Jak odzyskać setki tysięcy z kredytu? Prawda o kredytach bankowych | Rene Pissarski
Dziś gorący temat - działanie banków w Polsce, umowy kredytów hipotecznych, sankcja kredytu darmowego i wiele innych z ekspertem od konfrontacji z bankami - Rene Pissarskim. Czy Twój kredyt hipoteczny może być anulowany?Cały odcinek:0:00 - Jak odzyskać setki tysięcy z kredytu?0:30 - Czym zajmuje się Rene Pissarski?1:08 - Jak zaczęło się odzyskiwanie pieniędzy?2:50 - WIBOR w umowach hipotecznych5:26 - Co to jest sankcja kredytu darmowego8:10 - Prawidłowość umów z bankami11:57 - Najczęstsze błędy w umowach z bankami13:30 - Ile pieniędzy można odzyskać?15:06 - Ile można odzyskać z kredytów złotówkowych?18:10 - Co zrobić już dziś aby anulować swój kredyt?21:10 - Ile kosztuje cały proces?23:20 - Jak wygląda cały proces walki?28:20 - Podział na instancje31:00 - Dlaczego walczysz z bankami?33:30 - Co jeszcze warto wiedzieć?--------------------------------------------Rene Pissarski:Instagram: https://www.instagram.com/renepissarski.pl/Kontakt: [email protected] i 575-805-135--------------------------------------------Jeśli chcesz podzielić się swoją wiedzą lub znasz osobę która mogłaby wystąpić w naszym podcaście, skontaktuj się:Współpraca: podcastmenthly@gmail.com--------------------------------------------Twoja firma potrzebuje firmowego kanału na YouTube?Instagram: https://www.instagram.com/konradslusarczykKontakt: [email protected] i 666-655-194
A jeśli nie można tak robić, to dlaczego tak robią? Polskie banki sprzedały tyle franków, co nawet nie było w obiegu. Przecież to brzmi jak jeden wielki wał. Odsetki oprocentowanie nie są liczone od tych pięćdziesięciu, które bank dał ci do dyspozycji, a od kwoty wraz z prowizją. Dlaczego mówisz, że uprzykrzasz życie bankom? Skala jest niewyobrażalna. Nie wywróci to nam gospodarki? Cześć Rene. Cześć Konradzie. Dlaczego mówisz, że uprzykrzasz życie bankom? Dlaczego mówię, że uprzykrzam życie bankom? Ponieważ no od już około pięciu lat skutecznie wygrywam klientom ich sprawy dotyczące nieuczciwych zapisów w umowach. Klienci odzyskują bardzo duże środki pieniężne.
No i mówię, że uprzykrzam życie bankom, no bo tak jak się spodziewasz bankom nie do końca się ta sytuacja podoba. Sporządzili kilka lat temu umowy, myśleli, że na nich mocno zarobią, a na dzień dzisiejszy musieli się pożegnać z odsetkami i wszystkimi nadkapitałowymi zyskami z tych umów. Mam takie wrażenie, jeśli jestem w błędzie to mnie popraw, ale to nie zaczęło się czasem od frankowiczów? Zaczęło się to od frankowiczów w latach mniej więcej 2000 do 2009. Jak statystyczny pan Nowak, Kowalski, et tecera przychodził do banku, to dostawał informację, że albo nie ma zdolności w walucie polskiej, może wziąć sobie tylko kredyt we franku,
A jeśli miał zdolność i w walucie polskiej i we franku, to mógł wziąć dwa razy mniej, a rata i tak była dużo, dużo wyższa w walucie polskiej niż we franku. Więc ludzie nie kalkulowali w tamtych latach tak naprawdę, czy frank pójdzie w górę, czy co się z tym tak naprawdę stanie. Po pierwsze, była taka narracja w radiu, w telewizji, bierz franka, stabilna waluta. Były to mniej więcej takie lata, że wchodziliśmy do Unii, Mówiło się wszędzie, zaraz wejdziemy do strefy euro i tak dalej, więc ja na dzień dzisiejszy mam znajomych, którzy w tamtych latach udzielali tych kredytów i sami w to uwierzyli, bo sami są dzisiaj posiadaczami takich kredytów, bądź już ich się pozbyli, no bo na dzień dzisiejszy kwestia, czy się wygra z bankiem, z kredytem frankowym, to jest kwestia tak naprawdę czasu, a nie czy to w ogóle się da zrobić tak naprawdę.
