Dostawy tego surowca rosyjski Gazprom najpierw ograniczał, a w końcu wstrzymał, choć Kiszyniów regulował na czas wszystkie rachunki. Mołdawia musiała szukać surowca gdzie indziej. I to nagle, a to wywindowało jego ceny. Dlatego prezydent Mołdawii Maja Sandu wprost oskarżyła w lutym Moskwę o chęć obelenie jej rządu, a posłużyć miały do tego właśnie antyrządowe protesty oraz zwożeni z zagranicy najemnicy. Z kolei szef mołdawskiego wywiadu Przekazał, jak przeczytałem, że z ustaleń służb amerykańskich i ukraińskich wynika, że lider organizującej antyrządowy protest partii SOR, Ilan SOR, jest opłacany przez Rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa, FSB, Naddniestrze, Naddniestrzańska Republika Mołdawska, a także Mołdawska Republika Naddniestrza.
Służby rosyjskie mącą w Mołdawii? Takie pytanie zadają autorzy artykułu na portalu Euractiv. Sor, o którym wspominałem wcześniej, ma też obywatelstwo izraelskie, bo urodził się w Tel Awiwie. Zbiegł do Izraela, bo jest oskarżony o organizację największego w historii Mołdawii przekrętu bankowego, który polegał na kradzieży aż miliarda dolarów. Teraz z Izraela wzywa swoich zwolenników do obalenia obecnych władz Mołdawii. A teraz to samo z Rosji powiedział Karamalak. Tylko obalenie tego rządu może przynieść Mołdawii pomyślną przyszłość. Tak napisał w swoich social mediach. Mołdawskie media zwracają uwagę na to, że Karamalak ma wciąż bliskie powiązania z rosyjskimi władzami.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.