Zawiedzione zaufanie | Podcast kryminalny
22-letnia Alma Del Real dołożyła wszelkich starań, aby bezpiecznie wrócić do domu. Podwiózł ją tam jej dobry znajomy. Kobieta wysiadła. Pomachała mu na pożegnanie. Była tuż obok swojego domu... lecz nigdy do niego nie dotarła. Zapraszam do wysłuchania 🎧Źródła: Investigation Discovery, On the Case with Paula Zahn, Shifting Stories, Sezon 17, Epizod 6 https://www.nbcnews.com/feature/missing-in-america/man-who-helped-search-22-year-old-charged-her-murder-n362486 https://eu.southbendtribune.com/story/news/crime/2015/04/14/police-seek-missing-south-bend-woma/116993844/ https://www.nbcnews.com/feature/missing-in-america/alma-del-real-n345076 https://www.953mnc.com/2015/04/20/alma-del-real-update/ https://wsbt.com/news/local/breaking-body-found-in-culver-identified-as-alma-del-real https://www.wndu.com/content/news/Alma-Del-Real-death-called-a-freak-accident-not-a-murder-380016671.html https://eu.southbendtribune.com/story/news/crime/2015/05/27/accused-killer-in-alma-del-real-case-makes-first-appearance/46618085/ https://www.wndu.com/content/news/Verdict-reached-in-Alma-Del-Real-death-380132851.html https://www.wndu.com/content/news/Sentencing-Friday-in-Del-Real-murder-383387841.html https://eu.southbendtribune.com/story/news/crime/2016/05/20/jury-finds-alberto-cruz-guilty-of-alma-del-real-murder/46304145/ https://www.newsnowwarsaw.com/alberto-cruz-claimed-alma-del-real-tried-blackmail-night-murdered-prosecutors-say/ https://wsbt.com/news/local/prosecution-begins-laying-out-case-in-alma-del-real-murder-trial https://www.kokomotribune.com/news/state_news/judge-gives-60-year-term-to-south-bend-man-in-womans-death/article_acec409e-34bb-11e6-a12d-d3786aea4f1a.html https://law.justia.com/cases/indiana/court-of-appeals/2017/71a03-1606-cr-1492.html#podcastkryminalny #historiekryminalne #zagadkikryminalne
Dzień dobry kochani. Witam Was serdecznie. Jeśli słuchacie moich podcastów od jakiegoś czasu, to pewnie wiecie, że często omawiam sprawy, w których pojawiają się nocne powroty do domu. I wtedy zazwyczaj powtarzam, że lepiej zamówić taksówkę, czy że nie warto się rozdzielać, jeśli jesteśmy większą grupą. Dzisiaj natomiast mam dla Was historię, gdzie 22-letnia Alma del Real dołożyła wszelkich starań, aby bezpiecznie wrócić do domu. Podwiosł ją tam jej dobry znajomy. Kobieta wysiadła, pomachała mu na pożegnanie. Była tuż obok swojego domu, lecz nigdy do niego nie dotarła. Naprawdę wierzę, że z każdej tej, opartej na prawdziwych wydarzeniach, tragicznej opowieści, da się wyciągnąć jakąś lekcję.
Z tej również, ale jednak zupełnie inną niż zazwyczaj w tego typu materiałach. Zapraszam do wysłuchania. Alma Angelica del Real urodziła się 15 października 1992 roku w Guadalajarze w Meksyku. Miała dwie siostry Liliane i Vanessę. Wskaźnik przestępczości w Guadalajarze był i wciąż jest całkiem wysoki. Obserwuje się też w tym względzie raczej tendencję zwyżkową. To tam powstał jeden z pierwszych meksykańskich karteli. I dość często zdarzają się gangowe porachunki. Matka Almy chciała dla swojej córki innego życia, czegoś lepszego.
