. Mówi o swojej relacji z mistrzami, o mitach na temat Bruce’a Lee i o tym, jak odróżnić popis od prawdy.W odcinku jest też o:🥋 czym naprawdę było Jeet Kune Do i dlaczego nie jest „stylem”🎥 czy Bruce Lee był bardziej wojownikiem czy aktorem💥 jak wyglądała walka w jego duchu – nie tylko na ekranie📜 co przekazał Ted Wong i dlaczego to ma dziś znaczenieLuźna rozmowa o rzeczach ważnych. Bez patosu. Z szacunkiem.🔔 Subskrybuj i włącz powiadomienia – to jedyny sposób, by nie przegapić najważniejszych rozmów💬 Masz coś do dodania? Napisz w komentarzu🧠 Znasz kogoś, kto powinien się tu pojawić? – daj znać📩 Współpraca, wsparcie, pomysł? – pisz śmiało: [email protected]☕ Jeśli czujesz, że to, co robimy, ma dla Ciebie wartość – możesz dołożyć swoją cegiełkę tutaj:buymeacoffee.com/mistrzowskie_rozmowyKażda taka kawa to dla nas sygnał, że warto kontynuować tę drogę.🏡 Partnerem tego odcinka jest Level Nieruchomości – firma, która od lat pomaga podejmować mądre decyzje mieszkaniowe i inwestycyjne w Elblągu i okolicach.📚 Jeśli interesuje Cię trening z głową – sprawdź książki i e-booki Artura Jobdy.🌟 10% zniżki z kodem: podcastmr🛒 Kupisz na: arturjobda.pl🪄 Shorts i Reelsy tworzymy z Submagic:• Auto-napisy, efekty, B-roll w minutę• Nielimitowane Shorts z długich filmów🌟 –10% zniżki z kodem: podcastmr🔗 Kupisz na: submagic.co

Cześć wszystkim, witam was w kolejnym odcinku Mistrzowskich Rozmów. Dziś jesteśmy w Nowym Mieście Lubawskim, ale jest ze mną gość z Brodnicy, Michał Czapla. Witam serdecznie. Jak byś jednym zdaniem mógł się przedstawić? Jestem z Brodnicy, jestem instruktorem Jeet Kune Do, sztuki walki opracowanej przez Bruce Lee bezpośrednio z linii przekazu jego ostatniego prywatnego ucznia, Teda Wonga. Gdyby Bruce Lee nie zrobił filmów, dziś moglibyśmy o nim nie mówić, ale to nie znaczy, że był tylko aktorem. On pokazał, że ruch może mieć duszę i że wojownik nie musi krzyczeć, żeby być słyszanym.

Kim był Bruce Lee z twojej perspektywy jako instruktora w jego właśnie bezpośredniej linii przekazu? To prawda, Bruce Lee karierę zrobił i rozgłos zyskał dzięki swoim filmom kinowym i tak naprawdę gdyby nie jego tragiczna śmierć, to nie wiadomo czy byśmy tutaj siedzieli i rozmawiali. Natomiast dla mnie osobiście, on był taką dla mnie inspiracją do tego, żeby rozpocząć w ogóle treningi i zająć się sztukami walki. A czym dla ciebie osobiście jest Jeet Kune Do po tylu latach praktyki? Jeet Kune Do, fajnie to opisał właśnie Bruce Lee, na początku, gdy zaczyna się to trenować, ktoś wchodzi w ten świat, to jest niewinny jak dziecko i to jest taki etap właśnie niewinności.

