Mentionsy Mentionsy
Lucy Phere
Lucy Phere

„Rodzinne” piekiełko | Podcast kryminalny

21.04.2023 ·32 min 25 s · 7 rozdziałów

To jedna z tych spraw, która pokazuje nam do czego człowiek jest zdolny, gdzie ze zdziwienia przecieramy oczy. Chyba podwójnie szokuje i budzi zdumienie także to, że ta opowieść dotyczy naszych rodaków. Zapraszam do wysłuchania 🎧Źródła:https://www.itv.com/news/calendar/2022-11-03/murdered-by-his-mother-what-happened-to-sebastian-kalinowskihttps://www.independent.co.uk/news/uk/crime/sebastian-kalinowski-murder-leeds-child-b2217674.htmlhttps://www.bbc.co.uk/news/uk-england-leeds-62120909https://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/sebastian-kalinowski-murder-trial-live-24537551https://www.itv.com/news/calendar/2022-07-22/videos-show-monster-stepdad-in-training-before-boys-murderhttps://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/jurors-shown-harrowing-footage-sebastian-24296724https://www.itv.com/news/calendar/2022-11-03/murdered-by-his-mother-what-happened-to-sebastian-kalinowskihttps://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/sebastian-kalinowskis-stepdad-andrezej-latoszewski-24222070https://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/sebastian-kalinowski-murder-trial-live-24209916https://www.itv.com/news/calendar/2022-07-25/family-of-murdered-teen-say-monster-mum-should-die-in-jailhttps://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/sebastian-kalinowski-murder-trial-timeline-24226862https://www.itv.com/news/calendar/2022-07-08/mum-accused-of-murder-thought-sons-punishment-beatings-were-normalhttps://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/sebastian-kalinowskis-dad-faces-sons-25425818https://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/full-tragic-story-murdered-sebastian-24551636https://www.itv.com/news/calendar/2022-07-01/up-to-now-i-was-a-really-good-person-killer-stepdad-tells-juryhttps://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/sebastian-kalinowskis-dad-faces-sons-25425818https://www.itv.com/news/calendar/2022-07-07/couple-discussed-wedding-plans-while-in-prison-accused-of-sons-torturehttps://www.dailyrecord.co.uk/news/uk-world-news/man-accused-murder-son-picture-27223664https://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/killer-stepdads-guilt-over-sebastian-24439116https://www.lancs.live/news/uk-world-news/mums-web-lies-cover-up-24566333https://www.examinerlive.co.uk/news/west-yorkshire-news/who-sebastian-kalinowski-15-year-24553647

0:00 · Wprowadzenie 6

Chyba podwójnie szokuje i budzi zdumienie także to, że ta opowieść dotyczy naszych rodaków. Zapraszam do wysłuchania. Dzisiaj przeniesiemy się do Anglii, a dokładnie do miasta Huddersfield w hrabstwie West Yorkshire. Cofniemy się wcale nie aż tak dawno, bo do 13 sierpnia 2021 roku. Tego dnia, kilka minut przed 11 na numer alarmowy zadzwonił pewien mężczyzna. Prosił o pomoc dla swojego pasierba, 15-letniego Sebastiana, który wedle jego słów chyba utonął w wannie i mimo kilku prób wykonania sztucznego oddychania nie reagował. Słychać było, jak mężczyzna w trakcie rozmowy krzyczy do chłopaka.

Kiedy ratownicy dotarli na miejsce, chłopak rzeczywiście był już nieprzytomny. Natychmiast przewieziono go do szpitala, lecz niestety było już za późno. Nie dało się mu pomóc. W wieku zaledwie 15 lat Sebastian Kalinowski zmarł. Nastolatek mieszkał ze swoją matką Agnieszką w Wielkiej Brytanii od 10 miesięcy. W domu szeregowym pod numerem 301 na Leeds Road mieszkał właśnie z matką oraz jej partnerem Andrzejem. 35-letnia Agnieszka Kalinowska i 37-letni Andrzej Latoszewski byli parą prawie 11 lat. Z ojcem Sebastiana kobieta rozeszła się bardzo szybko, praktycznie zaraz po urodzeniu syna.

