Mentionsy Mentionsy
Lewackie Pitolenie
Lewackie Pitolenie

Lewackie Pitolenie o podatkach i skarbówce.

10.11.2025 ·1 godz 9 min

Send a textJest taki stereotyp wąsatego Janusza, polskiego biznesmena, który tylko cwaniakuje i kombinuje jakby tu nie płacić podatków. Jest to stereotyp niesprawiedliwy - nie tylko krzywdzący dla wielu wąsatych Januszy, ale również dlatego, że prawdziwe przewały robi się na tych najwyższych poziomach biznesów. Ale co do jednego się chyba zgadzamy: Brzydko jest niepłacić podatków. Ci którzy płacą za mało podatków powinni ponieść karę. I od tego są odpowiednie służby. A co jeśli ktoś płaci za dużo podatków? Czy wtedy dostanie nagrodę za bycie przykładnym obywatelem? Otóż nie. Co więcej, może się zdarzyć, że służby szantażem będą wymuszać zapłacenie podatków czy składek, które się państwu nie należą. Dlaczego? A bo kontrolerka ma akurat jakieś normy do wyrobienia. Taką przygodę ma za sobą na przykład #Magda, która, choć stara się jak może aby być wobec państwa w porządku, z roku na rok ma o polskich urzędnikach ze skarbówki czy ZUS coraz gorsze zdanie. W tym odcinku #Tomek miał okazję posłuchać jak wygląda w praktyce prowadzenie biznesu w warunkach, kiedy nigdy nic nie wiadomo, bo nie dość że prawo zmienia się jak w kalejdoskopie to jeszcze na koniec i tak jedna decyzja oparta o widzimisię urzędnika może położyć firmę na łopatki. Zapraszamy! Wspomniana przez Tomka akcja milionerów brytyjskich nawołujących do opodatkowania ich majątku: https://patrioticmillionaires.uk/latest-news/millionaires-urge-mps-tax-us-the-super-rich-to-avoid-cuts-and-invest-in-britainSłynny wrocławski znak  - totem: https://polska-org.pl/foto/4711/Wroclawskie_glupoty_i_dziwactwa_Wroclaw_4711026.jpgW podkaście wykorzystano fragment ściezki dźwiękowej z filmu "Meet Joe Black". * * * Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy. Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada. Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą: Alex Cetera - archeolog z Londynu Magdalena Lasota - fotografka i przedsiębiorca z Wrocławia Adam "Beret" Mańczuk - nomad, żeglarz, hippis i programista pomieszkujący wszedzie po trochu. Tomasz Oryński - niezależny dziennikarz i kierowca ciężarówki mieszkający w Helsinkach Maciej Przybycień - dawniej redaktor prasy polonijnej a dziś barman i programista żyjący w Edynburgu Dariusz Wójcicki - project manager z branży IT mieszkający w Warszawie W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.Kontakt: [email protected]

Na pewno, bo to wiesz, bo to jest... Tylko że pamiętaj, że ja jestem małym przedsiębiorcą i wszystko tak naprawdę... To do tego jeszcze chciałem wrócić. Tak, ja jestem małym przedsiębiorcą, nie jestem dużym, więc dla mnie taki wydatek może być poważnym wydatkiem, bo nie wiem, jeżeli jest to firma typu, nie wiem, Tauron, Orlen czy inne, to może oni nawet tego nie zauważą, tak? No ja bym zauważyła, bo dla mnie jest to wydatek, tak? Więc jest troszeczkę inaczej to. Natomiast ja się nie dziwię, że mali przedsiębiorcy oszukują. Znaczy inaczej, dziwię się, jeżeli robią to na bezczelnego. Nie dziwię się, jeśli robią jakieś drobne machlojki, bo patrzą na to, co się dzieje na rurze.

Natomiast mi o to chodzi, że w Polsce na stacji benzynowej standardowym pytaniem poza, czy chce pan hot-doga i czy ma pan karty, nie wiem, tam witaj, żegnaj czy jaką, to jeszcze jest, czy pan chce oszukać i wpisać nieprawdę. To jest po prostu standardowe pytanie na polskiej stacji benzynowej. To może tak postawić taką panie urzędniczko i niech ona patrzy, nie? Ale wiesz co, jak ja patrzę na przykład na Orlenie, czy na Shellu tak samo, bo ja z reguły mówię, znaczy z reguły, ja zawsze mówię, żeby wpisywali numery i ja widzę, że oni sprawdzają numery samochodu, które tankował. To nie jest tak, że tylko oni po prostu się pytają, czy ja chcę, żeby wpisać, czy ja nie chcę, żeby wpisać. Ja to mogę powiedzieć, że no pewnie moje doświadczenie jest akurat to mniejsze, bo ja to wiesz, 10 lat temu jeździłem przez Polskę kilka razy tym służbowym samochodem, ale do dziś mi się to wyryło w pamięć, że jest to jedyny kraj, w którym niejako standardowo mnie o to pytali, kiedy brałem paliwo na fakturę.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.