Podsumowanie roku 2025
Kończy się 2025 rok. Za nami kolejne 12 miesięcy z Mocą Historii i kilkadziesiąt odwiedzonych miejsc oraz miejscowości. Jak zwykle grudzień to czas podsumowań i nie inaczej będzie dziś. Zapraszamy zatem na krótki przegląd mijającego roku. Jednym z najbardziej tajemniczych i magicznych miejsc jest w naszym regionie Święty Krzyż. Jak pokazuje historia nie zawsze było tu sanktuarium. Znajdziemy tu także ślady pogańskie. Na podsumowanie roku zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Nosy się czerwienią, każdy zatopiony w półsenność otula się w swój futerał. Aby prędzej. W Nizinach skręca się na bliższą drogę, zwaną na Suchczyce. Suchczyce to nazwa, której używano wcześniej w odniesieniu do naszych suwczyc, ale wiadomo, że chodzi o naszą miejscowość. Czyli na bliższą drogę, zwaną na Suchczyce. Ja jednak radzę jechać na strzelce. Przejedziemy tego, mówi Michał. Michał to był furman, pojazd był zaprzężony w dwa konie. Więc ten furman mówi A co bliżej, to przecie tego, on używał tego sformułowania, tego, więc nieustannie Żeromski to przytacza. I potem ano.
No więc rzeczywiście zgodzono się. Jedziemy na Suchczycę. Pod Suchczycami płynie rzeka wpadająca do olbrzymiego stawu na Brodach. Zresztą do dzisiaj te okolice obfitują właśnie w różnego rodzaju zbiorniki. A Brody to jest część dzisiejsza wsi. Przejeżdża się ją w bród w tym miejscu, gdzie tworzy ona szeroką szyję kilkowiorstowego cielska stawu. Wiorsta to mniej więcej kilometr, troszeczkę więcej niż kilometr, jednostka rosyjska. Powierzchnię wody kryje cieniutka błona lodu przejrzystego. Pod tym, tego lodem jest drugi, mówi Michał, ten furman. Gdy radziliśmy wszyscy objechać staw dookoła. No ale ten Furman przekonywał, że nie ma problemu, bo grubszy jest pod spodem.
Lud jest gruby i twardy. Są go trzy warstwy. Przebija jedną, jest druga. Zrobili tyle, że konie wyskoczyły na twardą warstwę, zdolną ich utrzymać. I stoją nad nami, nieszczęsnymi w dole. Różcie no Michale, może się wzniesie, mówi pierwszy z chłopów. Co ci się nie ma wznieść? Tego, kiedy śnice tego pod lód. Tego i masz. I tego. No więc to tego, tego rzeczywiście chyba nie potrafił nic więcej nasz Furman Michał powiedzieć. Ano żnijcie batem, bo inaczej nic nie będzie z tego interesu. Żnie batem, mój Michał, konie wierzgają, aż mnie w oczy bryzgają strumienie wody, lecz wózek podsuwa się tylko bardziej pod krawędź lodu.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.