Jest Więcej: zrób miejsce (18.10.2026)
Czy Boża obecność jest dla nas rzeczywistością każdego dnia, czy tylko niedzielnym doświadczeniem? Co tak naprawdę oznacza chodzenie w Bożym ogniu? Posłuchaj kazania pastora Karola Michalaka i dowiedz się więcej o życiu w prawdziwej bliskości z Bogiem. Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast
Cześć! Słuchasz właśnie podcastu Kościoła LIFE. Wierzymy, że ten odcinek zainspiruje Cię do najlepszego i ekscytującego życia. Więcej informacji o naszym Kościele, wszystkie przydatne linki oraz nasze profile w social mediach znajdziesz w opisie. Jeśli cenisz sobie nasz podcast lub czujesz się częścią naszej wirtualnej kościelnej rodziny, możesz wesprzeć ten projekt przekazując nam darowiznę, do której link znajdziesz w opisie odcinka. Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć ten podcast jeszcze lepiej i docierać do jeszcze szerszej grupy odbiorców. Dobrze, jesteście w momencie rozciągania. W tej serii jest więcej. I też chciałem Wam przynieść parę rzeczy, które Was rozciągną, dobrze? Przeszłam jeden fragment dla przyzwoitości.
Rozumiecie, o czym ja mówię? Więc kiedy my wołamy przyjdź Duchu Święty, On przychodzi w swoich manifestacjach, a więc możemy poczuć, czasami poczujemy tę gęsią skórkę, oczywiście, że tak. Czasami będziemy płakać, będziemy wzruszeni, będziemy poruszeni, czasami doświadczymy uzdrowienia, czasami będziemy się modlić jako wspólnota i ktoś doświadczy uwolnienia i uzdrowienia. To jest manifestacja Ducha Świętego. On przyniósł swoją obecność, więc będziemy czuć obecność. Amen? Ale nie dajmy się oszukać, bo dzisiaj wielu i wiele kościołów i wielu wierzących poszukuje Bożej obecności, ale nie pozwala, żeby ta obecność ich zmieniła. Tak? Więc jeżeli ja mówię, że chodzę w ogniu, to czy ten ogień coś wypala?
Jeżeli ja mówię, że ja idę do Bożej obecności, to ja idę tylko w niedzielę do Bożej obecności, czy rozumiem, że Boża obecność jest cały czas? Kiedy zrozumiesz, że żyjesz cały czas w Bożej obecności? Halleluja! To cię musi rozciągnąć. To jest straszne. Ale tego chcemy, prawda? Chcemy tego obrzezania. Mówimy o tym, mówicie jest więcej. Jest więcej. Ale nie jest więcej pracy, więcej służby, więcej działania. Wiecie, jest więcej rozciągnięcia w duchu. Paweł kochał kościół w Efezie, a jednak mówił nieustannie modlę się, abyście mieli ducha mądrości i objawienia ku głębszemu poznaniu Boga.
Amen? Słyszeliście o tym? Więc ja mam taką modlitwę dla was i o was. Modlę się o was. Nie jestem Pawłem, tak? Ale wy możecie się modlić o siebie. Ja się modlę o swój Kościół też. Ja się modlę o siebie w ten sposób. Panie, proszę Cię o ducha mądrości i objawienia, abym lepiej poznał Ciebie, abym codziennie z Tobą żył. Mam taką znajomą, która po prostu mówi takie straszne wręcz rzeczy, że powiedziała mi kiedyś, słuchaj, myślę, że diabeł jest zachwycony Kiedy Kościół po prostu w charyzmatyczny sposób szaleje. Jestem charyzmatykiem, rozumiecie? Ale jeżeli my tylko skupimy się na tym, łał, łał, łał, były ciarki, łał, coś się działo, ludzie biegali, szaleli, wrzeszczeli, duch święty działał.