Następnie jest etap mechaniczny, każdy kto trenuje skupia się na technice, musi być ta technika dopracowana w trakcie wykonywania, myśli o niej. A następnie jest ostatni poziom, Bruce nazywał to Artless Art, czyli sztuka walki bez sztuki walki tak naprawdę. Gdzie na tym poziomie ruchy są wykonywane na zasadzie odruchu bezwarunkowego. Jednakże jest to nieustanna droga do samoperfekcji. Nigdy nie osiąga się tak naprawdę idealnej techniki. Zawsze jest coś, co trzeba dopracować. I to zarówno jeśli chodzi o technikę, tak samo jeśli chodzi o podejście do życia, o tak zwaną sztukę życia. Jeet Kune Do uczy właśnie nieustannej drogi do samoperfekcji. I widzenia rzeczy takimi, jakimi są naprawdę bez iluzji czy bez nawet klapek na oczach, takich przesłon.

A jak w ogóle trafiłeś na Jeet Kune Do? Jeet Kune Do, tak, trafiłem w ten sposób, że jako mały chłopak, no wiadomo, oglądałem filmy z Brucem Lee, zainteresowałem się, co on trenował i wyszło, że właśnie jego sztuka walki, którą opracował, nazywa się Jeet Kune Do. Tak trafiłem na tą nazwę, jednakże wychowując się właśnie w latach 90. w Polsce, miałem dostęp do karate, boksu, no i trenowałem to, co było dostępne. Natomiast zawsze chciałem trenować sztukę walki Bruce Lee, w skrócie JKD. No i napisałem list do żony Bruce Lee.

4:48 · SubMagic 21

Linda Lee, która tak naprawdę ona wie dokładnie najlepiej kto był najlepszym uczniem Bruce'a Lee, a kto nie, bo ona spędziła z Bruce'em liceowe życie, ona była na większości prywatnych lekcji, bo one miały miejsce u Bruce'a Lee w domu i Linda Lee sama pomagała Bruce'owi Lee podczas treningu, też trzymała mu tarcze. Uderzyła kopa, nawet miała czwarty stopień, jeśli chodzi o Jun Fan Gung Fu. No to ona powiedziała, że Ted Wong reprezentował najczystszy przekaz, najczystszy możliwy przekaz sztuki walki jej męża. No i gdy ja zobaczyłem tego Wonga osobiście, to powiedziałem, wow, no to jest to. Mój świat wtedy zmienił się o 180 stopni. Sposób postrzegania właśnie walki wręcz wszystkiego. I wiedziałem, że to jest to. To jest ta droga, którą chcę podążać.

A co odróżnia Jeet Kune Do od innych sztuk walk, które wcześniej trenowałeś? Jeet Kune Do odróżnia fakt, bardzo mocny nacisk na prostotę, bezpośredniość, ale na coś, czego ja osobiście nie znalazłem w innych sztukach walki, czyli biomechanikę ruchu, nacisk na to, co opracowywał Bruce, czyli jak w najbardziej efektywny sposób Wykorzystać ludzkie ciało do walki. Jak najbardziej skutecznie wykorzystać ludzkie ciało do walki, co określa nie tradycja, nie jakieś reguły sportowe, tylko właśnie nauka. Tak jak jest nauka pływania, to osoba, która pływa załóżmy jakimś tam stylem pływania,

Musi wykonać w określony sposób, nie dlatego, że tak nakazuje z zewnątrz jakaś odgórna siła, dogmat jakiś, tylko po prostu, żeby jego, jeżeli chce pokonać dany odcinek w jak najszybszy sposób, to musi tak układać ciało, a nie inny sposób, albo konkretnie biegać w taki, a nie inny sposób, żeby był taki, a nie inny efekt. Jeet Kune Do właśnie zajmuje się tym samym, tylko przenosi te prawa fizyki na walkę wręcz. A czym jest Jeet Kune Do tak naprawdę? Bo to nie był styl, to była filozofia, tak? Dlaczego Bruce Lee odrzucił pojęcie stylu? Bruce Lee często walczył sam, można powiedzieć, jego aforyzmy, to było tak, jakby on walczył sam ze sobą trochę, wiele sprzeczności w nich, bo to zależy, z którego roku jest dany cytat.

