Jerzyk, żywa maszyna latająca
O podniebnym życiu jerzyków opowiada Mariusz Grzeniewski, ornitolog, obrączkarz, specjalizujący się w czynnej ochronie ptaków. Jak zbudowane są jerzyki i czym różnią się od trochę podobnych jaskółek? Z czego zbudowane są ich gniazda? Czym się żywią? W jaki sposób młode jerzyki przygotowują się do pierwszego lotu? Jak powinien wyglądać komfortowy apartament dla jerzyka?
A to znaczy, że lubią wracać w te same miejsca. Tak więc wiele Jerzyków za oknem to nasi starzy znajomi. Żeby wprowadzić nas w nastrój rozmowy, posłuchamy ich ostrego, wibrującego, a może nawet świdrującego głosu. Naszym gościem będzie dzisiaj Mariusz Grzeniewski, ornitolog i obrączkarz, który zajmuje się wykonywaniem nadzorów i opinii przyrodniczych, w przeszłości związany z Towarzystwem Przyrodniczym Bocian.
Jego specjalnością są ptaki miejskie, jest współorganizatorem Bielańskiego Dnia Ptaków, corocznej imprezy organizowanej w jednej z dzielnic Warszawy. Dzisiaj w Księstwie Ptaków gości Mariusz Grzeniewski. Cześć, dzień dobry. Cześć Staszku, dzień dobry Państwu. Jaki był pierwszy ptak, który zwrócił twoją uwagę i czy był to Jerzyk? To bardzo trudne pytanie i nie był to na pewno Jerzyk, ponieważ jeszcze wtedy, kiedy w ogóle ptaki zwróciły moją uwagę, czyli gdzieś w ogóle w podstawówce, w początkowych klasach, na pewno nie patrzyłem wysoko w niebo, a raczej chodziłem po łąkach i tam pierwsze takie kroki przyrodnicze swoje stawiałem, więc raczej to były takie typowo łąk, pól, jakieś bażanty, kuropatwy, skowronki, ale na pewno nie były to Jerzyki, a na pewno wtedy nie wiedziałem, że Jerzyk jest Jerzykiem.
I tutaj mamy taki po prostu zgrzyt, że ptaki typowo miejskie liczymy poza miastem. Więc faktycznie populacja Jerzyka wydaje się na dobrym poziomie i tutaj wydaje się, że nie ma jakiegoś większego zagrożenia. Bo tych jeżyków naprawdę jest bardzo dużo, ale myślę, że jeżeli nadal będzie postępowała termomodernizacja z taką intensywnością, no to tu może być za kilka lat pewien problem, podobny zresztą jak jest już w wielu krajach europejskich. Musimy też pamiętać, że nowo powstałe budynki już niestety, ale nie mają dla ptaków dogodnych miejsc. One są tak szczelne, tak skonstruowane, tak zaprojektowane, że w tych nowych budynkach Bez dodatkowych czynników ze strony człowieka, czyli montowania sztucznych schronień, ptaki nie znajdą tam dla siebie po prostu miejsca.
Są czy nie są? No niestety, ale jeżyki nie są spogrewnione z jaskółkami. Powiedziałbym, że są bardziej spogrewnione z kolibrami niż z jaskółkami. Przede wszystkim jeżyki nie są ptakami śpiewającymi, a jaskółki do tej grupy ptaków należą. Ale prawdą jest, że pierwszy taki odruch i pierwsza myśl, jak widzimy jeżyka, to jest, o leci jaskółka. I wielokrotnie, kiedy prowadziłem jakieś spacery przyrodnicze i pokazywałem osobom uczestniczącym, o zobaczcie jeżyki, jakie jeżyki, przecież to są jaskółki. No i tak wszyscy to zapamiętują. Jerzyk jest bardzo charakterystyczny w locie, to znaczy charakterystyczny. Jest to ciemny ptak, tak samo jak jaskółka. Na pierwszy rzut oka jest ciemna.