Już to wyjaśniam. Przychodzimy do Boga i doświadczamy czego? Zbawienia. Amen? Doświadczamy nowego narodzenia. Przychodzimy do takiego kościoła i co widzimy? Jest wspaniała rodzina. Więc mam nową rodzinę, mam nowe pokrewieństwo. Jak patrzycie na mnie, to przyjrzyjcie mi się uważnie, będziemy się widzieć całą wieczność. Wiecie, jesteśmy rodziną. Ta gęba będzie ci towarzyszyć. Wiecie, i po prostu gdzieś tam sobie walniemy, kaweczkę w którymś momencie, wiecie, zawsze się spotkamy. Ale, wiecie, jest nowa rodzina, to jest zachwycające. Wiecie, mamy nowe relacje, więc nie przychodź tutaj i nie stękaj, że o, ten mi nacisnął na odcisk, czy ta mi kazała służyć, a tamto się działo, wiecie, po prostu my już jesteśmy połączeni. Jest nowa rodzina, to jest benefit zbawienia, amen?
Dzieci najczęściej patrzą na to, co mogą dostać. Zgadza się? Więc zobaczcie jak Kościół, bo ja cały czas mówię w tym kontekście jest więcej, jest rozciąganie, które musi nastąpić w Tobie i we mnie. Więc dziecko będzie chciało korzystać. Dziecko powie dajcie mi dobre spotkania dla dzieci. Dziecko powie tamten Kościół jest głupi, ten jest lepszy. Rozumiesz? I jak jesteś pastorem, który jest dzieckiem, to powie tak, tak tamten jest głupi, ten jest dobry, zostań u mnie. Tak, ale zobaczcie, ale my rośniemy i zaczynamy rozumieć, że nie jesteśmy dziećmi w przedszkolu, które się łoją łopatami po głowie, tylko zaczynamy rozpoznawać, że jesteśmy rodziną i mamy jednego ojca. To, że jest jakiś inny kościół, jeden, drugi, trzeci w tym mieście, fajnie, że są inne rodziny.
My jesteśmy tą rodziną. I zaczynamy kochać, bo wiecie, jest jeden ojciec. Wiecie, jeżeli ojciec sobie nie radzi z tamtym kościołem, to nie pomagaj mu. Ojciec sobie poradzi z tym kościołem. Tak? Tamtym kościołem, który wierzy inaczej niż my i działa inaczej niż my. Dobra, ale nie skupiamy się na tym tutaj. I teraz tak, jeżeli my cały czas patrzymy na benefity, na korzyści, to nigdy nie złapiemy tego, że tak naprawdę mamy być kimś, kto manifestuje życie ojca. Synowie dojrzali, dojrzewający, zaczynają rozumieć, że manifestują życie ojca. I teraz zobacz, jak jesteś dzieckiem, to mówisz tak, o jak dobrze, że Bóg jest miłosierny i okazał mi miłosierdzie, kiedy tego potrzebowałem.
Jest tu krzyż? Widzicie krzyż? Jest krzyż taki, sobie wyimaginujmy tutaj. Więc mogę być narodzonym na nowo wierzącym człowiekiem i cały czas patrzeć z tej strony, opowiadać o krzyżu, cieszyć się nim i po prostu to cały czas będzie mówiło o mnie, rozumiecie? Są kościoły, które myślą, że wszystko jest o nich. Ja ludzi przez 30 ostatnich lat uczę tego, że kościół nie jest dla nich. Trochę się denerwują na to. Pastorze, ty ciągle mówisz o młodych pokoleniach, że dla młodych, że tego. Ja mówię, tak mówię, ale to też jest i w drugą stronę. My służymy sobie nawzajem, ale nie jest to o mnie cały czas. Więc jak przychodzisz do kościoła, to jest o mnie. Dajcie mi dobre uwielbienie.
Zobaczcie, że to jest obraz często nas, którzy przychodzimy i często trwamy przez lata w kościele. Ona powiedziała tak. On jest mój. On jest mój. Macie to w czasie uwielbienia czasami? On należy do mnie. O mój Bóg. Zamknę go w pudełku i będę nim rządziła. Przeczytajcie sobie, jak wygląda ten proces porządkowania miłości, ale dochodzi do takiego momentu, gdzie ona mówi Cała należy do Niego. Cała należy do Niego. Jest różnica? To jest ta różnica tej drogi, tej decyzji, tych wyborów. Codziennie prawdopodobnie. To nie są łatwe rzeczy.
