Mentionsy Mentionsy
Lewackie Pitolenie
Lewackie Pitolenie

Mądrze Gada 5: Marek Cyzio o Ameryce

11.11.2024 ·1 godz 27 min · 14 rozdziałów

Send a textAmeryka pojawia się w naszym podkaście dosć często. I głównie na nią narzekamy. Ale może jednak niesłusznie? Może pora dla odmiany oddać głos komuś, kto wie o czym mówi?Nasz dzisiejszy gość Marek Cyzio mieszka w USA od ćwierć wieku. Pytamy go o to, jak to się stało że wygrał Trump ale również o to, jak wygląda codzienne życie w USA. Na ile to, co widzimy w filmach i serialach ma przełożenie na rzeczywistość?Rakietowy blog Marka znajdziecie tutaj: https://florydziak.comW podkaście wykorzystano fragment wypowiedzi Trumpa oraz fragment piosenki Andrzeja Rosiewicza "Trumping and Jumping"* * * Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy. Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada. Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą: Alex Cetera - archeolog z Londynu Magdalena Lasota - fotografka i przedsiębiorca z Wrocławia Adam "Beret" Mańczuk - nomad, żeglarz, hippis i programista pomieszkujący wszedzie po trochu. Tomasz Oryński - niezależny dziennikarz i kierowca ciężarówki mieszkający w Helsinkach Maciej Przybycień - dawniej redaktor prasy polonijnej a dziś barman i programista żyjący w Edynburgu Dariusz Wójcicki - project manager z branży IT mieszkający w Warszawie W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.Kontakt: [email protected]

Dzień dobry, witam Was w kolejnym odcinku filmu. Witamy wszystkich w kolejnym odcinku naszego podcastu. Naszym gościem dzisiaj jest mój przyjaciel Marek Cyzio, który od ćwierć wieku mieszka w Ameryce i jest takim combo, jest i Polakiem i człowiekiem z Florydy. Już od jakiegoś czasu chciałem go zaprosić, bo pojawia się u nas ten temat Ameryki często i marudzimy sobie na tą Amerykę i pomyślałem, że fajnie by było, żeby porozmawiać z kimś, kto tam po prostu mieszka i powie nam, czy my jesteśmy debile i nie wiemy o co chodzi, czy może jednak trochę mamy racji.

No a tak się akurat złożyło, jak pewnie słyszeliście, że to może być bardzo dobry moment, żeby pogadać o Ameryce. Dlatego bardzo się cieszę, że Marek znalazł dla nas chwilkę. Cześć. Cześć. Chciałem tylko od razu dodać, że moje opinie będą tendencyjne, ponieważ nie żyję tak jak typowy Amerykanin, więc to jest pierwszy problem. A drugie, jestem zagorzałym demokratą, w związku z czym mogę się źle wypowiadać na temat najnowszych wyborów. No właśnie, skoro o wyborach mowa, to ja może zacznę od takiego pytania, które tutaj wszystkim nam w Europie się na usta ciśnie. Co do kurwy? To jest dobre pytanie.

Ja ci powiem tak, a właściwie wszystkim. Byłem w szoku, nadal jestem w szoku, już troszeczkę chyba lepiej. To, co można powiedzieć tak naprawdę, to jest to, że nikt nie zauważył tego, że ludzie są wkurwieni. A może inaczej, wszyscy zauważyli, ale nie rozumieli, dlaczego są wkurwieni. A ludzie są wkurwieni dlatego, że jest dobrze, a chcieliby, żeby było lepiej. Bo to mniej więcej tak to wygląda. W tej chwili w Ameryce bezrobocie jest rekordowo niskie, giełda szaleje, ceny domów rosną. Generalnie jest dobrze, po prostu jest dobrze. Ceny samo spadają akurat w tej chwili, bo troszkę się uspokoiły po tym szaleństwie z covidem. Problem jest taki, że to Większość społeczeństwa jest wykluczona z tego dobra, bo żeby cieszyć się z tego, że akcje rosną do góry, trzeba je mieć, prawda?

