Czy AI zastąpi sztukę? Aleksandra Przegalińska i Norman Leto
Dlaczego kultura powiela stereotypowe przekonania o sztucznej inteligencji? Czy sztuka i nauka mogą pomagać sobie nawzajem? Czy człowiek wciąż może mieć przewagę nad technologią?W pierwszym odcinku specjalnej serii podcastów KINOMURAL x MINT z Aleksandrem Hudzikiem rozmawiają:Aleksandra Przegalińska – filozofka, doktor nauk humanistycznych, doktor habilitowana nauk społecznych, publicystkaNorman Leto – artysta wizualny, samouk, twórca łączący malarstwo, fotografię, wideo i symulacje komputerowe, laureat Paszportu „Polityki” za film „Photon”Dyskutujemy o tym, w jaki sposób kultura nieustannie replikuje fałszywe przedstawienia sztucznej inteligencji – i dlaczego komputer HAL z „Odysei kosmicznej” Stanleya Kubricka pozostaje jednym z najbardziej trafnych i wizjonerskich przedstawień relacji człowieka z maszyną.📍 Podcast powstał we współpracy z Kinomuralem – festiwalem, który co roku zamienia ściany wrocławskich kamienic w wielkoformatową galerię sztuki nowych mediów. Mecenasem odcinka jest OKRE Development – deweloper segmentu premium działający we Wrocławiu i Poznaniu. Inicjatywa Powered by OKRE to platforma mecenatu sztuki wspierająca różnorodne projekty – od dużych festiwali po kameralne wydarzenia. OKRE jest też wieloletnim partnerem Kinomuralu.W odcinku: – Przegalińska opowiada, dlaczego większość science fiction pomija to, czym naprawdę zajmują się naukowcy – Leto tłumaczy, dlaczego artystyczne wizje przyszłości bywają odważniejsze niż naukowe hipotezy – a na koniec… każde z nich zadaje drugiemu jedno kluczowe pytanie.👁 Mecenasem odcinka jest OKRE Development – deweloper segmentu premium działający we Wrocławiu i Poznaniu. Inicjatywa Powered by OKRE to platforma mecenatu wspierająca projekty od dużych festiwali po kameralne wydarzenia.
A teraz się okazuje, że Kubrick wyprzedził epokę. I teraz rzeczywiście, zmniejszając liczbę tokenów, Obniżając nawet liczbę modułów obliczających AI, czy w czacie GPT nawet, rzeczywiście byś ogłupiał w podobny sposób ten system. I jest to niezwykłe, że facet zrobił film w 68 roku i on dalej się trzyma. To jest super ciekawe, bo wydaje mi się, że twoją książkę o sztucznej inteligencji chyba sprzed czterech lat otwiera właśnie cytat. Wiem, że podejmowałem ostatnio kiepskie decyzje, ale mogę was zapewnić, że znów znacznie normalnie pracować. Nadal mam ogromny entuzjazm i wiarę w misję. No i właśnie ten cytat otwiera rozmowę o AI.
Czyli, że my jesteśmy mrówkami w tym mrowisku, które nie rozumie perspektywy. Tak, nawet nie chodzi o to, że ona nie ma nawet narzędzi, żeby to zrozumieć. Ja tam w Photonie kiedyś w swoim dałem na końcu chyba taką uwagę, że nawet nie ma co próbować jakby tłumaczyć tej niższej istocie, jeśli patrzymy hierarchicznie, chociaż wolę obok niż na poziomie to rozważać. No ale jeśli mówimy o... Z tego ja się najbardziej boję, że rozminiemy się, ale to nie musi oznaczać katastrofy. Wiem, że są dumersi AI-owi i są ludzie pełni nadziei. Ja raczej jestem pośrodku, na razie się przyglądam. Porozmawiajmy na chwilę o tym, co jest tu i teraz, bo zanim katastrofa albo brak katastrofy, to myślę sobie o...
