#272 - Klasa
W odcinku:Przyszła zima i trochę ponarzekaliśmy z Maćkiem – ale nie koniecznie na śnieg.Promocja, godni promocję – czy wciąż zwracamy uwagę na dość “okazyjne” okresy zakupowe?Młodzieżowo Słowo Roku – mamy lekką powtórkę z poprzedniej edycji? tutaj więcej.Lekka paranoja – przy pomocy aplikacji 2wai: możemy wygenerować sobie avatar AI, który np. będzie naszą bliską zmarłą osobą – tak możemy wciąż z nią rozmawiać. Sic! Tutaj link.Chcecie zarobić krypto za “dziwne akcje” nagrane kamerą? Z pomocą przychodzi portal Dare Market – ma sa kra. Tutaj link.Już wszyscy o tym wiedzą – ale pojawił się nowy sezon Stranger Things 🙂 – kto ogląda?Zapraszamy na stronę partnera naszego podcastu, firmę kawawbiurze.pl z kodem LPK2025 macie -20% na kawę! Warto skorzystać.Dzięki i do usłyszenia za tydzień.PozdrawiamyAdam, Maciej.Rozdziały:00:00:00 - Intro00:00:40 - Co tam u was?00:09:28 - Blackfriday00:24:56 - Młodzieżowe Słowo Roku00:36:35 - Lekka paranoja00:49:53 - Wyczekany StrangerThings01:00:11 - Podsumowanie01:02:30 - Outro
Może to działa naprzód, ale to strasznie śmieszne, bo to jest jakiś taki plebiscyt, który nie wiem skąd się wziął nagle. Ogłosili go tak, nie wiem, na Trójmieście chyba, czy miasto gdzieś reklamowało to mocno. Jarmark w Gdańsku stał się numerem jeden w Europie. Zdobyliśmy 92 tysiące 283 głosy. Tym samym pobijając zeszłoroczny wynik Budapesztu o 35%. To także najwyższy wynik w historii. A może po prostu Węgry i Polska biorą w nim udział? Może tak, może tak, więc to tak z zaskoczenia się pojawiło i te jarmarki mam wrażenie, że jakby jest klimacik, to trzeba przyznać, ale tam jest i to nie tylko w Gdańsku, tam jest co roku dokładnie to samo i nawet między miastami, to mam wrażenie, jak we Wrocławiu się tam przechadzałem nim, to dokładnie te same ozdoby mieli, dokładnie te same, wiadomo, że trochę jest jakichś takich lokalnych
I też a propos, ty mówisz w rapty, bo tutaj tak rozmawiamy luźno, jak zawsze w naszym podcaście, no to... Jeszcze całe szczęście media społecznościowe nie zostały zalane Spotify Rap. Co się dzieje? Ale kto wie, może w momencie, jak ten odcinek wyjdzie w piątek, tak 28 będzie, jak dobrze szacuje, to może już się pojawi, bo to zawsze gdzieś tam ten przełom był. Masz rację. I dowiemy się, ilu was było, czy przybyło was w tym roku, czy was słuchacze, bo nie mówię do Adama, czy was przybyło, czy tutaj z całego świata są odbiorcy, to wszystko się okaże, wszystko się dowiemy. Właśnie i może się okazać, że my w odcinku 2.7.3, bo w przyszłym tygodniu, czyli grudniowym z Jankiem będę nagrywał, więc zapewne za dwa tygodnie się po prostu z Maćkiem umówię, to się okaże, że będziemy o wrapcie rozmawiali, tylko ja swojego Spotify'a de facto już nie odpalam, ja na Apple Music wszystko robię, a w Apple Music też po jakieś takie podsumowanie co roku,
Stąd jednak, czy jest też różnica między telewizorem 70% taniej, a masłem, ale to prawda, że te liczby nie są takie wymierne, że to nie jest takie coś, że patrzę, wow, mega zniżka, tylko jesteśmy oswojeni z tym. No właśnie. I to jest kwintesencja dojrzałości narodu, kwintesencja konsumpcjonizmu, ale nawet w drugą stronę patrząc, ja sobie przerzuciłem te oferty, no bo jakby nie patrzeć, tylko zastanawiałem się, po co mi kolejna rzecz. I naprawdę jakby z daleka stałem przy tym, niespecjalnie na nic trafiłem, kupiłem sobie tylko klawiaturę, tylko albo aż, którą gdzieś tam polowałem i zastanawiałem się nad nią, to zaraz też chwilę opowiem. Ale bardzo mi się podoba ten przepis, o którym myśmy rozmawiali, pamiętam, dwa lata temu.