W związku z czym, jeżeli chcesz żyć na pracę minimalną, to musisz pracować na dwa etaty po prostu. No właśnie, bo wiesz, ja tak trochę ci będę wschodził w słowo, ale miałem taki pomysł, żeby tak się rozprawić z takimi różnymi mitami krążącymi po Europie na temat Ameryki. No i jest taki bardzo popularny mem, jak pan w ładnym garniturze mówi dziewczynie, że Dzięki naszej polityce ekonomicznej jest rekordowa ilość miejsc pracy, a ta laska ma koszulkę z McDonalda, czapkę z Burger Kinga i torbę z tego, z DoorDash i mówi tak wiem, mam trzy z nich i dalej nie jestem w stanie związać końca z końcem. Czyli ten mem jest prawdziwy. Niestety tak. Problemem jest to, że na obecnej dobrej sytuacji ekonomicznej zarabia bardzo niewielka część społeczeństwa, natomiast reszta, znacząca większość społeczeństwa cierpi i jest im ciężko utrzymać koń z końcem.

To można zobaczyć po tym, że jest coraz więcej ludzi mieszkających z rodzicami, coraz więcej ludzi wynajmujących wspólnie mieszkania, ponieważ nie stać ich na samodzielne. Samochody są coraz starsze, dlatego że ludzi nie stać na nowy samochód. Generalnie wcale nie jest dobrze, pomimo tego, że wszystkie wyniki makroekonomiczne pokazują, że jest wspaniale, że w ogóle Ameryka się rozwija, jest przepięknie. Czyli dochodzimy do drugiego mitu, najprawdopodobniej jednak nie mitu, że rozwarstwienie społeczne w Ameryce jest straszne, jak w jakichś afrykańskich czy azjatyckich krajach. Wiesz co? Tak, tak. Jest z tym, że to trudno powiedzieć, jak to wygląda. Widzisz, to też jest mój problem, bo ja żyję w bańce. Ja żyję na bogatym osiedlu ludzi, którzy mają dobre prace.

Sporo jest wojskowych, to wojsko jednak dość dobrze zarabia tutaj. A jeżeli nie wojskowi, to to są ludzie, którzy pracują w firmach wokół wojska, które oczywiście, wiesz, zarabia się wspaniałe pieniądze. Mieszkam w okolicy, która generalnie jest bogata, to znaczy tutaj jednak są te, taki standardowy samochód to jest Lexus, po prostu nic poniżej praktycznie nie jeździ. Więc jak na to patrzę, to się wydaje, że wszystko jest wspaniale, jest dobrze, wszystkim jest, wiesz, restauracje zapchane po brzegi, trzeba godzinę czekać, żeby się dostać na kolację w ciągu weekend, czasami dłużej. Więc to tak wszystko się wydaje wspaniale, ale jak tylko się odjedzie troszkę dalej, to się okazuje, że jednak jest znacznie gorzej. Jest olbrzymie połacie, są tych takich bidadomków, domków takich, jak się nazywają, przenośnych. Marek Cyzio o Ameryce.

Marek Cyzio o Ameryce. Marek Cyzio o Ameryce. Marek Cyzio o Ameryce. Marek Cyzio o Ameryce. Marek Cyzio o Ameryce. Więc nie jest wcale tak pięknie, jak by się wydawało. No właśnie, a bo tak troszkę jeszcze zaczęliśmy od tego Trumpa, to pokręćmy się troszeczkę w bułko, bo mówiłeś, że ludzie są źli, ale też... Jest taki mit, że Amerykanie są źle wykształceni i ja oczywiście tutaj taki zrobię od razu zastrzeżenie, że ja wiem, że są świetnie wykształceni Amerykanie również, natomiast z tego, co udało mi się wyczytać, to w Ameryce jest tak, że ci, którzy rokują, że tak powiem, mogą liczyć na jakieś stypendia, super wykształcenia i tak dalej, a ci nieco gorsi po prostu

Najlepszy przykład to jest z historii. Wiele lat temu w Ameryce był podatek, który płaciłeś po śmierci. To się nazywało estate tax. To chodziło głównie o to, żeby nie powstawały królestwa, żeby dzieci nie dziedziczyły całego majątku, żeby nie powstawały takie bogactwa jak np. w Anglii, gdzie ludzie dziedziczą majątek. Zresztą chyba teraz też mają ten podatek. Przez pewien czas było tak, że wiesz, że powstawały ci lords, którzy byli superbogaci, ich dzieci dziedziczyły tę olbrzymi ilość ziemi. Nie, no to oczywiście, że dalej tak jest. Tylko teraz to się robi jakoś tam okrężnie jakimiś trustami i kontami w rajach podatkowych. No więc w Stanach był ten podatek, to było chyba 40 czy 50 procent i to było dopiero jeżeli wartość tego estate była tam rzędu kilkudziesięciu milionów dolarów, więc to wiesz, to dotyczyło bardzo niewielkiej ilości bardzo bogatych ludzi.