Ja rozumiem, bo my dzisiaj rozmawiamy głównie o tych kredytach hipotecznych, ale jakby je nazwać, bo to nie są frankowe, tylko... Złotówkowe, złotówkowe, ale tak naprawdę szereg produktów, które są wadliwe na rynku bankowym polskim. Jest ich bardzo dużo, które można by wymienić. A czym jest ten słynny WIBOR i czy twoim zdaniem powinien on być w umowach? Powinien być, ale nie w taki sposób w jaki on jest na dzień dzisiejszy. WIBOR powstał jako narzędzie do odzwierciedlenia kosztu pieniądza na rynku międzybankowym. I tak jak np. w latach 90. czy na początku XXI wieku, miało to sens, bo Polska była gospodarką transformacyjną,
Banki zmagały się z brakiem płynności na akcje kredytowe, ale po kryzysie w 2007 roku na przełomie 2007-2008 zaufanie tych instytucji do siebie spadło i banki przestały sobie wzajemnie pożyczać te pieniądze, a wskaźnik z nami został na dzień dzisiejszy. Więc to jest coś, co jest czysto hipotetyczne. Banki zakładają, że takim miałby być ten wskaźnik, gdybyśmy sobie pożyczali te pieniądze, no ale sobie ich na dzień dzisiejszy nie pożyczają. Jednak to nie jest jedyny tak naprawdę powód, dla którego kwestionujemy dziś ten wibor w umowie. Ale również to, że bank ma obowiązek informacyjny względem konsumenta, w jaki sposób to jest naliczane, jakie jest ryzyko związane z tym wiborem, no a tak naprawdę w 90% umów takich zapisów nie ma, więc prawo konsumenta tutaj dla banków nie bardzo działa.
Ok. Wspomniałeś o temacie marży. A czym jest ta marża banku? Marża jest składową oprocentowania. Może być ona stała bądź zmienna. Jest ona określona po prostu w umowie kredytowej. Uwaga! Jeśli chcesz podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem albo znasz osobę, która mogłaby wystąpić w wywiadzie u mnie, to napisz na maila menthlypodcast.gmail.com. Ten mail będzie również w opisie tego materiału. Tymczasem wracamy. Okej, a o co chodzi z sankcją kredytu darmowego? Czym jest kredyt darmowy? To sankcja kredytu darmowego to jest ustawa z 2011 roku. Mówi o tym, że bank nie ma prawa, spłycając oczywiście definicję, bo nie będę tutaj cytował ustawy 1 do 1, natomiast chodzi o to, że bank nie ma prawa naliczać kosztów od kosztów.
Czyli, żeby to wytłumaczyć tak na chłopski rozum. Poszedł sobie ktoś do banku, powiedział, że nie wiem, chce pięćdziesiąt tysięcy, to dotyczy oczywiście kredytów gotówkowych, konsumpcyjnych, na dowolny cel tak naprawdę. No i ten doradca po drugiej stronie powiedział, dobrze panie Konradzie, ale dwa tysiące prowizji dla mnie. Ty pewnie byś się zgodził, no bo chcesz po prostu 50 tysięcy na zrealizowanie swojego celu. No ale później jak się wczytamy w tą umowę, no to okazuje się, że odsetki i oprocentowanie nie są liczone od tych 50, które bank dał Ci do dyspozycji, a od kwoty wraz z prowizją. Czyli mamy tak. Prowizję, oprocentowanie, WIBOR,
I chciałbyś jeszcze powiedzieć może frytki i kole do tego? A jeśli nie można tak robić, to dlaczego tak robią? No bo nie każdego tak naprawdę stać na to, żeby nie tyle co finansowo, bo są kancelarie, które rozliczą się z klientami po wygranej sprawie. My również w ten sposób robimy, no ale powszechna jest taka świadomość, że z bankiem się nie wygra, bank to jest instytucja zaufania publicznego. Przecież jak ten pan w banku w garniturze mógłby mnie przecież okłamać i wprowadzić w błąd. Tak, bezpieczna jak w banku. Dokładnie, masz to jak w banku. Ja robiąc research do tego odcinka i przygotowując sobie pytania, to pierwszy raz spotkałem się w ogóle z tą nazwą sankcja kredytu darmowego.
