Mentionsy Mentionsy
Lepszy Klimat
Lepszy Klimat

#201 | Niegościnni, samotni, ale dumni. Jacy naprawdę są Polacy?

23.09.2026 ·32 min 48 s · 9 rozdziałów

Całą rozmowę znajdziesz na https://herohero.co/paulinagorska. Pierwsze 14 dni słuchania i oglądania gratis!Moim gościem jest Kamil Janicki – historyk, autor około 20 książek, w tym najnowszej „Polskość. Prawdziwa historia tego, kim jesteśmy”; redaktor naczelny portalu i kanału na YouTube "Wielka Historia".Z odcinka dowiesz się:dlaczego Polacy uważają się za najbardziej gościnny naród Europy, a co pokazują badania;dlaczego tylko 13% Polaków ufa duchownym, mimo że ich religijność wciąż jest jedną z najwyższych w Europie;czym były sądy rugowe i jak się kształtowała nieufność wobec władzy;dlaczego Polacy mają problem z przyznaniem, że kolaboranci i donosiciele istnieją;co o gotowości do obrony kraju wynika z sondaży; w jakich aspektach zachowaliśmy „tradycyjne” role płciowe;skąd bierze się polskie „kombinatorstwo" i dlaczego wcale nie musi być wadą;jak to jest, że jesteśmy jednym z najbardziej dumnych narodów świata, ale nie wiemy, co nas napawa dumą.00:00 wstęp02:05 czy Polacy naprawdę są gościnni04:32 w badaniach wypadamy jako naród samotniczy06:46 gościnność wobec uchodźców z Ukrainy 09:37 jak rozumiemy gościnność11:16 jak kobiety przejęły rolę „służby” przy gościach15:17 dlaczego nie ufamy Kościołowi, ale jesteśmy religijni21:10 ezoteryka i przesądy25:26 sądy rugowe – wielowiekowy system inwigilacjiPodobają Ci się tematy, które poruszam w podcaście? Więcej znajdziesz tu:HeroHero: https://herohero.co/paulinagorskaInstagram: http://bit.ly/3Vene60YouTube: http://bit.ly/3iddUR7TikTok: http://bit.ly/3gDdaobRealizacja:Karolina Deling-Jóźwik - redakcjaDaniel Kanka - montażStudio Podcastowe Syrena - produkcjaP & C Paulina Górska#historia #wielkahistoria #polskość #historiapolski #tożsamośćnarodowa #pańszczyzna #rolepłciowe #PaulinaGórska #LepszyKlimat #Ekologia #nauka #badania #sondaże

13:44 · Zmiany w polskim społeczeństwie 2

To nie był dom otwarty bez powodu, to był dom otwarty, bo to takie było życie. Weźmy na tapet temat Kościoła. 13%, tylko tyle Polaków ufa duchownym. 61% wprost mówi o tym, że im nie ufa i to jest według jednego z badań właśnie światowy rekord w kraju, który w spisie deklaruje Blisko 90% katolików i trochę mi się to nie mieści w głowie. Ja wciąż jak myślę o polskim społeczeństwie, to myślę o głęboko wierzącym narodzie, ale okazuje się, że... Pytanie, czy my nie ufamy instytucji, czy my nie ufamy duchownym, czy jaki to ma związek z wiarą?

Najpierw podkreślmy raz jeszcze tą podstawową rzecz. To nie chodzi o to, że weźmiemy jedno badanie i będziemy mu chwilę powierzyć. Ciężko jest weryfikować. Może być często w pojedynczym badaniu właśnie, że ludzi naprowadzono, że te pytania były tak zadawane, że wynik nie będzie wiarygodny. Też pytanie jak dobrano ludzi i tak dalej. Zawsze, jeśli o czymś piszę, to nie wynika z jednego sondażu, jednego badania. To chodzi o wielkie trendy, które możemy potwierdzić na różne sposoby. Więc tak, mamy ten jeden globalny indeks wiarygodności, bardziej ufności, gdzie wypadamy jako Polacy, że my nie ufamy właściwie nikomu. Jesteśmy niesamowicie podejrzliwym społeczeństwem, ale tą skrajnością jest właśnie brak zaufania do Kościoła. Tylko, że tych badań mamy więcej. Mamy badania powtarzane co i jeść lat i widzimy, że w ostatnich dekadach to zaufanie do Kościoła lawinowo spada.

17:59 · Religia w Polsce 5

To nie jest prawidłowa interpretacja. Faktycznie w dużych miastach ta religijność będzie spadać, natomiast ogółem pozostajemy w kręgu w ogóle kultury dawniej chrześcijańskiej, Najbardziej właściwie religijnym w praktyce narodem Europy. Konkurować tam możemy z Maltańczykami, ale to jest bardzo mały naród, bardzo specyficzny. A poza tym to tylko Grecy, Cyprejczycy, więc kultura prawosławna. Ale zresztą mówię o praktyce. Co innego jest, jak powiesz, czy jesteś wierzący? Bo to jest pytanie, które bardziej dotyczy norm społecznych. Nawet dotyczy w jakimś stopniu polityki. Mamy taki przykład, nie wiem, Bułgarów na przykład. Prawie nie uczestniczą w życiu religijnym, prawie się nie pojawiają na nabożeństwach, ale religia ma tutaj znaczenie historyczne, bo ten ich kościół był po prostu elementem walki o niepodległość w XIX wieku.