Gdy chłopczyk miał 4 lata, Agnieszka ze swoim ówczesnym partnerem zdecydowała się opuścić kraj i wyjechać do Anglii. Tam wynajęła pokój właśnie od Andrzeja i później z biegiem czasu to właśnie Agnieszka i Andrzej zostali parą. Natomiast jej syn Sebastian został w Polsce ze swoim biologicznym ojcem. Przez kolejne 10 lat chłopak chodził do szkoły w Kwidzynie i to tam żył i nawiązywał przyjaźnie. Matka była obecna w jego życiu raczej sporadycznie. Nawet nie utrzymywała z nim regularnego kontaktu. Była raczej kimś, kto pojawia się tylko od czasu do czasu. Na przykład, gdy Sebastian miał 11 lat, Agnieszka odwiedziła go, dała mu trzy lizaki i znowu na jakiś czas zniknęła.

Dokumenty sądowe mówią o trzech razach, kiedy na przestrzeni 10 lat matka spotkała się ze swoim synem. Ciężko więc mówić tu o jakiejkolwiek więzi łączącej syna z matką. Kobieta rozpoczęła nowy rozdział w swoim życiu. Ten w Anglii z Andrzejem. Znalazła pracę i miłość. Jej nowy wybranek zabierał ją na różne wycieczki, wspólnie ćwiczyli sztuki walki. Budowali swoje życie z dala od Sebastiana. Kilkukrotnie też przeprowadzili się na obszarze hrabstwa Yorkshire, ale w końcu zadomówili się właśnie w Huddersfield. Oboje pracowali w punkcie gastronomicznym Joe Burger. To, co wydarzyło się później, nie jest dla mnie do końca jasne.

W źródłach pojawiają się jedynie strzępki informacji na temat tego, dlaczego Sebastian ostatecznie zamieszkał z matką. Na pewno odbyła się sprawa sądowa dotycząca przywrócenia Agnieszce praw rodzicielskich, lecz nie wiem dlaczego te prawa zostały jej odebrane lub ograniczone. W późniejszych rozmowach z policją zarówno Agnieszka jak i jej partner utrzymywali, że biologiczny ojciec Sebastiana miał z chłopakiem ogromne problemy i nawet rozważał oddanie go do ośrodka wychowawczego. I to dlatego kobieta, po tylu latach rozłąki, postanowiła zaopiekować się synem. Z drugiej strony członkowie rodziny nastolatka, ci ze strony jego biologicznego ojca, Skwidzyna, w wywiadach podkreślali, że wszyscy wówczas byli przekonani, że ta przeprowadzka dobrze Sebastianowi zrobi, że w Anglii będzie miał większe możliwości i lepszy start w życiu.

Co jednak wtedy tak naprawdę się wydarzyło, pozostaje dla mnie zagadką. Jedno jest pewne, w październiku 2021 roku Agnieszka przyleciała do Polski, aby zabrać syna ze sobą. Dokładnie 4 października opublikowała na swoim Facebooku post, informując, że jest już z synem w drodze do Anglii. Kobieta na początku opowiadała znajomym, że jest Sebastianem oczarowana i że bardzo się cieszy, że z nią zamieszkał. Dla piętnastolatka taka zmiana musiała być jednak przytłaczająca. Do niedawna mieszkał przecież w Polsce. Miał tam szkołę, kolegów. W Wielkiej Brytanii natomiast wszystko było dla niego nowe.

5:12 · Zaginięcie Sebastiana 6

Miejsce, ludzie, a przede wszystkim język. Sebastian nie znał dobrze angielskiego. Trzeba też dodać, że Agnieszka była dla niego praktycznie obcą osobą. Z pewnością więc ten czas był dla niego bardzo ciężki. 19 października chłopak stał się uczniem szkoły North Huddersfield Trust. Na tle rówieśników był wyjątkowo drobny i niski. W ogóle nie wyglądał na swój wiek. Sprawiał wrażenie młodszego. I choć początkowo był bardzo wycofany i zamknięty w sobie, to z biegiem czasu radził sobie coraz lepiej. Wbrew pozorom szybko zaklimatyzował się w nowym miejscu. Nauczyciele mówili, że robił też znaczne postępy jeśli chodzi o język angielski.

Także koledzy byli nastawieni w stosunku do niego raczej pozytywnie i chłopak zaczął nawiązywać pierwsze znajomości. Sebastian był bystry, świetnie radził sobie z matematyką, lubił sport. Oprócz tego był bardzo grzeczny, uprzejmy i zawsze miał uśmiech na twarzy. Chyba właśnie ten uśmiech był jego sposobem na radzenie sobie z trudnościami. Nauczył nawet swoją wychowawczynię polskiego powitania i kobieta codziennie, gdy go widziała, mówiła mu dzień dobry. Sebastian zawsze reagował uśmiechem i kiwnięciem głową z aprobatą, gdy jej wymowa była poprawna. Czasami jednak dało się zauważyć, że chłopak był wyraźnie smutny, trochę też bojaźliwy i nerwowy.

