Mentionsy Mentionsy
Lucy Phere
Lucy Phere

Morderstwo Elizabeth Olten | Podcast kryminalny

02.09.2021 ·23 min 29 s · 7 rozdziałów · 1 sponsor

Każda zbrodnia jest w jakiś sposób przerażająca, czasami szczegóły tego co sie stało wywołują w nas niepokój i strach, czasami słuchając o motywach ze zdziwienia kręcimy głową. Gdy życie traci osoba, która była tak młoda, że nie zdążyła nawet zdecydować, co chce robić w życiu czy iść na pierwszą randkę, jest to chyba podwójnie tragiczne. Zapraszam Was do wysłuchania szczegółów sprawy morderstwa Elizabeth Olten.#podcastkryminalny #historiekryminalne #zagadkikryminalne

4:52 · Opis Elizabeth Olten 4

Wtedy po raz pierwszy w toku śledztwa padło właśnie imię Alisy i wówczas śledczy postanowili porozmawiać również z nią. Alisa twierdziła, że nie wie gdzie jest Elizabeth. Była bardzo spokojna i starała się pomóc policjantom. Bardzo chętnie z nimi współpracowała i odpowiadała na każde pytanie. W związku z tym, że znaleziony wcześniej w lesie grób znajdował się niedaleko domu, w którym mieszkała wtedy dziewczyna, śledczy zapytali ją, czy może wie coś na ten temat. Ku ich zdziwieniu, Alisa przyznała, że to ona sama go wykopała, lecz nie miała na celu niczego złego. Utrzymywała, że po prostu lubi kopać dziury i chować w nich martwe zwierzęta.

Sierżantowi, który prowadził to śledztwo, jak możecie się spodziewać, wydało się to jednak bardzo podejrzane. Dodatkowo ten grób był takiej wielkości, że idealnie zmieściłoby się tam ciało właśnie małego dziecka. Przyjrzyjmy się teraz trochę bliżej, właśnie samej Alice. Alisa Bustamante w 2009 roku miała 15 lat. Mieszkała w St. Martins ze swoimi dziadkami, którzy mieli pełne prawo do opieki nad nią oraz strojgiem jej przyrodniego rodzeństwa. Matka dziewczyny całe życie zmagała się bowiem z uzależnieniem od narkotyków i nie była praktycznie obecna w życiu swoich dzieci.

Gdy Alisa przyszła na świat, jej matka miała zaledwie 15 lat. Później przebywała w zakładzie karnym oraz miała na swoim koncie historię różnych zarzutów, między innymi prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu czy posiadania narkotyków. Ojciec Alisy również był osobą uzależnioną. Dodatkowo odsiadywał w więzieniu spory wyrok za napaść. Gdy Alisa miała 8 lat, zamieszkała więc z dziadkami właśnie w St. Martins. Dziadkowie starali się ze wszystkich sił, aby zapewnić dzieciom, które znalazły się pod ich opieką, większą stabilizację oraz sprawić, aby niczego im już nie brakowało.

Alisa w nowej szkole była bardzo lubiana, dobrze się uczyła i regularnie chodziła do kościoła. Miała grono swoich przyjaciół i nic nie wydawało się odbiegać od normy. Była zwyczajną nastolatką, a przynajmniej takie sprawiała wrażenie. Jednak mimo tego, że na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko układa się wyjątkowo dobrze, że dziewczyna odnalazła się w nowym miejscu i była w końcu szczęśliwa, to jednak coś niepokojącego działo się już wtedy w jej głowie. W 2007 roku Alisa próbowała popełnić samobójstwo poprzez przedawkowanie środków przeciwbólowych.

