Zamieniam się w słuch #230: Łowca Asteroidów. Rozmowa z Romanem Romanowskim
Przedmioty na tej wystawie zostały wyłowione z kartonów na pchlich targach, w graciarniach i komisach… Zostały zakupione najczęściej za niewielkie kwoty. Ich poprzedni właściciele zmienili gust, wysprzątali mieszkanie, strych czy garaż, przeprowadzili się lub zmarli… Wystawa „Łowca Asteroidów” w poznańskiej Pracowni Vzory jest połączeniem galeryjnej ekspozycji i stoiska na targu staroci. Dla Romana Romanowskiego szperanie w kartonach jest fascynujące, uzależniające i relaksujące. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z kolekcjonerem i autorem wystawy!
Tych kartonów podobnych mam kilkadziesiąt w domu. Już nie w domu, tylko w garażu, na strychu. Ale się tam też w tych kartonach trochę przewietrza, bo w pewnym momencie, jak się doszło do jakiejś masy kryptycznej, to podjąłem decyzję, że też muszę się z nimi trochę rozstawiać. Roman Romanowski, dzień dobry. Dzień dobry, Roman Romanowski, tak, zwany też w niektórych rękach Gratmanem. A może też łowcą asteroidów? Skąd tytuł wystawy, na której teraz jesteśmy we wzorach? Tytuł jest grą z tytułem filmu, czyli z łowcą androidów, który uwielbiam, ale też nawiązuje do asteroida, czyli do wzoru chyba najbardziej poszukiwanego, jeśli chodzi o wazony wyprodukowane w czasach PRL-u w Polsce, które osiągają bardzo wysokie ceny, zależnie oczywiście od koloru, który mają.
I jest też druga książka, Maksymy o książkach i czytaniu Holbrooka Jacksona. I to jest książka wydana w Londynie chyba w 1934 roku w nakładzie tylko 300 egzemplarzy. A ówcześnie to był jeden z największych bibliotek, który ma długą listę publikacji właśnie o książkach, a ta publikacja to taki unikat. Niepozorna, mała. To życzę Ci, żebyś złowił te asteroidę, najlepiej małym kosztem. No i zapraszamy na wystawę do 4 grudnia, a jak ktoś się nie załapie, to na media społecznościowe Gratmana. Roman Romanowski, dziękuję bardzo. Dzięki wielkie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przedmioty na tej wystawie zostały wyłowione z kartonów na pchlich targach, w graciarniach i komisach… Zostały zakupione najczęściej za niewielkie kwoty. Ich poprzedni właściciele zmienili gust, wysprzątali mieszkanie, strych czy garaż, przeprowadzili się lub zmarli… Wystawa „Łowca Asteroidów” w poznańskiej Pracowni Vzory jest połączeniem galeryjnej ekspozycji i stoiska na targu staroci. Dla Romana Romanowskiego szperanie w kartonach jest fascynujące, uzależniające i relaksujące. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z kolekcjonerem i autorem wystawy!