Lech i Raków w bitwie o mistrzostwo. Feio straci pracę? Andrzej Wrona kończy karierę | Misja Sport
Przed nami pasjonująca końcówka Ekstraklasy. W ostatniej kolejce Lech Poznań pokonał Legię Warszawa, a Raków Częstochowa przegrał z Jagiellonią Białystok. Tym samym "Kolejorz" wyprzedził Częstochowian i wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli. Do końca pozostały dwie kolejki. W "Misji Sport" zastanowimy się, kto jest faworytem na ostatniej prostej. Porozmawiamy także o przyszłości Goncalo Feio oraz o tym, jaką Jagiellonię zobaczymy w przyszłym sezonie. Będzie także o niedzielnym meczu Barcelony z Realem, które było genialnym widowiskiem. Gośćmi Edyty Kowalczyk i Aldony Marciniak będą Jarek Koliński i Sebastian Chabiniak. Do naszego studia przyjdzie także Andrzej Wrona, który kilka dni temu ogłosił zakończenie kariery. Zapraszamy!
Hansi Flick to jest trener, któremu kłaniam się w pas, bo stworzył potwora. To tutaj mała dygresja. Kibice Realu oglądają Barcelonę. Czują to komentatorzy, kiedy komentują i dostają pewne informacje od kibiców na Portalu X. Rzeczywiście to jest imponujące, jak odmienił wielu piłkarzy Hansi Flick. Bo ja sobie przypominam, jak półtora roku temu zastanawiano się, czy Barcelona nie powinna liczyć na to, że Wielkie dzięki i do zobaczenia!
Lewy stracił pozycję lidera Króla Strzelców La Liga po tych dwóch golach Mbappe. No i teraz trochę wyścig z czasem, trochę nerwów. Czy to nadgoni? No i jaka jest ta Barcelona bez lewego? Na boisku go nie brakowało, bo znakomity mecz zagrał Ferran Torres. Zaliczył trzy asysty. Nie strzelił goli, ale hat-trick assist to jest coś imponującego. Zresztą to jest napastnik, którego też przeobraził Hansi Flick. Fantastycznie pracuje dla drużyny. Dziś to jest uczciwe wobec Ferrana, żeby powiedzieć, że Barcelona nic nie traci na tym, że nie było Lewandowskiego, a był Ferran w pierwszym składzie. Ale jednocześnie rozgrzewał się przez długi czas w tym meczu Robert Lewandowski. Ja myślę, że on by wszedł, gdyby Nie strzelił tej kontaktowej bramki Kylian Mbappé i gdyby nie zrobiło się nerwowo dla FC Barcelony, że ostatecznie Real Madryt może wyrównać, bo przypomnijmy sobie chociażby mecz Pucharu Króla z Atletico.
Wtedy Barca prowadziła 4-2, skończyło się 4-4. Też potrafili w końcówce wypuścić zwycięstwo i chyba właśnie tak ostrożnie podchodził Hansi Flick. A poza tym myślę, że... Bezsensowne było wprowadzenie Lewandowskiego na końcówkę meczu z Interem. Tam Hans Iflik moim zdaniem popełnił błąd, bo był już pewny, że Barca dowiezie wynik do końca i nie będzie dogrywki. Że te cztery minuty Lewandowskiego to będzie taki benefic, żeby sobie zagrał w półfinale Ligi Mistrzów, a okazało się, że jeszcze trzeba grać dogrywkę po tym groźnym urazie i być może rzeczywiście coś tam jeszcze Robertowi się odnowiło. Szkoda, że nie zagrał, ale myślę, że ze Spaniolem w tym meczu, gdzie będzie można przypieczętować mistrzostwo, to już raczej będzie pierwszy skład, bo rywal taki, że Warto dać Lewemu czas od pierwszych minut, żeby jeszcze o tę koronę króla strzelców powalczył. Poza tym, kiedy Barcelona pieczętowała pierwsze mistrzostwo Lewandowskiego, to na Stadionie Espanolu.
Przecież nawet Hansi Flick ostatnio mówił o tych papierosach na konferencji prasowej, a tu nagle emocjonalna strona Wojciecha Szczęsnego i to też pokazuje, ile dał mu ten sezon pod tym kątem, bo jednak te kilka lat gry w Juventusie trenera Maxa Allegriego to nie były mecze emocjonujące. Juventus często wygrywał po 1-0, męczył widza. Męczył przeciwników, do pewnego czasu zdobywał trofea. Tu jest jednak zupełnie inna huśtawka emocjonalna dla Wojtka Szczęsnego. I oczywiście jest ta oferta z FC Barcelony. Sam Wojtek tłumaczy, że musi wszystko przedyskutować z małżonką, że nie wszystko opiera się już tylko na jego karierze. Ale myślę, że im się tak dobrze żyje w Hiszpanii, że to jest takie miejsce, gdzie też Wojciech Szczęsny jest człowiekiem, który widać, że nie ma w cudzysłowie napinki na to, żeby być pierwszym bramkarzem w przyszłym sezonie. Że on zdaje sobie sprawę z tego, po co przyszedł do Barcelony.
