212. Droga do wyborów kontraktowych
Projekt finansowany przez Urząd ds.Kombatantów i Osób Represjonowanych.Rozmowa z 1 lutego 2019 roku rozpoczęła się od omówienia paryskiej broszury z 1987 roku, w której ukazała się relatywnie obszerna wzmianka o związkach Leszka Moczulskiego z nurtem niepodległościowym i wymienione zostały, obok nazwiska generała Abrahama, nazwiska wysokich oficerów Armii Krajowej - szefów oddziałów w Komendzie Głównej. 00:01:45 Sformułowanie pytania 00:04:52 Zwrócenie uwagi na dwie obszerne (choć stronnicze) publikacje w krakowskim "Życiu Literackim" (w latach: 1987 i w 1989) nt. Konfederacji Polski Niepodległej. 00:07:36 Powrót do omawiania wydarzeń politycznych od 1985 roku do wyborów 1989 roku, w tym ówczesnej linii politycznej KPN - kwestie te zostały przedstawione jeszcze razw sposób uporządkowany i uzupełniony o nowe elementy. 00:42:21 Autor ponownie wrócił do jednego z wątków omawianych wcześniej, a mianowicie do polityki rządu Rakowskiego. Omówił też plany gospodarcze rządu Messnera oraz nawiązał do Planu Balcerowicza. Ten drugi fragment rozmowy dotyczył więc głównie kwestii gospodarczych.
Prawdopodobnie tak wąskie grono, że nie było tam Rakowski wprawdzie już został zaprowadzony do biura politycznego. I zaraz potem, we wrześniu, zostaje premierem. Przy czym Rakowski był znienawidzony przez Solidarność, ale w PZPR Rakowski był uważany Za takiego człowieka, który się łatwo z Solidarnością dogada i to tak wygląda jakby przywództwo PZPR nie zdawało sobie sprawy z tego bardzo ostrego konfliktu między Rakowskim a Solidarnością.
Dlaczego ten konflikt był bardzo ostry? Rakowski jako naczelny polityki starał się Stworzyć wokół siebie aurę człowieka takiego bardzo liberalnego. Brylował w tych takich liberalizujących środowiskach warszawskich, takich półopozycji, wychodzących się z PZPR-u, ale już będących tak no jakby w połowie drogi między opozycją chorowską a PZPR-em. Siostra Majki, która siedziała Jakąś panią z tego właśnie środowiska wspominała, że ta jej mówiła wprost, no tak, Rakowskiego przestaniemy przyjmować.
A przedtem, jak on był liberalny, taki pożytkowiec, to było wszystko w porządku. Ona była tym bardzo zdziwiona. Ponieważ była ta opinia bardzo wyraźna, że W PZPR-ze Rakowski jest liberałem. To prawdopodobnie Jaruzelski, który go zrobił premierem nieudolnym w rzeczywistości Messnerze, choć trudno było być w tym czasie udolnym premierem komunistycznym w Polsce. Ale Messner był rzeczywiście bardzo słaby. I to też był sygnał bardzo wyraźny, Myślę, że władza prezydentorowska chce liberalizować politykę.
Nie dlatego oczywiście, że Jaruzelski postanowił to zliberalizować. Oni byli zadowoleni nawet, że Gorbaczow liberalizuje to w Związku Radzieckim, by dawało im tak trochę więcej swobody w podejmowaniu rozmaitej decyzji. Nie niosaliby tak się codziennie Rosjanie, bo mieli bliższe problemy znacznie w Rosji. I nagle zmiana. Między lipcem a końcem sierpnia tę zmianę trzeba było jakoś uzasadnić w tych nowych grupach elitarnych PZPR-u. Przedczęściowo zrobili przed 1 września bez jakichś specjalnych kłopotów chyba, ale z kłopotami już do 1 września, ponieważ tutaj był
Dlaczego my nagle cofamy się przed tą solidarnością, która nie jest zdolna do rozpoczęcia jakiegoś stanowczego działania? Dla tych ludzi jak Kuroń patrzą pesymistycznie, inni też patrzą pesymistycznie. I dlaczego nagle PZPR ma się przed tym cofać? Jaruzelski nie mógł powiedzieć, bo Gorbaczow kazał mu oczywiście powiedzieć, że musi mi pomagać. Gorbaczowowi stworzyć jakąś taką atmosferę, w której Gorbaczowowi będzie wychodziła perestroika, bo to jest także o naszym interesie. Mógł też takiego mówić, nawet jak nie był przekonany, ale przecież był posłuszny.
Przeciętni ludzie wspierający już tak tę opozycję inaczej to odbierali. Natomiast my stosowaliśmy działania polityczne. To znaczy takie działania, które nas prowadzą do wyznaczonego celu, a ten cel Został podany w akcie powstania Konfederacji Prawda i Uwolnienie Polski z podsobieskiej ceremonii poprzez obalenie rządów PZPR-u. Cez był jasny, dążyliśmy do tego celu, ale gotowi byliśmy posługiwać się rozmaitymi narzędziami. Porozumieć się, żeby
Postępy w zakresie społecznym nawzrościły społeczeństwa, nawzrościły solidarności opozycji i tak dalej, ponieważ mu to przeszkadzało w jego planie gospodarczym. W tej chwili był taki plan gospodarczy, jak tam wcześniej stworzyli ekonomiści z rządu Messnera. Ta była koncepcja taka. Przez trzy lata Będzie się wszystko bardzo źle pogarszało. Ludziom będzie coraz ciężej, ale ludzie muszą wytrzymać. UPZPR musi zachować kontrolę nad społeczeństwem, społeczeństwo musi wytrzymać wszystkie pogorszenia, a my w ciągu tych pogorszeń przeprowadzimy rozmaite operacje gospodarcze.