Do pewnego roku, gdy Bruce Lee przyjechał do, tak naprawdę przypłynął do Stanów Zjednoczonych, Był bardzo skupiony, zafiksowany na Wing Chun Kung Fu i tradycyjnych chińskich sztukach walki, gdzie on tak naprawdę zmodyfikował je trochę i nazwał to własnym Kung Fu, czyli Jun Fan Kung Fu, bo jego imię chińskie było Li Jun Fan, więc jego styl Kung Fu nazywał się Jun Fan Kung Fu. On nie podawał się nigdy za instruktora Wing Chun, nie podawał się nigdy za instruktora jakiegokolwiek stylu, tylko zawsze twierdził, że opracował swój własny, oczywiście lepszy od tradycyjnych. Od tradycyjnych szkół. Styl kung fu, który nazywał Jun Fan Kung Fu. Później takie przełomowe wydarzenie, które miało miejsce w jego życiu była walka z Wong Jackmanem o prawo do nauczania sztuk walk nie chińczyków.

To miało miejsce w Oakland i po tej walce, jak sam stwierdził, stracił wiarę w tradycyjne sztuki walki, w tym Wing Chun Kung Fu i skierował się w stronę boksu i szermierki oraz biomechaniki ruchu. Na początku nazywał Jeet Kune Do swoim stylem, potem miał taką formę, którą nazywał Bruce Lee's Way of Simplicity. Bruce Lee's non-abiding way of simplicity, czyli żeby nie być przywiązanym, ale to też chodzi o umysł. A także stylus style. I teraz dlaczego w ten sposób? Ponieważ Bruce Lee wykroczył poza style, opierając sposób walki na biomechanice ruchu, czyli na ludzkim ciele. Czyli głównym naszymi prawami, wytycznymi pryncypiami, które decydują, że ja uderzam w taki, a nie inny sposób, że ja stoję w taki, a nie inny sposób, poruszam się w taki, a nie inny sposób, nie jest właśnie jakiś odgórny styl, czy odgórne prawa założyciela.

Jak Jeet Kune Do definiuje walkę? Jeżeli chodzi o styl, to Bruce Lee sam powiedział, że styl to zamknięty i często schematyczny sposób postrzegania, widzenia rzeczy. Natomiast jeżeli nie skupimy się na byciu w tym stylu, Tylko wyjdziemy poza jego pryzmat i skupimy się na nieustannym cały czas rozwoju. Dlaczego Bruce Lee badał inne sztuki walki? Bruce Lee badał inne sztuki walki nie po to, żeby jak najwięcej z nich czerpać. Bruce Lee badał sztuki walki, co sam w notatkach zaznaczył, żeby wiedzieć jak sobie z nimi radzić. Robił coś, co robią teraz zawodnicy. Oczywiście on nie miał dostępu takiego jak teraz, że włączamy sobie YouTube, patrzymy jaką taktykę stosował Khabib czy Conor McGregor i pod niego układamy game plan.

Ponieważ gdyby Jeet Kune Do zamknął w pojęciu styl, to ludzie zaczęliby to kojarzyć z tym, co było dostępne na rynku. A Jeet Kune Do było czymś świeżym, czymś nowym. Wyjściem poza pryzmat styli, czyli ułożeniem walki pod ludzką biomechanikę ciała. Jeżeli na przykład czasami może być tak, że zrobię coś, co nie ma w żadnej sztuce walki. Jest to improwizacja w walce, prawda? Na przykład uderzenie z głowy. Wiadomo, że w Muay Thai ćwiczą uderzenia z głowy itd., Nie ma jakby sekwencji biomechanicznej, że najpierw poruszam karkiem, potem po prostu uderzenie z głowy. Czasami jest skuteczne po prostu uderzenie z głowy. Natomiast w ten sposób Bruce Lee to nazywał self-actualization, czyli cały czas aktualizować siebie, czyli jeżeli trenuje coś,

