KIBICE PIŁKARSCY SĄ JAK FANI SITCOMÓW
Kto jest synem kogo w serialu pt. "Dark" i czy kibice piłki nożnej się mylą? O tym i jeszcze więcej w szesnastym odcinku podcastu "Marginalia", w którym kloskosia i smoczy gadają w kuchni o rzeczach.
I raczej bym napompował i mu dał. Może już po prostu o tym, co się później stanie, nie pomyśleli, bo też bym raczej nie pomyślał. Okej, czyli Ty jesteś taki stricte zadaniowy. Okej, balon to balon. I czek. Balon, czek. No, raczej tak. I myślę, że... Pewnie tak było. Wiesz o czym chciałem z tobą pogadać dzisiaj? My już o tym rozmawialiśmy, ale jest to temat, który już dawno chciałem poruszyć w podcaście. Śmieszne dla mnie było to, że jak się tutaj wprowadziłem i zacząłem wystukiwać ci ten rytm... To od razu się zapytałem, czy mogę to robić, czy dostanę w pierdol. No bo dla mnie, chłopaka wychowanego pod Warszawą, było oczywiste, że to jest CWCWK, CWKS, Legia.
A Ty mówisz, że to jest dokładnie to samo, jeżeli chodzi o Jagiellonię. Tak, to jest JK, JKK, Jagiellonia, Jaga. Chyba. To było dla mnie niesamowite, że w ogóle byłaś zdziwiona o co mi chodzi i myślałaś, że ja w ogóle rytm Jagiellonii wystukuję, nie? Mhm. No, ciekawe to jest i ogólnie świat kibiców... Te wszystkie ich przyśpiewki i takie różne rzeczy są dla mnie niesamowite. I tak jak... Widzę, że też nie wszyscy to rozumieją, bo tak jak ostatnio oglądaliśmy Lekko Stronniczych i tam było, że Włodek Markowicz nie mógł zrozumieć o co chodzi, bo były dwa herby. Herb jakiegoś lokalnego klubu z tego miasta i herb Legii obok. I było napisane, pochodzę tam powiedzmy z Dąbrowy, więc nie pytaj mnie za kim jestem.
I on nie rozumiał o co chodzi, że są dwa herby. Czyli no to w końcu za kim jesteś? Za tą Dąbrową czy za Legią, nie? No bo właśnie ten mural, bo to był taki właśnie jakiś mural, że... Dla mnie to wyglądało jak, wiesz, dobro i zło, no nie? Że nie pytaj mnie za kim jestem, że to jest kibel, a to jest bogol. No chodzi o to, że jest zgoda, nie? Między tymi klubami. No bo ja miałem mega dużo... W swoim życiu różnych ultrasów, legionistów koło siebie jakby to wszystko tak wchłonąłem empirycznie, więc ja wiem o co chodzi, że jest zgoda. Nie wiedziałem, że między nimi jest zgoda, ale wiedziałem, że w polskim środowisku kibicowskim jest coś takiego jak zgoda.
Że tam Widzew ma zgodę z Elaną Toruń. Legia ma zgodę z Pogonią. No nie wiem, różne są te zgody. Ja w ogóle pamiętam taki napis na bramie. Takiego miejsca, gdzie niby się grało w piłkę, a tak naprawdę siedziało się tam i łoiło browary, czyli wrzosu Międzyborów, stadionu wrzos Międzyborów. I tam było napisane, tylko Legia, Pogoń, Olimpia, Zagłębie, Den Haag. Ja przede wszystkim miałem w ogóle taki dysonans, że jak to jest możliwe, że tylko... Legia, Pogoń, Olimpia, no tylko, to jest jakby tylko jedno może być, nie? Tylko Legia, albo tylko Pogoń, albo tylko Olimpia, albo tylko Zagłębie, albo tylko Den Haag. No ale dobra, nie?