Czyli wydaje mi się, że to, co zostało pokazane, nie jest do końca prawdą albo jest wyjątkowym jej uproszczeniem. Ty masz jeszcze gorzej, bo możesz oceniać to z dwóch perspektyw, i artysty, i w jakimś sensie naukowcy. Jak to jest? Użyję tutaj terminu, który często stosuje moja dwunastoletnia córka, czyli że czasami się rzeczywiście troszeczkę cringe'uje. Nie dotyczy to akurat pracy Normana muszę powiedzieć, którą uznaje za szalenie ciekawą i taką jakby naprawdę próbę Mówimy o fotonie, prawda? Mówimy o fotonie, tak. Ja widziałam foton i muszę powiedzieć, że to jest jakaś rzeczywiście wnikliwa próba zrozumienia tego, co my próbujemy zrobić, z czym my się zmagamy. Takich prac jest mniej. Większość prac strasznie mocno bazuje na takiej już z góry założonej antagonistycznej pozycji, czyli ustawia to AI w takiej bardzo właśnie uczłowieczonej roli wroga, anihilatora albo w ogóle kogoś, prawda?
Zatem nie stoi afekt. Chcesz powiedzieć, że w pewnym momencie AI zrobi to, o czym my najbardziej baliśmy się, żeby zrobiło? Ale zrobi to być może bez konsekwencji. Zrobi to dlatego, że jest modelem językowym, który mieli wzorce komunikacyjne, które otrzymał. Na tym etapie dzisiaj jest ta technologia, a dużo osób, i tutaj właśnie przejdę do takiej trochę krytyki, od razu z tego zaczyna budować skrypt potencjalnego scenariusza, w którym już za dwa lata od dzisiaj ta sztuczna inteligencja się wyzwala. Terminator, Hollywood w ogóle mocno to, że musi nastąpić zerwanie się psa z łańcucha, że nie ma innej opcji. Niby są naukowcy, którzy twierdzą, że rzeczywiście na razie ta sztuczna inteligencja jeszcze nie ma czegoś takiego jak agentura wewnętrzna, spontaniczna czy jakaś niezależna chęć.
To był rok który? 2017. 2017 rok i to były czasy, w których wydaje mi się, że ja Nie słyszałem w ogóle jeszcze o AI, nie słyszałem wiele o tym, co można generować za pomocą takich rodzajów obliczeń. Dodam tylko przerwę, że to było jeszcze przed tą rewolucją, która się parę lat później stała. Ja też nie wiedziałem o modelach językowych tak rewelacyjnych. Wiedziałem, że są jakieś próby generowania obrazów, ale to, co się pojawiło później, czyli ten DALI journey do tworzenia obrazów, to zaszokowało mnie tak jak wszystkich innych chyba. Ale czy to nie jest tak, że ta wizja przed wejściem na antenę, rozmawialiśmy o tym, deterministyczne.
Ty uważasz, że nie? To zaraz możemy o to sprawdzić. W jakiś wspaniały sposób nie zakłada, że właśnie świat idzie w kierunku AI i właśnie tej inteligencji, która jest poza człowiekiem. Ja myślę tylko, moje w przypadku fotonu wyszło założenie z tego, że mamy te ciała, ciała ewoluują, tak jak widzimy też u zwierząt i przez czas i w końcu wydaje mi się, że ciała zaczną nam wadzić po prostu, bo umysł jest dużo dalej niż ciało, może wymyślać rzeczy, które W których te kciuki, te wszystkie, tylko nam to przeszkadza jakby, gdybyśmy mogli się poruszać wewnątrz myśli, czy tak jak wewnątrz snów.