To badać inne sztuki walki, też wiedząc jak sobie z nimi poradzę. Nie zamykam się tylko, że trenuję JKD i walczę, trenuję, sparuję tylko z ludźmi z JKD i zamykam się też w takim małym pudełeczku świat JKD. Tylko uczę się jak JKD może konfrontować się z innymi sztukami walki. W ten sposób nigdy nie stworzy się takiego stylu, takiego skostniałego stylu, ponieważ cały czas mamy tą otwartą drogę rozwoju, nieustanną drogę do samoperfekcji. Powiedz mi, co oznacza Intercepting Fist? Intercepting Fist oznacza przechwytującą pięść. Tak naprawdę Bruce Lee tworząc Jeet Kune Do, czyli The Way of the Intercepting Fist, był zafascynowany taktyką z Shermerki, która nazywa się Stop Hit.

W Shermerce nazywa się ona Stop Thrust, czyli dźgnięcie zatrzymujące. Bruce Lee przerobił to na stop hit. W boksie również jest ta taktyka stosowana. Uderzenie stopujące, zatrzymujące. Natomiast Bruce Lee był zafascynowany tą taktyką i dlatego, będąc zafascynowany tą taktyką, nazwę swojej sztuki walki dał dopiero późno, bo on dał ją w lipcu, dokładnie 9 lipca 1967 roku. Dopiero po raz pierwszy w jego notatniku pojawiła się nazwa Jeet Kune Do. I on dał do Uniwersytetu Kalifornijskiego, żeby opracowali mu w języku angielskim, bo Jeet znaczy przechwycenie, Kune znaczy pięść, a Do znaczy drogę.

I lingwista na Uniwersytecie Kalifornijskim opracował mu jak najlepsze tłumaczenie w języku angielskim Jeet Kune Do, czyli The Way of the Intercepting Fist . Co oznacza to intercepting, przechwycenie? Mamy trzy takie momenty. Można zrobić to przed atakiem, w trakcie lub po ataku, jeśli mówimy o taktyce. Natomiast samo takie przechwycenie to jest wyprzedzenie ruchu. Czyli albo zanim przeciwnik, idealne to jest, czyli przed atakiem, takie książkowe przechwycenie, to jest albo przeciwnik, gdy na przykład zrobi jakiś grymas, albo zasygnalizuje ruch, że chce nas atakować, to my wtedy już atakujemy.

Lub na przykład wejdzie w nasze tzw. pojęcie koło walki, ponieważ Jeet Kune Do bardzo mocno stawia na pracę stóp i utrzymywanie dystansu, co ma swoje źródło w szermierce. W szermierce jest takie pojęcie koło walki. Jeżeli ktoś wejdzie w obręb takiego koła walki, to dla człowieka JKD, tak jak dla szermierza, jest to sygnał do ataku. Więc czasami nie trzeba przechwytywać czyjegoś ruchu, można przechwycić nawet sam krok albo nawet grymas. Taki uczeń w Bruseli Bob Bremer mówił, że gdy sparował czasami z Brucem Lee, to czuł tak jakby Bruce Lee miał szósty zmysł, czytał w myślach, bo gdy pomyślał, że chce zaatakować Bruce Lee, to Bruce Lee już go atakował.

Bo jakiś grymas po prostu albo przyruch to sygnalizował i Bruce Lee to widział. Kiedyś miałem taką sytuację z Sensheem, takim mistrzem Muay Thai i też z takim Yom Popem. Od dzieciaka, co trenują w Tajlandii Muay Thai. Jak próbowałem coś tam zrobić, to od razu pokazywał mi po tym grymasie, że wiedział, co chce zrobić. I stosował właśnie tę taktykę intercepting. A powiedz mi, jakie zasady są fundamentem Jeet Kune Do? Bruce Lee określił coś takiego jak The Root of Jeet Kune Do, czyli Kozień JKD i na bazie często takie aforyzmy w Brusalii, które wydają się filozoficzne i ktoś sobie je przeczyta, na przykład dużo osób, które czyta Tao of Jeet Kune Do albo nadatki Brusalii, to ma wrażenie, że to jest bez sensu.