8:35 · Zaginięcie Elizabeth 6

Na nadgarstku wycięła sobie wtedy słowo nienawiść. Została wówczas przyjęta na oddział psychiatryczny na 10 dni. Okazało się, że cierpi na depresję i regularnie się okalecza. W tamtym czasie zaczęła systematycznie przyjmować antydepresanty. Po próbie samobójczej coś się w niej zmieniło. Stała się bardziej nerwowa i mroczna. Nie uznawała żadnych autorytetów i roztaczała wokół siebie atmosferę chaosu i niepokoju. Miała również bardzo zmienne nastroje. Alisa zaczęła wtedy nosić mocny makijaż, czarne paznokcie, a długą grzywkę zaczesywała mocno na oczy.

Zaczęła też robić sobie dziwne zdjęcia, na przykład z rozmazaną pomadką tak, że wyglądało to jakby miała na ustach krew lub pozując z przystawionym do głowy palcem, który miał imitować broń. Przyjaciele twierdzą, że dziewczyna często miała pocięte nadgarstki i w ogóle tego nie ukrywała, pokazywała im nawet swoje blizny. Mimo, że Alisa była już wtedy objęta regularną opieką psychiatryczną i brano nawet pod uwagę opcje, Wróćmy jednak do śledztwa w sprawie zaginięcia 9-letniej Elizabeth Olten.

Po rozmowie z Alice'ą śledczy postanowili wystąpić o nakaz przeszukania domu rodziny Bustamante i 23 października wkroczyli do środka. Pokój Alice'y był bardzo ponury i ciemny w porównaniu do reszty domu. Sprawiał bardzo niepokojące wrażenie. Na ścianach bowiem znajdowały się różnego rodzaju napisy. Większość wykonana była długopisem, jednak niektóre wydawały się być napisane krwią. Śledczy znaleźli również pocztówki i listy, które Alisa otrzymała od swojego ojca z więzienia. Na jednej ze ścian widoczny był dziwny obrazek, który przedstawiał jakąś postać.

Była ona narysowana z nacięciami na głowie i ramionach, a obok widniało imię Emma. Pojawiają się więc tutaj pytania, czy Alisa mijała na myśli swoją młodszą siostrę, czy brała pod uwagę, żeby to ją skrzywdzić. Policjanci dotarli również do pamiętnika Alisy. Dziewczyna opisywała tam między innymi to, że chciałaby spalić dom i ludzi, którzy są w środku. Nie wiadomo, czy ten fragment odnosił się do mieszkania dziadków Alisy i całej rodziny, która tam mieszkała. Gdy śledczy dotarli do wpisu z dnia zaginięcia Elizabeth, okazało się, że jest on całkowicie zamazany niebieskim długopisem.

Jedyne co można było początkowo odczytać to ostatnie zdanie, które brzmiało, teraz muszę iść do kościoła lol. Policjanci zarekwirowali pamiętnik do dalszych badań. Gdy podświetlili ostatni wpis, mogli odczytać jeszcze dwa dodatkowe słowa, a były to poderżnąć i gardło. Śledczy postanowili wezwać Alice'ę na przesłuchanie, jednak z początku Nie ujawniać tego, że są w posiadaniu jej dziennika. Wtedy dziewczyna już tak chętnie nie współpracowała. Była raczej cicha i wycofana. Gdy funkcjonariusze w końcu powiedzieli jej, że mają jej pamiętnik i przeczytali także ostatni wpis, to Alisa od razu zmieniła swoje nastawienie i przyjęła pozycję obronną.

Początkowo twierdziła, że rzeczywiście poszła tego dnia do lasu, ale nie zabiła Elizabeth. Utrzymywała, że dziewczynka upadła, uderzyła się w głowę i umarła. Śledczy poinformowali jednak Alice'ę, że autopsja wykaże prawdziwą przyczynę śmierci dziewięciolatki i zadali jej jedno pytanie, czy gardło Elizabeth było podrżnięte. Alisa odpowiedziała, że tak, podczas tego przesłuchania była z nią obecna babcia, która gdy tylko to usłyszała, to zaczęła płakać i wyszła z pokoju przesłuchań. Następnie Alisa opowiedziała śledczym, co dokładnie wydarzyło się tego dnia w lesie.