Tutaj mogę powiedzieć, obserwując sama, jak to wygląda u latorośli, no to faktycznie, prawda, to znaczy to jest i rzeczywiście jest to przestrzeń taka metawersowa, w przyszłości pewnie zasilana, no gra w Minecrafta, chociażby w Robloxa. I to jest bardzo dla nich intuicyjne. I muszę powiedzieć, że jakby wydaje mi się, że to, co obserwujemy, to jest faktycznie to, że w takim metaverse, w jakiś świat wirtualny można rzeczywiście wstrzyknąć sztuczną inteligencję agentową i bardzo wiele procesów tam w przyszłości symulować. Nawet, powiedzmy, jakieś otwarzać intuicje fizyczne, a też przyspieszyć. Ale jakbym miała zrobić taką kontrę powiedzmy tylko na potrzeby tej dyskusji, chociaż jest to ciekawy nurt, to też bardzo dużo ostatnio się mówi właśnie o nurcie przeciwnym, znaczy o physical AI, o fizycznej sztucznej inteligencji, bo te LLM, czaty GPT mają pewną cechę, którą myślę, że artyści mogą bardzo ciekawie opowiadać, ale w nauce ona jest kłopotem i chyba w biznesie też trochę.
To mi się też podoba, bo idzie w zaparcie. I idziesz dalej. To jest predykcja. To jest dopiero coś, co się wydarzy. Oraz umiejętność teatralna improwizacji, która jest niezwykle... Ale ludzie też to robią. Ludzie nie halucynują w jakimś sensie. No pewnie, cały czas. Ja non stop. Kreatywność to też jest coś, co w jakimś sensie jest... Halucynacją. Ale też czymś, co AI potrafi wygenerować z siebie. Właśnie kreatywność czy generatywność? Bo ja mam wrażenie, że jakby ja czuję tutaj to napięcie. Czyli ona już potrafi coś zrobić, ale ja sam nie wiem do końca, czym jest kreatywność. Jest to chęć stworzenia czegoś. Jako dziecko najczęściej jest to naśladownictwo. Jak ci się coś podoba, to to rysujesz, załóżmy, albo chcesz to mieć, to to rysujesz.
Więc jakby nie uczyłeś się w taki sposób, jak uczysz się na przykład na ASP, czyli przez powtarzanie. Czy to nie jest... Pewnie też cię musiałeś uczyć. Myślę, że to jest samobójstwo, to jest kwestia tylko formy nauczania. To jest element chyba zawsze jakby takiego procesu i jego wzbudzania, ale to, co ty powiedziałeś ciekawego, że to jest chęć. Ja myślę, że tę chęć absolutnie można zasymulować u AI. To znaczy można promptem opisać tę chęć, ale czy ta chęć jest tam odczuwana w tych sztucznych zwojach? Nie, prawda? To już wchodzimy w zagadkę, która jest bardzo... Dla mnie jest to jedna z bardziej intrygujących zagadek w ogóle w życiu. Aleksandra Przegalińska, Aleksandra Przegalińska i Norman Leto.
Nie da się tego sprawdzić. Tak samo jak nie możemy teraz zajrzeć pod maskę, że tak powiem, sieci, takie jak czat GPT i powiedzieć, co tam się tak... Czy ona już na przykład odczuwa świadomość? Jak to jest? Nie ma jak się do tego dobrać. Ja myślę, że dzisiaj tutaj jednak bym powiedziała, że dzisiaj mamy... Przez to, że dzisiaj firma już jest closed AI, a nie open AI, to wiemy trochę mniej, ale jeszcze do niedawna część tych modeli była jednak otwarta. I znamy jakąś tam podstawę ich architektur i no wiemy, że to jakby gdzieś tam, wiecie, taka replika strukturalna mózgu nie jest. To znaczy organizacja jest tam zupełnie inna, to nie są gniazdowe układy neuronalne, tylko to są warstwy. To bardzo dużo zmienia w pozorom, to znaczy to, że ta informacja inaczej tam sobie fruwa między innymi warstwami niż w naszych gniazdach, które są połączone.