Ale wniosek mu jest taki, że PZPR nie może rzucić hasła bogatszy się. To hasło można było rzucić w Ameryce w końcu 19 roku, z dość dużego kryzysu wyszli. To hasło można było rzucić i rzucano w Europie. Ale w Europie tak zwanej kapitalistycznej. Niech Pan przeczyta gdzieś to jest w moich tych... Bo to było wydane. I to niejednokrotnie chyba. Właśnie pod tytułem jest sytuacja. Potem miał być program co w tej sytuacji robić. I Rakowski, przez niektórzy ekonomiści, a później Rakowski, jakby zrozumieli, że bogacze się to znaczy.
To był plan po prostu przywrócenia gospodarki rynkowej i sprywatyzowania gospodarki rynkowej stopniowego poprzez akcje, czy poprzez giełdę, czy w jakikolwiek inny sposób, poprzez kupowanie udziałów i kupowanie akcji i tak dalej, przejmowanie tych akcji przez załogi, ale także kupowanie na wolnym rynku, także otwarcie dla Przewodniczącego kapitału, bardzo delikatnie to było nakreślone, bo od razu tutaj z każdej strony na te zagraniczne kapitały byłby atak i ze strony Solidarności i ze strony PZPR-u. Także to było delikatnie, bardzo nakreślone, ale to był oczywiście plan gospodarki rynkowej.
Główną siłą, która obaliła PZPR byli pracownicy najemni, zwłaszcza wielkich przedsiębiorstw. Plan Balcerowicza, te siły główne, czy źle zarabiający pracownicy najemni, to ich sytuacja się pogarszała. Przedsiębiorstwa, fabryki upadały. Warunki życia stawały się o wiele bardziej ciężkie. Następowała inflacja, ale obok inflacji następowało ściągnięcie pieniędzy ze społeczeństwa, ściągnięcie dolarów przede wszystkim z warstw bardziej zamożnych.
Należało ją stopniowo przekształcać. I należało ją przekształcać nie na zasadzie wolnego handlu przedsiębiorstwami, jak pan zresztą doskonale wie, tylko w sposób, który umożliwiał to społeczeństwu, ale przede wszystkim przyskupowanie czy dostawanie udziałów przez szerokie rzesze pracowników. Po prostu inna była potrzeba gospodarcza. Skutki może byłyby trochę wolniejsze, natomiast nie uderzały aż tak mocno w społeczeństwo. Nie można było uderzyć bardzo ostro w społeczeństwo, ponieważ ono odwracało się od zacnego swojego rządu, a alternatywą był PZPR.
Szczęśliwie, że PZPR zwłaszcza Po tym posiedzeniu, na którym mówiłem, do jakiej tradycji państwo nawiązujecie? Czy do tradycji PZPR-u? Bo jeżeli tak, to PZPR tłumaczono na płatni zdrajcy pachołki Rosji. W momencie, kiedy ja to mówiłem, to oni tego w ogóle nie rozumieli, ale później, mieli półtora, dwa lata czasu, Po prostu zrozumieli, że jak oni nie zerwą z obroną PRL-u, jak oni nie zwrócą się w kierunku jakiejś socjaldemokracji, która nie będzie ani prorosyjska, ani prokomunistyczna, zwłaszcza, że Rosja, co im bardzo pomogło, że Rosja była pogrążona w coraz gorszym kryzysie, to bardzo im pomogło, żeby oni zrozumieli,
Ten PZPR, który przejął władzę, nie odbudował władzy PRL-owskiej. Oczywiście bardzo trudno by to było, ale mieli przewagę. Proszę po prostu pamiętać, 3 miliony ludzi było w PZPR-ze. Z tych 6 milionów, 80%. To byli głównie oportuniści. Jakieś 10% było niechętnie nastawione do PZPR-u, ale uważało, że PZPR, ponieważ rządzi, to jak się do tego rządzenia włączymy,
To możemy coś dobrego uczynić dla Polski, zbudować dobrą fabrykę, poprawić gospodarkę miejską, wybudować więcej mieszkań. W każdej tej dziedzinie można było coś korzystnego dla Polski zrobić. Ja oceniam takich ludzi, którzy chcieli wykorzystać PZPR, żeby nie na wielką skalę, niepodległość i tak dalej, ale na drobną skalę osiągnąć jakieś pozytywne dla kraju rezultaty. Oceniam takich na 10%, 80%. A końcowe 10% to są ludzie, którzy są w jakiś sposób związani z PRL-em.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Projekt finansowany przez Urząd ds.Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Rozmowa z 1 lutego 2019 roku rozpoczęła się od omówienia paryskiej broszury z 1987 roku, w której ukazała się relatywnie obszerna wzmianka o związkach Leszka Moczulskiego z nurtem niepodległościowym i wymienione zostały, obok nazwiska generała Abrahama, nazwiska wysokich oficerów Armii Krajowej - szefów oddziałów w Komendzie Głównej.
Sformułowanie pytania
Zwrócenie uwagi na dwie obszerne (choć stronnicze) publikacje w krakowskim "Życiu Literackim" (w latach: 1987 i w 1989) nt. Konfederacji Polski Niepodległej.
Powrót do omawiania wydarzeń politycznych od 1985 roku do wyborów 1989 roku, w tym ówczesnej linii politycznej KPN - kwestie te zostały przedstawione jeszcze razw sposób uporządkowany i uzupełniony o nowe elementy.
Autor ponownie wrócił do jednego z wątków omawianych wcześniej, a mianowicie do polityki rządu Rakowskiego. Omówił też plany gospodarcze rządu Messnera oraz nawiązał do Planu Balcerowicza. Ten drugi fragment rozmowy dotyczył więc głównie kwestii gospodarczych.