Ma wąskie, długie skrzydła i rozwidlony ogon. No i wszystko się, jakbyśmy tak popatrzyli, to i jaskółka i Jerzyk wyglądają tak samo. No ale jak się przyjrzymy trochę bliżej, no to jednak te różnice są zauważalne. Jaskółka jest od spodu jasna, oknówka wręcz biała. Dymówka również ma biały spód. Dłuższy dymówka ma jeszcze dłuższy rozwidlony ogon. Te sterówki skrajne są bardzo długie. A Jerzyk jest cały ciemny. Oczywiście jakbyśmy go wzięli w rękę, to on nie jest czarny. Nam się na niebie widziało jej czarny, ale on jest taki ciemnobrązowy, bym powiedział. I niedostrzegalna w zasadzie w locie jeszcze na podgardu biała plama. No tak, bo ty masz ten rzadki przywilej, że oglądasz je z bardzo bliska, kiedy je obrączkujesz, a zwykle kiedy je obserwujemy, to są gdzieś albo bardzo wysoko, albo wysoko na niebie i tylko widzimy tą sylwetkę, prawda, sierpowatą, charakterystyczną.
A czy to jest prawda, że Jerzyk, który spadnie z jakiegoś powodu na ziemię, nie jest w stanie z niej wystartować? Mówiłeś, że jest pokrewniony z kolibrami. Ma bardzo krótkie łapki, z których nie potrafi się za bardzo odbijać, tak jak wróbel, czy kos, czy wiele ptaków, które znamy, więc czy rzeczywiście to jest taka sytuacja, z której on sam nie potrafi się wykaraskać? Jerzyki mają bardzo zredukowane te łapki. Co ciekawe, w przeciwieństwie do innych ptaków, wszystkie cztery palce mają skierowane do przodu. To jest bardzo istotne dla nich i to jest ich przystosowanie do czepiania się powierzchni pionowych. Dzięki temu, że mają wszystkie palce skierowane do przodu,
Idealnie mogą się czepiać w powierzchni pionowych, ale niestety nie mogą siadać na gałęzi, bo nie mają tego palca wstecznego, którym mogą po prostu tą gałąź sobie objąć i dlatego jest tu problem. Jeżeli chodzi oczywiście o to startowanie z ziemi, jeżeli Jerzyk jest zdrowy, jest dorosły i nie wpadnie w jakąś głęboką trawę, czyli jest to jakaś płaska powierzchnia i on widzi jak gdyby wszystko na poziomie swoich oczu, To jest w stanie wystartować, pod warunkiem, że jest to ptak zdrowy. Młode jeżyki z tym mają większy problem, no bo są jeszcze mniej doświadczone, na pewno słabsze, bo musimy pamiętać, że jeżyki, które wylatują z gniazd, to one już tam nigdy jak gdyby nie wrócą, to znaczy nie wracają w tym samym sezonie, na pewno już do gniazd nie wracają, tylko już cały czas są w locie.
I one są dużo słabsze. Zanim te mięśnie będą na tyle rozwinięte i na tyle silne, żeby mogły dorównać tym dorosłym jeżykom, no to chwilę to na pewno musi potrwać. Więc taki jeżyk na pewno młody będzie miał większą trudność. Ale dorosły, zdrowy jeżyk może wystartować sam bez problemu z ziemi pod warunkiem, że nie ma wysokich przeszkód. No właśnie, mówiłeś o tych czterech palcach, to są takie palce wspinacza, prawda? Słyszałem tylko o tym, że Jerzyk ma jakiś legendarnie mocny ścisk w tych małych łapach. Czy potwierdzasz, czy poczułeś to na swoich palcach na przykład? Tak, mogę to potwierdzić. Wielokrotnie zostałem doświadczony. Jerzyk ma niby małe łapki, ale ma długie pazury. Te pazury są zgięte dosyć mocno i mam wrażenie trzymając, ponieważ jak wiesz, też zajmuję się pustułkami, więc mam też do czynienia z ptakami drapieżynymi,
To mam wrażenie, że czasami ten uchwyt jeżyka jest dużo silniejszy od tego uchwytu ptaka drapieżnego, który również używa przecież łap i pazurów do chwytania zdobyczy pokarmu. To jest bardzo silne, ale rozumiem to, no bo to jest potrzebne właśnie tego chwytu do pionowych powierzchni, co też powoduje niestety, że jeżyki są w pewnym sensie drapieżnikami, jak ja to nazywam czasami, bardzo rzadko, ale zdarza mi się to. Ponieważ raz, że nie tolerują obecności w bardzo bliskim sąsiedztwie swoich braci i siózy być może i jeżeli taki Jerzyk obcy dostanie się do gniazda... A, czyli po prostu na inne Jerzyki, masz na myśli inne Jerzyki, rozumiem? Może źle to zabrzmiało, ale chodzi mi o inne jeżyki. Nie tolerują po prostu osobników tego samego gatunku, jeżeli to nie jest partner i po prostu dochodzi bardzo często do bujek, które polegają na tym, że jeżyki się szczepiają pazurami i tkwią w takim szczepieniu i to może trwać nawet wiele godzin, a może nawet skończyć się śmiercią albo jednego, albo dwóch ptaków.