Ja myślałem, że to jest jakiś program polityczny. Konsument może być chroniony prawnie. Żebym to dobrze zrozumiał. Jeszcze raz. Sankcja kredytu darmowego, nazwa wynika z tego, że kredyt jest darmowy. Czyli jeśli pożyczyliśmy 50 tysięcy złotych, wcześniej wspomniane, to dokładnie 50 tysięcy mamy oddać do banku. Bank z tytułu umowy, która została sporządzona nieprawidłowo, nie ma prawa sobie naliczyć żadnych odsetek, żadnego oprocentowania, w skrócie nie ma prawa się wzbogacić na tej umowie. Natomiast to, co bank nam dał do dyspozycji i pożyczył, no to to musimy mu oddać, to jest jakby niekwestionowane. To skąd się biorą te wszystkie odsetki, skoro taki jest zapis? Znaczy, rozumiem już twoje pytanie.
W sytuacji, w której sporządził umowę prawidłowo, czyli prowizja nie jest skredytowana, jest zachowany obowiązek informacyjny, no to bank może pobierać odsetki. Ale jeśli umowa została sporządzona nieprawidłowo i sąd o tym zdecyduje, że umowa została sporządzona nieprawidłowo, no to rozliczamy się z bankiem 1 do 1. Jak dał nam 50 tysięcy, no to musimy mu oddać 50 tysięcy. Aha, na takiej zasadzie. Bo jest tych umów trochę. Dlaczego banki tak robią? Pewnie chcesz zapytać. Dlaczego nie dopilnowały sobie tych umów? To mnie bardzo zastanawia. Jak to się wydarzyło, że w tych umowach jest się do czego przyczepić? Jak to się wydarzyło?
Podejrzewam, że osoby, które wtedy to konstruowały i wprowadzały takie produkty na rynek prawdopodobnie dzisiaj nie ponoszą tej odpowiedzialności i swoje już zarobiły. Ktoś inny będzie, że tak powiem, z tym się męczył. I też nie spodziewali się, że tak naprawdę coś w przyszłości może się z tym wydarzyć, ponieważ to był przełom tak naprawdę już 2016 rok, zaczynały się pierwsze takie umowy, 18, a szlaki w ogóle walki z bankami przetarły nam kredyty frankowe. I pierwsze pozwy były składane w 2017 roku i one były przegrywane te sprawy przez kredytobiorców. Dopiero na przełomie 2019-2020 roku zaczęli kredytobiorcy wygrywać po orzeczeniu TSUE dotyczącym właśnie kredytów frankowych, gdzie dostaliśmy listę klauzul abuzywnych, które po wykreśleniu sumowy czynią umowę nieważną.
No i wtedy banki stwierdziły, o kurde. Kauzyle abuzywne, czyli zapisy, które sprawiają, że umowa jest nieważna. A skutkiem nieważności umowy jest to, że bank ma obowiązek rozliczyć się jeden do jednego, czyli jeśli zostało coś nadpłacone ponad kapitał, czyli znowu wrócę do przykładu tych 50 tysięcy, czyli jeśli klient by już spłacił 56 tysięcy, to bank musiałby mu 6 tysięcy oddać po prostu na konto. Bardzo mnie to ciekawiło, dlaczego tak się wydarzyło, no bo zarówno Ty prowadzisz firmę, ja prowadzę firmę. Jeśli tworzymy jakiekolwiek umowy, to staramy się, żeby zabezpieczały w sumie dwie strony, żeby nie było tam w sumie tych zapisów abuzywnych.
