No nie. Owszem, pan prezes zbiera owoce. To wszystko się zgadza, ale to są owoce swojej ciężkiej pracy. Tak, gruszki z wierzby zbiera. Chodzi o to, Janusz, żeby rządy pana prezesa doprowadziły do takiego dobrobytu, żeby Niemce do nas przyjeżdżali zarabiać. O to chodziło, on dobrze gadał. Dobrze gadał to i to, że schudłam. Też dobrze gadał, czego ty w ogóle nie zauważyłeś. Ledwo cię musiałam zmusić, żebyś powiedział, że jest to ładne. Bo to jest na dzień i się przyzwyczaiłem, że jesteś wczoraj mniej ciebie jest. No, przyjadą, chcieliby. Wcale ich nie wpuścimy, Janusz. Dadzą reparację, to pogadamy. Janusz, a w ogóle to wstydziłbyś się tak mówić o panu prezesie. W sensie, że jak? No tak jak mówisz. I ta cała, pożal się Boże, marszowa opozycja. Słyszałeś, co Mati powiedział? Co? Pan prezes wyciągnął nas z dziadostwa, które ten ruski Niemiec Tusk nas wpędził.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.