Natomiast na przykład obserwuję tutaj, jak w Finlandii właśnie, jak tu nawet w szkołach są takie lekcje, gdzie dzieciaki już nawet takie chyba dziesięcioletnie uczą się wyłuskiwać jakieś bzdurne wiadomości. Uczą się samodzielnie sprawdzać, czy coś jest wiarygodne i tak dalej. I no edukacja w takich kwestiach jest bardzo ważna. Widzę też na przykład taką dobrą robotę robią tu media publiczne, jak tłumaczą ludziom różne takie skomplikowane zagadnienia. Czy w Ameryce coś takiego jest? Bo wiesz, no jest niby ten NPR, to jest taki niby chyba odpowiednik BBC, ale z tego, co słyszałem, to to jest takie niszowe dla hipsterów, intelektualistów. Zwykły taki rednek przysłowiowy tego nie słucha, nie?

I pytał się, czy od kiedy Polska nie jest już częścią Związku Radzieckiego, to czy dalej mówimy po rosyjsku, czy możemy już po angielsku jak wszyscy. To było pierwsze pytanie, które mi zadał. Natomiast z tą Ameryką, to ja mam troszkę inny problem. Bo to wychodzi na to, że oni nie znają nawet troszkę własnej historii. I tu ci powiem moją drugą anegdotkę. Jak kiedyś wziąłem dwóch autostopowiczów, jakichś studentów amerykańskich, no to ci moi autostopowicze, oni chyba byli takimi, na których wzorowano te wszystkie kawały o głupich Amerykanach, bo oni tacy byli właśnie, że taka była wiadomo gadkarz matka. Ja tam pytałem, aha w ogóle to oni byli, pytali mnie na przykład, czy nie jest upokarzające, że my w Europie musimy jeździć takimi małymi ciężarówkami, a to był Arctos z największą kabiną, taki super luksusowy, nie?

Więc wiesz, to jest akurat częścią, no przecież chyba bardziej podstawowo historii Ameryki to się nie da niż George Washington. Ale z drugiej strony ja też nie wiedziałem, że George Washington miał jakieś powiązania z miasteczkiem Washington w Szkocji. No ale na przykład mogłeś wiedzieć, że np. Nowy Jork nazywa się Nowym Jorkiem dlatego, że gdzieś kiedyś był Stary Jork, prawda? Dlatego, że był Stary Jork, tak, dokładnie. To jest tej klasy wiadomość. Ja mieszkam w sumie w śmiesznej lokalizacji, bo nazywa się Melbourne i wbrew pozorom wszyscy zawsze myślą, że Melbourne, Australia powstało od Melbourne, Florida, a akurat powstało w zupełnie odwrotną stronę, Nazywano naszą miejscowość potem jak Melbourne, Australia istniała i pierwszy nasz postmaster był właśnie z Australii, przyjechał tutaj i dla jego cześć tą dziurę nazwano Melbourne, Florida. Więc to też taki ten... Ale to też oczywiście większość ludzi nie wie.

21:15 · Kwestia wykształcenia i polityki 1

Nie można mówić, to jest tak, że w Ameryce jest źle, w Europie jest dobrze, bo tak naprawdę wszędzie ta edukacja jest dostosowana do tego, do możliwości umysłowych tych ludzi. Może problemem jest to, że ci ludzie tutaj są głupsi, cholera wiem, może statystycznie jest tak, że te dzieci są jakieś takie tępe tutaj, wiesz, może to jest wynik tego hołów subnego tych emigrantów, którzy tu przyjechali. Trudno mi powiedzieć, może wcale tak nie jest. Ale te opowieści o tym, że Amerykanie są źle wyedukowani, to nie jest do końca tak. A już na pewno to nie jest wpływ tego, nie widzę wpływu tego na politykę. Ale wiesz, to może troszeczkę z innej strony, bo Ameryka, chcąc nie chcąc, ma bardzo duży wpływ na świat, prawda, na to, co się dzieje na świecie.

