Jastrząb w powiecie szydłowieckim cz. 2
Na drugą część opowieści o miejscowości Jastrząb zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
O Jastrzębiu jako mieście oczywiście już mówimy ponownie od 2023 roku, ale wspominaliśmy także przed tygodniem, że jest tutaj godna uwagi świątynia i jej sporo miejsca dzisiaj też poświęcimy. Widać to wyraźnie na przykład, jak jesteśmy nad zalewem. Zresztą to też jest takie urokliwe miejsce, ponieważ jest bardzo dużo, tak można powiedzieć, aleje są wykonane. Bardzo dużo głazów narzutowych. No bo to też jest taka okolica, gdzie ten lodowiec rzeczywiście pozostawił skandynawski wiele pamiątek. A tutaj one są tak interesująco wyeksponowane. No ale rzecz jasna, że z różnych punktów, jeśli jesteśmy w Jastrzębiu i w okolicy, widać doskonale kościół. Jastrząb w powiecie szydłowieckim cz. 2.
Jastrząb w powiecie szydłowieckim cz. 2. który był tą kolejną osobą, wszystko na to wskazuje, starającą się o lokację miasta. On doprowadził do tego, że Jastrząb został wydzielony z tej pierwotnej parafii w Gąsawach i utworzono parafię w Jastrzębiu. To był rok 1436, kiedy biskup taką decyzję podjął, a już w następnym roku, czyli w 1435 w Jastrzębiu Wystawił drewniany kościół pod wezwaniem świętego Jana Chrzciciela i to wezwanie do dzisiaj obowiązuje. W Jastrzębiu nie było żadnej zmiany, jeśli chodzi o wezwanie kościoła, ale losy świątyni były skomplikowane, ponieważ
Ta świątynia w Gąsawach, skoro tutaj utworzono parafię, została włączona i stała się świątynią filialną kościoła w Jastrzębiu, więc ten stary kościół wcześniejszy w Gąsawach stracił na znaczeniu. Ale mimo, że kościół w Gąsawach był kościołem filialnym, on zresztą został rozebrany w 1906 roku i teraz stoi murowany, to jednak proboszczowie Jastrzębia rezydowali w Gąsawach aż niemalże do końca XIX wieku, ponieważ do 1878 roku ta sytuacja obowiązywała. Czyli tu była siedziba parafii, ale proboszcz Był w Gąsawach, a tylko wikariuszy proboszczowie kierowali do Jastrzębia, więc tutaj wikariusze zarządzali.
Oczywiście zarządzali, duży cudzysłów, bo wiadomo, że proboszcz pleban podejmował wszystkie decyzje, ale z punktu widzenia duszpasterskiego tu byli tylko ci zastępcy i pomocnicy plebanów. Więc taka trochę dziwna sytuacja i oczywiście też no gdy mówimy o drewnianych kościołach no to w większości z pojedynczymi wyjątkami te kościoły już nie istnieją i tak było również w przypadku świątyni tej drewnianej w Jastrzębiu, ponieważ ona spłonęła w 1676 roku. I wtedy wybudowano nowy kościół, już kościół murowany. I my relikty tego kościoła, fragmenty, do dzisiaj możemy oglądać, ponieważ z tego kościoła właśnie XVII-wiecznego, takiego barokowego,
Zachowało się presbiterium, czyli musimy mieć świadomość, no mury i sama konstrukcja presbiterium oraz zakrystia. Jak stoimy przodem do głównego wejścia, to zakrystia jest na końcu po lewej stronie przy presbiterium. I tam zresztą widać wyraźnie nawet ciosy kamienne, ta architektura. Elementy kamienne, one odbiegają od tego, jak wygląda pozostała część kościoła. Z czym się to wiąże? Wiąże się to z tym, że kiedy ten kościół XVII-wieczny istniał, to w XIX wieku okazało się, że on już uległ daleko idącym destrukcjom i wiemy, że od roku 1820 już były problemy dotyczące tego, że stan jego był bardzo zły, no ale przez kilkadziesiąt lat to była ta doba rozbiorowa, kiedy były kłopoty z uzyskaniem zezwoleń na remonty, na wystawianie nowych kościołów, trwała taka no troszeczkę sytuacja niedobra, jeśli chodzi o wygląd świątyni i dopiero na początku wieku XX, kiedy jeszcze doszły kwestie demograficzne, bo okazało się, że kościół jest po prostu za mały,
No to wtedy postarano się wreszcie o to, żeby można było świątynię po pierwsze już nie tylko poszerzyć, ale również poddać kolejnym remontom. Natomiast też ważnym motywem jest i to, że zgodę na wzniesienie nowego kościoła wydawały zawsze najwyższe czynniki rządowe i takiej zgody Jastrząb nie otrzymał. Posiadał tylko zgody na przeprowadzenie takich doraźnych remontów i przeróbek podstawowych. Przystąpiono w związku z tym właśnie na początku XX wieku od roku 1909. Do przerabiania, przebudowywania kościoła. Plany były takie, żeby najpierw zburzyć nawę i postawić nową nawę, a następnie zburzyć prezbiterium i zakrystię, te właśnie wszystkie budowle XVII-wieczne.