W mózgu też są warstwy, ale to jest jeden z kilku tam A w mózgu jest dużo więcej różnych układów, organizacji wymuszonych przez ewolucję, bo się musiał w czaszce zmieścić na przykład. Jest też bardzo oszczędna ta architektura, jeśli chodzi o energożerność itd. Więc tutaj mamy sporą zagadkę, jeśli chodzi o AI na dzisiejszym etapie. Oczywiście jest trochę osób, tak jak mówi Norman, które gdzieś próbują operacjonalizować to pojęcie, czy tam się pojawia jakaś forma doświadczenia. No wydaje się, że jeśli tak, to w zupełnie szczątkowej formie i nadal jednak, no nie tylko przez halucynacje, ale też odpowiedni ciąg pytań można udowodnić, że sztuczna inteligencja czasami nie poradzi sobie z pytaniami, które można zadać skutecznie trzylatkowi, prawda? I on odpowie jakoś tam dobrze, a czasami radzi sobie... Więc dlatego ja rezerwuję sobie prawo, żeby powiedzieć, że to może...
Ale też tego, co przeżyliśmy. No, w jakimś stopniu, tak? Może też być to dialog wewnętrzny, ale to, co chcę powiedzieć, to że rzeczywiście nam się udało całkiem nieźle za pomocą AI odtwarzać pewne procesy społeczne i ChatGPT i wszystkie te podobne technologie są tego przykładem, że mamy narzędzia, z którymi możemy sobie rozmawiać, prawda? Mamy narzędzia, które mogą w jakiś sposób odtwarzać procesy poznawcze, czyli, nie wiem, jakieś wnioskowania też, prawda? Deep Research chociażby, to system do Aleksandra Przegalińska i Norman Leto.
Że jednak to, co AI wygeneruje, to jest bez tego pierwiastka ludzkiego. Ja uważam, że nie. Obrazy, które przez pomyłkę albo przy okazji dążenia do jakiegoś promptu, który mu zadam, który on mi wypluwa, niektóre są świetnymi obrazami malarskimi. Właśnie tutaj bym się na moment tylko zatrzymał. Odwiedziłem cię rok temu w twoim studio. Nad głową przelatywały samoloty, a ty malowałeś, czy byłeś w trakcie malowania i mówiłeś, że AI pomaga ci w malowaniu, prawda? Czyli to był okres tak, że eksperymentowałem, próbując jako malarz. Opowiedz, jak ta współpraca wyglądała? Próbowałem jakby stosować tą samą technikę, którą używa AI przy generowaniu obrazu, czyli w skrócie mówiąc od ogółu do szczegółu, czyli zaczynasz malować pod malówkę bardzo rozmytą, tak jakbyś w aparacie fotograficznym rozkręcił fokus i potem coraz mniejszym pędzlem
I jakby na tyle jestem ciągle jeszcze wytrenowana i czujna, że czasami coś spojrzę i widzę, że coś jest niedociągnięte i myślę sobie, o kurczę, to jest właśnie reklama na lekarstwa, całkowicie wygenerowana, ale nawet nikt mi o tym nie powiedział. Ale patrz, o ile to zmniejszyło koszty wyprodukowania takiej reklamy, to już świadomie to jest dobre. Ja uważam, że ci, którzy narzekają, bo widzę na Twitterze, że jest wojna pro-AI i anty-AI. I ci, którzy są przeciwko, i to plastycy, czy tam artyści wizualni, są tak nacięci, że zaczynają mówić, że ci, co używają AI, to jest jakaś osobna rasa gorsza i ludyci. Tak jak kiedyś pojawiała maszyna parowa i ją chcieli zniszczyć dotychczasowi robotnicy fizyczni młotami, tak samo jest teraz, takie jest agresywne podejście do
Można by taki biznes założyć, ale chodzi o to, że to wszyscy to mogą zrobić. Właśnie dokładnie to, że to jest taka demokratyzacja, w której ja się bardzo zgadzam z tym, co ty powiedziałaś, że ja myślę o tym jako o uruchomieniu nowych środków wyrazu. Znaczy, jeżeli to jest wielka demokratyzująca siła, oczywiście ona będzie miała brzydkie odpryski. W nauce mamy to samo. Masę wygenerowanych kiepskiej jakości paperów naukowych, które nigdy nie powinny trafić do Dobrych czasopism i czasopisma, które teraz bronią się, bo jak tylko się otworzy jakiś call na nowe artykuły naukowe, to nagle po trzech dniach, rozumiesz, masz tysiąc złożonych paperów. A kto to zrobi? W jakim cudze? A kiedyś było trzy na przykład. New Yorker opublikował wczoraj artykuł o tym, że jeden na trzech studentów Na amerykańskich uniwersytetach korzysta z AI do pisania prac i że to są niedoszacowane liczby prawdopodobnie.