Było dokładnie widać, że zostały zaciśnięte I przynajmniej każdy z nich miał po dwa albo trzy po prostu takie dziury miał widoczne od zaciśnięcia pozorami. Więc też ewidentnie jeżyki brały w tym udział. I cały lęk stracony. Rozumiem, że no tak, no nie żyły po prostu. To przykre, jeżyki tak nam się miło kojarzą, ale widać każdy ma jakąś swoją ciemniejszą stronę. To prawda. W pewnym sensie. Jak to jest z tym lotem u Jerzyków? Zawsze się mówi, że Jerzyki są takimi wybitnymi lotnikami. Z czego to wynika i co sprawia, że Jerzyk jest właśnie taką wspaniałą maszyną latającą? Dobrze to powiedziałeś. Maszyną latającą. Bardzo mi się to podoba. Niektórzy jeżyki porównują do samolotów, takich z prędkością dźwięków, które latają, bo faktycznie ten lot jest bardzo szybki.
W locie takim spadającym, pikującym, powiedzmy, jeżeli możemy tak to nazwać, jeżyk może osiągnąć nawet 200 km na godzinę, więc wydaje się to bardzo, bardzo szybko. Jerzyki musiały rozwinąć też, jak gdyby, taką zdolność, ponieważ odżywiają się tylko owadami chwytanymi w locie. I większość swojego życia, co ważne i to trzeba powiedzieć, spędzają po prostu w locie. Robią tam dosłownie wszystko, od jedzenia, przez picie, również kopulacje, ale również, co ciekawe, sen. Więc ten lot to po prostu jest ich życiem. I one są, można powiedzieć, takimi Królami przestworzy. Dla mnie, ja je tak traktuję i zawsze wyczekuję tych jeżyków i czekamy na pierwsze ich dźwięki, które też mogą je charakteryzować i odróżnić właśnie od jaskółek.
I te loty socjalne bardzo ciekawe, kiedy grupa jeżyków, kilkudziesięciu nawet ptaków zatacza koła wokół kolonii czy wokół budynków. Księstwo Ptaków to ptaki, które żyją cały czas krzycząc, więc te dźwięki odbijają się jeszcze dodatkowo od tych budynków, co je jakby wzmaga i są jeszcze głośniejsze. To są bardzo zwrotne ptaki. Potrafią w ułamku sekundy zawrócić, potrafią przekręcić się do góry nogami, a głowa na przykład pozostaje cały czas na tym samym poziomie. Czyli mają taki żyroskop jakby, tak? Mają coś takiego jak żyroskop właśnie. Jest wiele takich zdjęć właśnie Jerzyków, które są przekręcone do góry nogami, głowa jest w tym samym miejscu czy na bok. Naprawdę to są wyjątkowi lotnicy. Ja uważam ich za wybitnych w tej dziedzinie i nie mają sobie równych.
Czy to jest ich jedyne spotkanie w życiu, czy właśnie nie? No bo wspomnieliśmy, że to są ptaki konserwatywne na początku. Czy to też się przekłada na ich życie rodzinne jakoś? Bardzo się przekłada. Jerzyki są bardzo konserwatywne i to jest bardzo ważne właśnie też w kontekście tych prac remontowych i niszczenia tych siedlisk. Jerzyki wracają w to samo miejsce do momentu, kiedy ono jest. Wracają w tych samych parach, ale To nie do końca tak jest. Zdarza się i z moich kilkunastoletnich obserwacji i kontroli budek jerzykowych, wynika, że zdarza się, rzadko, ale zdarza się, że te ptaki się zamieniają. Są w obrębie jednej jak gdyby kolonii, bo trzeba powiedzieć też, że to są ptaki, które gniazdują w koloniach.
Dziś przeczytałem, że jeżyki zbierają materiał gniazdowy w locie nawet, no bo rozmawialiśmy o tym, że one właściwie nie siadają, bo nawet nie mają za bardzo jak. Z czego są te gniazda zrobione, Jerzyków? Jerzyki wszystko, co zbierają, co jest później znajdowane w gnieździe, pochodzi z tego, co zabrały w locie. Chyba, że przejmują gniazdo innych gatunków. W gniazdach Jerzyków możemy znaleźć przede wszystkim ździbła trawy, puchtopolii, Niestety w miastach czasami zdarzają się również folie, czyli taki materiał pochodzenia antropogenicznego, którego nie chcemy w gniazdach, bo może powodować później na przykład to, że ptaki zaplątują się, szczególnie właśnie młode i albo nie wylatują z gniazd w ogóle, albo dochodzi do amputacji, po prostu kończy.