Co tam jest bez sensu? Natomiast, gdy trenuje się JKD, to wie, o czym Bruce Lee mówił. The root of Jeet Kune Do, czyli ten korzeń JKD. Bruce Lee często mówił, że w Jeet Kune Do skupiamy się na korzeniu, ponieważ korzeń jest fundamentem i wszystko, co z tego korzenia wyrasta jak drzewo, to gałęzie, jeżeli korzeń jest okej, to gałęzie też są okej, czyli ta wiedza poboczna też będzie okej. Natomiast jeżeli korzeń nie jest ok, to wszystko co z niego wyrośnie i te gałęzie, czyli wiedza poboczna, też nie będzie ok. Prosta i logiczna. I ten root of Jeet Kune Do, czyli ten fundament, to jest pozycja walki, pozycja we wzajemnie oddziałujących na siebie siłach i praca stóp oraz mobilność. I to jest taki fundament. Ponadto, co charakteryzuje samą cechę JKD, to jest prostota, bezpośredniość i nieklasyczność.

Co oznacza prostota? W Jeet Kune Do nie trenuje się tysiąca technik. Bruce Lee często mówił, że JKD nie polega na kumulowaniu coraz największych technik i że sparing, jak tylko sparing się zacznie, to uczeń zrozumie, dlaczego lepsze jest minimalistyczne techniki wytrenowane do perfekcji, niż zorganizowany chaos technik, które trenowało się tylko kilka razy. To jest prostota. Bezpośredniość, czyli najkrótsza droga z punktu A do punktu B. Ma to związek z ekonomią ruchu i niesygnalizowaniem ruchu. Jeżeli mogę wykonać uderzenie, to po co mam robić blok i uderzenie, skoro mogę wyprzedzić ruch i uderzyć?

Bruce Lee minimalizm polegał w walce na tym właśnie, że w Jeet Kune Do podstawowo mamy trzy kopnięcia i pięć, sześć uderzeń. I tak naprawdę większość rzeczy wywodzi się z tego. Tak samo w boksie. W boksie też nie ma dużej ilości uderzeń, ale dopracowane do perfekcji uderzenia, trenowane, dają konkretny efekt. I Bruce Lee właśnie badając sztuki walki kontaktowe właśnie doszło do tego wniosku, Niepotrzebna jest znajomość tysiąca, miliona technik, tylko właśnie dobrze wytrenowane, ale dobrze wytrenowane techniki. No chociażby tutaj to, co powiedziałeś, to najlepszym przykładem jest polski pięściarz Darek Michalczewski, który przecież wszystko lewym prostym.

Na tym polega prostota. Jakie są trzy największe nieporozumienia na temat Jeet Kune Do? Pierwsze nieporozumienie na temat Jeet Kune Do jest takie, że Jeet Kune Do jest tylko koncepcją, że nie jest sztuką walki, że jest tylko koncepcją, metafizycznym pojęciem, które polega na trenowaniu elementów boksu, elementów zapasu, elementów Muay Thai, elementów różnych technik zapożyczonych z wielu sztuk walk. Bruce Lee tego nie robił. Bruce Lee opracował własne techniki, własną pozycję walki, własny sposób poruszania się. Własny sposób wykonywania danych technik. Nie trenował w ten sposób. A, podoba mi się boks, to podćwiczył boks. Podobały mi się te kopieńce. On przerabiał techniki, ale pod siebie.

To jest pierwsze nieporozumienie. Drugie nieporozumienie to jest to, że w JKD, w Jeet Kune Do są elementy filipińskich sztuk walki. W JKD nie ma w ogóle elementów filipińskich. Nie ma kijów, nie ma noży, nie ma przeplatanek tych kwiecistych rąk. I trzecie, jedno z najbardziej takich popularnych, błędnych, znaczy błędnych, takich rzeczy, które o Jeet Kune Do, to że jest to tradycyjne kung fu, że jest to to samo co Wing Chun kung fu, albo że jest to po prostu takie sobie tam kung fu, krzyczenie, robienie to co Bruce Lee na ekranie, bieganie z dłończaków w chińskim stroju i krzyczenie. To odtwarzanie ról Bruce Lee lub to co robił na ekranie, na dużym ekranie, to są takie trzy najbardziej popularne błędne perspektywy albo sposoby postrzegania tej sztuki walki.

