Mentionsy Mentionsy
Protokół Zbrodni
Protokół Zbrodni

12 KG pod ziemią. Co kryły plastikowe beczki?

07.10.2026 ·19 min 17 s · 10 rozdziałów

Pod ziemią, w plastikowych beczkach, policjanci znaleźli 12 kilogramów narkotyków. To jeden z najmocniejszych wątków 19-minutowego odcinka „Protokołu Zbrodni”, w którym sprawdzamy, co wiadomo o sprawach z ostatnich dni i jakie tropy prowadzą do ich wyjaśnienia.00:00 — Pojemniki ukryte na posesji w powiecie chełmskim i tymczasowy areszt dla 26-latka.02:00 — Śmiertelny atak dwóch uzbrojonych w noże osób w centrum Inowrocławia.03:45 — Materiały wybuchowe w Serbii, ciężarówka ze schowkami i trop dotyczący broni, która miała trafić do Niemiec.05:40 — Zatrzymanie 56-latka po nagraniu z groźbami wobec premiera.07:10 — Uszkodzony pociąg i 19-latek, który miał strzelać do niego z wiatrówki.08:50 — Po bójce na Malcie zmarł 27-letni mężczyzna; zatrzymano polskiego boksera.10:40 — Zaginięcie Emilii Koprowskiej i ślady, które wciąż nie wyjaśniają, co się wydarzyło.12:40 — Wypadek w Kurach, po którym kierowca oddalił się z miejsca.14:15 — Trzech podejrzanych o rozbój w Gdyni.16:00 — Biżuteria warta blisko 600 tysięcy złotych i zatrzymania w Limanowej.W każdym wątku oddzielamy informacje potwierdzone przez służby od podejrzeń oraz relacji, które wymagają dalszej weryfikacji.

0:00 · Znalezienie narkotyków pod ziemią 1

Sprawdzili posesję w powiecie chełmskim, którą zamieszkiwał 26-letni mężczyzna. W trakcie czynności funkcjonariusze natrafili na kilka plastikowych beczek całkowicie zakopanych w ziemi. To w nich ukryto substancje, które później poddano badaniom. Wyniki potwierdziły, że były to mefedron i marihuana. Policja zabezpieczyła łącznie 12 kg tych środków. Ich czarnorynkową wartość oszacowano na blisko 800 tysięcy złotych. Beczki nie były jedynymi przedmiotami, które zwróciły uwagę funkcjonariuszy. Na posesji znaleziono również sterydy w tabletkach oraz płyn w ampułkach. Zabezpieczono także młynki, wagę i inne przedmioty, które według policji mogły służyć do przygotowywania i porcjowania narkotyków.

1:38 · Zakłócenia w Inowrocławie 1

Sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. Oznacza to, że na czas dalszych czynności pozostanie on w areszcie. Policja nie podała w przekazanym komunikacie dodatkowych informacji o tym, skąd pochodziły zabezpieczone substancje ani do kogo miały trafić. Według krasnostawskich policjantów kluczowe były wcześniejsze ustalenia operacyjne, które doprowadziły funkcjonariuszy do posesji. Przeszukanie pozwoliło odnaleźć narkotyki ukryte pod ziemią oraz przedmioty, które mogą mieć znaczenie dla oceny charakteru tej sprawy. Zabezpieczone substancje nie trafią do nielegalnego obrotu, a śledczy będą analizować zgromadzony materiał w ramach postępowania. W centrum Inowrocławia, przy parkingu obok Teatru Miejskiego, doszło do śmiertelnej napaści.

3:11 · Zbrodnie w Serbii i Niemczech 4

Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny pod nadzorem prokuratora. Jak poinformowała aspirant sztabowa Izabela Lewicka-Waszak z inowrocławskiej policji, prowadzone są dalsze czynności procesowe. Mają one pomóc odtworzyć przebieg zdarzenia i wyjaśnić jego okoliczności. Służby badają również, co mogło doprowadzić do napaści i jaki był motyw działania podejrzany. W Serbii zatrzymano mężczyzn, przy których znaleziono materiały wybuchowe oraz elementy zmodyfikowanego drona. Kilka dni później służby namierzyły ciężarówkę wyposażoną w ukryte schowki. Gdy funkcjonariusze je otworzyli, okazało się, że są puste. Te ustalenia stały się początkiem śledztwa, którego trop miał prowadzić z Serbii do Niemiec.