24:04 · Dominacja Ameryki i jej wpływ 2

Taki mem był w internecie, że jakiś Amerykanin mówi, a czemu wy się tak interesujecie tą Ameryką, przecież tak tu nie przyjedziecie, nie? No i ktoś mu odpisał, a googlałeś sobie mapa wszystkich amerykańskich baz wojskowych na świecie i wkleił tą mapę, nie? Więc no coś, coś w tym jest. Ale wiesz, ja też mam wrażenie, że ta Ameryka jest tak dominująca między innymi też kulturowo. Poza tym no my sobie tu w Europie nie zdajemy sprawy z tego, że to jest taki wielki kraj, że tam masz w zasadzie wszystko. Czy chcesz na wakacje pojechać na plażę pod palmami, czy gdzieś się jakiś tam Marek Cyzio o Ameryce

Więc oni po prostu myślą Amerykom, gdzie również przykładają tak jakby te amerykańskie standardy do reszty świata. I wiesz, ja tu troszeczkę tego nie bronię, bo to jest troszeczkę tak jak na przykład kiedy jakiś Brytyjczyk już się zdarzy, że chce się nauczyć jakiegoś języka innego niż angielski, no to wszędzie gdzie wyjeżdża, To wszyscy chcą z nim mówić po angielsku, żeby ćwiczyć na nim ten angielski. Jest mu trudno. I to myślę, że to jest troszkę podobna sytuacja dla Amerykanów, że oni o świecie nic nie wiedzą, a my, choć oczywiście ja sobie zdaję sprawę, że te wszystkie filmy i seriale I książki i cała ta popkultura to jest jednak, wiadomo, obraz fikcyjny. No to jednak on jest bardzo głęboko ugruntowany w tych amerykańskich realiach, więc mi się wydaje, że my chyba o Ameryce troszkę wiemy niż przeciętny Amerykanin o innych krajach.

26:05 · Wojsko i biznes w Ameryce 4

Tak, ale słuchałem twojego teraz tego monologu i to, co jednak jest najważniejsze, czego jakoś ludzie nie zauważają, to Ameryka jest krajem wojowniczym. To jest pierwsza rzecz. To jest najważniejsze. Marek Cyzio o Ameryce. Names mentioned. Z punktu widzenia europejskiego to są olbrzymie pieniądze, ale z naszego punktu widzenia to są dosłownie grosze. W porównaniu z tym ile zarabiamy teraz na broni, zresztą sama Polska, popatrz ile Polska kupiła, F-35, Apache, czołgi, Patrioty, to przecież to są...

Tutaj akurat patrioty są w moich okolicach produkowane, w związku z czym wiem, że Lockheed Martin, który robi je, po prostu gorączkowo szukał pracowników. Zatrudniali praktycznie każdego, żeby tylko znaleźć kogoś, żeby robili te patrioty dla Polaków. Więc to jest niesamowity przemysł. Ameryka od lat prowadzi nieustannie wojny, w związku z czym masz znaczącą część społeczeństwa, która albo służyła w wojsku, albo służy w wojsku, albo będzie służyła w wojsku. Następnie to powoduje, że całe podejście do wszystkiego, także do biznesu, kiedy ci ludzie potem, wiesz, to są, bo jak sobie możemy wyobrazić, są albo ci, którzy rządzili, albo ci, którzy byli rządzeni, no nie? Ci, którzy byli rządzeni, wykonują rozkazy tak samo w pracy, jak wykonywali rozkazy w wojsku.