No ale ciężko było mu się dziwić. Zmiana, która nastąpiła w jego życiu, była ogromna. Niejeden dorosły miałby problem z tak szybkim dopasowaniem się do nowych okoliczności. Po przewiezieniu Sebastiana do szpitala szybko okazało się, że chłopak ma wiele różnego rodzaju obrażeń. Praktycznie całe jego ciało pokrywały siniaki, a był to niestety jedynie początek. Mimo wszystko partner Agnieszki wciąż sugerował, że chłopiec utonął. Powtarzał, że gdy znalazł nastolatka w wannie, to jego głowa znajdowała się pod wodą. Do jednej z pielęgniarek natomiast, o nic wcześniej nie pytany, Powiedział, że pasierb był czasem niegrzeczny, ale najgorszą karą w ich domu był jedynie klaps.

Dodatkowo mężczyzna zachowywał się bardzo osobliwie. Śmiał się, próbował żartować, nie wydawał się być szczególnie przejęty tym, co się stało. Policjantom, którzy zostali na miejscu zdarzenia, Czyli w domu Agnieszki i Andrzeja także coś dziwnego rzuciło się w oczy. A mianowicie w łazience, w wannie nie było wody. Kalinowska i Latoszewski dość szybko przestali być jedynie świadkami i stali się głównymi podejrzanymi. Podczas pierwszego przesłuchania Kalinowska głównie milczała. Na każde pytanie odpowiadała bez komentarza. Później jednak zdecydowała się zmienić taktykę i już nie widziała żadnych przeszkód, aby porozmawiać z policjantami.

Wówczas stwierdziła, że w ich domu było raz lepiej, raz gorzej. Przyznała, że jej partner czasami tracił nad sobą panowanie Ale utrzymywała, że w takich momentach jedynie na nich krzyczał. Zeznała, że zdarzyło mu się uderzyć jej syna, lecz miało to miejsce kilka miesięcy wcześniej. Kobieta podkreśliła, że ona sama nie miała nic wspólnego z obrażeniami znalezionymi na ciele jej dziecka. Latoszewski natomiast wciąż twierdził, że Sebastian utonął. Jego obrażenia próbował tłumaczyć tym, że piętnastolatek kilka dni wcześniej spadł z drzewa lub że kilka tygodni temu uderzył go ojciec kolegi.

Śledczy błyskawicznie uzyskali nakaz przeszukania mieszkania przy Leeds Road. W jednej z szuflad w salonie znaleźli dysk. Co prawda pliki, które wcześniej się tam znajdowały zostały usunięte, ale funkcjonariusze szybko je odzyskali. Wtedy odkryli, co tak naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami tego domu i przez jakie piekło przechodził nastolatek. Wszystko wskazywało na to, że już w czasie świąt Bożego Narodzenia w 2020 roku Czyli po niecałych trzech miesiącach od przeprowadzki Sebastiana na wyspy jego opiekunowie zaczęli wykluczać go z jakiegokolwiek życia rodzinnego. Nie zabierali chłopca na żadne wspólne wycieczki ani na spotkania rodzinne.

10:24 · Rodzina Kalinowska 5

Zamiast tego siedział on w swoim pokoju, gdzie każdy jego krok rejestrowała kamera zamontowana w jego sypialni oraz w salonie. Latoszewski i Kalinowska mieli ciągły dostęp do obrazu z obu tych kamer przez aplikację w telefonie. Monitorowali więc, co robi Sebastian praktycznie non stop. Mimo, że Agnieszka początkowo była zachwycona tym, że ma syna obok, To wkrótce w rozmowach z koleżankami zaczęła twierdzić, że nastolatek strasznie kłamie. Policjanci dotarli także do filmu, który 25 stycznia 2021 roku nagrał swoim telefonem Latoszewski. Na tym nagraniu pyta on Sebastiana podniesionym głosem, czy chłopak był w piwnicy.

Potem na niego krzyczy, używając wielu niecenzuralnych słów. Widać, że 15-latek jest przerażony. Następnie Latoszewski szarpie pasierba i zaczyna ciągnąć go za sobą. Chwilę później słychać, jak chłopak krzyczy z bólu, gdy zostaje uderzony uszkodzoną nogą od balustrady. Latoszewski w tym czasie nadal wrzeszczy. Następnego dnia nastolatek nie pojawił się w szkole, a od tamtego czasu było tylko gorzej. Przed świętami wielkanocnymi Latoszewski pojawił się w szkole Sebastiana, gdzie zrobił ogromną awanturę. Miał pretensje do pracowników i krzyczał na nich. Twierdził, że Sebastian kłamie i jest leniwy.