W związku z tym zdecydowała się oddać Almę pod opiekę swoim rodzicom, którzy wiele lat wcześniej wyemigrowali do USA. Dziewczynka miała 10 lat, gdy zamieszkała z dziadkami w mieście South Bend w stanie Indiana. Szybko odnalazła się w nowym miejscu i zaczęła uważać je za swój dom. Oprócz dziadków, w Indianie miała też ciotki i kuzynów. Wszyscy oni trzymali się razem i wzajemnie się wspierali. Szczególnie blisko Alma była ze swoją ciotką, Susaną. która traktowała ją trochę jak swoją młodszą siostrę. W wieku 15 lat Alma podjęła pierwszą pracę. Chciała bowiem pomóc finansowo swojej rodzinie.
Dziewczyna była towarzyska, pozytywnie nastawiona do życia i ludzi oraz ambitna. Miała duże grono znajomych, była bardzo lubiana. Uwielbiała też spędzać czas ze swoimi malutkimi kuzynami, więc można powiedzieć, że świetnie dogadywała się również z dziećmi. Alma lubiła muzykę, taniec i piłkę nożną. Grała nawet w szkolnej drużynie i uczestniczyła w wielu rozgrywkach. Dziewczyna miała szerokie zainteresowania i brała udział w różnych aktywnościach. Angażowała się na przykład w inicjatywy dla społeczności latynoskiej czy uczestniczyła w konkursie piękności, który notabene wygrała.
Chciała czerpać z życia pełnymi garściami. Jedna z jej koleżanek powiedziała, że Alma była jedną z tych osób, co mają urodę, rozum i wielkie serce. 22-latka miała także wiele pomysłów na to, czym chciałaby zajmować się w przyszłości. Najpierw jej marzeniem było zostać aktorką, bo uwielbiała teatr. Później myślała o otworzeniu swojego studia tańca. W końcu jednak zdecydowała, że chce kontynuować naukę i zdobyć wyższe wykształcenie. Aby zaoszczędzić pieniądze na dalszą edukację, pracowała w banku jako kasjerka. Była cenionym pracownikiem, dostała nawet awans.
W międzyczasie kobieta zafascynowała się też makijażem. Dodatkowo sprzedawała naturalne kosmetyki i produkty. Alma chciała być niezależna. Oprócz tego była też wyjątkowo uparta. Jak coś postanowiła, to ciężko ją było przekonać do zmiany zdania. W sobotę 11 kwietnia 2015 roku kobieta planowała spędzić wieczór poza domem. Umówiła się ze swoimi znajomymi. Przed 23 zaczęła się więc szykować. Założyła czarną krótką bluzkę, dżinsy i skórzaną kurtkę. Alma przyciągała spojrzenia. Była piękną kobietą, a dodatkowo umiała to podkreślić.
Nic więc dziwnego, że nie narzekała na brak zainteresowania ze strony mężczyzn. Wkrótce pod jej dom podjechał jej dobry kolega Alberto i razem zaczęli kierować się w stronę baru o nazwie The Brothers. Niedługo potem dołączyli do nich pozostali znajomi i impreza powoli się rozkręcała. Po pewnym czasie ich grupa postanowiła, że chce potańczyć i wszyscy ruszyli do klubu Studio Roomba. Alma doskonale znała to miejsce, bo kiedyś tam pracowała. Kobieta tamtej nocy świetnie się bawiła, szalała na parkiecie, rozmawiała z przyjaciółmi, śmiała się. Kiedy zbliżała się już godzina zamknięcia lokalu, postanowiła wrócić do domu. Miał ją tam podrzucić Alberto i około 3.15 Alma była już na miejscu.
I tak ta imprezowa noc się zakończyła. Następnego dnia około 9 do drzwi Almy zapukała jej koleżanka Krystal. Kobiety miały w planach pojechać razem na konferencję kosmetologiczną do Chicago. Obie nie mogły się wprost doczekać tego wydarzenia. Odliczały dni, więc gdy Alma nie otworzyła, Krystal była dość zdziwiona. Wyciągnęła zatem telefon i zadzwoniła do Almy, ale ta nie odebrała. Koleżanka wysłała więc wiadomość, a potem zaczęła pukać w okna, lecz bez żadnego rezultatu. Wydawało się, jakby Almy nie było w domu. Ostatecznie Krystal sama pojechała na tę wymarzoną konferencję, ale była trochę zaniepokojona tym, że jej przyjaciółka się nie odzywa.
Gdy 22-latka dodatkowo nie pojawiła się w pracy ani w poniedziałek, ani we wtorek, to jej ciotka Susanna zgłosiła jej zaginięcie na policję. Ona sama widziała się z siostrzenicą kilka dni wcześniej, w piątek, gdy spotkała się z nią na kawie. Alma nie tylko nie pojawiła się w pracy, ale także nie poinformowała swojego menadżera, że jej nie będzie. To było już dość alarmujące. Co więcej, kobieta od soboty nie była aktywna w mediach społecznościowych, a Alma codziennie wstawiała coś na Facebooka czy na Snapchata. Pisała też praktycznie nieustannie na komunikatorach ze swoimi znajomymi. Taka cisza była do niej zupełnie niepodobna.
Ponadto rodzina i przyjaciele kobiety nie mieli z nią żadnego kontaktu, mimo że do niej dzwonili i zostawiali jej wiadomości na poczcie głosowej. To było kompletnie nie w stylu Almy. Tak nagle zniknąć i przestać się odzywać. Policjanci rozpoczęli śledztwo od ustalenia, gdzie i kiedy kobieta była ostatni raz widziana, czyli od ostatnich kroków Almy. Wszystko wskazywało na to, że w niedzielny poranek, gdy miała jechać z koleżanką do Chicago, kobieta była już osobą zaginioną. Śledczy szybko dotarli do znajomych, z którymi 22-latka dzień wcześniej imprezowała i zaprosili ich na rozmowę.
Almę po raz ostatni widział Alberto, kiedy kobieta wysiadła z jego samochodu około 3.15 nad ranem. Zaproponował nawet wówczas, że odprowadzi ją pod same drzwi, ale Alma odmówiła. Zamiast tego pożegnała się z nim i wysiadła z auta. Mężczyzna zaraz potem odjechał. Nie widział więc co prawda jak jego koleżanka wchodzi do swojego domu, Ale przecież była ona wtedy zaledwie kilka kroków od drzwi. Alberto przyznał, że jakieś 5-7 minut później przyjaciółka próbowała się z nim skontaktować poprzez aplikację Facetime, lecz on zignorował to połączenie. Przyznał, że był bardzo zmęczony, prowadził auto i jedyne o czym marzył to położyć się spać.
Był przekonany, że Alma zgłodniała i chce namówić go, aby pojechali na coś do jedzenia. W tamtej chwili nie zastanawiał się nad tym dłużej. Nie przywiązał do tego szczególnej wagi, lecz później z perspektywy czasu przyszło mu do głowy, że nieodebranie tego połączenia mogło być tragiczne w skutkach. Zastanawiał się nad tym, czy Alma zadzwoniła do niego, bo potrzebowała pomocy, aby go zaalarmować, a on mógł przypadkiem zignorować jej wołanie o pomoc. Śledczy przeanalizowali dane z sieci komórkowej Alberto i potwierdzili, że jego telefon po raz ostatni logował się w pobliżu jego domu, więc wyglądało na to, że mężczyzna mówi prawdę.
Doszli natomiast do wniosku, że Alma musiała zniknąć niedługo po powrocie z imprezy do domu. Powstało pytanie, czy kobieta została zaatakowana, gdy kierowała się w stronę swoich drzwi wejściowych? Czy może napastnik czekał na nią w jej mieszkaniu? Oczywiście, jak w każdej sprawie zaginięcia, funkcjonariusze rozważali także i te opcje, że Alma mogła sama uciec, że może chciała zniknąć na kilka dni lub już na zawsze uciec od problemów. Przeszukali więc mieszkanie zaginionej. Nie odkryli tam żadnych śladów włamania. Drzwi były zamknięte. Nic nie wzbudziło ich podejrzeń. Aczkolwiek, mimo że w środku znaleziono karty płatnicze i dokumenty Almy, to nigdzie nie było jej telefonu ani torebki.