A ci, którzy rządzą, po prostu umieją bardzo efektywnie zmuszać do pracy tych swoich podwładnych, no bo po prostu są nauczeni z wojska tego, że ci ludzie powinni natychmiast wykonywać ich rozkazy i bez żadnego gadania, bez żadnego pytania się dlaczego. W związku z czym, pod tym względem, wiesz, tego się nie zauważa w USA, ale USA jest niesamowicie zmilitaryzowanym krajem. Tak jak ci powiedziałem, ja mieszkam na osiedlu, na którym chyba jest 80% wojskowych. I to rano widzę tylko tych ludzi ubranych w te swoje panterki, wsiadających do samochodu i jadących do bazy wojskowej. Mój sąsiad naprzeciwka pracuje dla wojska. I po prostu to jest coś niesamowitego tutaj pod tym względem, jak bardzo Ameryka jest militarna, jak bardzo wszystko się kręci wokół wojska tutaj.

Szczególnie w tej okolicy, która jest praktycznie w 100% wojskowa. A powiedz mi, to jest taka troszkę dygresja, ale ja kiedyś pracowałem w taki sposób, że dostarczałem tam pocztę amerykańskim statkom wojskowym, które były w Szkocji na jakichś ćwiczeniach i tam gadałem z tymi żołnierzami, tam któregoś kiedyś gdzieś podwiozłem i on mi zadał takie pytanie, czy to prawda, że w Wielkiej Brytanii ludzie nie podchodzą do żołnierzy na ulicy i nie dziękują ich za ich służbę? No to mnie trochę zaszokowało, to znaczy, że w Ameryce to tak się robi? Tak. Tak, ja wielokrotnie widzę, że na przykład jest ktoś w mundurze w sklepie i potrafią starsi ludzie podejść i powiedzieć thank you for your service.

31:48 · Problem opieki zdrowotnej w USA 1

Okazywane bardzo tendencyjnie, zawsze się pokazuje to najgorsze albo najlepsze, a tak naprawdę to wszystko jest dużo bardziej skomplikowane. I jak większość ludzi, no to wiadomo, że my ten obraz Ameryki to mamy głównie z jakichś tam filmów i tak dalej, no i ja sobie oczywiście zdaję doskonale sprawę, że to jest wszystko, no to jest fikcja. Z drugiej jednak strony, no tak jak z tym Breaking Bad na przykład, z tym śmiesznym komiksem, no Breaking Bad w Wielkiej Brytanii by nie powstał, bo cała ta historia, ona musi być wiarygodna, ona musi być jednak oparta o coś jak... Na przykład masz w filmie scenę, w której ktoś krzyczy, nie wzywajcie karetki, bo nie będzie mnie stać, żeby za nią zapłacić. To znowu, no coś taka scena nie miałaby sensu w jakimś filmie europejskim, prawda? Więc do pewnego stopnia jednak ten strach wśród ludzi jest.

39:45 · Strzelaniny i bezpieczeństwo 4

No nie, sobie raportujesz te zyski i nagle przychodzi jeden facet, który nie zapłacił. Nie zapłacił 150 tysięcy, nie tych 20 tysięcy, prawda? No bo cena, ta rate jest 150 tysięcy. Co robisz? Odpisujesz sobie od podatku, mam stratę 150 tysięcy, zaraz ktoś mnie nie zapłacił. W tym momencie całe twoje zyski za rok idą w trzy dupy, nie płacisz podatku, jesteś szczęśliwy. I moim zdaniem tak działają w tej chwili szpitale, że wiesz, bo one cały czas te szpitale zatrudniają nowych ludzi, budują nowe budynki i cały czas są na deficycie, cały czas według podatku oni cały czas tracą pieniądze. Ja myślę, że to nie jest tylko specyficzne dla Ameryki. Patologie się pojawiają na styku tych prywatnych z publicznymi usługami. Ja tutaj niedawno właśnie czytałem o tym, dlaczego w Szkocji autobusy są tak piórańsko drogie do tego stopnia, że bilet pojedynczy na autobus potrafi kosztować więcej niż bilet całodniowy na całą sieć tej firmy.

