Mentionsy Mentionsy
Ks. Piotr Pawlukiewicz
Ks. Piotr Pawlukiewicz

Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jak rozmawiać z Bogiem

29.03.2023 ·33 min 33 s · 2 rozdziały

Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jak rozmawiać z Bogiem

3:24 · Ewangelia według św. Jana 11

Pan z Wami. Słowa Ewangelii według świętego Jana. Zbliżała się pora Paschy Żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas porządziwszy sobie bicz ze sznurków, Powyrzucał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł – weźcie to stąd, a nie róbcie z domu ojca mego targowiska. Uczniowie jego przypomnieli sobie, że napisano – gorliwość o dom twój pożera mnie.

W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego, jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? Jezus dał im taką odpowiedź, zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo. Powiedzieli do Niego Żydzi, 46 lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni? On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział i uwierzyli pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym wielu uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zwierzał się im, bo dobrze wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku.

Drodzy bracia i siostry, wielu ludzi wplątało się w perfekcjonizm, wielu ludzi nawet, którzy zachowują przykazania, wplątało się w pychę o to, jaki jestem porządny. Pamiętajcie co mówił ks. Aleksander Federowicz, to są szokujące słowa, często do głowy przychodzą. Lepiej człowiekowi wpaść w grzechy ciężkie niż w pychę. Pijak prędzej się nawróci niż pyszny człowiek, który porządnie chodzi do kościoła, ale właśnie zrobił z serca swojego targowisko i z Panem Bogiem i sprzedaje Panu Bogu, czy zwraca jakieś czeki, czy kwity, czy kredyty z nadwiązką taką samozadowolenia. W tym tygodniu uderzyła mnie jedna rzecz. Do Jezusa przychodzili ludzie, którzy zachowywali przykazania latami.

Być może ktoś jest taki w Kościele. Ja bardzo bym się nie zdziwił. Kto czci ojca i matkę, nie cudzołoży, nie kradnie, nie zabija, dzień święty święci. Być może ktoś jest taki w Kościele. I do Jezusa przychodzili tacy ludzie. Pamiętacie bogatego młodzieńca? Panie, oto ja wszystkie te przykazania zachowuję od młodości. I co było charakterystyczne dla tych ludzi? Nie jeden, tam jeszcze jeden też przyszedł człowiek, który musiał przed Chrystusem przykazania recytować. Byli smutni. My nieraz mówimy Boże, żebym ja nie grzeszył, żebym nie zdradzał żony, żebym nie popełniał grzechów przeciwko czystości, żebym szanował Ojca, żebym nie kłamał, to ja bym był szczęśliwy. Nie.

Zachowywanie przykazań, nawet bardzo solidne, Nie daje człowiekowi szczęścia. To jest dopiero początek drogi. To jest dopiero otwarcie furtki. Pamiętacie, co powiedział Jezus do tego bogatego młodzieńca, kiedy on mu powiedział, Panie, wszystkie przykazania zachowuję od młodości? Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością. Ale czy Jezus spojrzał na niego z miłością za to, że on zachowuje przykazania? Nie. Jezus spojrzał na niego z miłością ze względu na zdanie, które powiedział potem. Jak to było, pamiętacie? Młodzieniec mówi, oto Panie, wszystkie przykazania zachowuję od młodości. Jezus spojrzał na niego z miłością i powiedział, sprzedaj wszystko co masz, rozdaj ubogim i chodź za mną. O co chodziło?

Jak ci leci? Dobrze się czujesz? To jest najgorsze co dla mnie. My chcemy coś znaczyć, my chcemy być ważni, my chcemy być kochani, podziwiani, wysłuchiwani, żeby moje sprawy kogoś zainteresowały, żebym ja kogoś zainteresował. I gromadzimy pieniądze. Studiujemy często dlatego, żeby coś znaczyć. Dziewczyny dbają o swoją urodę, żeby ktoś się na mnie z zachwytem spojrzał. Chłopcy się popisują. Kłamią, kręcą, upijają się, no przepraszam, różne rzeczy robimy, szalone rzeczy robimy, żeby być jakoś ważnym. I Jezus teraz widzi, że ten człowiek, ten bogaty młodzieniec zgromadził sobie, żeby być ważnym, żeby być kimś, nawet zachowywanie przykazań, ale miał też jeszcze inne rzeczy.