Alma nie użyła żadnej ze swoich kart płatniczych, ani nie wykonała jakiegokolwiek przelewu. Przeanalizowano też wcześniejsze posty opublikowane przez nią w mediach społecznościowych, a także jej rozmowy na różnego rodzaju komunikatorach. Śledczy liczyli na to, że w tych konwersacjach znajdą jakiś trop, coś dziwnego jak groźby czy niedawne sprzeczki, ale i to nie wniosło do sprawy nic nowego. Policja nie miała zupełnie nic, żadnych dowodów, żadnych podejrzanych, nic co pozwoliłoby im, aby pchnąć śledztwo naprzód. Wszystko natomiast wskazywało na to, że Almie przytrafiło się coś złego, że padła ofiarą przestępstwa.
22-latka była zadowolona ze swojego życia, miała pracę, którą lubiła i plany na przyszłość. Jej bliskim wydawało się naprawdę mało prawdopodobne, aby kobieta uciekła. Z każdą mijającą godziną i dniem, Szansę na odnalezienie jej żywej malały. Członkowie rodziny Almy się jednak nie poddawali. Organizowali grupy poszukiwawcze, marsze, czuwania przy świecach, zbiórki, aby ufundować nagrodę za informacje o lokalizacji Almy. Drukowali też ulotki i po angielsku i po hiszpańsku je rozdawali. Ponadto na Facebooku założyli stronę poświęconą poszukiwaniom i regularnie ją aktualizowali.
Robili wszystko, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o zaginięciu Almy. I sprawa wkrótce stała się głośna. Mówiły o niej media. Zaginięcie 22-latki poruszyło lokalną społeczność. W związku z tym, że Alma pochodziła z Meksyku i obracała się również w środowisku latynoskich imigrantów w Stanach, to lokalna policja chcąc zachęcić do zgłaszania się ze wskazówkami, oświadczyła, że nie będzie wnikała w status imigracyjny tych informatorów. I to wszystko przyniosło skutek, bo wpłynęło wówczas mnóstwo informacji. W tym jedna dość istotna i z bardzo poważnym oskarżeniem.
Zgłosił się bowiem świadek, który zeznał, że dwa dni po zaginięciu kobiety podsłuchał w markecie rozmowę pięciorga mężczyzn. Jeden z nich oznajmił, że jego brat porwał Almę i sprzedał ją do uprawiania zawodowego nierządu. Ten człowiek stwierdził nawet, że widział zaginioną, gdy była jeszcze przetrzymywana. Potem jednak kobieta została wywieziona do Ohio. W sprawę Almy na tym etapie włączyło się FBI, właśnie z uwagi na podejrzenie handlu ludźmi. Świadek utrzymywał, że znał jednego z tych mężczyzn. Pozostałą czwórkę policjanci zidentyfikowali dzięki jego powiązaniom na Facebooku. Następnie wystąpili o udostępnienie im danych z sieci komórkowej wszystkich podejrzanych.
Niebawem wyszło na jaw, że żaden z nich w ostatnim czasie nie opuszczał stanu i nie podróżował do Ohio. To odkrycie spowodowało, że wiarygodność świadka szybko została poddana w wątpliwość. Niemniej, gdy śledczy już mieli porzucić ten trop, pojawiła się kolejna wskazówka, która wręcz wydawała się łączyć z tą pierwszą. Inny informator był przekonany, że widział Almę w hotelu na przedmieściach Chicago. Kobieta wedle jego słów była tam przetrzymywana w jednym z pokojów, a hotel ten był znany z nierządu. Funkcjonariusze prowadzący sprawę Almy ruszyli więc niezwłocznie do Chicago.