Jak ma rozwijać się nasza dobroć, miłość, miłosierdzie, nasza wytrzymałość i cierpliwość, nasza prawość, pobożność, nasze poznanie? Jak ma to się rozwijać, kiedy po prostu opieramy się temu? No naprawdę myślę o tej prawości, że dużo jest tam do zrobienia. Otwórzcie, proszę was, otwórzcie te drzwi w swoim życiu, aby poznawać jego świętość, jego prawość. Nie w sposób legalistyczny, w sposób taki, jak on widzi to. że On zacznie coś robić w Twoim życiu z tym, że przestaniemy być kościołami, które powiedzą idę w niedzielę, o w niedzielę była Boża obecność, a potem przez tydzień żyję jak w piekle. Mówię to całkowicie otwarcie i śmiało, bo wszyscy tak robimy i ja tak robiłem przez lata, więc po prostu opierałem się Bogu wiele razy, będąc pastorem, wierzącym człowiekiem, narodzonym na nowo, więc wiem, że nowo narodzony człowiek potrafi wiele znieść.
Chcę być przy Tobie. Naucz mnie wszystkiego. Przygotuj mnie. Bla, bla, bla. Po prostu tak się cieszę, że jesteś my. Że jesteś. Uczysz się być z Ojcem. Amen? W tym Waszym takiej chęci, niechęci do tego, żeby być Kościołem nie takim, który tylko robi, robi, a chcecie bardziej być z najlepsze, co możecie ustanowić. Zobaczcie sobie historię Mojżesza. Obiecywałem wam, że będzie krótko, cztery słowa. Ale zobaczcie, ten Mojżesz, Bóg do niego powiedział zbuduj mi ołtarz. Zbuduj mi ołtarz. Nie zrób z ociosanych kamieni, one mają być nieociosane, byle jakie, co zbierzesz na polu. To ma być organiczne, naturalne, twoje. Nie musi być ułożone, żeby inni słyszeli, o jak ten się pięknie modli.
I ostatnie słowo to jest sprawiedliwość. Wierzę, że to pokolenie przeżyje ogromny renesans sprawiedliwości. To, co wy robicie, że pomagacie ubogim, dzieciom, robicie te różne rzeczy, że stajemy w obronie tych, którzy są pokrzywdzeni, że przyjmujemy tych, którzy są cudzoziemcami. Wiecie, ja u nas w Kościele mówię, nie obchodzi mnie, co mówi ulica, co mówią politycy. Ten dom będzie domem modlitwy dla narodów. Mamy w tej chwili międzynarodowy kościół. Są przyjaciele z Ukrainy, z Białorusi, z Kolumbii, z Hiszpanii, z Anglii, z afrykańskich krajów. Czasami wpadają. Mamy typa z Jerozolimy.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pastor przedstawia Ewangielę o drzewie życia i drzewie poznania dobra i zła, a także o Adamie i jego decyzji.
Analiza drzewa życia i drzewa poznania dobra i zła jako symbole filozofii życia i decyzji.
Rozważania o nowym narodzeniu, relacjach w kościele i roli rodziny Bożej.
Analiza krzyża jako symbolu drogi dojrzałości i poświęcenia, a także jego znaczenia w życiu chrześcijanina.
Rozważania o drodze dojrzewania do pełnej dojrzałości w Kościele i znaczeniu relacji w tym procesie.
Rozmowa o znaczeniu krzyża i modlitwy jako drogi dojrzałości spirituальной.
Kazanie o wybraniu jako odpowiedzialności i świętości jako oddzielenia dla Boga.
Kazanie o sprawiedliwości i rozbudowie międzynarodowego kościoła.
Kazanie kończy się modlitwą i zachętą do dalszego poszukiwania drogi.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy Boża obecność jest dla nas rzeczywistością każdego dnia, czy tylko niedzielnym doświadczeniem? Co tak naprawdę oznacza chodzenie w Bożym ogniu? Posłuchaj kazania pastora Karola Michalaka i dowiedz się więcej o życiu w prawdziwej bliskości z Bogiem.
Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast