Mentionsy Mentionsy
Między nami. Podcast o migracjach
Między nami. Podcast o migracjach

„Jak mam nie kochać Polaków?” Elmi Abdi, Somalijczyk, o pomocy migrantom

29.01.2026 ·40 min 58 s

W 1991 roku Elmi Abdi wyszedł ze swojego domu w koszuli i sandałach, bez dokumentów i pieniędzy. Wybuch wojny domowej w Somalii sprawił, że rozpoczął kilkuletnią tułaczkę przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, Syrię, Turcję, Rosję, Białoruś i Litwę aż do Polski, w której postanowił zostać i zacząć wszystko od nowa. W Somalii był weterynarzem. W Polsce pracował na zmywaku i za barem, gdzie jak sam mówi w podcaście „poznał najlepszych ludzi na świecie”. Na podcast zaprasza Urszula Pieczek, a gościem jest Elmi Abdi, Prezes Fundacji dla Migrantów „Dobry Start”, której celem jest promowanie dialogu i wymiany międzykulturowych doświadczeń. Podcast powstał w ramach projektu Poznajmy naszą Europę współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach dotacji Parlamentu Europejskiego w dziedzinie komunikacji. Materiały i wypowiedzi zawarte w podcaście przedstawiają poglądy autorów. PE nie odpowiada za ich treść.

I kto może się zwrócić do waszej fundacji? Wszystkich migrantów, nie ważne skąd pochodzą, to żeby było jasne, tak? Ja tę fundację kieruję jako Somalijczyk, ale nasi pracownicy 80% są imigranci. Są imigranci, więc to kierujemy do wszystkich migrantów, nie ważne skąd pochodzą, jaki mają kolor skóry, religię, tam nas nie interesuje tego. Przychodzi osoba, która potrzebuje pomocy i robimy wszystko w naszej mocy, żeby pomóc tej osobie. I kiedy przychodzi do was taka osoba z doświadczeniem migracyjnym, to pierwsze co robicie, to jest co? Na początku ludzie zgłaszają, bo mają problemy. My posłuchamy ich, próbujemy rozwiązać te problemy, które mają.

Trafiłem do Warszawy wtedy, tak. Trafiłem do Warszawy, spotkałem akurat kilka Somalijczyków, które byli wcześniej tutaj. Byli w środku dla ochłodźców. I one po prostu zaczęły mi pomagać, pokazać, gdzie mam iść, gdzie mam się zgodzić jako ochłodźca i składać w ogóle obniosek o ochronę miasta narodowego. Udało mi się to zrobić. To akurat skrót, to nie jest detaliczne, tak? To ciebie... No to ja sobie wyobrażam, że to nie jest... Nie zanudzić. No dobra, trafiliśmy późno do środka otwarte. Akurat trafiłem w ciemiu. O, no to na Podhalu. Na Podhalu, tak. To jest trochę śmieszna historia, tak, bo już ośrodki, które dysponowały wtedy w Urzędzie Spraw Zjednoczonych, były przepełnione ludzi.

Teraz mówimy o dziewięćdziesiątym szóstym roku. Bardzo dużo osób przyjechało. Nie było niemniej w ogóle gdzie umieszczać tych ludzi tak nowych. Więc mi najechali jakiś hostel gdzieś tam w Pzimiu. No jakiś hostel, w którym mieszkały jakieś głuche. Jedna część mieszkały głuche Niemcy, a druga część była pusta. Więc mi najechali tego hostelu. I 30 Somalijczyków przywieźli tam w nocy. A jaka była reakcja? Reakcja była bardzo śmieszna z tego powodu, że wiadomo, że Pzim to jest takie malutko. To jest w zasadzie wieś. Takie mniejsze miasteczko. Tak, tak, tak. Wychodzimy rano z tego ludzi. Nie wiem, czy oni w ogóle byli świadomi, że przywiozą nam tam.

Marzenie, które wybrałem. To jest marzenie, tak, ale nie wiem, w ogóle świat był lepszy. Nie, naprawdę bym wolał, żeby ludzie umierali po prostu. Mogłoby się umierać na przykład chorobą. Chorobę można umierać, innych można umierać, ale nie z głodu. Albo nie z braku wody. A na koniec chciałam cię zapytać o to, mówiłeś wielokrotnie o tym, ilu pomocnych Polaków spotkałeś i też ile dostałeś pomocy, ile się nauczyłeś. Chciałam cię zapytać, czego Polacy się mogą nauczyć od Somalijczyka? A co Marczyk? Nie narzekać. Nie narzekać.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.