Nauczyciele wspominają, że zarzuty Latoszewskiego bardzo ich zdziwiły, bo ich zdaniem piętnastolatek był wręcz wzorowym uczniem. Ten incydent szybko jednak poszedł w zapomnienie. W kolejnych miesiącach Sebastiana coraz częściej nie było w szkole, ale jego matka zawsze informowała o tym nauczycieli. I tak 19 kwietnia chłopak był nieobecny z powodu bólu zęba, od 25 do 27 maja z powodu złego samopoczucia, 28 czerwca z powodu gorączki, 30 z powodu covida, 12 lipca znowu dokuczał mu ból zęba. Chłopak ponownie pojawił się wówczas w szkole dopiero 20 lipca, a więc nie było go ponad 3 tygodnie.

W tamtym czasie, gdy symptomy koronawirusa były jednoznaczne z obowiązkiem izolacji, nieobecności Sebastiana nie wydawały się być nauczycielom aż tak podejrzane. Dobrze wiemy, że wszystko wtedy stało na głowie. Panował totalny chaos. I to właśnie przyczyniło się do tego, że nikt nie zauważył, że coś bardzo złego dzieje się w domu Kalinowskich. Wszelkie usprawiedliwienia w związku z wirusem dawały szerokie pole do manipulacji w kwestii nieobecności. A Kalinowska i Latoszewski doskonale wiedzieli, że nie mogą dopuścić, aby ktoś zauważył, że Sebastian jest ofiarą przemocy. Wówczas zostałyby poinformowane odpowiednie służby.

Ale też zadziwiająco łatwo przyszło im ukryć to, co się działo w ich domu. Szukali każdej wymówki, aby ukarać nastolatka. Regularnie go bili za drobnostki, takie jak np. skorzystanie z łazienki w nocy czy zostawienie okruchów na podłodze. Twierdzili, że chłopak kłamie, że chodzi na wagary, generalnie, że jest bardzo niegrzeczny. Latoszewski traktował Sebastiana, krótko mówiąc, jak swój osobisty worek treningowy. Kopał go i uderzał. A warto dodać, że był on dobrze zbudowanym mężczyzną, który dodatkowo uwielbiał siłownię i sztuki walki. Czasami na tych nagraniach można było zobaczyć, jak Latoszewski przestaje okładać Sebastiana, aby obejrzeć swoją muskulaturę w lustrze.

14:24 · Traktowanie Sebastiana 8

Mężczyzna wprowadził również dla 15-latka pewien rygor treningowy. Gdy go nie bił, kazał mu wykonywać tysiące pompek i przysiadów. Ciało chłopaka wówczas już pokrywały siniaki i różnego rodzaju otarcia. Ćwiczenia w takim stanie musiały być więc dla niego bardzo bolesne, bo ból sprawiało mu nawet siadanie. Latoszewski używał jednak nie tylko własnych pięści, ale także kabla do przedłużacza, wspomnianej wcześniej nogi od balustrady czy drewnianej listwy z łóżka. Często podczas ćwiczeń chłostał Sebastiana kablem, gdy jego zdaniem chłopak nie dawał z siebie wszystkiego. Czasem też kazał nastolatkowi siedzieć całymi godzinami na krzesełku w swoim pokoju i patrzeć w ścianę.

W tym samym czasie Agnieszka nie zrobiła zupełnie nic, aby chronić swojego syna, aby mu pomóc. Nie obchodziło ją to, że jej dziecku dzieje się krzywda. Nie była tym ani trochę zmartwiona. Zdarzało się, że nazywała je kupą gówna. Co więcej, czasami nawet zachęcała swojego partnera do wymierzenia synowi kary, aż w końcu sama też zaczęła go dręczyć. Gdy Sebastian mieszkał w Polsce, to przez tyle lat nie interesowała się jego losem. I zdaje się, że w Anglii w końcu chłopak także stał się dla niej po prostu problemem. To przede wszystkim Andrzeja. Swojego partnera chciała zadowolić. To jego stawiała na pierwszym miejscu, nie swojego syna.