Mężczyznę zatrzymano następnego dnia. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie oraz należący do niego sprzęt elektroniczny. Zatrzymany pozostaje w dyspozycji policji, a śledczy wykonują z nim dalsze czynności. Jak przekazała podkomisarz Karolina Kowalik, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu, zebrany materiał jest analizowany. Ma pomóc w ustaleniu podstaw do przedstawienia 56-letniemu mężczyźnie zarzutów. Według zapowiedzi policji ma do tego dojść w poniedziałek. Sprawa zwróciła uwagę na odpowiedzialność za treści publikowane w sieci. Policjanci podkreślili w komunikacie zamieszczonym na serwisie społecznościowym X, że internet nie zapewnia anonimowości osobom naruszającym prawo. Zapowiedzieli reagowanie na takie przypadki, ustalanie autorów materiałów i podejmowanie działań przewidzianych w obowiązujących przepisach.

Na tym etapie śledczy analizują zabezpieczone dowody, a zarzuty nie zostały jeszcze przedstawione. Kolejnym zapowiedzianym krokiem jest decyzja prokuratury po zakończeniu tych czynności. 19 września około godziny 21.30 Straż Ochrony Kolei powiadomiła policję w Żyrardowie o uszkodzeniu pociągu w pobliżu miejscowości Sucha Żyrardowska. Zgłoszenie uruchomiło czynności, które miały wyjaśnić co stało się przy składzie i kto za to odpowiada. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze. Obejrzeli pociąg i zabezpieczyli ślady oraz nagrania z monitoringu. Każdy z tych materiałów mógł pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia i ustaleniu w jaki sposób powstały uszkodzenia. Z ustaleń służb wynikało, że zniszczonych zostało 8 szyb zewnętrznych oraz przednia szyba pociągu.

Na wagonach zauważono także wgniecenia. Policjanci ustalili, że uszkodzenia miały powstać w wyniku użycia broni gazowej. Wstępnie straty oszacowano na około 200 tys. zł. Była to kwota podana na początkowym etapie sprawy. Dalsza ocena należała do odpowiednich służb i pokrzywdzonego. Po zgłoszeniu policja rozpoczęła poszukiwania osoby podejrzewanej o uszkodzenie pociągu. Analiza zebranych informacji doprowadziła funkcjonariuszy do 19-letniego mieszkańca powiatu żyrardowskiego. Został zatrzymany 25 września, 6 dni po zgłoszeniu. Podczas przeszukania jego mieszkania policjanci zabezpieczyli pistolet. Jak przekazali żyrardowscy funkcjonariusze, według ich ustaleń właśnie z tej broni podejrzany miał oddawać strzały w kierunku pociągu.

8:11 · Nagranie z groźbami w Przemyślu 1

Zabezpieczony przedmiot stał się jednym z elementów postępowania. Sam fakt jego odnalezienia nie przesądza jednak o odpowiedzialności karnej. Ocenie podlegają wszystkie dowody zgromadzone w sprawie. 19-latek usłyszał zarzut zniszczenia mienia o charakterze chuligańskim. Przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Oznacza to, że podejrzany pozostaje objęty środkiem nadzoru, a jego sytuacja prawna nie jest tym samym co prawomocne skazanie. Policja poinformowała, że za zniszczenie mienia o charakterze chuligańskim grozi kara do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd może również orzeć nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego. Są to możliwe konsekwencje prawne wskazane przez funkcjonariusze, o ich zastosowaniu decyduje sąd po rozpatrzeniu sprawy.

10:08 · Bójka w Spinola Gardens 1

Po sprzeczce zdenerwowana Emilia odeszła z terenu festiwalu. Jeden ze świadków miał później zobaczyć ją zapłakaną. Kobieta opowiedziała mu o kłótni i powiedziała, że mąż zniszczył jej samochód oraz zabrał telefon. Według tej relacji po chwili Krystian miał wyrzucić urządzenie z jadącego auta pod jej nogi. Około 19 Emilię widział taksówkarz, który zawiózł ją w okolice aquaparku i hotelu Jan. Mężczyzna opisywał ją jako roztrzęsioną i zapłakaną. Krystian zgłosił zaginięcie żony dopiero 1 września, po naciskach jej rodziny. Twierdził w mediach, że wcześniej sam jej szukał i dzwonił do szpitali. Koszalińska policja informowała, że mężczyzna zmieniał wersję wydarzeń, a funkcjonariusze opierali się przede wszystkim na własnych ustaleniach.