Ale zawsze mnie to Den Haag zastanawiało. Wiedziałem, że to są zgody, no i pytam tego takiego ziomala, legionistę, ultrasa, tego takiego od nas najbardziej z naszego rocznika, mówię... Ale co to jest to Den Haag? Chodzi o Ado Den Haag? Bo wiedziałem, że jest taki klub w Holandii. A on mówi, że no tak, nie? A ja mówię, co wy macie zgodę z jakimś holenderskim klubem? A on mówi, no tak, normalnie, z Juventusem mamy, nie? Z Juventusem Turyn. A ja mówię, co? Czyli jak władze klubu Legii i Juventusu się spotkały i powiedziały, że jest jakiś Pakt podpisały, że oni mają zgodę, jak oni nawet w ogóle się nie spotykają. Wtedy polskie kluby to nawet w europejskich pucharach praktycznie nie grały. W sensie, no Juventus był, wiesz, w topce, w Lidze Mistrzów. Polskie kluby to tam... Legia tam zagrała raz na 20 lat, nie?
I mówię, i o co chodzi w tej zgodzie? A on mówi, że to w ogóle nie ma znaczenia. W sensie, że kluby o tym nie wiedzą chyba nawet. Tylko to jest jakaś kibicowska zgoda, nie? Kurwa, nie? Totalnie, wiesz, świat abstrakcyjny dla mnie, no bo dla mnie piłka nożna dzieje się na tym, co się dzieje jakby między klubami, a dla niego piłka nożna jest tam, gdzie są kibice i to ich sprawy są ważniejsze, nie? W sensie, że to to jest to faktycznie, co się dzieje w klubie. A to jest tak oddzielne od siebie, że wiesz, że kluby nawet, no wiedzą pewnie, że tam kibice mają jakąś zgodę, nie? Ale jakby między klubami... Mi się wydaje, że Legia może wiedzieć, że kibice mają zgodę z Juventusem, ale wydaje mi się, że ci to nie bardzo wiedzą, że z jakimś klubem... Ciekawe, czy w Turynie siedzi jakiś ten i mówi, słuchajcie, mamy nową zgodę, chłopaki z Warszawy do mnie dzwonili, coś tam, nie?
Że Śląsk jest no na szczycie. Mhm. Właśnie domyślnie tabeli i że ponad Śląskiem już tylko niebo i potem był ten drugi sezon, gdzie spadli do pierwszej ligi, więc byli prawie cały czas na ostatnim miejscu w Ekstraklasie i jest taki mem, że jest ten mural, jest ponad Śląskiem tylko niebo i jeszcze jakieś 17 drużyn Ekstraklasy. No właśnie o to chodzi, że to jest takie, no to jest głupie, bo to jest zawsze takie, u nich to jest takie definitywne, takie, że tylko Legia. W Żyrardowie tylko Legia. I tak samo z Kapim mieliśmy zawsze bekę, bo jak wracaliśmy ze szkoły, to też był taki herb Legii na jednym murze i było Żyrardów, Legia 100%. A Kapi był kibicem Wisły, więc zawsze mówił, no nie wiem jaki jest stan faktyczny,
I to był dżingiel, nie? Więc, że jakby bardzo się pilnuje w tych takich obszarach marketingowych. Kibice wymyślą przyśpiewkę, która nie jest zgodna ze stanem faktycznym, to kto dostaje karę? Ich klub czy kibice? Może ten, kto wymyślił, bo to akurat często wiadomo w środowisku kibicowskim. No są przecież jacyś tam właśnie różni, na przykład wiem, że w Legii jest ten cały staruch. Te fejmy Zaska. Tak, takie fejmy Zaska, tylko kibicowskie, nie? I oni tam zarządzają tym, wiesz. Mówią, co ma się dziać, nie? Mówią, kto może na stadion wejść, kto nie.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kto jest synem kogo w serialu pt. "Dark" i czy kibice piłki nożnej się mylą? O tym i jeszcze więcej w szesnastym odcinku podcastu "Marginalia", w którym kloskosia i smoczy gadają w kuchni o rzeczach.