Mentionsy Mentionsy
Ludzie
Ludzie

Wspominamy Katarzynę Stoparczyk

17.09.2025 ·46 min 19 s

Głos raz jeszcze oddajemy Katarzynie Stoparczyk. W dniu pożegnania naszej radiowej koleżanki postanowiliśmy pokazać jak sama mówiła o swojej pracy, co było dla niej najważniejsze, jakie doświadczenia, także z prywatnego życia, wpłynęły na to jak postrzegała świat... Przypominamy rozmowę, którą z Kasią Stoparczyk przeprowadziła Katarzyna Gaweł. Miała ona miejsce 2 sierpnia tego roku, podczas spotkania w ramach ASP festiwalu Poland Rock. 

Boże, szybko zasypiaj, szybko śpij, szybko wstawaj, szybko jedź do nich. I naprawdę rozumiem dzieci, które nie mogą doczekać się takiej bardzo ważnej chwili wzruszającej w ich życiu. Bo dzieci nie mogą, nie mają tych narzędzi i wczoraj tych narzędzi mi zabrakło. I ja naprawdę tak bardzo chciałam już tu być, poczuć tę energię. Dzięki Jurkowi, dzięki Jurka sercu. Pojawiłam się na ASP jakieś 10 lat temu, może 12. W zeszłym roku przyjechałam tutaj na warsztaty z filmami Dajcie Nam Głos. Jurek zobaczył je miesiąc przed rozpoczęciem zeszłorocznego festiwalu i mówi, jedziesz. A tam był hardcore. Tam były próby samobójcze, kryzys. Ja mówię, jak? Do tych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj, żeby słońce, żeby muzyka, żeby chill, żeby luz.

Wiecie, język wywalony na brodę, jak to dzieci, nie? Taka cała jest w tym rysowaniu. I pani nauczycielka podchodzi i mówi, a co ty tu rysujesz? A ta dziewczynka, nie odrywając wzroku od kartki, mówi, ja rysuję twarz Boga. Na co pani mówi, ha przecież my ludzie nie wiemy jak wygląda twarz Boga. A dziewczynka nie patrząc na panią, nie przerywając sobie mówi, to za chwilę się dowiecie. Właśnie. I to, słuchajcie, jest ta kwintesencja dziecięcości. Bardzo często pytają mnie ludzie, ej, ty już masz trochę lat, skąd ty masz tą radość w sobie? Ja myślę, że właśnie od tych dzieci, że tam w środku iskrzy, wyrywa się, tak jak do was wyrywałam się i nie mogłam się doczekać.

Jeżeli ty, tato, patrzysz w oczy swojemu dziecku, To to małe dziecko, dla którego jesteś Panem Bogiem, wie, że jest ważne. I to potem to dziecko niesie w świat, to poczucie, ja coś znaczę. Wtedy nie da się krzywdzić? Wie, gdzie są jego granice? My to wszystko jesteśmy w stanie zrobić. Odruchowo, bezkosztowo. Ja nie mówię, że potem nie będzie problemów. Będą. Ale to takie wewnątrz sterowalne myślenie niezależne możemy przekazać naszemu dziecku poprzez troskę, uwagę, spojrzenie w oczy. I tak jak pytasz o to, przychodzi mi na myśl teraz taka piękna opowieść, która dotyczy Thomasa Edisona, znanego nam wszystkim, prawda?

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.