Natomiast wykonano to w ten sposób, że tylko w odniesieniu do nawy, czyli ten pierwszy projekt został zrealizowany. Pięciokrotnie kościół został wówczas powiększony, nową nawę wybudowano, ale prezbiterium oraz zakrystię zostawiono te stare. Dlatego też mamy taki dwoisty, można by powiedzieć, z punktu widzenia chronologii, obiekt. Jeszcze nawiązujący do tego baroku, a tutaj już neoromański, czyli nawiązujący do wcześniejszego stylu romańskiego. Dlatego widzimy takie surowe kamienie, z których wykonano kościół, wieżyczkę po lewej stronie właśnie taką charakterystyczną dla epoki romańskiej. I ten styl taki, no właśnie ten pierwotny, jeśli chodzi o polską państwowość, tutaj został wykorzystany.
Ale w tyle cały czas mamy ten kościół XVII-wieczny, więc no takie przejścia i takie różne dziejowe sytuacje, jeśli chodzi o samą bryłę kościoła, wiążą się ze świątynią w Jastrzębiu. Znajdujemy się zatem przed kościołem, zanim dojdziemy do tych pozostałości XVII-wiecznych, o których wspominaliśmy. No to mamy do przejścia jeszcze kilkanaście metrów po całym kościele, ale tak jak wspomniałem, jesteśmy na zewnątrz i tutaj pierwsze, co nam się rzuca w oczy, no to pewne napisy i ich znaczenie. I mamy kilka właśnie takich dat. Po pierwsze na ogrodzeniu jest data 1903 i jest inicjał imienia A. Rzeszowski. A to Antoni. Przekonamy się o tym, gdy już będziemy w środku w świątyni.
Wszystko to wskazuje na to, że no właśnie jednak to trwały te etapy budowy. Później oczywiście też, no po II wojnie światowej też były kolejne czasy, kiedy dokonywano tutaj różnych zmian budowlanych. Ale kiedy wejdziemy do środka, no to oczywiście musimy mieć świadomość, że to jest kościół, tak moglibyśmy go nazwać, współczesny. Mimo, że oczywiście ponad 100 lat minęło, kiedy tę budowę rozpoczęto, ale z wyposażenia nie zachowało się tutaj zbyt wiele elementów. Oczywiście my powiemy o tych, które Odgrywają dużą rolę i w dodatku jeszcze jest ciekawa ich historia. Pochodzą z wcześniejszego kościoła, ale jak to bywa, różne elementy ikonografii chrześcijańskiej czy wyposażenia kościelnego, one są zawsze ciekawe i nawiązują do różnych tradycji albo lokalnych, albo też o takim charakterze ogólnym.
No i jeśli jesteśmy w kościele, czyli pod chórem, bo tu jest też taki wydatny Chór to widzimy po lewej i po prawej stronie takie wnęki, w których znajdują się polichromie z portretami, takie są duże kartusze, ale z portretami papieskimi. I jeśli jesteśmy przodem do ołtarza głównego, to po lewej stronie jest kartusz z portretami Jana Pawła I oraz Jana Pawła II. Zresztą no są podpisy, to nie ulega wątpliwości, i wizerunki charakterystyczne. Mamy tutaj więc dwudziestowiecznych papieży, bo po drugiej stronie we wnęce też są dwaj dwudziestowieczni. Czyli Jan Paweł I, który miał trzydziestotrzydniowy pontyfikat, zmarł w 1978 roku, był ostatnim Włochem z takiej ciągłości czterystuletniej.
