Gdynia vs reszta świata
Ponad 5 lat temu przeprowadziłam się z Łodzi do Gdyni i dzielę się swoimi przemyśleniami na temat mieszkania na północy Polski. Zrzutka na restaurację po pożarze: https://zrzutka.pl/zgh7hz Mój Instagram: mertikora Mój główny kanał na Youtube: Merta Kanał angielski: Marticore Ten podcast na Youtube: Merta Ględzi
Kiedy powiem Gdynia, to co pierwsze przychodzi Wam do głowy? Pewnie woda, Zatoka, ogólnie Trójmiasto, trolejbusy, Opener, o, to najbardziej chyba. Boże, Opener jest na takim zadupiu. Akwarium Gdyńskie i te sprawy, co nie? Ale kojarzy się to bardzo mocno z wodą i nie widzę tego może jakoś dużo, ale mam takie wrażenie, że ludzie tak do końca nie zdają sobie sprawy jak duża jest Gdynia i że to nie jest tak, że cała Gdynia jest Wzdłuż wybrzeża są dzielnice, które są bardzo oddalone od wody. Na przykład jeśli ktoś mieszka w dzielnicy Chważno-Wiczlino, na przykład na ulicy Kmicica, to są już takie wiejskie trochę rejony, ale nadal jest to Gdynia.
Teraz już nie mam takiego problemu, bo noszę okulary tak na stałe, ale wtedy to rzeczywiście był taki problem, że co i raz no po prostu byłam kurde niedysponowana, bo nie miałam oka. To była taka powracająca rzecz, jakoś kacprowi nigdy nie wpadło do oka nic tak, że był niedysponowany, a mnie za cztery razy to się zdarzyło. I też taka byłam wkurzona, że Jezu, ten wiatr, no czy on może się uspokoić? No ale później kolejne lata już były dużo lepsze. Bardzo przyjemne lato tutaj jest, jak nie jest takie obrzydliwe jak w 2017, to jest naprawdę super najlepsze lato ever po prostu. I strasznie mnie bawią takie sytuacje właśnie latem, kiedy cała Polska płonie i albo moi znajomi, którzy mieszkają na przykład w Warszawie, narzekają, że o Boże, żyć się nie da w tym ukropie, Albo widzę jakieś memy, jakieś tweety i różne takie rzeczy, że ola Boga jak gorąco, tymczasem ja wracam się do domu po wyjściu na spacer, bo muszę coś założyć na siebie, bo jest 18 stopni i zamarzam.
Tylko, że z drugiej strony w Gdyni właśnie jest bardzo dużo lasów, więc te parki nie są jak już super potrzebne. W Łodzi, żeby się dostać do lasu, ola boga, gdzie to w ogóle, jak? Łódź jest calusieńka zabudowana, no nie? Więc jeśli chcesz się dostać do lasu, no to już tylko na jakichś obrzeżach, na jakichś takich dalszych osiedlach. Niektóre parki są leśne, Park Trzeciego Maja na przykład też jest mocno leśny, ale żeby do takiego naprawdę lasu, lasu się dostać, do dziczy, to najlepiej to kurde do Łagiewnik jechać. A w Gdyni nawet jak jesteś w centrum, to nie wiem, 20 minut się przejdziesz i już możesz być w lesie autentycznie. Nawet właśnie ten park przy Kamiennej Górze, o którym wspomniałam, on ma dookoła siebie las, w ogóle Kamienna Góra ma dookoła siebie las, nawet jak się idzie do tej kolejki, to się w zasadzie przechodzi przez las.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ponad 5 lat temu przeprowadziłam się z Łodzi do Gdyni i dzielę się swoimi przemyśleniami na temat mieszkania na północy Polski.
Zrzutka na restaurację po pożarze: https://zrzutka.pl/zgh7hz
Mój Instagram: mertikora
Mój główny kanał na Youtube: Merta
Kanał angielski: Marticore
Ten podcast na Youtube: Merta Ględzi