I że bierze się to stąd, że emeryci w Szkocji mają za darmo, oni mają taką kartę i po prostu skanują tą kartę i rząd potem tym firmom autobusowym płaci za tych emerytów, ale płaci im po stawkach biletu jednorazowego. Aha, no tak, to ma bardzo duży sens. Oczywiście to musi być bardzo drogie, żeby... Teraz wiem, dlaczego nie jeździliśmy autobusami w Szkocji. Chcieliśmy, jak zobaczyłem cenę, to mówię, że pójdę piechotą. Ale to tak, idźmy troszkę dalej tym tropem tego, co się ogląda w filmach, więc powiedz mi, czy wszyscy tam latają z giwerami i strzelają do siebie? Nie, raczej co drugi. Poważnie nie. Wiesz co, to znowu następna anegdota. Mój przyszły, wtedy jeszcze przyszły zięć, teraz obecny zięć przyjechał pierwszy raz do Ameryki z moją córką i tam pyta się właśnie nas jak to jest z tymi pistoletami, czy jest bezpiecznie to i tak dalej.

Natomiast nie jest tak, że to trzeba cały czas uważać, że ktoś się zastrzeli, prawda? Prawdopodobieństwo na to jest raczej niewielkie. Z drugiej strony jednak te statystyki pokazują, że Ameryka jest w czołówce wraz z jakimiś krajami Trzeciego Świata i Ameryki Łacińskiej w ofiarach strzelanich, chociaż w większości są to jakieś samobójstwa, wypadki przypadkowe i przemoc domowa. Natomiast ja pamiętam taką dyskusję, kiedyś miałem z wielkim zwolennikiem dostępu swobodnego do broni. No i ta dyskusja się toczyła wokół tego, że amerykańscy policjanci przyjechali do Koleżu Szkockiej Policji na taki kurs, gdzie uczyli się jak zatrzymać podejrzanego, nie zastrzyliwując go, nie? Bo okazuje się... To jest możliwe w ogóle?

No właśnie okazuje się, że jest możliwe i on wtedy mówi tak, tak, bo coś tam prawda, ale że ci Szkoci tak ryzykują, że oni bez tej broni próbują ich zatrzymać i tak dalej. Ja wtedy dokopałem się takich statystyk, które sprawdzałem. Teraz oczywiście, to było lata temu, musiałbym poszukać, bo być może się mylę, ale to był mniej więcej taki rząd wielkości, że amerykański policjant ma chyba 240-krotną więcej szansy tego, że zginie na służbie, niż szkocki nieuzbrojony policjant. No i wiadomo, że to inaczej będzie w jakimś tam miasteczku na Alasce, jak rodem z tego serialu o lekarzu, a inaczej pewnie w jakimś Detroit, ale jednak ta ogólna statystyka pokazuje, że ta Ameryka nie wydaje się być taka bezpieczna.

49:44 · Kultura samochodów i osiedli 2

Tak, tak. Dlatego, ale na rowerach bardzo często, na przykład na rowerach jeździmy wieczorami do restauracji. To jest praktycznie nasza taka typowa, typowy sposób jedzenia, że nie używamy samochodu, tylko jedziemy rowerami do restauracji. Ja jestem generalnie dość zielony, jak pewnie wiesz, bo jeden samochód mam całkowicie elektryczny, drugi w pół elektryczny, ale do tego i tak jeszcze wolę jeździć rowerem zamiast samochodami. A powiedz mi taką rzecz, jest też problem, o którym się często mówi, rasizmu w Ameryce. I ja na przykład zauważyłem, że ta narracja rasizmu ona się przelewa na przykład do Wielkiej Brytanii, gdzie jak wiadomo też jest dużo kolorowej części społeczeństwa, ale tamten rasizm zwykle był jakiś inny, a teraz się to kalkuje z Ameryki, co zresztą też

Taki przykład mi teraz przyszedł do głowy, to stare polskie słowo murzyn, które kiedyś nie było w nim nic złego, a teraz przez to, że jakoś się ludziom ubzdurało, że to jest to samo, co amerykańskie nigger, to nagle to słowo jest złe i nie wolno go używać. I tutaj tak cię zapytam, bo parę osób mi powiedziało, że Ameryka udaje, że nie ma tego rasizmu. Ale jednak te wszystkie społeczności żyją obok siebie, bardzo mało się mieszają. I nawet jak znowu tu się odniosę do tej popkultury, na przykład bardzo często jest tak, że w jakichś serialach jak są postacie, no to czarny będzie miał czarną dziewczynę, a biały będzie miał białą dziewczynę, ale już na przykład Azjata i biały...

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.