A i tak prezenty świąteczne to człowiek będzie kupował pewnie bliżej, może nie świąt, bo grudzień się zaczyna, ale będzie, że tak powiem, gdzieś te prezenty ogarniał. Myślę, że już w przyszłym tygodniu tak naprawdę, ale minął go pewnie te promocje, ale de facto ta promocja po prostu będzie wciąż, tak bym to powiedział. Prawda, prawda. Chyba, że rzeczywiście to może być taki wake-up call, że jeżeli ktoś chce zająć się prezentami szybciej, a nie robić tego znowu dwa dni przed, licząc, że może InPost ekspresowo dowiezie, no to faktycznie może być ten moment. Ja wydaje mi się, że rok temu trochę szybciej zacząłem myśleć o prezentach i rzeczywiście udało mi się to w miarę sprawnie ogarnąć, ale w tym roku jeszcze nie. W tym roku jeszcze nic nie mam, ale może...
odciążenia dla kurierów, że rzeczywiście wszystkie inne paczki spokojnie mogą dotrzeć tam przynajmniej z tych sklepów, które gdzieś tam właśnie są lojalne z impostem. Więc myślę, że to tak przy okazji takiego małego takiej szpileczki do Allegro jest też strategiczne podejście, żeby po prostu nie mieć, nie obiecywać w ciemno. Takich obietnic bez pokrycia nie dawać. Więc może to tak być. Dobra, ja w takim razie tylko powiem a propos zakupów. Klawiatura mechaniczna, miałem kiedyś podejście, bo miałem Logitecha MX, ale tam mi gdzieś nie pasowało i trafiłem na promocję na Amazonie. To są klawiatura, Jezus Maria, możecie powiedzieć Royal Clutch S98.
I wydawało mi się, że to jest najlepsza i w ogóle takich płaskich nie da się pisać, ani na laptopowych, ani takich po prostu płaskich. to jednak jak zacząłem gdzieś tam pracować regularnie na płaskiej i na laptopie, czy to w pracy, czy gdzieś, nie wiem, wyjechałem bez klawiatury, nawet w sumie już te kilka lat temu na Erasmusa, to dosyć szybko wydaje mi się, że przyzwyczaiłem się. I teraz nie odczuwam żadnych braków. Teraz mam taką klawiaturkę... Adela, taka zwykła Adela biurowa i bardzo dobrze mi się na nie pisze. Ona jest całkiem cicha, jest wygodna, tak miękko to leci, a przy tym wydaje się solidna. Więc obecnie to jest taka, do której się przyzwyczaiłem i jest mi z nią gdzieś tam dobrze, wygodnie.
Także... Wydaje mi się, że nie zwracam aż tak uwagi, a tak jak mechaniczne to jest bardzo satysfakcjonujące jakby to klikanie, żeby sobie tak trochę to poklikać, to mam obawę, czy ten hałas i jedno, że dla mnie mógłby być irytujący, to tym bardziej dla osób gdzieś tam dookoła, które by się działy. No właśnie. I właśnie chciałem spytać, czy ty to odczuwasz, czy gdzieś w przykance pracowałeś na przykład na niej i też się skarżyła? Tak, nie, ja teraz nie, właśnie nie, bo rzeczywiście jak potrafi być 23 albo 24 i wszyscy śpią w domu i ja siedzę w tym swoim biuro garderobie, w której i nagrywamy i robimy inne rzeczy, to rzeczywiście jak stukasz, to generalnie takim echem to się niesie.
FR, For Real, to też wydaje mi się, że dosyć znane. Ale to było w zeszłym roku, mi się wydaje, że For Real było chyba, nie? Bardzo możliwe, bardzo możliwe. Jest Freaky, tutaj dziwaczny, osobliwy, trochę przerażający. Goat to też wydaje mi się, że było rok temu. Klasa. To jest taki wyraz aprobaty. Wydaje mi się, że to jest słowo młodzieżowe sprzed 30 lat, ale nie wiem. Nawet moja mama też często mówi klasa, albo ja też mówię o klasowacie. Tak, no jakby okej, dobra. Tak, low-key. A wiesz, czy mi się kojarzyło low-key? Low-key mi się kojarzyło z Hawkeye, z Marvela, że tak powiem. Ale no to każdy słyszy, co chce tak naprawdę, nie?
