Mamy kłopot z Zełenskim? | Parafianowicz, Bodziony
Jak powinna wyglądać polska strategia wobec Ukrainy po czterech latach wojny? W najnowszym odcinku podcastu Jakub Bodziony rozmawia ze Zbigniewem Parafianowiczem – autorem książki „Kłopot z Zełenskim” – o granicach wsparcia dla Ukrainy, pragmatycznej pomocy w przedłużającym się konflikcie oraz o bezpieczeństwie Polski i regionu. Dyskusja obejmuje sytuację na froncie, kwestie dronów nad Polską, korupcję w Ukrainie i możliwy przełom w wojnie, a także znaczenie stabilnej Ukrainy dla polskich interesów strategicznych.
Ona jest niemądra. To nie jest ten moment. To nie jest 2007 rok. Żebyśmy przykrywali temat fundamentalny dla polskiego bezpieczeństwa wzajemnymi połajankami o to, kto bardziej zawiódł w tej sytuacji. Tu pełna zgoda, szczególnie, że wydaje mi się, że dla dwóch stron politycznego sporu, tych głównych, ten temat jest bardzo niewygodny. Bo zarówno okazało się, że wielka przyjaźń Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa wygląda ładnie na zdjęciach, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, to znaczy my nie zostaliśmy poinformowani o tym opóźnieniu w rotacji, jak to teraz jest przedstawiane przez Amerykanów. Tak samo jak bardzo dobre kontakty Radosława Sikorskiego z Marco Rubio, czyli z sekretarzem Stanu Amerykańskiego.
To jest bardzo zimna kalkulacja interesów i znajomość z Sasmusem czy znajomość z Rubio niczego tu nie zmieni, czy ciepłe słowa Trumpa pod adresem Nawrockiego. To nie jest ta płaszczyzna. Myślę, że już przekroczyliśmy ten punkt, w którym ta sfera bezpieczeństwa do niedawna, mam wrażenie, wyłączona z tego politycznego sporu, no stała się kolejnym jego elementem. Tutaj wydaje mi się, że bardzo dużym krokiem w tę stronę była decyzja prezydenta Nawrockiego o zawetowaniu sejfu. Który PiS popierał jeszcze kilka miesięcy przed tym wetem i dyskusja o tym, szczególnie teraz biorąc pod uwagę opóźnienie amerykańskiego sprzętu, ich dostaw przez wojnę w Iranie, jak i cała dyskusja o tym, że nie wiadomo, ile tu Amerykanów będzie i jak długo, no ta decyzja mam wrażenie wygląda zupełnie inaczej, natomiast kwestia
Mandeli, do tego typu postaci. Już kimś takim jest za życia, nawet pełniąc, sprawując dalej władzę. Pozwolę sobie zacytować fragment twojej książki. Cytat z jednego z rozmówców. Historia go zapamięta jak należy. Nieważne będzie czy się kreował czy nie, nieważne czy miał kompleksy czy nie. Najważniejszą rolę w swoim życiu odegrał właściwie. Jego zadaniem nie było wczuwanie się w oczekiwania Bidena, Dudy, Macrona czy Merza. Nie ma znaczenia czy lubi go Nawrocki albo Orban. Zerowe znaczenie ma to czy akceptuje go Trump i jak go przezywa. Zadaniem Zełenskiego było ocalenie państwa i zrobił to. Najpewniej z tego powodu wynika poczucie niezniszczalności. Poczucie, że każdemu może dowolnie nawrzucać. On chyba tylko wobec króla Karola III zachował dobre maniery.
Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, jak bardzo źle są przygotowani Rosjanie, że mają przekonanie, że wezmą Kijów z marszu. Te informacje dopiero później zaczęły napływać, natomiast podjął pewną decyzję, został w Kijowie i wziął obowiązki, zaczął realizować obowiązki zbawcy narodu właśnie. Z drugiej strony możemy posłużyć się argumentacją, no ale gdyby zwiał, no to naraziłby się na los Rdzaśmigłego, czy elit polskich, które pouciekały do Rumunii, a potem w Paryżu zakładały sobie obóz koncentracyjny do wrzucania do niego przeciwników politycznych. Prawda, tylko wtedy, kiedy podjął decyzję o tym, żeby zostać, to nie miał gwarancji, że przeżyje. To prawda. Ja mam bardzo krytyczny stosunek do jego prezydentury, szczególnie ze względu na to, że doprowadza do ogromnej koncentracji władzy, powodując, że oczywiście te tezy Trumpa o tym, że Ukraina jest dyktaturą są niedorzeczne, natomiast jest to państwo, które
Możliwe, że to jest po prostu cecha naturalna tego typu osobowości, tego typu polityków, zbawców narodów właśnie. No tutaj znów jeden z twoich rozmówców kreśli taki portret psychologiczny Zełenskiego i porównuje go, że Netanyahu, Trump czy Zełenski to są de facto te same typy osobowości. W stu procentach z tą tezą zgadzam. Zinternalizowałem. Może dlatego doszło do tej słynnej sceny w Białym Domu, W której Zełenski wprost pokłócił się z Trumpem, na co kolejny z twoich rozmówców zwraca uwagę, że nawet Netanyahu sobie nie pozwala na takie rzeczy. To znaczy on wie, że może grać i gra z Trumpem i bardzo skutecznie gra, co pokazało wciągnięcie Stanów Zjednoczonych w wojnę w Iranie.