Ciekawe, jak się będzie prezentował Andrzej Ter Stegen, ale zakładam, że wróci do Między Słupkiem. Tak, tak, tak. Też zasłużył na to, żeby dostać. Tamta ambicja jest ogromna, a Wojtek mnie przekonał tym, jak reagował, kiedy Iñaki Peña grał i kiedy Szczęsny wprost potrafił motywować Peñę i z takich zakulisowych rozmów wiem, że to nie było takie gadanie pod media. Że rzeczywiście to podejście Wojciecha Szczęsnego było bardzo zdroworozsądkowe, bo on też nadaje na dobrych falach z trenerem Hansim Flikiem. Akurat tutaj trzeba oddać tę wielką rzecz Flikowi. To jest trener, który po nieudanej przygodzie z reprezentacją Niemiec dostał wielką szansę. Wielki klub, ale jednak klub z kłopotami i w kolejnym klubie fantastycznie promuje młodych piłkarzy.
W Bayernie Monachium dzisiaj wielką gwiazdą jest Jamal Musiala, któremu szansę dał Flick. W Barcelonie oczywiście Jamalowi dał szansę Xavi, ale kolejnych piłkarzy wyciągał sobie Hansi Flick i jeszcze tego Jamala rozwinął, więc to też jest bardzo ważne. Rola trenera, człowieka, który potrafi nadawać z piłkarzem tak doświadczonym jak Szczęsny na tych samych falach i na swój sposób go przekonać, że będą momenty, kiedy ja cię będę potrzebował, kiedy ty tej drużynie możesz dużo dać, możesz dalej z tym zespołem sporo wygrać. Słuchajcie, a propos młodych piłkarzy i tego, jak Polacy, nasi zawodnicy wpisują się w przyszłość Barcelony. Nasz wydawca Kamil przygotował nam znakomitą statystykę o tym, jak młodą, wyjściową jedenastkę ma Barcelona, jeżeli sobie spojrzymy na ostatnie spotkania ligowe i topowe drużyny w Europie. Bayern 30 lat, Inter 28, Liverpool 27, Manchester 26, Barcelona Real gdzieś tam na dole 25 lat.
Wiemy, że La Masija to jest szkółka, która miała swego rodzaju zastój przez pewien czas. Ale pojawili się jednak zawodnicy i wchodzący do składu pierwszego, i zawodnicy, którzy w tym sezonie też zostali zbudowani przez Hansiego Flicka przez to, że niektórzy inni gracze wypadali ze składu. I to jest imponujące właśnie, jak ten projekt może się w kolejnych latach rozwinąć. Pamiętamy tę Barcelonę, Pepa Guardioli, Luisa Enrique. To były drużyny w ogromnej mierze oparte na Na tych wychowankach, na tych piłkarzach, którzy doskonale znali te barcelońskie terytorium, metody grania, metody treningowe. I też zdawali sobie sprawę z tego, jaka to jest presja, a jednocześnie się tym potrafili bawić, bo mam takie wrażenie, że nadal Lamin Yamal jest tak świetnym piłkarzem, czy na przykład Paul Kubarcy, bo są wciąż takimi dzieciakami, że nie zdają sobie sprawy, czym tak naprawdę jest presja.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Środkowy PGE Projekt Warszawa. Do końca maja chyba mam kontrakt, więc jeszcze wiesz, aktywności ze sponsorami, z kibicami i tak dalej do końca maja.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Środkowy PGE Projekt Warszawa. Do końca maja chyba mam kontrakt, więc jeszcze wiesz, aktywności ze sponsorami, z kibicami i tak dalej do końca maja."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przed nami pasjonująca końcówka Ekstraklasy. W ostatniej kolejce Lech Poznań pokonał Legię Warszawa, a Raków Częstochowa przegrał z Jagiellonią Białystok. Tym samym "Kolejorz" wyprzedził Częstochowian i wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli. Do końca pozostały dwie kolejki. W "Misji Sport" zastanowimy się, kto jest faworytem na ostatniej prostej. Porozmawiamy także o przyszłości Goncalo Feio oraz o tym, jaką Jagiellonię zobaczymy w przyszłym sezonie. Będzie także o niedzielnym meczu Barcelony z Realem, które było genialnym widowiskiem. Gośćmi Edyty Kowalczyk i Aldony Marciniak będą Jarek Koliński i Sebastian Chabiniak. Do naszego studia przyjdzie także Andrzej Wrona, który kilka dni temu ogłosił zakończenie kariery. Zapraszamy!