Nie wiem, ten Braindrop mi tutaj zostaje, bo Ignacy mnie, że tak powiem, raczy wszystkimi piosenkami z właśnie Braindropowymi po prostu. I jak mam różne odmiany, że tak powiem... Z tego... Bombardilo i całą resztę i to ta plemista się też tak układa, ale dla mnie chyba GOAT, bo lubię to słowo. GOAT jest dla mnie spoko. No i szacun, ale szacun to ja tak naprawdę zawsze mówiłem, nie? W tym wypadku. Ja ostatnio zdałem sobie sprawę, że w sumie sporo mówię klasa. Tak naprawdę teraz zdałem sobie sprawę czytając to i tak skąd to się tu wzięło, a potem pomyślałem, ja tak nawet mówię całkiem dużo, więc myślę, że dla mnie klasa też GOAT i tak ze względu na samo brzmienie tego słowa i zastosowanie szponcić też to są takie dla mnie chyba trzy potencjalne wybory, którym kibicuję w jakiś sposób.
Tylko dlaczego na przykład w takim młodzieżowym słowie roku nie ma na przykład żadnych młodych albo jakiegoś influencera czy kogoś takiego, wiesz, młodego, który gdzieś tam też by to ogarnął, nie? Ciekawe w zasadzie, bo nie wiem, czy to nie jest tak, że to jury wybierało tylko tą nominowaną dwudziestkę, w sensie tą finałową, a ostatecznie o wyniku, czyli o zwycięstwie decydują chyba ludzie w głosowaniu. No tak, bo głosują. Dobra, bo jest wybierz słowo i zagłosuj rzeczywiście, tak? To może tak, ale rzeczywiście tam... Średnia wieków wśród jurorów, chyba decydujących o tym, to jest, bym powiedział, około czterdziestki. Co? Ale wiesz co?
A wy dajcie właśnie znać w komentarzu, na Spotify zapewne, albo byście chcieli gdzieś tam też możecie nam wrzucić informacje w socialu, czy do was to w ogóle ma znaczenie, albo może wy macie jakieś swoje słowo, które się w ogóle powinno pojawić, a na pewno go nie ma, nie? Ale tak jak w zeszłym roku, Maciej, też było trochę więcej na ten temat w samych socialach. Mówię tutaj chociażby o na tych de facto, w których ja siedzę, to w tym roku jakoś tak specjalnie nie zauważyłem, albo algorytm mi to po prostu usunął. Może nie wchodziłem dobrze w interakcję, nie? W tym wypadku. No. To prawda, też mi jakoś tak dużo tego nie wyskakiwało. Ktoś mi powiedział po prostu i sprawdziłem. No i co? I jest jak jest. To jest, zobaczymy. Chciałbym powiedzieć, to ja bym chciał powiedzieć o takich tematach,
I ona generalnie czuje, jest nauczona w tym klimacie, zaczyna odpowiadać i w tej aplikacji ona się z nią cieszy, że ona zaszła w ciążę, że będzie wnuka miała, potem ten wnuk się rodzi, ten chłopak jakby zaczyna żyć, idzie gdzieś tam, pokazuje się w kamerze, ten awatar, czyli ta babcia jakby odpowiada, że super wygląda, ale on de facto tej babci nie miał, tak, bo tutaj mamy po prostu zmarłą babcię, tak, która... która radzi, którą radzi, jakby właśnie ciężarna się jej radzi, tak? No i potem jest ten wnuk, tak? Po paru latach rozmawia z wnukiem. I potem ten wnuk jest starszy i de facto ona będzie miała prawnuki. Kurde, no trochę creepy to jest tak naprawdę, wiesz? To takie... Można by było powiedzieć, że to jest takie...
Wojtek Kardyś wrzucał też informacje na ten temat i on takie coś napisał, czekaj, muszę to znaleźć, a dobra, mam, bo w notatkach swojej zapisałem na kompie, że to jest takie, czekaj, cytuję to, co powiedział napisał Wojtek, zamiast uczyć, a się akceptacji z teaty bliskich dostajemy narzędzie do balsamowania i w jakiejkolwiek cyfrowej formalinie. Powiem ci, że to trochę creepy jest tak naprawdę to. Widzę to odniesienie do Black Mirror, o którym wspominałeś, bo tam rzeczywiście był ten... brzmi to faktycznie jak jakiś z odcinków, takie uwiecznianie postaci. Było tworzenie takich lalek i jest to gdzieś tam po prostu krok dalej, kiedy masz tą postać, jej twarz, jej mimnikę, jej głos i możesz z nią rozmawiać, pewnie jakąś tam wiedzę, jakieś ten profilowanie.
