RP445: Pinokio
This is the Learn Polish Podcast. In this episode, I will talk about the story of Pinocchio. In particular, I will tell you the story from the movie made by Guillermo del Toro. So, if you don't want it spoiled, please consider watching the movie first and then listening to this episode. I believe that listening to stories is a great way to learn a new language. To make it even simpler, I provide a Polish transcript of the podcast that is available to all premium realpolish.pl users. The post RP445: Pinokio appeared first on Learn Polish Language Online Resource.
Kochani, zatem dziś opowiem wam film Pinokio. Jeśli jeszcze nie oglądaliście, to przerwijcie podcast i zróbcie to teraz, bo w tym podcaście będzie dużo spoilerów. W zasadzie opowiem cały film. Myślę, że na początek powinniśmy zacząć od samego autora opowiadania o Pinokiu, czyli Carla Collodi, który naprawdę nazywał się Carlo Lorenzini, ale swoje książki pisał pod pseudonimem Carlo Collodi. Carlo Collodi urodził się we Włoszech w 1826 roku. W tym czasie Włochy wyglądały inaczej niż dziś. W tamtym czasie to było kilka niezależnych państw i terytoriów.
Na przykład Królestwo Sardynii, Królestwo Parmy, Księstwo Modeny, Królestwo Obojga Sycylii. Wiele, wiele niezależnych państw. Pinokio powstał już po zjednoczeniu Włoch, I to były trudne czasy, bieda i wiele problemów socjalnych. Wielu Włochów emigrowało w tamtym czasie za ocean. I wtedy powstała między innymi wielka społeczność włoska w Nowym Jorku. Collodi zaczął pisać opowiadanie w odcinkach dla dziecięcego czasopisma Giornale per i Bambini w 1881 roku. To była historia marionetki.
La storia di un burratino. Przy okazji mam możliwość trenowania włoskiego. Jak mi idzie, powiedzcie. Kiedy historia zakończyła się, czytelnicy pisali listy do wydawnictwa, bo chcieli więcej, więcej odcinków. Tak się wszystkim podobało. Collodi dopisał jeszcze kilka odcinków, a w 1883 roku historia została wydana w jednej książce pod tytułem Le Aventure di Pinokio. Storia di un Burratino. Od tego czasu ta książka jest wielkim, wielkim sukcesem na całym świecie. Jest przetłumaczona na mnóstwo języków
Zrobiono wiele filmów i wiele sztuk teatralnych na podstawie tej książki. Właśnie o jednej takiej adaptacji chciałbym dziś opowiedzieć. Film Guillermo del Toro zaczyna się sceną, w której widzimy Gepetto klęczącego przed grobem swojego syna. Jest zima, leży śnieg i wieje wiatr. Grób znajduje się przy wysokim drzewie, przy wysokiej sośnie. Gepetto zgarnia śnieg z grobu. Widzimy, że jego syn Carlo zmarł w 1916 roku.
Miał wtedy 10 lat. Później widzimy wspomnienia Gepetto. Trochę mnie dziwi, swoją drogą, że Gepetto tak staro wygląda. Ma dużą siwą brodę i wygląda jakby miał co najmniej 70 lat, a może nawet 80. Biorąc pod uwagę, że jego syn ma tylko 10 lat, to jest dla mnie trochę dziwne. Nie wiem, dlaczego Guillermo del Toro uczynił Geppetta takim starym człowiekiem. Wygląda zupełnie jak dziadek Carla, a nie jego ojciec. No, ale to nie ma chyba większego znaczenia. Takie moje spostrzeżenie. Na początku filmu widzimy wspomnienia ojca, widzimy jak razem z synem spędzają czas, jak Gepetto czyta mu książki, daje mu jeść.
Jednym słowem, jak opiekuje się swoim synem. Gepetto i jego syn są bardzo szczęśliwi, wyglądają na szczęśliwych. Gepetto jest oczywiście mistrzem pracy w drewnie, jest rzeźbiarzem i pracuje w kościele. W kościele, który jest w miasteczku nieopodal. Gepetto pracuje nad ogromnym Jezusem na krzyżu, który znajduje się w kościele. Pewnego dnia, gdy był już wieczór, nad miasteczkiem pojawiły się samoloty. Gepetto i Carlo wychodzili właśnie z kościoła po pracy, szli już do domu, ale Carlo wrócił do kościoła po sosnową szyszkę, którą tam zostawił.