I takie jeżyki też znajdowałem. Żeby tak to wyjaśnić, po prostu żyłka oplątuje się na przykład, czy właśnie taka folia wokół nogi i nie da się jej jakby rozerwać. Z trawami jest pewnie łatwiej, tak? To o to chodzi. No, Jerzyk jest bardzo ruchliwy, to musimy sobie powiedzieć. Nawet w nocy, kiedy patrzymy, mając dostęp do jakiegoś transmisji online z gniazda Jerzykowego, patrzymy w nocy, to on się non stop kręci. On rzadko zasypia na dłużej niż kilkanaście minut. On wiecznie jest w ruchu. A to się drapia, a to się obraca, a to podchodzi do wyjścia z budki, a to wraca na gniazdo. Więc po prostu podczas tego, Może się tak zdarzyć, że taka folia się w jakiś sposób zaplącze, zawiąże, ale to się również dzieje ze źdźbłami traw.
One również tak mogą powodować i miałem taki przypadek Jerzyka, który właśnie był zaplątany w trawę. Która się zaplątała. Nie powiedziałem ważnej rzeczy. Przede wszystkim, jeżyki budują gniazdo też z piór. I bardzo często są takie gniazda, które są tylko z piór. I to jest bardzo ciekawy widok. I co ważne, te wszystkie materiały są sklejone ze sobą śliną. Bo jeżyk buduje gniazdo i ta budowa trwa dosyć długo, no bo w związku z tym, że on musi wszystko złapać w locie, No to, to trochę trwa. Często jest tak, że jaja są składane w zasadzie na gołej desce. Przykładowo tu myślę o budce lęgowej. A wokół jest tylko taki okrągły, taki pierścień zrobiony właśnie z wylepionych jakiś tam piórek czy traw. I to podczas wysiadywania i tego okresu całego lądowego powstaje dopiero dalej gniazdo.
Jerzyki są w stanie przy tym szybkim locie, zarówno swoim, jak i tej pszczoły, rozpoznać, czy to jest właśnie pszczoła, czy to jest truteń. I unikają np. owadów żądlących. To jest bardzo, bardzo ciekawe i nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić, jak przy takiej prędkości można to rozpoznać, ale jerzyki to robią. Te komary, które nierzyki łapią i one niewątpliwie są, jest to niewielki ułamek procenta, ale jest, to prawdopodobnie są komary, które zostały zassane prądami ciepłego powietrza po prostu z nadziemi. Jak wiemy komary są związane z ssakami, bo odżywiają się po prostu krwią, więc są nisko, a prądy ciepłego powietrza mogą je wynieść nawet na wiele tysięcy metrów, To potrafią takiego wielkiego chrabąszcza złapać i zjeść?
Tak, łapią też te chrabąszcze, były przynoszone, ja widziałem to, przynoszone po prostu były i w budkach później je znajdowałem. Jerzyki, co ciekawe, jak one jeszcze nie mają młodych, czyli nie karmią młodych, no to co złapią, zjadają na bieżąco, ale potem, kiedy są już młode i karmią młody, to zbierają pokarm w gardle, w formie takiej kuli. I czasami jest tak, że one to po prostu, zdarza się tak, że wyplują gdzieś obok, a nie nakarmią młodych i później właśnie dzięki temu możemy to zobaczyć, co tam jest. Powiedziałeś, że jeżyki żywią się owadami i dieta jest wyłącznie owadzia. Muszą się jakoś pozbywać tych wszystkich pancerzyków. Jak one to robią? No bo nie są w stanie strawić. Chyba, nie wiem, czy jest jakiś organizm, który trawi tą chitynę?
Tutaj jest po prostu z boku. Także Jerzyk wchodzący ma dużo jeszcze komorę, jak gdyby taką, gdzie może się właśnie schryć i tam go nikt, żaden drapieżnik nie wyciągnął. Mówisz o takim idealnym mieszkaniu, takim komfortowym apartamencie, a wspomniałeś, że przecież jeżyki zajmują miejsca pod parapetami, w jakichś niemożliwych zupełnie dziurach. Jak te młode ptaki uczą się latać, no bo to nie są ptaki, które Po wylocie z gniazda siądą sobie na trawie i będą tam wołać rodziców, jak to robią na przykład kwiczoły czy kosy. Jak się odbywa ten trening młodego Jerzyka? Jak on się przyucza do tego pierwszego lotu? Czasami są to miejsca gniazdowania wielkości pięści, czyli ptak dorosły, który ma długość ciała około 17 cm i wyobraźmy sobie rozpięty skrzydeł 40 cm, mieści się w takim miejscu, to znaczy on tam wchodzi i nawet nie ma możliwości obrócenia się.