Więc rzeczywiście może to być trochę przerażające. Ja nie mam nic przeciwko takim rozwiązaniom, tylko że w tym procesie życia patetycznie jest przemijanie. Przemijasz, żyjesz wspomnieniami w jakiś sposób, a tutaj de facto nie możesz przejść żałoby, czy pogodzić się ze stratą danej osoby, bo ta osoba de facto ożywa i może z nią dalej rozmawiać, ale rozmawiać w formie cyfrowej z tą osobą. Nawet na Amazonie jest taki serial. Kurde, rozdzielenie? Nie, nie, nie, rozdzielenie nie. Czekaj, ja zaraz, gdzieś go miałem, może uda mi się znaleźć na Amazon Prime. I tam było coś takiego, że ty jak umierałeś, to jakby twoja pamięć była skanowana i ty w tej pamięci, i ty odżywałeś jakby w takim świecie, rodzina jakby za ciebie płaciła, ale ty normalnie żyłeś jakby w tym świecie.
który gdzieś tam tresowaliśmy w jakiś sposób drugą połówkę. Ja tego nie robiłem oczywiście, ale gdzieś tam ludzie tresowali sobie ten czat GPT, żeby był takim partnerem, jakiego chcą, żeby z nim rozmawiać o różnych rzeczach, gdzieś tam się dzielić. I tak samo to jest równie nierealne, mimo że przybiera twarz gdzieś tam tej osoby bliskiej. No ale tak. I tutaj to, co mówisz, podpisuje się wszystkimi słowami. Też nie można się oswoić, tylko... Ale zobacz, masz czaty. Przecież dochodziło już do tych elementów, w których ludzie popełniali samobójstwo albo coś było, bo traktowali po prostu czata jako wyrocznie, nie? A tutaj ten, więc żyjemy w takich czasach, gdzie te
Czyli ty de facto musisz nagrywać to i ty jeszcze musisz jakby to wrzucić w to miejsce, żeby zarobić hajsy. Kumasz? No, to jest totalnie z tego najnowszego sezonu chyba jeden z odcinków, w którym po prostu ludzie gdzieś tam płacili za różne wyzwania. No tak. Ale rzeczywiście jakby to działa tak, że ktoś sam się ogłasza, że zrobię coś, jeżeli wpłacicie tyle i
Zamierzasz oglądać? I teraz mamy największy problem, jaki istnieje. Mianowicie, jak wyszedł pierwszy sezon, chyba łyknęliśmy z Hanką cały pierwszy sezon. Kurde, albo połowę, no nie pamiętam. I zaczęliśmy chyba drugi sezon oglądać dwa odcinki. I wyobraź sobie, że nie obejrzeliśmy do końca. Bo z czym jest problem? Bardzo chciałbym to obejrzeć i wczoraj się nawet zastanawiałem, czy po prostu nie zrobić sobie jeszcze raz rewatchingu od pierwszego odcinka, żeby jakby spokojnie to obejrzeć. Problem polega na tym, że teraz jak ostatnio była możliwość oglądania, to trzeba się po prostu skupić. W sensie to są seriale, których raczej nie możesz puścić sobie boczkiem, tylko musisz je po prostu obejrzeć. A my jak coś tam robiliśmy, to po prostu puszczało się to w tle i tam gdzieś grało i nie musiałeś specjalnie trzymać fabuły, a tu trzeba tą fabułę przytrzymać.
I nie ukrywam, że jest to taka kubka wstydu, której człowiek nie oglądał, a bardzo bym chciał to zrobić, I teraz nie ukrywam, że szukam dni, w których będziemy mogli usiąść nawet po to, żeby dwa odcinki po prostu pod rząd obejrzeć i żeby gdzieś tam nadgonić. Powiem tak, generalnie czekam, żeby się pojawiło, ale nie obejrzę, bo muszę obejrzeć to, co jest z przodu. No tak, bo jakby nie skończyłeś pierwszego sezonu. Dokładnie tak. Albo skończyłem ten pierwszy sezon, albo nie został skończony generalnie. No właśnie. Tak, no wiesz, to nie jest tak, że wszystko da się obejrzeć. Jest za dużo seriali i filmów na świecie, które by się bardzo chciało obejrzeć, ale po prostu nie ma na to realnie przestrzeni, więc jakby rozumiem to.
