Sceny zbrodni: #159. Bestie z Gostynina
Ośrodek dla bestii w Gostyninie i kontrowersje z nim związane. Janina S. Jedyna kobieta wśród 90-u bestii. Henryk Kukuła - Monstrum z Chorzowa. Brutalny morderca, który zbyt wiele razy wymykał się systemowi sprawiedliwości.
Wśród dzieciaków z osiedla wypatrzył nerwowo uśmiechającego się chłopaka. Był najstarszy z tej gromadki. Zawołał go do siebie i od razu zapytał. Dlaczego to zrobiłeś? Nastolatek odpowiedział. Schowaliśmy się w piwnicy. Bałem się, że zacznie krzyczeć. Nic złego nie chciałem zrobić. Tym chłopakiem był 14-letni Henryk Kukuła. Inspektor trafił w dziesiątkę. Młodociany morderca już po chwili demonstrował, jak doszło do tego zabójstwa. Nastoletni zabójca trafił do placówki wychowawczej w Krupskim Młynie. Z perspektywy czasu zastanawia, jak do tego w ogóle doszło. W placówce nie mogły przebywać osoby skazane za morderstwo. Dodatkowo to nie był zakład zamknięty.
Henryk wychodził na rozmaite przepustki, na których z kolegami z tak zwanego klubu zanurzał się w pornografii i innych niemoralnych rozrywkach. W placówce niespełna osiemnastoletni Kukuła zaprzyjaźnił się z Radkiem, synem jednego z wychowawców. Pewnego dnia koledzy zaplanowali ucieczkę z poprawczaka. 10 stycznia poza terenem ośrodka między znajomymi dochodzi do bójki. Starszy o 9 lat Henryk skatował na śmierć bezbrodnego chłopca. Dziecku pękł przedsionek serca. Po wszystkim przestępca dokonał gwałtu. Ciało znaleziono w pobliskim lesie. Ustalenie sprawcy tej masakry nie było trudne. Podwójny już wtedy morderca został zatrzymany w kuchni poprawczaka, gdzie zupełnie bez nerwów obierał ziemniaki.
W 1985 roku za tę okrutną zbrodnię Henryk Kokuła został skazany na 15 lat więzienia. Okrutny przestępca swój wyrok miał odsiadywać w zakładzie karnym w Rawiczu. Niestety to nie koniec wstrząsających faktów w tej sprawie. Można znaleźć informację, że w zakładzie karnym chwalił się zabójstwem 9-latka, o którym mówiliśmy. Za kratami nie czekał go najlepszy los. Był bity, był także wykorzystywany przez osadzonych. Jednak do bestialskiego zabójcy znów uśmiechnęło się szczęście. W 1989 roku władze ogłaszają amnestię, w wyniku czego wyrok Henryka skrócono do 10 lat. I to właśnie z tej samej amnestii skorzystał ten, o którym wspominaliśmy już kilkukrotnie, Mariusz Trynkiewicz.
Mężczyzna dostrzegł na szkicu chłopaka, który zazwyczaj wysiada na przystanku w Chorzowie. Co więcej, przewozi czasami bukiety kwiatów. Policjanci szybko przypomnieli sobie, że właśnie z Chorzowa pochodził niebezpieczny Henryk Kukuła, który zaledwie trzy miesiące wcześniej warunkowo wyszedł z więzienia. Mordercę aresztowano w Borowej Wsi, gdzie pracował na budowie. Podczas wizji lokalnej dokładnie opisał dramatyczne wydarzenia. Jak powiedział, wszystko zaczęło się, gdy chłopcy oddalili się za potrzebą.
Był bardzo nerwowy. Raz się uśmiechał, za chwilę obgryzał paznokcie. Wspominał, że padł ofiarą gwałtu w poprzednim więzieniu. Jednocześnie opowiadał o napadach, o których wcześniej śledczy nie słyszeli. Ile w tych opowieściach było prawdy? Tego nie wiemy. Sąd uznał, że mężczyzna popełnił podwójne morderstwo w warunkach ograniczonej poczytalności. Wyrok? 25 lat więzienia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Ale finalnie trafił do zakładu karnego w Rzeszowie, na oddział terapeutyczny. Dodatkowo do kary doliczono prawie 4 lata z poprzedniego wyroku, kiedy to został warunkowo zwolniony. Za kratami Kukuła zaatakował strażnika, za co został skazany na kolejny rok więzienia. Mężczyzna na wolność miał wyjść w roku 2020.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do kontrowersji wokół ośrodka w Gostyninie i jego funkcjonowania.
Opis funkcjonowania ośrodka i powstania ustawy o bestiach.
Opis historii pacjentki i jej przebiegu leczenia.
Opis przestępstw i przebiegu śledztwa w przypadku Henryka Kukule.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.