Takie więc mamy tutaj wizerunki i te kwestie, które właściwie jeszcze nas ciągle dotyczą, ponieważ praktycznie to są dla większości z nas współczesne czasy, a tutaj już uznano, że ważne motywy w kulcie religijnym i w tym wszystkim, co jest ważne dla społeczności, dotyczą właśnie tych czterech wybitnych postaci papieży. Zaraz na początku widzimy wizerunki papieży, ale idąc dalej rzucają nam się w oczy również tablice na ścianach. Jedna z nich odnosi się do błogosławionego księdza dr. Bolesława Strzeleckiego, który był wychowankiem parafii Jastrząb, tak jak o tym informuje poświęcona mu tablica, był prefektem szkół w Radomiu, był rektorem kościoła pod wezwaniem św. Trójcy w Radomiu i proboszczem parafii Najświętszego Serca Jezusowego
Napis odnosi się do tego, co powiedział Jan Paweł II podczas roku jubileuszowego, czyli gdy zatem jubileusz dobiega końca i otwiera przed nami przyszłość nadziei, niech wzniesie się ku Ojcu przez Chrystusa w Duchu Świętym hymn chwały i dziękczynienia całego Kościoła. To były słowa papieża. Ale oczywiście musimy pamiętać, że kiedy są jubileusze, to wtedy otwierane są i zamykane drzwi bazylik, tych właśnie bazylik większych, rzymskich, ponieważ to jest taki symbol, jak otwarcie domu dla gości, można by tak powiedzieć. I tylko w roku jubileuszowym są te drzwi otwierane, a następnie są zamykane symbolicznie, ale też zamurowywane.
Natomiast generalnie są cztery większe bazyliki, czyli te, gdzie są trony papieskie. I to jest bazylika, tak jak o tym świadczy cegła jedna św. Piotra, druga cegła bazylika św. Pawła za murami, Jest trzecia cegła, Bazylika Matki Bożej Większej, ale jest jeszcze czwarta Bazylika św. Jana na Lateranie. A jeśli mówimy o tablicach, to też warto zwrócić uwagę na taką tablicę, która po prawej stronie się znajduje na ścianie, w pobliżu stacji Drogi Krzyżowej. One są takie niezwykle interesujące, a są to stacje, jak świadczy napis na tablicy, stacje Męki Pańskiej do kościoła w Jastrzębiu sprawione są kosztem małżonków Antoniego i Eleonory z Grzmilów, I to jest obraz, który najprawdopodobniej pochodzi z XVII wieku, a pierwotnie znajdował się w kościele w Gąsawach.
Tutaj mamy jeden tylko miecz, no ale oczywiście musimy pamiętać, że to jest cały czas to przedstawienie charakterystyczne Matki Bożej Bolesnej, a wspomnienie liturgiczne Matki Bożej Bolesnej zawsze przypada 15 września, czyli dzień po bardzo ważnym dla regionu świętokrzyskiego święcie, czyli święcie podwyższenia Krzyża Świętego. Odpust na Świętym Krzyżu i odpust w tych kościołach, które noszą wezwanie Krzyża Świętego, to jest właśnie ten dzień. I no nie przez przypadek Matka Boża Bolesna, bo jedną z boleści jest właśnie śmierć Chrystusa, to nawiązuje właśnie jedno święto do drugiego. I na ołtarzu, ponieważ obraz cieszy się kultem wiernych,
No i mieszkańcy Jastrzębia też tak zrobili. Oczywiście, kiedy mówimy o chrzcie, to tuż obok tej tablicy znajduje się chrzcielnica, która na brzegu ma wyryty napis rok 1897 fundatorowie Paweł Tomczyk i parafianie. Mówimy przecież o kościele pod wezwaniem świętego Jana Chrzciciela, więc po drugiej stronie ołtarza głównego, bo my teraz jesteśmy przy ołtarzu bocznym po prawej stronie, ale po drugiej znajduje się, to są współczesne oczywiście ołtarze, znajduje się ołtarz, na którym widzimy przedstawienie chrztu Chrystusa, czyli Jan Chrzciciel dokonuje chrztu Chrystusa. Ale oczywiście ważny też jest ołtarz główny, chociaż nie ma tutaj tego nawiązania do dawnych dziejów. Ołtarz jest wykonany po II wojnie światowej.
Jest całkowicie marmurowy, więc taki też interesujący, z taką ciekawą konstrukcją. Jest też taki napis Fundatorka L. Kowalska 1949. Wcześniej w ołtarzu głównym znajdowała się figura Matki Bożej, a po jakimś czasie, po II wojnie światowej, kiedy urządzano właśnie ten nowy ołtarz, umocowano tutaj krucyfiks, czyli postać świętego Jana Chrzciciela mamy po lewej stronie z boku. Nie mamy w ołtarzu głównym tych wątków, które by w taki prosty sposób nawiązywały do wezwania Kościoła. Ale gdy właśnie jesteśmy przy ołtarzu głównym, to oczywiście bardzo ważne są jeszcze dwa fragmenty wyposażenia, które wiążą się też z wcześniejszym kościołem.