Latoszewski natomiast miał wręcz obsesję na punkcie ćwiczeń, siłowni, budowania masy mięśniowej i sztuk walki. Często można go było zobaczyć jak trenował w swoim ogrodzie, a razem z Kalinowską uczęszczał na zajęciach Muay Thai. Ponadto na przyrost masy mięśniowej brał sterydy. Jego znajomi wspominają, że mężczyzna był nieprzewidywalny, agresywny i szybko wpadał w gniew. Para nie prowadziła bogatego życia towarzyskiego. Wolny czas spędzali zazwyczaj razem. Pojawienie się nastolatka pewnie więc bardzo zmieniło ich dotychczasowe życie. Latoszewski kazał Sebastianowi zwracać się do niego per pan i od początku okazywał mu swoją wyższość.

Jego niechęć do pasierba z czasem tylko się pogłębiała. Dodatkowo wszystko to miało miejsce, gdy na świecie szalała pandemia, jak już wspominałam. Później głośno mówiło się o tym, że w tamtym czasie często dochodziło do sytuacji, gdzie przymusowa izolacja powodowała, że ofiary po prostu utknęły w domu ze swoimi oprawcami. I tak było też w tym przypadku. Piętnastolatek musiał się czuć jak w potrzasku. Na nagraniu z 1 lipca widać jak Kalinowska, tak naprawdę bez żadnego powodu, rzuca się na swojego syna. Przytrzymuje go wówczas na sofie i wielokrotnie uderza go w głowę pięścią oraz kapciem.

Następnie inicjatywę przejmuje Latoszewski i to on kontynuuje napaść. A na koniec Sebastian otrzymuje ciosy drewnianą listwą w pośladki. Kilka dni później historia się powtarza. Latoszewski i Kalinowska przeprowadzili wtedy także rozmowę o tym, że Sebastian nie może mieć żadnych śladów na twarzy. Matka chłopca użyła dokładnie następujących słów. Jak ta głupa główna ma iść do szkoły, jak tak wygląda? Powiedz mi, z takim ryjem? Przez kilka kolejnych tygodni horror, w jakim przyszło Sebastianowi żyć, trwał w najlepsze. Na nagraniach widać, jak chłopak jest zmuszany do robienia pompek i przysiadów. Każdemu takiemu incydentowi towarzyszą oczywiście przekleństwa i wyzwiska.

Często Kalinowska zwyczajnie się uśmiecha. Zdarza się, że bije syna rurą od odkurzacza. Czasami zupełnie nie reaguje na to, co się dzieje. Potrafi oglądać telewizję czy jeść posiłek, gdy obok niej syn zwyczajnie cierpi. A wielkimi krokami zbliżały się wakacje. Dni, na które większość uczniów czeka z utęsknieniem. Jednak dla Sebastiana oznaczało to tylko tyle, że jego oprawcy nie będą musieli przejmować się tym, że ktoś zauważy siniaki na jego ciele. 31 lipca dochodzi do ataku, który trwa prawie pół godziny. Sebastian otrzymuje ponad sto ciosów. Latoszewski w pewnym momencie aż ociera pot z czoła.

Widać, że jest zmęczony. W tym czasie Kalinowska, jak gdyby nigdy nic, ogląda telewizję i je tosta. Następnego dnia Latoszewski szukał w internecie fraz dotyczących postępowania w przypadku zwichniętego kciuka i sposobów na jego nastawienie. 10 sierpnia na kolejnym nagraniu Latoszewski popycha Sebastiana na łóżko i zdejmuje mu szorty. Widać wówczas, że dolna część pleców i pośladki chłopaka pokryte są czerwonymi pręgami z trupami. To jednak zupełnie nie przeszkadza 37-letniemu mężczyźnie, który znowu sięga po kabel do przedłużacza. Ślady krwi wkrótce pojawiają się na pościeli i spodenkach nastolatka, a także rozpryskują się na ścianę obok.

Policjanci później zabezpieczyli te ślady i potwierdzono, że była to krew piętnastolatka. Tego samego dnia jeszcze kilka razy Sebastian jest bity i kopany. W międzyczasie jest również zmuszany do ćwiczeń. Wtedy chłopak jest już bardzo słaby. Porusza się ostrożnie, jest zgarbiony, oddycha szybko i płytko. Niemniej Latoszewskiego to nie obchodzi. Kolejny atak trwa od 12.20 do 16.10, a więc prawie 4 godziny. Kiedy Sebastian jest zbyt słaby, aby utrzymać się na nogach, Kalinowska go podtrzymuje, a napaść trwa nadal. 12 sierpnia para na siłę wpycha nastolatkowi do ust jedzenie i wodę.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.