Jak się pojawił Google, to też było gadanie, że zgłupiałem. Jak się pojawił kalkulator, to nie będziemy potrafili liczyć już w głowie. Ja myślę, że to się właśnie spotka z tym, o czym mówiłem wcześniej, z Neuralinkiem, gdzie AI i cały internet będzie do nas bezpośrednio podpięty i będziemy z tego korzystać wspólnie. To będzie jakby rozszerzona świadomość, o tak bym to nazwał. Ale na jej bazie, żeby powstało coś ciekawego, to musi zachodzić ten proces, na czym nie bardzo w kontekście edukacji, a uczę studentów i studentki, bardzo interesuje. Jak w dobie tej technologii ich aktywizować, jak z nimi pracować tak, żeby to dla nich było ciekawe, żeby to, co się dzieje na uczelni, było dla nich na tyle silnym, też emocjonalnie fajnym doświadczeniem, żeby im się chciało.
Bo oni mają rzeczywiście spektrum narzędzi, łatwo po nie sięgnąć i OK, te narzędzia mogą mieć bardzo ciekawe zastosowania. Jest rzeczywiście taka pułapka pewnego rodzaju i te najnowsze badania to pokazują, prawda? Pułapka zgłupienia. Albo dzisiaj czytałam, wiecie, o czymś, co się nazywa intellectual leveling, czyli takie zrównywanie właśnie intelektualne, wypłaszczenie, dlatego że te modele, jeżeli jakby gdzieś tam zadajesz jakieś pytania, one też robią jakiś pomiar tego, co ciebie interesuje, jakby temperatury tego, o co pytasz i tak dalej, podają ci podobne odpowiedzi do innych ludzi, czyli ciebie strasznie jakby mogą uśredniać, prawda? Też te rzeczy generowane przez AI na czysto. Brzmi jak czytanie streszczeń w podstawówce. Bez ludzkiego komponentu w tym wszystkim. To jest taka właśnie, jak to mówią Amerykanie, mid knowledge.
Nie można z tego robić tematu tabu, tylko problem jest taki, że jak nauczyciel się na tym nie zna, to będzie się wściekał, bo sam tego nie rozumie i będzie to uważał właśnie jak ludy taza. Coś złego, uczeń go oszukuje i nastąpi natychmiast negatywna jakaś relacja. A jak nauczyciel się na tym zna, czyli mam nadzieję nowe pokolenie, ale pewnie też nie wszędzie, bo są też kiepscy i średni nauczyciele. Albo też zamknięci zwyczajnie. I oni zapłacą straszną cenę, mianowicie fabrykacji fikcji po prostu. I też tacy będą i będą produkować przeciętnych uczniów. Słuchajcie, to jeszcze na koniec, jeżeli możemy jakoś to podsumować. Czy ty jako naukowczyni czujesz, że w obecnym stanie badań i na dziś jest jakiś obszar, w którym człowiek kreatywny jest nie do zastąpienia przez AI?
Nie no, myślę, że ta cała nasza dyskusja sprowadza się do tego, że dzisiaj w bardzo wielu wymiarach to ten ludzki osąd, ludzka edycja ostatecznie robi z tych AI-owych produktów coś ciekawego, czymkolwiek one by nie były, czy właśnie tekstem naukowym. Ja też zlecam masę rzeczy sztucznej inteligencji, żeby robiła mi wizualizację. Staram się efektywniej po prostu korzystać i cały mój zespół tak samo. Zrobiliśmy sobie AI-owego krytyka, który nam za każdym razem mówi jakieś takie nieprzyjemne słowa o tym, co napisaliśmy, żeby to podciągnąć. Ale to dopiero na styku tej współpracy naszej z AI. No okej, to otwieramy jej noży w latkę. Ale nie, jakby myślę, że jest bardzo ciekawych takich właśnie przeplotów między człowiekiem a sztuczną inteligencją, właśnie takiej współpracy, która może być szalenie budująca dla ludzi, którzy chcą się uruchomić, no przy zachowaniu takiej refleksji, kiedy mi to nie służy.