I oczywiście to jest też wcześniejsze wyposażenie, już nie współczesne. Widzimy tutaj wyraźnie taki też portal drzwiowy, czyli ozdobne obramienie drzwi i widzimy tympanon, czyli taki trójkąt, który w górnej części portalu się znajduje. W tym panonie umieszczono głowę świętego Jana Chrzciciela. I to jest również element tego wcześniejszego wyposażenia, ponieważ jak mówiliśmy, od XV wieku Kościół nosi wezwanie świętego Jana Chrzciciela. Zapewne ta głowa Znajdowała się, wolno tak przypuszczać, kiedy bierze się pod uwagę jak ona wygląda, znajdowała się na misie, ponieważ w ikonografii chrześcijańskiej, ale też w malarstwie, w rzeźbie, ale też na przykład w literaturze, często spotykamy się z takim motywem głowy świętego Jana Chrzciciela na misie.
Między innymi na przykład herb Wrocławia ma właśnie głowę świętego Jana Chrzciciela na misie. Fragment tego herbu to jest taki właśnie wizerunek, bo jest symbolem z jednej strony Zemsty, właśnie Herod, który mści się za napominanie św. Jana Chrzciciela, ale jest też symbolem męczeńskiej śmierci. I tutaj można przypuszczać, że właśnie jednak na misie ta głowa św. Jana Chrzciciela się znajdowała. Ale też jak widzimy te żelazne drzwi, to musimy pamiętać, że gdy na zewnątrz będziemy kościoła, to właśnie w tej części zakrystyjnej też jest portal ozdobny i też metalowe, żelazne, stare, dawne drzwi. Czyli to są takie dwie pamiątki, gdy mówimy o drzwiach.
Ale jest jeszcze jedna niezwykle interesująca, która wiąże się z dawnym nagrobkiem. I po lewej stronie w prezbiterium, czyli przed tym portalem, ten nagrobek możemy zobaczyć, a nawet odczytać, ponieważ on jest XVII-wieczny, ale napisany po polsku. Czyli zbliżając się powoli do końca wędrówki po Jastrzębiu, zatrzymujemy się jeszcze przy tym nagrobku z XVII wieku. I on nawet rzeczywiście może być starszy niż ten kościół XVII-wieczny, bo mówiliśmy 1776 był pożar, a data tutaj wyryta, zdaniem niektórych to jest 1679, ale gdy dokładnie przeczytamy treść, To się okaże, że tak chyba nie jest, ponieważ logika tutaj wskazuje na inną datę. No ale spróbujmy przeczytać.
Sufragium to jest łacińskie określenie modlitwy wstawienniczej za zmarłych. Czyli no niestety musimy sobie tu trochę objaśnić niektóre kwestie, ale za to ta polszczyzna jest wspaniała. Odniesienia też do takich rzecz jasna kwestii, które dotyczą smutku po śmierci bliskiej nam osoby. Nie wiemy niestety, czy to mąż, czy ktoś z rodziny tę płytę wykonał. Czy też to było właśnie takie nawiązanie, że sama ta Anna Dadzi-Bosonka z Olszewskich, ale która wyszła za mąż za Budkowskiego, odnosi się do nas tak bezpośrednio. W każdym razie ważne, że wprawdzie jedna z nielicznych, ale tak interesująca pamiątka przetrwała do dzisiaj w kościele w Jastrzębiu. No i na tym niestety musimy już kończyć, bo czas nas goni.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz kontynuują opowieść o początkach Jastrzębia, omawiając problemy lokacyjne i początki miejskiego charakteru w XVI wieku.
Analiza roli surowców skalnych i hutnictwa w rozwoju Jastrzębia w XVI wieku, podkreślenie istnienia kuźnicy i kowali.
Opis kościoła św. Jana Chrzciciela w Jastrzębiu, jego historii i przejścia stuleciowych zmian, od XVII wieku po XX wiek.
Przegląd tablic i symboliki w kościele, w tym tablicy poświęcone błogosławionemu księdzu Strzeleckiemu i jubileuszowi sześćsetlecia Jastrzębia.
Przegląd tablic poświęconych tysiącleciu chrztu, chrzcielnicy i symboliki w kościele, w tym nagrobka z XVII wieku.
Podczas wędrówki po kościele w Jastrzębiu skupiamy się na XVII-wiecznym nagrobku, który zawiera interesujące odniesienia do mitologii rzymskiej i greckiej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.