Co ty jadasz, naprawdę? O, to spoiler, ups. No, w każdym razie trochę rzeczy wychodzące gdzieś tam poza takie granice rozsądku trochę i tak jak ja nie jestem gdzieś tam bardzo wymagającym odbiorcą filmów czy seriali i się raczej stara mnie przyczepiać, to dla mnie to po prostu był spoko serial do obejrzenia. I pewnie obejrzę z przyjemnością, bo jakby doceniam to, że jest to fajnie zrobione, jest to z rozmachem, stworzona produkcja, ale jeśli ktoś tutaj wśród słuchaczy jest jakimś wielkim fanem i chce zmienić moje zdanie i pozwolić mi docenić w pełni geniusz tego serialu, to zachęcam.
Jestem otwarty do... Może nie dyskusji, nie będę mocno bronić swojego statementu, po prostu ciekawy jestem, jakie macie zdanie. takich naszych przyjaciół, znajomych, którzy mieszkają w domu tam, gdzie my na wsi mamy, oni całorocznie mieszkają naprzeciwko, normalnie po drugiej stronie ulicy i oni po prostu są fanami. Tam generalnie też emocje wchodzą, jak się ogląda, to zawsze po prostu, wiesz, potrafi być popłakiwanie gdzieś tam i tak dalej. Super całkowicie kumam. ale dochodzimy chyba do serialu, który jest po prostu ciągnięty jako tasiemiec, nie wiadomo jak go skończyć, a jak go kończysz, to dochodzą jakieś takie kuryzalne klimaty, o których ty właśnie teraz powiedziałeś. Nie wypowiadam się, bo nie oglądałem, obejrzę na pewno, wiem, że ten pierwszy sezon wtedy robił na mnie super wrażenie, zakładam, że będzie dokładnie tak samo,
To ja szybko oczywiście tutaj sobie zapisałem w tematach, że to jest Stranger Things, ale ja posłuchaj obejrzałem, bo zaintrygowałem jedna rzecz, robiąc przy okazji te zakupy gdzieś w sklepie, w Empiku widziałem kolekcję Lego z One Piece'em. Znaczy ja kojarzyłem One Piece jako anime tak naprawdę, ale potem patrzę Netflix, więc pierwsze co zrobiłem w sklepie to po prostu otworzyłem sobie Netflixa i zobaczyłem, że był taki w 2023 roku serial, teraz w marcu będzie... Tak, tak. Ostatnio mi skoczyło gdzieś i zaczęły się nagrywanie trzeciego sezonu już nawet, więc będzie dalej. No więc ja powiem tobie, że jakby to jest klimat właśnie Stranger Things'a, że można było. Każdy, jak skończyłem robotę, tą, którą miałem zrobić, to siadałem i oglądałem po dwa odcinki One Piece'a.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
LPK2025
20% zniżki na kawa w biurze.pl, na kawę Romeo Di Bari i Wenecja. 10% na kawę Crema
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
LPK2025
„20% zniżki na kawa w biurze.pl, na kawę Romeo Di Bari i Wenecja. 10% na kawę Crema"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W odcinku:
Przyszła zima i trochę ponarzekaliśmy z Maćkiem – ale nie koniecznie na śnieg.Promocja, godni promocję – czy wciąż zwracamy uwagę na dość “okazyjne” okresy zakupowe?Młodzieżowo Słowo Roku – mamy lekką powtórkę z poprzedniej edycji? tutaj więcej.Lekka paranoja – przy pomocy aplikacji 2wai: możemy wygenerować sobie avatar AI, który np. będzie naszą bliską zmarłą osobą – tak możemy wciąż z nią rozmawiać. Sic! Tutaj link.Chcecie zarobić krypto za “dziwne akcje” nagrane kamerą? Z pomocą przychodzi portal Dare Market – ma sa kra. Tutaj link.Już wszyscy o tym wiedzą – ale pojawił się nowy sezon Stranger Things 🙂 – kto ogląda?Zapraszamy na stronę partnera naszego podcastu, firmę kawawbiurze.pl z kodem LPK2025 macie -20% na kawę! Warto skorzystać.
Dzięki i do usłyszenia za tydzień.
Pozdrawiamy
Adam, Maciej.
Rozdziały:
- Intro
- Co tam u was?
- Blackfriday
- Młodzieżowe Słowo Roku
- Lekka paranoja
- Wyczekany StrangerThings
- Podsumowanie
- Outro