I tutaj wkraczamy niestety w politykę nauki, która też jest bardzo receptywna na hype. I ja na przykład mam trochę problem, w zasadzie nie lubię tego gościa za bardzo, ale Peter Thiel, taki venture kapitalista z Doliny Krzemowej, bardzo konserwatywny, rzuca czasami takie różne tezy i on powiedział, że my jesteśmy de facto w naukowej stagnacji. Że my jakby kiedyś mieliśmy aspiracje, loty w kosmos, Kryonika, transhumanizm, leki na raka. A teraz nas interesuje szybki zysk. A teraz jakby wszyscy mówią, nie, dzieje się bardzo dużo, bo dużo jest w AI. No i jakby rzeczywiście muszę powiedzieć, że ten argument, takie powiedzenie, hej, a co ze wszystkimi innymi dziedzinami także w ramach parasola sztucznej inteligencji albo relacji sztucznej inteligencji do neuronauki. Potrzebujemy tam znacznie więcej.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ten odcinek powstał we współpracy z Kinomuralem, festiwalem, który co roku zamienia ściany wrocławskich kamienic w wielkoformatową galerię sztuki nowych mediów.
Partnerem Kinomuralu i mecenasem tego odcinka jest OKRE Development. Festiwalem Sztuki Nowych Mediów Kinomural, który odbędzie się w tym roku od 19 do 20 września we Wrocławiu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Ten odcinek powstał we współpracy z Kinomuralem, festiwalem, który co roku zamienia ściany wrocławskich kamienic w wielkoformatową galerię sztuki nowych mediów."
„Partnerem Kinomuralu i mecenasem tego odcinka jest OKRE Development. Festiwalem Sztuki Nowych Mediów Kinomural, który odbędzie się w tym roku od 19 do 20 września we Wrocławiu."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dlaczego kultura powiela stereotypowe przekonania o sztucznej inteligencji? Czy sztuka i nauka mogą pomagać sobie nawzajem? Czy człowiek wciąż może mieć przewagę nad technologią?
W pierwszym odcinku specjalnej serii podcastów KINOMURAL x MINT z Aleksandrem Hudzikiem rozmawiają:
Dyskutujemy o tym, w jaki sposób kultura nieustannie replikuje fałszywe przedstawienia sztucznej inteligencji – i dlaczego komputer HAL z „Odysei kosmicznej” Stanleya Kubricka pozostaje jednym z najbardziej trafnych i wizjonerskich przedstawień relacji człowieka z maszyną.
📍 Podcast powstał we współpracy z Kinomuralem – festiwalem, który co roku zamienia ściany wrocławskich kamienic w wielkoformatową galerię sztuki nowych mediów. Mecenasem odcinka jest OKRE Development – deweloper segmentu premium działający we Wrocławiu i Poznaniu. Inicjatywa Powered by OKRE to platforma mecenatu sztuki wspierająca różnorodne projekty – od dużych festiwali po kameralne wydarzenia. OKRE jest też wieloletnim partnerem Kinomuralu.
W odcinku:
– Przegalińska opowiada, dlaczego większość science fiction pomija to, czym naprawdę zajmują się naukowcy
– Leto tłumaczy, dlaczego artystyczne wizje przyszłości bywają odważniejsze niż naukowe hipotezy
– a na koniec… każde z nich zadaje drugiemu jedno kluczowe pytanie.
👁 Mecenasem odcinka jest OKRE Development – deweloper segmentu premium działający we Wrocławiu i Poznaniu. Inicjatywa Powered by OKRE to platforma mecenatu wspierająca projekty od dużych festiwali po kameralne wydarzenia.