Niestety, samoloty zrzuciły bomby na miasteczko i jedna z nich trafiła w kościół. Mały Carlo zginął w kościele. Została po nim tylko ta szyszka, którą Geppetto wsadził później do ziemi obok grobu syna. Gepetto po śmierci syna wpadł w ogromną depresję, mijały lata, a drzewo obok grobu rosło i rosło, aż wyrosło na ogromną sosnę. Po pewnym czasie to była już ogromna sosna. Myślę, że minęło jakieś 20, może 30 lat, bo sosna była ogromna.
Małpa, która należy do zespołu cyrkowców, zauważyła Pinokio i opowiedziała o nim swojemu szefowi. Szefowi cyrku. Szef cyrku widzi wielką okazję dla swojego przedstawienia. Chce porwać Pinokio, żeby pokazywać go w przedstawieniu i oczywiście zarobić mnóstwo, mnóstwo pieniędzy. Gepetto w tym czasie kończy pracę nad Jezusem w kościele. I daje Pinokiowi książkę, która została po Carlo. Carlo uczył się w szkole i po nim została ta książka. Pinokio bierze książkę i obiecuje, obiecuje, że pójdzie uczyć się w szkole. Idzie do szkoły, ale po drodze spotyka szefa cyrku i małpę.
Menadżer cyrku pokazuje dokument, który podpisał Pinokio i chce, żeby Pinokio wrócił do cyrku. Jednocześnie burmistrz miasta, który jest faszystą, uważa, że niezniszczalny Pinokio powinien zostać oczywiście żołnierzem. To byłby niezniszczalny żołnierz. Gepetto jednak zabiera Pinokio i wracają przez las do domu. Po drodze Pinokio opowiada ojcu, że chciałby zostać żołnierzem, fajnie by było być żołnierzem, ale Gepetto tłumaczy mu, Wojna jest złą rzeczą. Wojna zabrała mu Carlo, jego syna. Dochodzi do sprzeczki, w której Geppetto krzyczy na Pinokio, że zrobił go na podobieństwo Carla, a on jest dla niego tylko wielkim ciężarem i kłopotem.
Jest zupełnie inny od Carla. W dodatku Gepetto musi zapłacić 10 milionów lirów szefowi cyrku za kontrakt, a burmistrz chce zabrać Pinokio do wojska. W nocy Pinokio ma chwilę, można powiedzieć, olśnienia. Widzi, że Gepetto mówił prawdę, bo nie urósł mu nos. Rozumie, że jest ciężarem dla niego, dlatego postanawia wrócić do cyrku i zarobić pieniądze. I nie będzie w ten sposób musiał iść na wojnę. Zostawia list, w którym wyjaśnia swój plan. Pinokio idzie do wesołego miasteczka, spotyka się z szefem cyrku i umawiają się, że Pinokio będzie pracował w cyrku za pieniądze.
Nic dziwnego, że jest nazywana trzecim okiem. W hinduizmie istnieje pojęcie cakry ajna, która znajduje się na czole między brwiami. To miejsce jest bramą do innych rzeczywistości. Podobno tę bramę, czyli trzecie oko, można otworzyć. Można otworzyć przez medytację i skupienie właśnie na tym miejscu. Wiele kultur mówi, że powinniśmy otworzyć swoje trzecie oko, żeby mieć dostęp do wyższej świadomości. Myślę teraz, że Carlo Collodi nazwał swojego bohatera Pinokio nie przez przypadek. Carlo Collodi radzi nam otworzyć nasze trzecie oko, nasze Pinokio.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Piotr przedstawia metody nauki języka polskiego, podkreślając nie tłumaczenie słownictwa w głowie.
Piotr opowiada o nagraniu od Igora, który uczył się polskiego przez 8 godzin dziennie przez miesiąc.
Piotr opisuje film Pinokio z wersji Guillermo del Toro, opowiadając o bohaterach i ich losach.
Piotr analizuje film, podkreślając lekcje z życia i znaczenie opowieści dla rodziców i dzieci.
Piotr opowiada o znaczeniu trzeciego oka i szyszynki, oraz ich związku z melatoniną i snem.
Daniel opowiada o trudnościach zrozumienia i komunikacji w języku słowackim, podkreślając, że choć języki są podobne, wymaga to nauki.
Piotr podsumowuje rozmowę, podkreślając znaczenie słuchania i praktyki, a nie tylko nauki gramatyki.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.