13:23 · Alisa Bustamante 5

Okazało się, że Alisa poprosiła wtedy swoją młodszą siostrę Emę, aby poszła do Elizabeth I wyciągnęła ją na wspólną zabawę. Potem po prostu wysłała Emę do domu, a małej Elizabeth powiedziała, że ma jej do pokazania coś bardzo zabawnego i zaproponowała, żeby dziewczynka poszła z nią w głąb lasu. Elizabeth się zgodziła i prawdopodobnie nie miała nawet żadnych obaw, bo Alisa była przecież koleżanką jej siostry i często bywała u nich w domu. Elisa szła z dziewczynką około 15 minut, aż obie doszły do wykopanego wcześniej przez nią grobu.

Gdy tylko tam dotarły, piętnastolatka zaczęła dusić Elizabeth. Potem dźgnęła ją około 6-7 razy w klatkę piersiową kuchennym nożem, który ze sobą przyniosła, a na koniec poderżnęła jej gardło. Następnie pochowała Elizabeth w jednym z dwóch grobów, które wcześniej wykopała. Alisa doprowadziła policjantów do miejsca, gdzie zostawiła ciało dziewczynki. Odnaleziono je częściowo pokryte błotem i liśćmi, a częściowo zakopane, zaledwie kilka centymetrów pod powierzchnią ziemi. Autopsja potwierdziła, że Elizabeth zginęła dokładnie w taki sposób, w jaki opisała to wcześniej Alisa.

Policjanci przy użyciu światła niebieskiego byli też w stanie w końcu odszyfrować cały wpis w jej pamiętniku. Brzmiał on. Kurwa, właśnie kogoś zabiłam. Udusiłam. Poderżnęłam gardło i zadźgałam. Teraz jest martwa. Nie wiem, jak się teraz czuję. To było fantastyczne. Tak szybko, jak przezwyciężyłam to uczucie, że o Boże, nie mogę tego zrobić, to teraz jest całkiem przyjemnie, chociaż jestem zdenerwowana i roztrzęsiona. Ok, teraz muszę iść do kościoła, lol. Okazało się, że po zabójstwie Elizabeth, Alisa jak gdyby nigdy nic poszła na zabawę taneczną właśnie do kościoła. W dzienniku dziewczyny odkryto także wpis datowany na tydzień przed morderstwem, w którym Alisa pisała Jeśli o tym nie mówię, to tłumię to i kiedy eksploduje, to ktoś zginie.

W toku prowadzonego śledztwa policjanci rozmawiali także ze znajomymi Alisy. Jedna z jej bliskich koleżanek powiedziała, że Alisa na swoich 15 urodzinach w styczniu 2009 roku oznajmiła jej, że zastanawiała się, jakby to było kogoś zabić. Alisa na swoim koncie na YouTube jako SwojeHobby wymieniła zabijanie ludzi i samookaleczanie. Wrzuciła też filmik, na którym przekonuje swoich braci, aby dotknęli płotu pod napięciem. Przed tym jak chłopcy próbują tego dokonać, pojawia się tekst. To tutaj zaczyna się najlepsze. Zobaczymy jak moi bracia będą cierpieć. Spekuluje się, że Elizabeth mogła nie być tak naprawdę pierwotnym celem Alisy, że może chciała zabić swoich dwóch braci, bo w lesie wykopała przecież dwa groby.

Śledczy są zdania, że te doły zostały przez nią przygotowane co najmniej 5 dni przed zabójstwem Elizabeth. Kiedy policjanci zapytali Alicę, dlaczego zamordowała dziewczynkę, to odpowiedziała, że po prostu chciała zobaczyć, jakie to uczucie kogoś zabić. W listopadzie 2009 roku Alisa po raz pierwszy pojawiła się przed sądem. Została oskarżona o morderstwo pierwszego stopnia oraz posiadanie broni. Mimo swoich 15 lat miała być traktowana jak osoba dorosła. Alisa nie przyznała się jednak do winy. Podczas procesu zeznawał jeden z policjantów, Ten dowód nie został jednak dopuszczony w postępowaniu sądowym, gdyż podczas przesłuchań podobno padły pytania, które nie mogły zostać zadane w sposób legalny podczas przesłuchania osoby małoletniej w stanie Missouri.