Do podcastu na YouTubie takie narracje się nadają, ale nie do uprawiania polityki. W sumie Zełenski w tym swoim gadaniu był tak samo żałosny jak Trump, któremu przerabiano grafiki z Jezusem. I tak samo nieskuteczny jak Trump. I zgoda, jeśli chodzi o ten komponent marketingowy, który przestał działać, ale tutaj zupełnie się nie zgadzam z tym, że Zeleński jest nieskuteczny. To znaczy, biorąc pod uwagę oczywistą porażkę, jaką było to spotkanie w Białym Domu, no ale jeśli chodzi o kwestię, wykorzystanie kwestie wojny w Iranie, zawarcie wielomilionowych kontraktów. Tego jeszcze nie wiemy, co jest w umowach. To są, na razie to jest PR. To jest przekaz. Przez zapowiedzi, to tu zgoda. Natomiast jakaś samodzielność też Ukrainy, którą widzimy szczególnie teraz, kiedy ten front niemal już zupełnie stanął, no mam wrażenie, że Zełenski jest skuteczny.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Parafianowicz i Bodziony omawiają relacje polsko-ukraińskie i rolę Amerykanów w kontekście bezpieczeństwa Europy.
Parafianowicz analizuje strategię bezpieczeństwa Polski i jej zależność od Amerykanów, podkreślając naiwność polskich polityków.
Parafianowicz omawia zmiany w relacjach polsko-amerykańskich, podkreślając niewielkie znaczenie Amerykanów w sytuacji wojskowej.
Parafianowicz i Bodziony omawiają polityczny spor i jego wpływ na bezpieczeństwo Polski, podkreślając niewielkie znaczenie relacji polsko-amerykańskich.
Parafianowicz omawia relacje polsko-amerykańskie, podkreślając niewielkie znaczenie Amerykanów w sytuacji wojskowej i politycznej.
Parafianowicz omawia wyzwania dla polskiej klas politycznej, podkreślając niewielkie znaczenie relacji polsko-amerykańskich.
Parafianowicz i Bodziony kontynuują rozmowę o relacjach polsko-amerykańskich, podkreślając niewielkie znaczenie Amerykanów w sytuacji wojskowej i politycznej.
Parafianowicz analizuje portret Zełenskiego, podkreślając jego rolę w polityce Ukrainy i jego wpływ na bezpieczeństwo Polski.
Rozmówca cytuje fragment książki, podkreślając, że Zełenski ocalił państwo, co daje mu poczucie niezniszczalności.
Rozmówca porównuje Zełenskiego do Netanyahua i Trumpa, podkreślając jego zdolność do gry z partnerami zachodnimi. Dyskusja na temat jego roli jako zbawcy narodu i skoncentrowanej władzy.
Rozmowa kontynuuje temat zwątpienia w relacjach polsko-amerykańskich, podkreślając brak zaufania i niezrozumienie stron.
Rozmowa skupia się na negatywnych scenariuszach dla Ukrainy i polsko-ukraińskich relacji, w tym utrzymywaniu głębokiej niestabilności, chaosu politycznego i upadku Ukrainy.
Parafianowicz opisuje zmiany w swoich poglądach na Ukrainę i Polskę, w tym ewolucję z przekonania o trzymaniu Ukrainy na polskie elity do zrozumienia współzależności.
serdecznie polecamy raz jeszcze Kłopot z Zełenskim wydawnictwem Czerwone i Czarne
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„serdecznie polecamy raz jeszcze Kłopot z Zełenskim wydawnictwem Czerwone i Czarne"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak powinna wyglądać polska strategia wobec Ukrainy po czterech latach wojny? W najnowszym odcinku podcastu Jakub Bodziony rozmawia ze Zbigniewem Parafianowiczem – autorem książki „Kłopot z Zełenskim” – o granicach wsparcia dla Ukrainy, pragmatycznej pomocy w przedłużającym się konflikcie oraz o bezpieczeństwie Polski i regionu. Dyskusja obejmuje sytuację na froncie, kwestie dronów nad Polską, korupcję w Ukrainie i możliwy przełom w wojnie, a także znaczenie stabilnej Ukrainy dla polskich interesów strategicznych.