I w głowie mi się nie mieści jak tak duże instytucje jak banki sobie na coś takiego pozwoliły. Też mi się to w głowie kiedyś nie mieściło. Natomiast jest to sytuacja, która jest bardzo powszechna na dzień dzisiejszy. Natomiast w kontekście firm na dzień dzisiejszy orzecznictwo w kontekście kredytów firmowych Nie jest tak sprzyjające mniejszym podmiotom, zazwyczaj tutaj banki z pozycji siły wygrywają, no bo tam też obowiązuje inne prawo między przedsiębiorcą a przedsiębiorcą. Tutaj znowu wracamy do prawa konsumenta i obowiązku informacyjnego, że konsument dzisiaj w Polsce naprawdę ma bardzo duże prawa i jest mocno chroniony.
Uwaga, dosłownie chwila autopromocji. Jeśli chcesz zdobywać klientów dzięki platformie YouTube i takim treściom edukacyjnym, jakie właśnie oglądasz, jesteś w dobrym miejscu. Jako firma Tubers pomagamy firmom wykorzystać YouTube do celów marketingowych i zdobywania klientów. Pomagamy z koncepcją kanału i z przygotowaniem Was do pracy z kamerą, montujemy filmy i publikujemy je za Was. To co? Wznieś marketing swojej firmy na nowy poziom, a kontakt do nas znajdziesz pod tym materiałem. Wracamy do odcinka. Powiedz mi, jak już jesteśmy przy tych umowach, to jakie najczęściej banki popełniają błędy w nich? Jakie tam zapisy mogą być abuzywne? To na przykład pojedźmy od początku, czyli kredyty frankowe.
No to głównym przede wszystkim błędem jest to, że przychodził Pan do banku, mówili mu, że dostanie kredyt frankowy, dostawał na konto złotówki, kredyt był indeksowany bądź denominowany do waluty obcej i bank ustalał sobie jeszcze sam wewnętrznie po jakim kursie to wszystko będzie klientowi wypłacane. Nie mógł tego zrobić? On nawet nie miał tej waluty, czyli teoretycznie... Czyli dostawał złotówki... Tak, ale miał zapisane zadłużenie we franku, gdzie jeszcze sam sobie bank ustalał ten kurs, który nie był średnim kursem NBP, czyli jeszcze dodatkowo zarabiał na różnicy między zakupem a sprzedażą waluty, której nawet fizycznie nie posiadał, czyli na tak zwanym spreadzie.
I teoretycznie jakby policzyć, to polskie banki sprzedały tyle franków, co nawet nie było w obiegu. Przecież to brzmi jak jeden wielki wał, że nie mieli tego, a... Ja już się śmiejemy, że to są banksterzy po prostu, czyli tak zwani gangsterzy w białych kołnierzykach. Proszę mnie tutaj nie mylić przez kolor koszuli. Ja tutaj raczej po drugiej stronie barykady. Jestem naprawdę pod wrażeniem. Wiemy mniej więcej do jakich zapisów możemy się przyczepić. A o jakich kwotach możemy rozmawiać? Jakie kwoty są do anulowania, do unieważnienia? W przypadku kredytów walutowych to tak naprawdę przez to, że w latach powiedzmy do 2009 kurs franka, bo to też nie było tak, że bardzo odbiegali od tego kursu, czyli powiedzmy średni kurs NBP to było nie wiem 2,60 to oni sobie robili 2,75 albo 2,80.
No ale mieliśmy taki przełomowy moment gdzieś na przełomie 2012-13, gdzie z około 3 albo tam 2,90 nagle frank poszedł na 4. I ludzie z dnia na dzień jak się obudzili tam spłacali kilka lat sobie ten kredyt, a nagle mają znowu tyle samo do spłaty ile pożyczyli. Więc np. jak ktoś wziął 200 tysięcy, no to tak można liczyć, że ma 200 tysięcy do odzyskania. U nas rekordowa kwota, jaką odzyskaliśmy klientowi, no to jest około 560 tysięcy ze spłaconego kredytu. Mam potwierdzenie przelewów z banku, więc jakby ktoś chciał zobaczyć, to zapraszam na PRIV. Konrad podeślę, gdzie się skontaktować.
Może zobaczy też na TikToku. Tak, może zapraszam na TikToka. A powiedz mi Rene, jak to wygląda dokładnie na przykładzie kredytów złotówkowych? O jakich kwotach mówimy? Ok, no to jeśli chodzi o kredyty złotówkowe, to powiem w sumie na przykładzie klienta, z którym wczoraj miałem rozmowę. Pan przyszedł z kredytem z umową na 560 tysięcy złotych, wziął to w 2019 roku. Z harmonogramu wynikało, że do spłaty, w sensie na umowie, całkowity koszt kredytu to było tam około 500 tysięcy złotych. Czyli drugie tyle. Drugie tyle. Nie mam jakby dokładnych danych. Czyli ponad milion złotych Pan musiałby zapłacić do banku.
Pan już to spłaca sobie od 2019 roku. Przez 6 lat rata na poziomie 4 tysięcy, więc jakbyśmy mogli po prostu to sobie policzyć. Oczywiście rata przez pierwszy okres kredytowania to nie były 4 tysiące, tylko 2 tysiące, bo Panu w 2021 roku wzrósł ten kredyt o tak naprawdę 100%. Jak to? Zaraz wrócimy do tego, ale jak pan przyszedł w 2019 roku do banku, wziął sobie zmienną stopę procentową, to powiedzieli mu, że panie, żeby to poszło w górę, to musiałaby być jakaś wojna albo pandemia. No i poszło. No i poszło. Niestety nie wiedział, że takie combo mu się trafi.
Dłuższej analizy, natomiast samemu byłoby to ciężkie, no chyba, że ktoś ma wiedzę jakąś podstawową z zakresu prawa i prawa bankowego, no to też nie robię z tego czegoś takiego, że to jest wynalezienie koła po raz drugi. Bardziej pozew i późniejsze sprawy, no to to już są rzeczy, których raczej samemu nie da się zrobić. Rozumiem, ale żeby to nie zabrzmiało tak, że tylko 5% tych umów nadaje się do ich anulowania. 90. 90% umów nadaje się do tego, aby po prostu zawalczyć. Tak, tylko z pewnego okresu czasowego, bo np. jak ktoś, kto by zobaczył dzisiaj ten film, no to jeśli wziął kredyt po 2023 roku,
No to banki już czuły pismo nosem i wiedziały tak naprawdę, co ich będzie czekać w przyszłości. To już mocno się zabezpieczyły w tych umowach i tam nie ma za bardzo możliwości, żeby działać na dzień dzisiejszy. Okej, no ale myślę, że znajdzie się wiele osób, które dziś posiadają taki kredyt od paru lat albo kilkunastu. Te kredyty bierze się na lata, nie? Do 2020, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, dla nas to są tak naprawdę najlepsi klienci, najlepsze umowy. Tam jesteśmy bardzo przekonani o wygranej. Powiedz mi, bo potem wiadomo, to wszystko idzie do sądu. Ile może kosztować taka walka w sądzie i czy to zawsze się opłaca?
Tyle to trwa. Tyle to trwa. No chyba, że ktoś jest z Warszawy to nawet ponad 3 lata spokojnie, bo Warszawa jest dzisiaj dość mocno zakorkowana. Mamy sytuację w mniejszych aglomeracjach, że sprawy nam się kończą w 8 miesięcy, w 6 miesięcy, banki nie składają apelacji, natomiast to są bardziej przykłady niż standardowe sytuacje. A jak wygląda taki proces? Przychodzę, mówię, słuchaj pan, tutaj jest umowa. Tutaj jest umowa, no to przede wszystkim jest weryfikacja tej umowy, przedstawienie po weryfikacji i analizie jest przedstawienie warunków i korzyści jakie płynęłyby z tego procesu, czyli o ile by się obniżyła rata i o ile by spadło saldo zadłużenia i tak dalej.
Później w pierwszej kolejności, jak już mamy wszystkie sprawy formalne między kancelarią a klientem załatwione, czyli po prostu podpisaną umowę, skompletowane dokumenty. Kompletem dokumentów jest umowa kredytowa, zaświadczenie z banku o historii spłat. Jeśli były zawierane jakieś aneksy, to aneksy. Jeśli jest to sytuacja, w której mamy do czynienia z osobami, które się rozwiodły, więc na przykład jakiś akt rozwodu. Są też sytuacje, gdzie ktoś umarł, więc akt poświadczenia dziedziczenia. Ale w skrócie, kompletujemy wszystkie dokumenty niezbędne do prowadzenia sprawy. W Polsce mamy taką zasadę, że próbujemy się najpierw dogadać polubownie.
Wysyłamy przedsądowe wezwanie do zapłaty. Bank zazwyczaj nam na to odpowiada, że nie, my nie uznajemy waszej racji, więc idziemy się sądzić. Ale to też jest dobre. Ponieważ dzięki temu, że wysyłamy to przedsądowe wezwanie do zapłaty, za każdy rok trwania procesu od wartości przedmiotu sporu klientom naliczają się odsetki ustawowe, które są zależne od wysokości stóp procentowych, jakie są na dzień dzisiejszy. Na dzień dzisiejszy, jakby to miało być liczone dzisiaj, to odsetki ustawowe to jest około 10-11%. I co się z nimi dzieje? Odsetki ustawowe... Za każdy rok trwania procesu od wartości przedmiotu sporu. Czyli jeśli wartość przedmiotu sporu to jest 100 tysięcy, to dla klienta jest 10 tysięcy za każdy rok trwania procesu.
U tego pana, gdzie było 500 tysięcy, to jaka to będzie kwota? To będzie ten milion, czy to będzie 500 tysięcy? To będzie ta sporna kwota, czyli... Ten od pięciuset sześćdziesięciu tysięcy odejmujemy te sto czterdzieści, które musi zapłacić, czyli dostaje nam czterysta dwadzieścia tysięcy. To jest jakby sporny jest tutaj WIBOR, więc od czterystu dwudziestu tysięcy dziesięć procent, no to temu panowi czterdzieści tysięcy, czterdzieści dwa tysiące w skali roku bank będzie musiał zapłacić po procesie, bo to wygląda w ten sposób, że bank się cofa Sąd z nami i z bankiem po rozprawie, po wygranej sprawie się cofa i mówi, no ale tutaj pan, przytoczę znowu tego pana Zbyszka, pan Zbyszek chciał się dogadać dwa lata temu, to za to, że pan Zbyszek musiał czekać te dwa lata, to panu Zbyszkowi tutaj 40 tysięcy, 42 tysiące za rok się należy.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jako firma Tubers pomagamy firmom wykorzystać YouTube do celów marketingowych i zdobywania klientów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Jako firma Tubers pomagamy firmom wykorzystać YouTube do celów marketingowych i zdobywania klientów."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dziś gorący temat - działanie banków w Polsce, umowy kredytów hipotecznych, sankcja kredytu darmowego i wiele innych z ekspertem od konfrontacji z bankami - Rene Pissarskim. Czy Twój kredyt hipoteczny może być anulowany?Cały odcinek: - Jak odzyskać setki tysięcy z kredytu? - Czym zajmuje się Rene Pissarski? - Jak zaczęło się odzyskiwanie pieniędzy? - WIBOR w umowach hipotecznych5:26 - Co to jest sankcja kredytu darmowego8:10 - Prawidłowość umów z bankami11:57 - Najczęstsze błędy w umowach z bankami13:30 - Ile pieniędzy można odzyskać? - Ile można odzyskać z kredytów złotówkowych? - Co zrobić już dziś aby anulować swój kredyt? - Ile kosztuje cały proces? - Jak wygląda cały proces walki? - Podział na instancje31:00 - Dlaczego walczysz z bankami? - Co jeszcze warto wiedzieć?--------------------------------------------Rene Pissarski:Instagram: https://www.instagram.com/renepissarski.pl/Kontakt: [email protected] i 575-805-135--------------------------------------------Jeśli chcesz podzielić się swoją wiedzą lub znasz osobę która mogłaby wystąpić w naszym podcaście, skontaktuj się:Współpraca: podcastmenthly@gmail.com--------------------------------------------Twoja firma potrzebuje firmowego kanału na YouTube?Instagram: https://www.instagram.com/konradslusarczykKontakt: [email protected] i 666-655-194