18:50 · Śledztwo i przesłuchania 5

W morderstwie drugiego stopnia zazwyczaj brakuje premedytacji i wcześniejszego planu. Wydaje się więc, że działanie Alisy jak najbardziej kwalifikowało się właśnie pod morderstwo pierwszego stopnia, z uwagi na to, że było wcześniej zaplanowane. Po pierwsze, Alisa wykopała groby 5 dni przed morderstwem. Po drugie w dzień zdarzenia wysłała swoją siostrę, żeby tak naprawdę zwabiła Elizabeth. Poza tym 15 minut szła razem z dziewczynką z zamiarem jej zabicia i nie zmieniła swojej decyzji. Jednak aspekty prawne nie pozwoliły na postawienie tego zarzutu i Alisa ostatecznie została uznana za winną jedynie morderstwa drugiego stopnia oraz posiadania broni innej niż palna.

Została skazana na dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 35 latach. Podczas procesu Alisa zwróciła się bezpośrednio do rodziców Elizabeth słowami, nie mogę nawet pojąć przez co teraz przechodzicie, przepraszam za to. Jeśli mogłabym oddać swoje życie, aby przywrócić życie Elizabeth, to bym to zrobiła. Przepraszam. Rodzice Elizabeth oraz duża część opinii publicznej nie była jednak zadowolona z ogłoszonego przez sąd wyroku. Rodzice Elizabeth nie przyjęli przeprosin. A później matka dziewczynki wytoczyła Alice'ie proces o spowodowanie śmierci, gdzie zażądała od niej ponad 5 milionów dolarów odszkodowania.

Było to zabezpieczenie w razie gdyby Alice'a kiedykolwiek w przyszłości chciała czerpać jakiekolwiek korzyści finansowe z tej sprawy, np. poprzez udzielanie wywiadów czy zgodę na nakręcenie filmu. Matka Elizabeth mówi wprost, że nienawidzi Alisy i że dla niej jest ona potworem. Ojciec Elizabeth, który podczas procesu nadal przebywał w więzieniu, napisał nawet do sądu list, w którym prosił o przyznanie Alisie maksymalnego wymiaru kary. Nie mógł zrozumieć, dlaczego dziewczyna miałaby mieć kiedykolwiek możliwość wyjścia na wolność, podczas gdy odebrała jego córce życie i jakąkolwiek przyszłość w wieku zaledwie 9 lat.

W trakcie postępowania przed sądem, obrona kładła spory nacisk na aspekt złego stanu psychicznego Alisy. Wykonano także wiele badań i testów, które potwierdziły, że dziewczyna cierpi na ciężką depresję i zaburzenie osobowości borderline. Obrona utrzymywała, że zwiększona dawka antydepresantów, które Alisa wtedy przyjmowała, mogła spowodować wzmożoną agresję i przyczynić się do popełnienia przez nią zbrodni. Alisa przyjmowała wtedy Prozac, którego jednym ze stwierdzonych skutków ubocznych jest zwiększenie agresji. Skutki uboczne tego leku były nawet później podstawą do wprowadzenia ograniczeń w jego stosowaniu u dzieci i młodzieży.

Oskarżyciel jednak twierdził, że nie ma jednoznacznych dowodów w literaturze medycznej i naukowej, które mogłyby wskazywać, że prozak mógł przyczynić się do popełnienia morderstwa przez osobę, która go zażywała. W 2014 roku Alisa wniosła apelację od zasądzonego wcześniej wyroku, jednak została ona odrzucona przez sąd. Nawet obecnie spotyka się na forach internetowych wiele głosów wspierających Alisę. Niektórzy wierzą, że dziewczyna ma jeszcze szansę, żeby zacząć nowe życie i powinna zostać wypuszczona już z więzienia. I to już wszystkie fakty, które przygotowałam dla Was odnośnie tej sprawy.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.