11:29 · Zaginięcie Emilii Koprowskiej 2

Funkcjonariusza zapewniała, że trwały prace nad pozyskaniem danych, nie ujawniając, czy włączono do nich operatora komórkowego. Kody przekazane przez męża okazały się błędne. Krystian utrzymywał, że Emilia musiała je zmienić. Około tygodnia później, mniej więcej dwa kilometry od miejsca znalezienia telefonu, na polu natrafiono na plecak z osobistymi rzeczami kobiety, między innymi kluczami. Pojawiło się pytanie, czy ktoś umieścił te przedmioty w różnych miejscach. Redakcja Faktu ustaliła, że pola wcześniej nie przeszukiwano, a plecak był zabrudzony, co mogło wskazywać, że leżał tam już jakiś czas. Policja nie komentowała możliwości podrzucenia rzeczy. Prywatny detektyw Maciej Szuba oceniał, że mogło do tego dojść, ale nie przedstawiał tego jako pewnego ustalenia.

Szuba mówił, że mniej prawdopodobne wydaje mu się dobrowolne odejście Emilii i ukrywanie się. Wskazywał na jej silną więź z rodziną. W domu czekał na nią kilkuletni syn z poprzedniego wiązku, a matka i dwaj bracia nieustannie prowadzili poszukiwania. Detektyw obawiał się, że mogło dojść do przestępstwa albo samodzielnego odebrania sobie życia. Była to jego ocena, nie wniosek policji. 23 września rzeczniczka koszalińskiej policji ogłosiła, że funkcjonariusze nie będą przekazywać mediom dalszych informacji o poszukiwaniach. Wyjaśniła, że o ewentualnym przełomie poinformują. Szuba krytykował te decyzje i spekulował, że śledczy mogą chcieć ograniczyć błędne doniesienia lub ryzyko ujawnienia informacji. Zmiana nastąpiła po pytaniach dziennikarzy o wcześniejsze przeszukanie pola i ewentualnym pozyskaniu bilingów telefonu.

15:18 · Śmiertelny wypadek w Kurach 1

Badanie wykazało, że był nietrzeźwy. Według policji miał również dożywotni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. 16 września usłyszał zarzuty w prokuraturze rejonowej w Wołominie. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na 3 miesiące. Za zarzucane mu czyny grozi od 5 do 20 lat więzienia. O jego odpowiedzialności zdecyduje sąd. Wieczorem 21 września policja otrzymała zgłoszenie o rozboju w jednym z mieszkań w Gdyni. Według ustaleń funkcjonariuszy trzej mężczyźni mieli wspólnie użyć gazu pieprzowego wobec kobiety i mężczyzny przebywających w lokalu, a następnie zabrać prawie 2200 zł i uciec. Sprawą zajęli się gdyński kryminalni.

17:34 · Zbrodnie w Gdyni 1

Za rozbój grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. W Limanowej policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w kradzieży biżuterii wartej blisko 600 tysięcy złotych. Jak poinformowała w niedzielę podinspektor Katarzyna Cisło, rzeczniczka małopolskiej policji, funkcjonariusze ustalili ich tożsamość w niespełna 48 godzin. Zatrzymano także dwie kolejne osoby, których związek ze sprawą jest sprawdzany. Według śledczych starszy z mężczyzn wszedł do sklepu i zabrał biżuterię, a młodszy miał czekać na zewnątrz. Policja zapowiedziała, że wystąpi do sądu o tymczasowe aresztowanie obu podejrzanych. Mężczyźni, mieszkańcy powiatu limanowskiego, zostali ujęci w wynajętym apartamencie w centrum Krakowa.

17:50 · Kradzież biżuterii w Limanowej 1

Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli kilkadziesiąt tysięcy złotych oraz złoty łańcuch. W trakcie akcji podejrzani mieli wyrzucać przez okna pakunki. Policjanci znaleźli w nich narkotyki. Do zdarzenia doszło w piątek, około 9 rano, w sklepie jubilerskim działającym w jednej z galerii handlowych w Limanowej. Mężczyzna poprosił ekspedientkę o pokazanie złotego łańcuszka. Gdy go przymierzał, sięgnął po tackę z innymi złotymi wyrobami, po czym wybiegł z lokalu. Wartość zabranej biżuterii oszacowano na blisko 600 tysięcy złotych. Śledczy ustalają teraz rolę pozostałych zatrzymanych. To był Protokół Zbrodni. Więcej na Spotify i YouTube. Subskrybuj po więcej. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.