I teraz Jezus chce go z tego wyzwolić i spojrzał na niego z miłością. Jesteś dla mnie bardzo ważny i uważaj, uwierz w to i sprzedaj te wszystkie podróby, których żeś sobie nagromadził całe piwnice i sejfy, bo ci są niepotrzebne, ja cię będę kochał bez tego. Ale on wolał podróby od szczerej miłości Jezusa. To jest nasza tragedia, to jest nasza tragedia, że my wolimy podróbki od szczerej miłości Pana Boga. Wolimy jak nas ktoś oszukuje, kręci, zwodzi, I gromadzimy majątek, wykształcenie, porządność, religijność, a to nigdy nie zaspokoi głodu. Czym więc jest religia, jeśli nie jest zachowywaniem przykazań i gromadzeniem tych pseudo-skarbów?

I Pan Bóg nam całe życie mówi, słuchaj, pokochaj mnie. Panie Boże, jeszcze tylko popracuj nad przykazaniem, nie cudzołóż. Ale no dobrze, ale porozmawiaj ze mną, spójrzmy się w oczy. Jeszcze tylko poprawię swoją pozycję na uczelni przez pewien projekt bardzo ciekawy, który w tej chwili mi przychodzi do głowy. I my nie mamy czasu z Panem Bogiem usiąść, bo tak Go chcemy przyjąć w gościnie. Tak Go chcemy przyjąć we wspaniałej gościnie. Pamiętacie, kto wszedł w pewnym sensie, można tak powiedzieć, w najgłębszą relację z Jezusem? Kto się do Jezusa w całej Biblii najbardziej bezpośrednio odezwał? Kto do Jezusa powiedział per ty, bez dodatków? Jezu! Jakby brudzia wypili. Jezu! Kto? Łotr na krzyżu. Ten już miał wszystko w nosie.

Raczej nie planował drugiego fakultetu z filologii angielskiej. Nie zamierzał rozkręcić małego interesu pod Jerozolimą. Nie zamierzał wygłosić odczytu na krzyżu Jezus, a zbawienie świata. Stać go było na jedno. Widział, że oddech się kończy. Jezu! Wspomnij na mnie, gdy będziesz w swoim królestwie. I Pan Bóg czeka od Ciebie i ode mnie na takie Jezu od wielu lat. Niektórzy mówili Jezu, Synu Dawida, a On walnął prosto tylko krótkie imię Jezu. Wszedł w tak głęboką relację duchową z Jezusem. I natychmiast usłyszał, nieważne czy żeś zachowywał przykazania, dzisiaj będziesz ze mną w raju, wszedłeś w relację. Wszedłeś w relację. W Ewangelii widzimy Jezusa zdenerwowanego jak nigdy.

Będzie czysta liturgia, czysty Chrystus, czysta ofiara. W konfesjonale siedzą księża, którzy mogą was oczyścić z najcięższych grzechów. Świątynia jest miejscem czystym, powrotu czystego do Boga i oni zepsuli, Żydzi popsuli tą właśnie czystość świątyni. To tak jakby była na wyspie jedyna studnia, jest jakaś wyspa, żyją ludzie, mają jedyną studnię i tą jedyną studnię ktoś zatruł. To, żeby drzewo zrąbał, ale drzew są tysiące. To, żeby kamień wrzucił do wody, skał są setki, ale jedyną studnię zatruć. Tak jakby była ostatnia butelka lekarstwa, Którą tam po kropli się daje chorym i ktoś by tą butelkę stłukł. I dlatego Jezus wiedział, że nie oczyści wszystkiego chodząc po ziemi, ale świątynię, jakby miejsce, drogę ucieczki przeciwpożarowej gdzieś zastawić, to musi być drożne.

Świątynia musi być drożna. Świątynie przerabiano w historii świata na muzea, sale koncertowe, restauracje, składy, mebli. U św. Augustyna na Nowolipkach była stajnia dla koni, Niemcy zrobili. Ale my właśnie najczęściej czynimy ze świątyni targowisko. Jezus powiedział, nie róbcie targowiska. Handlujemy z Bogiem, z ludźmi, chcemy kupić ten substytut miłości. Niczego Jezus biczem nie bronił, tylko świątyni. Tylko tego miejsca czystej modlitwy. I chciałbym kilka słów poświęcić modlitwie w Wielkim Poście. Drodzy bracie i siostry, czy ktoś z was powiedział kiedyś, trudno się modlić? O, modlić się, hu, to nie jest proste. Myślę, że nie.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.