Co my możemy skojarzyć z naszą historią XX wieku z kolei, że do pewnego momentu kościół był bardzo ważnym aspektem tożsamości narodowej. Więc jak po prostu zapytasz, czy jesteś wierzący, to nie jest to pytanie wcale o wiarę, ale jak zapytasz, Jak często poza nabożeństwami, po własnym zakresie się modlisz? Po prostu. To jest takie pytanie, które możesz skłamać, jasne możesz skłamać, ale jeśli szczerze odpowiadasz, to ono autentycznie pokazuje to twoje zaangażowanie. I w takim pytaniu my wyprzedzamy wszystkie kraje Europy. To nie są małe różnice. Jeśli nagle sobie uświadamiamy, że raz w miesiącu modlisz się poza nabożeństwami, w domu po prostu, 40% Polaków, jeśli dobrze pamiętam, A w większości krajów zachodniej Europy to będzie naście procent maksymalnie, dziesięć procent, czasem kilka procent.

To nam pokazuje taką jednak radykalną, ogromną różnicę po prostu w podejściu do życia między Polakami a innymi narodami. Więc Polacy dalej są bardzo w praktyce wierzący, ale coraz częściej mówią... Nie ufam instytucji, Kościoła. Nie tylko to. Jestem wierzący na swój sposób. I to się zmienia, jak są badania CBUS-u, one są ponowiane co roku. Tego tak nie było jeszcze 10-15 lat temu. Ludzie mieli dużo bardziej podejście, ufam Kościołowi, więc wierzę w te dogmaty, wierzę w taką wiarę, jaką przedstawia mi Kościół. Dzisiaj to coraz częściej jest, wierzę, że coś jest, ale tak jak ja to widzę, tak jak ja to sobie wyobrażam, jak masz takie niby oczywiste pytania, czy wierzysz w niebo, czy wierzysz w piekło, czy wierzysz w życie pozagrobowe, nagle się okazuje, że

Dzisiaj już, jak wierzysz na swój sposób, to ci nie spalą na stosie. Tak? No nigdy za bardzo nie palą też. Nam się wydaje, że to było tak, że przez całą historię ludzie byli właśnie zmuszeni do trzymania się sztywnych rygorów religijnych, a teraz dopiero mamy tę swobodę. Tak nie było. Dawni kościół był tak naprawdę praktyczny dużo mniejszy zaś niż nam się wydaje. Na wsiach jeszcze, nie wiem, przez całą historię polskiego chrześcijaństwa, czyli stulecia, tam do XVII-XVIII wieku Mamy zapiski plebanów z XVIII wieku, czyli to jest ponad 700 lat po chrystianizacji, którzy próbują słuchać modlitw chłopskich. Co ci chłopi serio mówią? No to oni mówią w imię biesa i nie są w stanie w pełni wypowiedzieć podstawowych modlitw, a tym bardziej nie znają dogmatów.

Ta wiara zawsze była taka... Tak jak się rozumiało. Ludzie nie byli wykształceni, ludzie nie rozumieli większości tego, co mówiono w kościele, bo mówiono po łacinie też, tak? Więc to było zawsze gdzieś na pograniczu magii a religii. Te granice nie były ścisłe. Nie wiem, do mojej innej książki cytowałem takie pamiętniki po prostu wpływowego księdza z XVIII wieku, Pstrokońskiego, który napisał pamiętnik między innymi po to, żeby powiedzieć, że jego matka potrafi leczyć na odległość i odpędzać burzę. To dla nas to brzmi jakby była czarownicą, ale był... Ale on był szlachcicem i kanonikiem, więc czarownicą nie było. Czarownicą były tylko chłopki. Dzisiaj też część z nas wierzy w to, że niektórzy potrafią leczyć na odległość. Tak, ale mamy takie poczucie, że to koliduje z dogmatami katolickimi.

24:48 · Kontrowersje i kontynuacja rozmowy 1

Tylko, że te granice nie są takie łatwe. W wiosce mojej żony właśnie przy granicy niedaleko jej domu jest kościół postawiony przez miejscowego uzdrowiciela, który znalazł święte źródełko. I który potem został zaakceptowany przez Kościół i teraz jest traktowany jako oficjalna filia miejscowej parafii, bo po prostu jej sąsiad znalazł sobie święte źródełko i świętą monetę, czy coś tam. Źródełko jest w odociągu tak naprawdę, tam nie ma żadnego źródełka. Zwykle tak okazuje się, że źródełko jest w odociągu jako metafora. Kolejny temat. Myślę, że może być kontrowersyjny, ale no twoja książka jest mocno kontrowersyjna. Ona może się wielu osobom nie podobać. Najbardziej tym, którzy jej nie czytali. To na pewno. Myślę, że ostatnią rzeczą jaką by Polacy o sobie powiedzieli to to, że byliśmy i jesteśmy podejrzliwi albo jeszcze gorzej do tego bym chciała za chwilę przejść, a wśród nas byli donosiciele.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.