I wyobraźmy sobie, że Jerzyk składa trzy jaja w odstępach co drugi dzień po prostu. Wysiaduje te jaja w takiej pozycji. Wykluwają się pisklęta, on je karmi, one rosną i mamy trzy ptaki nagle w takiej małej przestrzeni. Te ptaki nie mają możliwości rozpostarcia skrzydeł, a jednak im się to udaje. Ćwiczenie skrzydeł polega na czymś takim jak gdyby robienie pompek. To znaczy te ptaki się wspierają na skrzydłach i opuszczają. I w ten sposób ćwiczą jak gdyby swoje skrzydła. I one nie mają możliwości, że nastąpi jakaś pomyłka przy wylocie. Te jeżyki po prostu mają swój pierwszy lot i koniec. One wylatują i są w pełni gotowe i totalnie niezależnie od rodziców. Rodzice nie karmią tych młodych, tu właśnie nie mówimy o podlotach, że większość ptaków wylatuje z gniazd i jeszcze są podlotami i są karmione przez dorosłe osobniki, przez rodziców, a tutaj ten ptak wylatuje raz, a dobrze i jest całkowicie niezależny.
Są, przynajmniej jeden ma obrączkę, więc jest nadzieja na to, że to jest któryś z ptaków, który był również w zeszłym roku. W zeszłym roku były obydwa ptaki zaobrączkowane. Wspaniale, gratuluję i zachęcamy do oglądania Jerzyków Mariusza na jego profilu na YouTubie, tak? Tak, profil na YouTubie Mariusz Grzeniewski. Dziękuję ci bardzo za rozmowę. Dziękuję bardzo. Dziękuję również za zaproszenie do studia. Program wydawał Michał Margański. Żegnam się z Państwem Stanisław Ubieński. Słyszymy się za dwa tygodnie.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Stanisław Łubieński przedstawia gościa programu, ornitologa Mariusza Grzeniewskiego, który zajmuje się ptakami miejskimi i specjalizuje się w Jerzykach.
Mariusz Grzeniewski opisuje swoje pierwsze zainteresowanie ptakami w podstawówce i powtarza, że nie zwracał uwagi na Jerzyki wtedy.
Grzeniewski opisuje swoją pracę nad ptakami gniazdującymi w budynkach, wynikającą z termomodernizacji budynków, i opisuje proces wykonywania ekspertiz ornitologicznych.
Grzeniewski omawia obecność obowiązkowych ekspertiz ornitologicznych w Warszawie i na poziomie Polski, podkreślając rolę organizacji takich jak Towarzystwo Przyrodniczym Bocian.
Grzeniewski opisuje rola jeżyków w miastach, podkreślając, że większość jeżyków gniazduje w miastach, szczególnie w wysokich budynkach.
Grzeniewski omawia badania na jeżyków i ich populację, podkreślając, że większość jeżyków gniazduje w miastach i jest bardzo liczna.
Grzeniewski opisuje charakterystykę i lot Jerzyków, podkreślając ich zdolność do szybkiego lotu i kopulacji w locie.
Grzeniewski omawia zwrotność i życie rodzinne jeżyków, podkreślając, że jeżyki gniazdują w koloniach i często się zamieniają.
Grzeniewski opisuje budowę gniazda jeżyków, podkreślając, że gniazda są zbudowane z piór i traw, a materiały są sklejane ze sobą śliną.
Grzeniewski opisuje dietę jeżyków, podkreślając, że żywią się owadami, w tym komarami, i opisuje proces zjedzenia owadów przez młode jeżyki.
Grzeniewski omawia zakłady i utrzymanie gniazda jeżyków, podkreślając, że gniazda powinny być wykonane z drewna suszonego i spełniać określone wymiary.
Rozmówca opisuje proces ćwiczenia skrzydeł u młodych jeżyków, które nie mają możliwości rozpostarcia skrzydeł i ćwiczą je poprzez czynienie pompek.
Rozmówca opowiada o swoich jeżykach na balkonie, którzy wrócili i mogą być obserwowani na jego kanale YouTube.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.