A co najczęściej ludzie źle rozumieją, gdy słyszą Bruce Lee i jego styl walki? Ja spotykam się obecnie z czymś takim, że ludzie myślą, że jest to, przynajmniej teraz, że jest to to, co Bruce Lee robił na dużym ekranie. Czyli jak mówię Jeet Kune Do, a to pewnie mówi chodzisz w chińskim stroju po mieście i dużo tam krzyczysz, prawda? Machasz w duńczaku i odgrywasz to, co Bruce Lee na filmach. Natomiast swego czasu popularne było to, że JKD właśnie jest tylko tą koncepcją i formą MMA i zapożyczeniem z różnych sztuk walki, co po prostu nie jest prawdą. Jak można odróżnić prawdziwe Jeet Kune Do od komercyjnych wariacji?

Przede wszystkim, jeżeli mówimy o techniczny punkt widzenia, to w Jeet Kune Do silniejsza strona jest z przodu, czyli jeżeli ktoś jest praworęczny, to z prawą ręką będzie stał z przodu. Oczywiście trenujemy też, że stoimy w lewej, znaczy w tej pozycji, jeżeli ktoś jest praworęczny, to i w lewej też ćwiczy, tylko nie zmienia tej pozycji sobie tak, bo chce sobie zmienić, tylko wynika to z danej sytuacji. Natomiast głównie jest to silniejsza z przodu. Tak samo cios prosty i wszelkiego rodzaju techniki, czy sierpowe, czy lewy, czy kopnięcia, jest praca stóp. Nie ma statycznych uderzeń. Nie ma takiej sytuacji, że stopy są na podłożu, a ja tylko uderzam samą ręką. Lub stopy są na podłożu, a kopię samą nogą.

Z jednej strony miał podejście tradycyjne i sam Bruce Lee mówił, że należy szanować tradycję, ale nie dać sobie przez nią związać rąk. Dlatego on szanował tradycję, miał takie podejście w szkole na przykład, w szkole Jun-Fang Kung Fu w LA czy w Chinatown, czy w Seattle, czy w Oakland. Jego uczniowie nie mogli do niego powiedzieć Bruce, musieli do niego mówić Sifu. Ale jak wyszli, to już był Bruce. I haha, i żarty. Takie miał podejście. Do pewnego momentu, czyli na początku swojej drogi, miał formalne stroje. Potem, gdy zerwał, właśnie wprowadził Jeet Kune Do, to już nie było formalnych strojów, ale miał taką, że jego uczniowie są w relacji uczeń-instruktor. Niektórzy stawali się jego przyjaciółmi. Na ślubie Teda Wonga Bruce Lee był jego świadkiem.

Z kolei jeżeli chodzi o rewolucjonista, to Bruce Lee był rewolucjonistą do tego stopnia, że on zrewolucjonował sztuki walki nie tylko poprzez kino, ale gdy przyjechał do Stanów Zjednoczonych, No to zachował się coś, co zostało odebrane jako takie nonszalanckie zachowanie, bo Bruce Lee podczas pokazu sztuk walk, pokazu kung fu, gdzie siedzieli starsi tacy mistrzowie, to Bruce Lee powiedział, że są to bezzemne papierowe tygrysy. Dlatego pewnego rodzaju był rewolucjonistą. To, co irytowało Bruce Lee, to formy na przykład, trenowanie form. Coś, co nie jest przydatne w walce. Sposób, w jaki Bruce Lee się wychowywał w Hongkongu... Każdego z nas kreują nasze doświadczenia życiowe.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.