Mieli nadzieję, że uda im się uwolnić tę młodą kobietę, która z dużą dozą prawdopodobieństwa znajdowała się w niebezpieczeństwie. Wtedy od zaginięcia Almy minęły już cztery tygodnie. Po przybyciu na miejsce okazało się, że ten incydent jest już badany przez lokalną policję. Śledczy zatem skontaktowali się z kolegami po fachu. Policjant z Chicago po zobaczeniu zdjęcia Almy powiedział, że zaginiona rzeczywiście wygląda jak tamta dziewczyna z hotelu. Był jednak pewny, że to nie była Alma, bo kobietę, którą spotkali podczas interwencji doskonale znali. Nie był to pierwszy raz, kiedy mieli z nią do czynienia. Była to lokalna dziewczyna, która była jedynie podobna do Almy i był to po prostu ogromny zbieg okoliczności.
Funkcjonariusze po raz kolejny stanęli pod ścianą. Alma praktycznie rozpłynęła się w powietrzu i nie mieli pojęcia kto stoi za jej zaginięciem. Każda poszlaka prowadziła donikąd. Postanowili więc wrócić do punktu wyjścia, czyli do nocy 11 kwietnia. Po raz kolejny przeprowadzili rozmowy ze świadkami. Wśród nich była też oczywiście ostatnia osoba, która widziała Almę żywą, czyli jej kolega Albert. Mężczyzna od samego początku w pełni współpracował z policją. Był niezwykle pomocny i stawiał się na każde ich wezwanie. Wspierał też rodzinę zaginionej i uczestniczył w poszukiwaniach.
Jego zeznania za każdym razem były spójne, a wersja wydarzeń ani trochę się nie zmieniała. Podczas kolejnego już z rzędu przesłuchania było jednak inaczej. Jeden mały szczegół w zeznaniach Alberto po raz pierwszy się nie zgadzał. Co prawda nie miał on aż tak dużego znaczenia, ale mimo wszystko uległ on zmianie i policjanci zastanawiali się dlaczego. Wydawało im się to dość dziwne. Chodziło o to połączenie na Facetime. Alberto początkowo twierdził, że świadomie je zignorował, bo myślał, że Alma chce jedynie coś zjeść. Tym razem natomiast oznajmił, że albo nie zwrócił uwagi na dzwoniący telefon, albo go nie usłyszał, bo radio w jego aucie grało dość głośno.
Ze Świadka momentalnie stał się głównym podejrzanym. Również dokładniejsza analiza danych pobranych z jego telefonu, a w szczególności informacji dotyczących lokalizacji, wykazała, że jego wcześniejsze zeznania były jednym wielkim kłamstwem. Z początku Alberto twierdził, że odjechał spod domu Almy, zaraz po tym jak kobieta wysiadła z jego samochodu. Nowe dane jednak jasno ukazywały, że tak nie było. Że mężczyzna wcale nie odjechał, tylko przebywał w tamtym miejscu jeszcze przez kilka kolejnych godzin. Dopiero o 6.33 znowu zaczął się przemieszczać. I tym razem kierował się na południe, w stronę miasta Calver.
Po pokonaniu 65 kilometrów zatrzymał się na przedmieściach. Okolica ta była raczej odosobniona, a teren zalesiony. Alberto znajdował się tam około godziny, po czym wrócił do swojego mieszkania. Gdy mężczyznę skonfrontowano z nowo odkrytymi dowodami, jego spokój od razu się ulotnił. Wciąż jednak utrzymywał, że nie ma nic wspólnego z zaginięciem Almy i że powiedział już policjantom wszystko co wiedział. Oni natomiast oświadczyli, że informacje pozyskane z jego telefonu ujawniły wszystkie jego kłamstwa i że niepotrzebnie idzie w zaparte. Mężczyzna zareagował bardzo emocjonalnie. Krzyczał, był wyraźnie zdenerwowany.
Aż w końcu poprosił, aby wszyscy wyszli z pokoju przesłuchań, bo dalszą rozmowę chciał prowadzić tylko z agentem FBI. Wtedy Alberto zaczął opowiadać zupełnie inną historię, odmienną od tego, co zeznał wcześniej. Stwierdził, że Alma lub ktoś z jej rodziny był winny pieniądze meksykańskiemu kartelowi. I gdy podjechał tamtej nocy pod dom kobiety, to członkowie lokalnego gangu, którzy mieli powiązania z tym kartelem, już na nich czekali. Alberto utrzymywał, że gdy tylko ich zobaczyli, to podbiegli do nich i złapali Almę. On nie był w stanie nic zrobić. Napastnicy powiedzieli mu, że ma odejść albo i jego zabiją.
Następnie siłą wyciągnęli go z jego auta i uciekli zabierając za sobą Almę. Alberto nie miał więc innego wyjścia i na nogach wrócił do domu. Następnego dnia rano, jak gdyby nigdy nic jego samochód stał zaparkowany na ulicy pod jego domem. W środku mężczyzna znalazł kluczyki i swój telefon. Śledczy oświadczył, że nie wierzy podejrzanemu i że jego zeznania są jego zdaniem nieprawdopodobne. Alberto w trakcie kilku godzin przesłuchania zmienił swoją wersję wydarzeń jeszcze kilka razy. Między innymi oskarżał byłego chłopaka Almy, czy twierdził, że tamtej nocy widział kogoś podejrzanego pod domem kobiety.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wprowadzenie do historii Almy Angelica del Real i jej zaginięcia.
Opis dzieciństwa i młodości Almy, jej pracy i zainteresowań.
Opis nocy, w której Alma zniknęła i pierwsze podejrzenia policji.
Przesłuchania świadków, analiza danych komórkowych i bankowych.
Zeznania Alberto Cruz, jego role w zaginięciu Almy i proces judycki.
Podsumowanie i skazanie Alberto Cruz za morderstwo Almy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Źródła: Investigation Discovery, On the Case with Paula Zahn, Shifting Stories, Sezon 17, Epizod 6 https://www.nbcnews.com/feature/missing-in-america/man-who-helped-search-22-year-old-charged-her-murder-n362486 https://eu.southbendtribune.com/story/news/crime/2015/04/14/police-seek-missing-south-bend-woma/116993844/ https://www.nbcnews.com/feature/missing-in-america/alma-del-real-n345076 https://www.953mnc.com/2015/04/20/alma-del-real-update/ https://wsbt.com/news/local/breaking-body-found-in-culver-identified-as-alma-del-real https://www.wndu.com/content/news/Alma-Del-Real-death-called-a-freak-accident-not-a-murder-380016671.html https://eu.southbendtribune.com/story/news/crime/2015/05/27/accused-killer-in-alma-del-real-case-makes-first-appearance/46618085/ https://www.wndu.com/content/news/Verdict-reached-in-Alma-Del-Real-death-380132851.html https://www.wndu.com/content/news/Sentencing-Friday-in-Del-Real-murder-383387841.html https://eu.southbendtribune.com/story/news/crime/2016/05/20/jury-finds-alberto-cruz-guilty-of-alma-del-real-murder/46304145/ https://www.newsnowwarsaw.com/alberto-cruz-claimed-alma-del-real-tried-blackmail-night-murdered-prosecutors-say/ https://wsbt.com/news/local/prosecution-begins-laying-out-case-in-alma-del-real-murder-trial https://www.kokomotribune.com/news/state_news/judge-gives-60-year-term-to-south-bend-man-in-womans-death/article_acec409e-34bb-11e6-a12d-d3786aea4f1a.html https://law.justia.com/cases/indiana/court-of-appeals/2017/71a03-1606-cr-1492.html
#podcastkryminalny #historiekryminalne #zagadkikryminalne